TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Zdobycie atolu Kwajalein

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Pacyfik
Data:
4 lutego 1944
Autor:
Łukasz
Bitwa:
Walki o Wyspy Marshalla
Tagi:
Stany Zjednoczone, Japonia, US Navy, Chester Nimitz

4 lutego 1944 roku o 16.10 dowódca amerykańskiej 7 Dywizji Piechoty gen. mjr Charles Corlett zameldował kontradm. Richmondowi Turnerowi, że na wyspie Kwajalein „ustał wszelki zorganizowany opór”, a żołnierze przystępują do oczyszczania terenu. Trzy dni wcześniej, 1 lutego, ruszył główny desant operacji „Flintlock” na atol Kwajalein w sercu Wysp Marshalla: na południu na wyspę Kwajalein, a na północy na bliźniacze wyspy Roi i Namur, które zdobywała 4 Dywizja Piechoty Morskiej. Roi marines opanowali jeszcze 1 lutego, Namur – w południe 2 lutego. Po zajęciu kilkudziesięciu mniejszych wysepek cały atol uznano za zabezpieczony 7–8 lutego.

Zapis kronikarski z 1 lutego, że marines „oczyszczali” tego dnia Roi i Namur, wymaga uściślenia: 1 lutego był dniem samego szturmu na obie wyspy, a oczyszczanie trwało głównie 2 lutego. Atol Kwajalein bywa też nazywany „największym atolem świata”. Jego laguna, o powierzchni około 2,2 tysiąca km², rzeczywiście należy do największych na Ziemi i wiele opracowań przyznaje mu to pierwszeństwo, ale wynik zależy od przyjętego kryterium (powierzchnia laguny, lądu czy całej struktury rafowej), a ląd 93 wysepek atolu to zaledwie około 16 km². Nie była to też wielka baza floty na miarę Truk – mieściło się tu dowództwo obrony archipelagu, baza wodnosamolotów, lotniska i kotwicowisko, ale nie stacjonowały tu główne siły Floty Połączonej.

Atol w sercu archipelagu

Operację otworzyły naloty lotniskowców, a 31 stycznia zaczęło się lądowanie na Kwajalein – zajęcie Majuro i wysepek otaczających główne cele. Od strony japońskiej obroną Wysp Marshalla kierował z wyspy Kwajalein kontradm. Monzō Akiyama, dowódca 6 Siły Bazowej, a na Roi stacjonował wiceadm. Michiyuki Yamada z dowództwem 24 Flotylli Powietrznej. Według amerykańskiej historii oficjalnej armii (Philip Crowl i Edmund Love) w południowej części atolu znajdowało się w dniu desantu około 5 tysięcy ludzi, a na północnych wyspach – około 3,5 tysiąca. Tylko część z nich stanowili żołnierze piechoty; resztę tworzyły obsługi lotnisk, marynarze, personel sztabów oraz robotnicy oddziałów budowlanych floty – według tego samego źródła w dużej części Koreańczycy lub Japończycy niezdolni do zwykłej służby wojskowej.

Amerykanie uczyli się na błędach szturmu na Betio z listopada 1943 roku. Desant prowadzono od strony laguny, na transporterach gąsienicowych LVT, które przechodziły przez rafę; artylerię dywizyjną ustawiono 31 stycznia na sąsiednich wysepkach, skąd mogła strzelać na wprost; okręty ostrzeliwały cele z bliska i pociskami przeciwpancernymi. Zdobywaniem atolu kierował z ramienia floty Turner, a siłami lądowymi – dowódca V Korpusu Desantowego gen. mjr Holland Smith. Całą operację Centralnego Pacyfiku nadzorował dowódca 5 Floty Raymond Spruance.

Roi i Namur

Na północy atolu desant miał się zacząć 1 lutego o 9.00, ale chaos przy przesiadaniu się piechoty do transporterów gąsienicowych, których brakowało po walkach o wysepki poprzedniego dnia, opóźnił go o ponad dwie godziny. Dopiero około 11.12 dowódca północnego zespołu kontradm. Richard Conolly i dowódca 4 Dywizji Piechoty Morskiej gen. mjr Harry Schmidt postanowili posłać pierwsze fale bez dalszej zwłoki. Około 11.45–11.50 23 pułk piechoty morskiej płk. Louisa Jonesa wylądował na Roi, a 24 pułk płk. Franklina Harta – na sąsiednim Namur. Obie wysepki łączyła grobla i piaszczysta mierzeja.

Roi, zajęte niemal w całości przez lotnisko, było płaskie i odkryte, a ostrzał okrętów, samolotów i artylerii z sąsiednich wysepek zrobił tam swoje. Dowódca jednego z batalionów ocenił później, że z około 400 Japończyków poległych na jego odcinku 250 zginęło jeszcze przed wylądowaniem marines. Atakujący przeszli przez wyspę w kilka godzin; o 13.11 płk Jones meldował gen. Schmidtowi, że to „pestka”. Wieczorem wyspa była w praktyce zdobyta, a nazajutrz pozostało tylko wyłapywanie pojedynczych obrońców. Kłopot stanowiła raczej dyscyplina ognia: według historii oficjalnej marines, którzy szli do walki po raz pierwszy, strzelali na oślep, narażając własnych kolegów, aż do zmroku, gdy dowódcy zaprowadzili porządek.

Na Namur, gęsto zabudowanym magazynami, schronami i barakami, opór był znacznie silniejszy. Tam też doszło do najtragiczniejszego wypadku całej operacji. Około 13.05 1 lutego oddział saperów wrzucił ładunki wybuchowe do dużego betonowego bunkra, który wyglądał na stanowisko ogniowe, a w rzeczywistości był składem głowic torpedowych. Eksplozja wyrzuciła w powietrze kolumnę dymu i gruzu, a obserwator lotniczy meldował, że „cała ta przeklęta wyspa wyleciała w powietrze”. Według Crowla i Love’a straty marines w pobliżu wyniosły od 50 do 100 ludzi, w tym około 20 zabitych od fali uderzeniowej i spadających odłamków betonu. Do wieczora marines posunęli się w głąb wyspy, ale jej północny skraj pozostał w rękach Japończyków, a noc upłynęła na starciach z obrońcami.

2 lutego natarcie wznowiono przy wsparciu czołgów. Około 12.15 opanowano północny cypel wyspy i walka w zasadzie się skończyła. Na chwilę przed jej końcem zginął dowódca 1 batalionu 24 pułku ppłk Aquilla Dyess, który osobiście prowadził natarcie na ostatnie gniazdo oporu. Za walki na Roi-Namur czterech marines otrzymało Medal Honoru, trzech z nich, w tym Dyess, pośmiertnie. Od 2 do 7 lutego 25 pułk piechoty morskiej zajął jeszcze około 55 mniejszych wysepek północnej części atolu.

Cztery dni na wyspie Kwajalein

Na południu atolu wszystko poszło zgodnie z planem. Wyspa Kwajalein, w kształcie łuku długiego na około 4 kilometry i szerokiego najwyżej na 800 metrów, nie pozwalała na obronę w głąb. Japończycy, którzy do Tarawy nie wierzyli, że Amerykanie zdołają przejść przez rafę od strony laguny, ustawili najsilniejsze umocnienia na brzegu oceanicznym. Wyspę ostrzeliwały okręty południowego zespołu, m.in. pancernik „Tennessee”, a także artyleria 7 Dywizji Piechoty ustawiona na wysepce Enubuj (kryptonim Carlson). Historia oficjalna armii przytacza słowa żołnierza, że wyspa wyglądała tak, „jakby ją podniesiono na wysokość 20 tysięcy stóp i upuszczono”.

1 lutego o 9.30 dwa pułki dywizji gen. Corletta – 32 i 184 pułk piechoty – wylądowały obok siebie na zachodnim krańcu wyspy, na odcinkach Red 1 i Red 2. Do wieczora doszły do połowy pasa startowego. Kolejne dni wyglądały podobnie: natarcie piechoty wspieranej przez czołgi, saperzy z ładunkami wybuchowymi i miotaczami ognia, oczyszczanie bunkier po bunkrze i schron po schronie w gruzach koszar, magazynów i warsztatów, a nocą – japońskie kontrataki i próby przenikania na tyły, odpierane z bliska. Najcięższe walki toczyły się 3 lutego w północnej części wyspy, w zabudowanym rejonie dowództwa, nazywanym przez Amerykanów „Admiralty”, gdzie piechota natrafiała na betonowe schrony i ukryte w gruzach stanowiska strzeleckie. Kontradm. Akiyama zginął w czasie walk – według zeznań wziętego do niewoli członka jego sztabu 2 lutego.

4 lutego natarcie przejął w całości 32 pułk, którego żołnierze po południu dotarli do północnego krańca wyspy. O 16.10 gen. Corlett zameldował koniec zorganizowanego oporu, choć ostatni skrawek wyspy oczyszczono dopiero o 19.20. Równolegle, 3–4 lutego, 17 pułk piechoty zdobył sąsiednią wysepkę Ebeye (kryptonim Burton) z bazą wodnosamolotów, uważaną za drugi pod względem znaczenia punkt południowej części atolu; według historii oficjalnej armii zginęło tam prawie 450 Japończyków, a do niewoli trafiło siedmiu. W kolejnych dniach oddziały dywizji zajmowały pozostałe wysepki; większość z nich była pusta albo broniona przez garstki ludzi, z których część odebrała sobie życie. Według chronologii historii oficjalnej Korpusu Piechoty Morskiej cały atol uznano za zabezpieczony 8 lutego.

Bilans

Dane o stratach różnią się w zależności od źródła i sposobu liczenia. Historia oficjalna armii podaje dla 7 Dywizji Piechoty w południowej części atolu 142 zabitych, 845 rannych i 2 zaginionych, a dla 4 Dywizji Piechoty Morskiej – 737 zabitych i rannych, w tym 190 zabitych i zmarłych z ran. Historia oficjalna Korpusu Piechoty Morskiej, licząca także zmarłych później i straty pododdziałów przydzielonych, podaje wyższe liczby: 313 zabitych i zmarłych z ran oraz 502 rannych w 4 Dywizji, a 173 zabitych i 793 rannych w 7 Dywizji. W każdym ujęciu był to ułamek strat poniesionych dwa i pół miesiąca wcześniej na Betio, gdzie w ciągu trzech dni zginęło około tysiąca marines.

Japońska załoga zginęła niemal w całości. Według szacunków Crowla i Love’a w południowej części atolu poległo 4938 ludzi, a do niewoli trafiło 206 – 79 Japończyków i 127 Koreańczyków. Na północy straty japońskie oceniono na 3563 ludzi, w tym 3472 zabitych; wzięto do niewoli 51 Japończyków i 40 koreańskich robotników. Wśród zabitych byli także robotnicy przymusowi z Korei, których przywieziono na Wyspy Marshalla do budowy umocnień i lotnisk i którzy nie mieli wpływu na to, że znaleźli się na linii frontu. Liczby te pochodzą z amerykańskich obliczeń prowadzonych po bitwie na podstawie pochówków i zdobytych dokumentów; strona japońska nie pozostawiła pełnych danych.

Miejsce w wojnie

Kwajalein zdobyto szybciej i taniej, niż ktokolwiek się spodziewał. Odwody, czyli 22 pułk piechoty morskiej i dwa bataliony 106 pułku piechoty, nie były potrzebne. Już 2 lutego stało się jasne, że można ich użyć gdzie indziej, a Spruance – po naradzie z Turnerem i Hollandem Smithem na samym atolu – poparł pomysł natychmiastowego uderzenia na Eniwetok, na zachodnim skraju archipelagu. Chester Nimitz zatwierdził plan, a 3 lutego na Kwajalein przyleciał kontradm. Harry Hill, który miał dowodzić nową operacją, nazwaną „Catchpole”. Desant na Eniwetok, przewidywany pierwotnie dopiero na wiosnę, nastąpił 17 lutego, a lotniskowce kontradm. Marca Mitschera uderzyły równocześnie na Truk. Omijane atole na wschodzie archipelagu – Wotje, Maloelap, Mili i Jaluit – pozostały odcięte do końca wojny, bombardowane i dotknięte głodem.

Szybkie zwycięstwo potwierdziło, że lekcje Tarawy zostały odrobione: długi i celny ostrzał, artyleria na sąsiednich wysepkach, transportery gąsienicowe i współdziałanie czołgów z piechotą pozwalały zdobywać umocnione atole bez rzezi na plażach. Japończycy wyciągnęli z porażki własne wnioski. Skoro obrony brzegu nie dało się utrzymać pod ogniem amerykańskiej floty, na Marianach, Peleliu, Iwo Jimie i Okinawie bronili się już w głębi lądu, w jaskiniach i systemach umocnień, co znacznie podniosło cenę kolejnych desantów.

Kwajalein stał się zapleczem dalszej ofensywy: z jego laguny i z Majuro flota amerykańska wyruszyła w czerwcu 1944 roku na Mariany, a na odbudowanych lotniskach Roi i Kwajalein stacjonowały samoloty bombardujące omijane atole i Karoliny. Po wojnie Wyspy Marshalla znalazły się pod zarządem Stanów Zjednoczonych jako terytorium powiernicze ONZ, a Kwajalein do dziś służy jako amerykański poligon rakietowy, Ronald Reagan Ballistic Missile Defense Test Site. Większość Marszalczyków pracujących w bazie mieszka na sąsiedniej Ebeye, jednej z najgęściej zaludnionych wysp Pacyfiku.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.