Operacja „Fischfang”
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Morze Śródziemne
- Data:
- 16 lutego 1944
- Autor:
- Łukasz
- Bitwa:
- Bitwa o Anzio
- Tagi:
- Włochy, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Wehrmacht
O świcie 16 lutego 1944 roku, po półgodzinnym przygotowaniu artyleryjskim, niemiecka 14 Armia gen. Eberharda von Mackensena ruszyła do generalnego natarcia na aliancki przyczółek pod Anzio. Operacja otrzymała kryptonim „Fischfang” (połów ryb). Jej celem było przebicie się szosą z Albano do Anzio aż do morza, rozcięcie przyczółka na dwie części i zniszczenie amerykańsko-brytyjskiego VI Korpusu – tak, aby desant, który miał otworzyć aliantom drogę do Rzymu, zakończył się klęską. Przez pierwsze trzy dni Niemcy wbili się głęboko w pozycje amerykańskiej 45 Dywizji Piechoty i stanęli przed ostatnią linią obrony przyczółka. 18 i 19 lutego natarcie zatrzymał zmasowany ogień artylerii, lotnictwa i okrętów, a 20 lutego „Fischfang” wygasł. Był to najgroźniejszy moment całej bitwy o Anzio i zarazem koniec niemieckich nadziei na zepchnięcie aliantów do morza.
Do natarcia doprowadziły wcześniejsze wydarzenia: przejście VI Korpusu do obrony 2 lutego, utratę wysuniętych pozycji pod Campoleone i w Aprilii w dniach 3–12 lutego oraz naciski Winstona Churchilla na dowódców we Włoszech, w tym jego list do gen. Harolda Alexandra z 10 lutego.
Od natarcia do obrony
Dziesięć dni po lądowaniu pod Anzio VI Korpus gen. mjr. Johna Lucasa spróbował wyjść z przyczółka. 30 stycznia brytyjska 1 Dywizja Piechoty uderzyła na stację w Campoleone, a amerykańska 3 Dywizja Piechoty – na Cisternę. Natarcie na Cisternę zaczęło się od zasadzki, w której zginęły lub dostały się do niewoli dwa bataliony Rangersów; walki o miasto trwały jeszcze do 1–2 lutego. Ani Cisterny, ani Campoleone nie zdobyto. Brytyjczycy wbili się jedynie wąskim klinem w niemieckie linie wzdłuż szosy z Anzio do Albano.
Często spotykane stwierdzenie, że 2 lutego „Niemcy pokonali Amerykanów w bitwie pod Cisterną”, wymaga uściślenia. Sama bitwa toczyła się od 30 stycznia, a jej najcięższe chwile – rozbicie Rangersów – przypadły na jej pierwszy dzień. 2 lutego był natomiast dniem, w którym Lucas, na polecenie dowódcy 5 Armii gen. Marka Clarka, uzgodnione z Alexandrem, wstrzymał natarcie i nakazał przejście do obrony. Wyczerpane dywizje miały się okopać, a przyczółek – przygotować na spodziewane niemieckie kontrnatarcie. Rozpoznanie i meldunki z frontu nie pozostawiały wątpliwości, że Niemcy gromadzą wokół Anzio coraz więcej sił.
Na początku lutego 14 Armia liczyła około 100 tysięcy żołnierzy w dwóch korpusach – I Korpusie Spadochronowym gen. Alfreda Schlemma i LXXVI Korpusie Pancernym gen. Traugotta Herra. Alianci mieli na przyczółku około 76 tysięcy ludzi. Stosunek sił, który w dniu desantu był dla nich bardzo korzystny, po dwóch tygodniach odwrócił się na niekorzyść VI Korpusu.
Utrata Campoleone i Aprilii
Mackensen nie czekał na pełną koncentrację. Wieczorem 3 lutego, o godzinie 23, Niemcy uderzyli na podstawę brytyjskiego klina pod Campoleone. Atakowali z obu stron, przenikając wąwozami i zaroślami, i w ciągu nocy niemal odcięli brytyjską 3 Brygadę stojącą na jego czubku. Rano 4 lutego z batalionu Gwardii Irlandzkiej została jedna zdolna do walki kompania, a batalion Gordon Highlanders stracił trzy kompanie wzięte do niewoli. Odcięte bataliony uratowało dopiero kontrnatarcie świeżo wyładowanej 168 Brygady z brytyjskiej 56 Dywizji Piechoty, wspartej przez czołgi. Po południu 4 lutego, pod osłoną ognia artylerii, 3 Brygada wycofała się do Aprilii. Klin pod Campoleone przestał istnieć.
Aprilia – nowe miasteczko zbudowane w latach trzydziestych w ramach osuszania Bagien Pontyjskich – z daleka przypominała zakład przemysłowy, dlatego żołnierze alianccy nazywali ją „Fabryką” (the Factory). Jej murowane budynki górowały nad płaską okolicą i panowały nad szosą do Anzio. Po dwóch dniach wzajemnego ostrzału artyleryjskiego i nalotów Niemcy wieczorem 7 lutego uderzyli ponownie. Wdarli się między bataliony brytyjskiej 24 Brygady Gwardii i 2 Brygady, a w kolejnych dniach zdobyli wzgórze Buonriposo na zachód od szosy, stację w Carroceto i samą Aprilię. Do 10 lutego Brytyjczycy zostali wyparci ze wszystkich wysuniętych pozycji. Dowódca 1 Dywizji gen. mjr Ronald Penney meldował Lucasowi, że jego dywizja ma stany zmniejszone mniej więcej o połowę.
Lucas rzucił do przeciwnatarcia pułki amerykańskiej 45 Dywizji Piechoty, dotąd trzymane w odwodzie. Natarcie 11 lutego na Aprilię było źle skoordynowane – piechota i czołgi działały osobno – a Niemcy, którzy dzięki nasłuchowi radiowemu wiedzieli o nim zawczasu, odparli je. 12 lutego ostatnie oddziały amerykańskie opuściły skraj miasteczka. Niemcy mieli teraz w rękach Aprilię i Carroceto – idealną podstawę wyjściową do głównego natarcia.
Churchill naciska
W Londynie przebieg walk pod Anzio przyjmowano z coraz większym rozdrażnieniem. Operacja była w dużej mierze dziełem Churchilla, który osobiście zabiegał o okręty desantowe i przekonywał sojuszników do jej sensu. Jeszcze w styczniu narzekał, że zamiast „dzikiego kota” na brzeg wyrzucono „wieloryba”. W lutym, gdy zamiast marszu na Rzym przyczółek bronił się przed niemieckimi natarciami, irytacja premiera wzrosła. Pytał, ilu żołnierzy na przyczółku zajmuje się obsługą kilkunastu tysięcy pojazdów, i z przekąsem zauważał, że alianci muszą mieć wielką przewagę w liczbie kierowców, skoro Niemcy mają tam więcej piechoty.
10 lutego Churchill napisał do gen. Alexandra, dowódcy 15 Grupy Armii, czyli wszystkich wojsk alianckich we Włoszech. Według jego własnej relacji w pamiętnikach sugerował, że Alexander mógł się wahać przed stanowczym egzekwowaniem swojej władzy wobec amerykańskich dowódców – zachęcał do natarcia, zamiast je nakazywać – i przypominał mu, że ma pełne prawo wydawać im rozkazy. Wezwanie premiera było więc w istocie zachętą do tego, by Alexander wymusił na dowódcach pod Anzio, a pośrednio na Clarku i Lucasie, większą stanowczość. Historycy podkreślają, że Churchill, który tak gorąco forsował desant, w swoich wspomnieniach zrzucił odpowiedzialność za jego niepowodzenie niemal wyłącznie na ostrożność Lucasa.
Alexander odwiedził przyczółek 14 lutego i powiedział Lucasowi, że oczekuje wyjścia z niego, gdy tylko pozwoli na to sytuacja. Po powrocie pisał do szefa Imperialnego Sztabu Generalnego gen. Alana Brooke’a, że jest rozczarowany sztabem VI Korpusu, który uznał za bierny i przygnębiony. Lucas, świadomy niezadowolenia przełożonych, zanotował 15 lutego w dzienniku, że nie było żadnych wojskowych podstaw, by mógł przegnać Niemców z Włoch – a nawet, że nie było wojskowych podstaw dla samej operacji „Shingle”. Następnego dnia, kiedy Niemcy ruszyli do natarcia, Alexander, Clark i głównodowodzący na Morzu Śródziemnym gen. Henry Maitland Wilson postanowili dać Lucasowi dwóch zastępców: Amerykanina gen. mjr. Luciana Truscotta, dotąd dowódcę 3 Dywizji, oraz Brytyjczyka gen. mjr. Vyvyana Evelegha.
Plan Hitlera
Kontrofensywa pod Anzio była w dużej mierze przedsięwzięciem samego Hitlera. Już 28 stycznia przekazał on feldmarszałkowi Albertowi Kesselringowi dyrektywę, w której nazwał przyczółek „wrzodem na południe od Rzymu” i zażądał jego usunięcia. Liczył na zwycięstwo także propagandowe: rozbicie desantu pod Anzio miało pokazać Zachodowi – i samym Niemcom – że każda inwazja na kontynent, także ta spodziewana nad kanałem La Manche, skończy się krwawą klęską. Żołnierze mieli być przepojeni „fanatyczną wolą” zwycięstwa.
Hitler ingerował również w szczegóły. Zażądał natarcia na wąskim, kilkukilometrowym odcinku wzdłuż szosy z Albano do Anzio (Via Anziate), poprzedzonego wałem ogniowym na wzór bitew pierwszej wojny światowej. Pierwszy rzut miał tworzyć Pułk Piechoty Szkolnej (Infanterie-Lehr-Regiment), elitarna jednostka pokazowa ściągnięta z Niemiec, na której Führer szczególnie polegał. Ani Kesselring, ani Mackensen nie byli zadowoleni z tego planu – uważali, że skupienie wojsk na wąskim froncie wystawi je na zmasowany ogień alianckiej artylerii i lotnictwa – ale wykonali rozkaz.
Do natarcia przeznaczono dywizje LXXVI Korpusu Pancernego: 3 Dywizję Grenadierów Pancernych, 715 Dywizję Piechoty i 114 Dywizję Strzelców, wspierane przez czołgi, w tym ciężkie Tygrysy. Na skrzydłach nacierały oddziały 65 Dywizji Piechoty i 4 Dywizji Spadochronowej, a w odwodzie, gotowe do wykorzystania przełamania, stały 26 Dywizja Pancerna i 29 Dywizja Grenadierów Pancernych. Po stronie niemieckiej walczył także włoski batalion spadochronowy „Nembo” wiernej Mussoliniemu Włoskiej Republiki Socjalnej, jeden z pierwszych oddziałów faszystowskich Włoch użytych ponownie na froncie.
16–17 lutego: klin w pozycjach 45 Dywizji
Natarcie ruszyło rano 16 lutego. Główny ciężar spadł na amerykańską 45 Dywizję Piechoty gen. mjr. Williama Eaglesa, której 157 i 179 Pułk broniły się po obu stronach szosy na południe od Aprilii, oraz na sąsiednią brytyjską 167 Brygadę z 56 Dywizji gen. mjr. Geralda Templera. Brytyjskie kompanie na pierwszej linii zostały niemal starte – z niektórych, liczących około 125 ludzi, ocalał jeden oficer i kilkunastu żołnierzy. Wśród poległych był ppor. Eric Waters, ojciec późniejszego muzyka zespołu Pink Floyd Rogera Watersa, który upamiętnił go w swoich piosenkach.
Pierwszy dzień nie przyniósł jednak Niemcom przełamania. Amerykańska piechota, choć cofnęła się w kilku miejscach, utrzymała główne pozycje, a pokazowy Pułk Piechoty Szkolnej, na który Hitler tak liczył, poniósł ciężkie straty i – według relacji zarówno niemieckich, jak i alianckich historyków – w części załamał się i wycofał w nieładzie. Kesselring naciskał na Mackensena, by od razu wprowadził do walki odwody, ale dowódca 14 Armii postanowił poczekać do rana.
17 lutego Niemcy uderzyli ponownie, tym razem z sześćdziesięcioma czołgami i świeżymi batalionami grenadierów pancernych. Poprzedziły ich naloty Luftwaffe. Do południa kilkanaście niemieckich batalionów wbiło się w centrum 45 Dywizji klinem o głębokości blisko 3 kilometrów. 179 Pułk został rozbity, a jego resztki wycofały się w nieładzie aż na ostatnią przygotowaną linię obrony przyczółka (Final Beachhead Line). Jej osią był wiadukt na skrzyżowaniu szosy z Albano do Anzio z poprzeczną drogą biegnącą przez dawne bagna – żołnierze nazywali go „Flyover”. Na rozkaz Lucasa dowództwo rozbitego pułku przejął płk William Darby, twórca Rangersów, których bataliony zginęły pod Cisterną. Odcięty 2 Batalion 157 Pułku bronił się przez kilka dni w grotach przy szosie, zanim jego resztki przebiły się do własnych linii; wróciła tylko niewielka część żołnierzy.
Przed alianckimi dowódcami stanęła groźba, że Niemcy przerwą ostatnią linię i dojdą do lasów Padiglione, a stamtąd na plaże. VI Korpus odpowiedział ogniem na skalę dotąd niespotykaną we Włoszech. Według opracowań włoskich i amerykańskich na wąski odcinek natarcia strzelało około 400 dział, moździerze, czołgi i baterie przeciwlotnicze kalibru 90 mm, użyte do ognia na wprost. Z morza wspierały obronę niszczyciele i krążowniki, które podchodziły blisko brzegu. 17 lutego lotnictwo alianckie wykonało około 800 lotów i zrzuciło na niemieckie oddziały i ich zaplecze blisko tysiąc ton bomb – przy dobrej pogodzie, której brakowało w poprzednich dniach. Według szacunków przytaczanych w opracowaniach alianckie działa wystrzeliwały w tych dniach mniej więcej dziesięć pocisków na jeden niemiecki i rozbijały niemieckie natarcia, zanim jeszcze dotarły do linii piechoty, uderzając w miejsca koncentracji.
Tego samego dnia Clark mianował Truscotta zastępcą dowódcy VI Korpusu. Dowództwo 3 Dywizji przejął gen. bryg. John O’Daniel.
18–20 lutego: natarcie się załamuje
Rozstrzygnięcie przyniósł 18 lutego. Mackensen wprowadził do walki odwody i przez cały dzień atakował linię „Flyover” oraz pozycje brytyjskiej 1 Dywizji na zachód od szosy, gdzie batalion Loyal Regiment stracił jedną kompanię i około 200 ludzi. Pogoda się pogorszyła i większość samolotów alianckich nie mogła wystartować, ale wysłany na rozpoznanie pojedynczy samolot obserwacyjny wskazywał artylerii kolejne cele. Według włoskich opracowań kolumna około 2500 Niemców maszerująca od Carroceto na południe została rozbita skoncentrowanym ogniem ponad 220 dział. Popołudniowe natarcie od wschodu odparł amerykański 180 Pułk Piechoty. Tego dnia ranny od odłamków pocisku został gen. Penney; dowództwo 1 Dywizji tymczasowo objął Templer, zachowując zarazem dowództwo własnej 56 Dywizji.
Wieczorem 18 lutego niemieckie bataliony były wykrwawione i przerwały natarcie. 19 lutego inicjatywę przejęli alianci. Grupa uderzeniowa pod dowództwem gen. mjr. Ernesta Harmona, dowódcy amerykańskiej 1 Dywizji Pancernej, złożona z jej piechoty zmotoryzowanej, pułku 3 Dywizji Piechoty i czołgów Sherman, uderzyła w skrzydło niemieckiego klina, posunęła się o około półtora kilometra i wzięła kilkuset jeńców. Niemcy próbowali jeszcze przez dwa dni utrzymać zdobyty teren i ponowić natarcie, ale 20 lutego „Fischfang” praktycznie wygasł. Kesselring, za zgodą Hitlera, wstrzymał operację.
Straty obu stron podaje się różnie. Według najczęściej przytaczanych szacunków 14 Armia straciła w dniach 16–20 lutego około 5400 ludzi zabitych, rannych i wziętych do niewoli, a VI Korpus około 3500; inne opracowania mówią o ponad 4500 Niemcach i ponad 5000 aliantach. Niektóre niemieckie dywizje zostały niemal zniszczone – w 65 Dywizji Piechoty, według włoskich autorów, zostało 23 lutego zaledwie 673 żołnierzy. Od dnia desantu każda ze stron straciła pod Anzio blisko 20 tysięcy ludzi. Walki pod Anzio i równoczesne zniszczenie opactwa na Monte Cassino, które poprzedziło drugie natarcie aliantów na linię Gustawa, złożyły się na jeden z najkrwawszych okresów kampanii włoskiej, a przyczółek pod Anzio bywa określany jako miejsce największego nagromadzenia zniszczeń w całej tej kampanii. Był przy tym tak ciasny, że ostrzał sięgał każdego jego miejsca – szpitali polowych, portu i plaż.
Ofiarą walk padała także ludność cywilna. Mieszkańcy osad wokół przyczółka znaleźli się na linii frontu, a według źródeł włoskich niemieccy żołnierze 18 lutego zamordowali w Cisternie 16 mieszkańców w odwecie za strzały do dwóch Niemców, a 25 lutego rozstrzelali sześciu mieszkańców pobliskiej osady. Po walkach marcowych dowództwo alianckie ewakuowało z przyczółka około 22 tysięcy cywilów.
Zmiana dowództwa
Odparcie „Fischfang” nie uratowało Lucasa. 22 lutego Clark, pod naciskiem Alexandra i Churchilla, odwołał go z dowództwa VI Korpusu i powierzył je Truscottowi. Lucas został formalnie zastępcą dowódcy 5 Armii, a w marcu wrócił do Stanów Zjednoczonych. Zarówno wtedy, jak i później podkreślano, że to pod jego dowództwem przyczółek przetrwał najcięższe natarcie – sam Kesselring po wojnie oceniał, że siły desantu były od początku zbyt słabe, a zbyt daleki wypad w głąb lądu skończyłby się dla aliantów zgubą. Alexander w swoim oficjalnym raporcie przyznał później, że rzeczywisty przebieg wydarzeń był zapewne ostatecznie najkorzystniejszy. Truscott, energiczny i lubiany przez żołnierzy, miał odbudować zaufanie do dowództwa korpusu i przygotować go do wyjścia z przyczółka.
Miejsce w wojnie
Operacja „Fischfang” była ostatnią poważną próbą zniszczenia przyczółka pod Anzio i jedną z ostatnich wielkich niemieckich ofensyw przeciw aliantom zachodnim przed Ardenami. Hitler, który w tych samych tygodniach patrzył z niepokojem na kocioł pod Korsuniem na Ukrainie, liczył, że krwawa klęska aliantów we Włoszech zniechęci ich do inwazji we Francji. Stało się odwrotnie: niemieckie natarcie, zaplanowane w duchu pierwszej wojny światowej, rozbiło się o przewagę alianckiej artylerii, lotnictwa i floty – ten sam rodzaj przewagi, który kilka miesięcy później zadecydował w Normandii.
Na rozkaz Hitlera 14 Armia podjęła jeszcze jedno natarcie, od 29 lutego do początku marca, tym razem przeciw amerykańskiej 3 Dywizji pod Cisterną. Nie przyniosło ono nic poza kolejnymi tysiącami zabitych i rannych. Na początku marca szef sztabu Kesselringa gen. Siegfried Westphal przedstawił Hitlerowi stan wyczerpanych dywizji i Führer pogodził się z tym, że przyczółka nie da się zlikwidować. Front pod Anzio zamarł na ponad dwa miesiące w wojnie pozycyjnej, przypominającej okopy z lat 1914–1918: obie strony okopały się, a życie na przyczółku toczyło się pod nieustannym ostrzałem.
Rozstrzygnięcie przyszło dopiero wiosną. Po czterech bitwach o Monte Cassino i przełamaniu linii Gustawa w maju 1944 roku VI Korpus Truscotta 23 maja wyszedł z przyczółka, a 4 czerwca wojska Clarka wkroczyły do Rzymu. Clark skierował jednak główne siły na stolicę Włoch, zamiast odciąć drogi odwrotu niemieckiej 10 Armii, co do dziś budzi spory. Dla aliantów obrona przyczółka w lutym 1944 roku była potwierdzeniem, że desant, raz utrzymany na brzegu, można obronić nawet przed silnym przeciwnikiem – co miało znaczenie przy przygotowaniach do lądowania w Normandii. Dla Niemców była dowodem, że nie są już w stanie zniszczyć alianckiego przyczółka, gdy przeciwnik panuje w powietrzu i na morzu.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 16 lutego 1944 · SkandynawiaFińskie sondowanie pokoju16 lutego 1944 Juho Kusti Paasikivi spotkał się w Sztokholmie z Aleksandrą Kołłontaj, by poznać radzieckie warunki pokoju. Rozejmu wtedy nie podpisano.
- 17 lutego 1944 · PacyfikLądowanie na Eniwetok17 lutego 1944 Amerykanie rozpoczęli operację „Catchpole” – desant na atol Eniwetok, zachodni kraniec Wysp Marshalla, zdobyty w ciągu tygodnia walk.
- 18 lutego 1944 · PacyfikOperacja „Hailstone” – nalot na Truk17–18 lutego 1944 lotniskowce Mitschera rozbiły bazę Truk, niszcząc dziesiątki statków i ponad 250 samolotów. Flota japońska zdążyła odejść, a Truk ominięto.
- 14 lutego 1944 · Front zachodniKwatera SHAEF i plan „Overlord”12 lutego 1944 alianccy szefowie sztabów dali Eisenhowerowi dyrektywę inwazji Europy; 13–14 lutego formalnie powstała jego kwatera SHAEF.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 22 stycznia 1944 · Morze ŚródziemneLądowanie pod Anzio22 stycznia 1944 VI Korpus gen. Lucasa wylądował pod Anzio i Nettuno, blisko Rzymu. Zaskoczenie było pełne, lecz przyczółek szybko otoczyli Niemcy.
- 22 lutego 1944 · Morze ŚródziemneTruscott zastępuje Lucasa22 lutego 1944 gen. Clark odwołał Johna Lucasa z dowództwa VI Korpusu pod Anzio. Przyczółek objął gen. mjr Lucian Truscott, dotąd dowódca 3 Dywizji.
- 3 marca 1944 · Morze ŚródziemneNiemcy przechodzą do obrony pod Anzio3 marca 1944 Niemcy zrezygnowali z dalszych natarć na przyczółek pod Anzio. Po klęsce ataku pod Cisterną front zamarł w wojnie pozycyjnej aż do maja.
- 17 stycznia 1944 · Morze ŚródziemnePoczątek bitwy o Monte Cassino17 stycznia 1944 brytyjski X Korpus sforsował dolne Garigliano na zachodnim krańcu linii Gustawa. Zaczęła się pierwsza bitwa o Monte Cassino.