TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Pierwszy nalot na Mariany

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Pacyfik
Data:
23 lutego 1944
Autor:
Natalia
Tagi:
Stany Zjednoczone, Japonia, US Navy, Raymond Spruance

23 lutego 1944 roku samoloty amerykańskich lotniskowców po raz pierwszy pojawiły się nad Marianami. Przez cały dzień atakowały lotniska i porty na Saipanie, Tinianie, Rocie i Guamie, a samoloty rozpoznawcze wykonały pierwsze dokładne zdjęcia wysp, na których cztery miesiące później miał wylądować desant. Uderzenie było epilogiem walk o Wyspy Marshalla i operacji „Hailstone” – nalotu na Truk z 17–18 lutego – a zarazem zapowiedzią kolejnego, decydującego kroku amerykańskiej ofensywy na środkowym Pacyfiku.

Daty w źródłach się różnią. Amerykańskie dokumenty, prowadzone według czasu Hawajów, podają 21–22 lutego, a wydana w 1994 roku chronologia marynarki wojennej USA – 22 lutego. Według czasu miejscowego, po zachodniej stronie linii zmiany daty, japoński kontratak nastąpił w nocy z 22 na 23 lutego, a nalot – 23 lutego; tę datę podaje też historia oficjalna armii amerykańskiej.

Wewnętrzny pierścień obrony Japonii

Mariany leżą około 2,3–2,5 tysiąca kilometrów na południe od Tokio. Guam od 1898 roku należał do Stanów Zjednoczonych, aż do japońskiej inwazji w grudniu 1941 roku; pozostałe wyspy Japonia zajęła w 1914 roku i po I wojnie światowej rządziła nimi jako terytorium mandatowym. Na Saipanie i Tinianie mieszkało kilkadziesiąt tysięcy japońskich – w dużej części okinawskich – i koreańskich osadników, pracujących głównie na plantacjach trzciny cukrowej.

We wrześniu 1943 roku japońskie dowództwo wyznaczyło „absolutną strefę obrony narodowej”, której należało bronić za wszelką cenę. Mariany i Karoliny były jej środkową częścią: przez nie biegła droga morska i lotnicza z Japonii na południe, a ich utrata otwierałaby samą Japonię na naloty. W lutym 1944 roku umocnienia były jednak wciąż skromne. Dopiero teraz, po upadku Wysp Marshalla, Japończycy zaczęli gorączkowo przerzucać na wyspy jednostki 1 Floty Powietrznej, piechotę i artylerię; 18 lutego, w dniu nalotu na Truk, dla obrony japońskich wysp mandatowych utworzono 31 Armię generała Hideyoshiego Obaty. Amerykanie wiedzieli o wyspach bardzo niewiele – od początku wojny żaden ich samolot nie wykonał tam porządnego rozpoznania.

Wykryci w drodze

Uszkodzenie lotniskowca „Intrepid” pod Trukiem zmusiło kontradmirała Marca Mitschera do przegrupowania Zespołu Operacyjnego 58. Na Mariany poszły tylko dwie grupy: kontradmirała Alfreda Montgomery’ego z lotniskowcami „Essex”, „Yorktown” i „Belleau Wood” oraz kontradmirała Fredericka C. Shermana z „Bunker Hill”, „Monterey” i „Cowpens”. Całością operacji, jak wszystkimi działaniami 5 Floty, kierował admirał Raymond Spruance. Zadanie było podwójne: osłonić trwające jeszcze walki na Eniwetoku, niszcząc samoloty, statki i urządzenia na Saipanie i Tinianie, oraz sfotografować wyspy na potrzeby przyszłej inwazji.

Tym razem nie udało się zaskoczyć przeciwnika. 22 lutego, podczas tankowania i podejścia, zespół dwukrotnie wykryły japońskie samoloty patrolowe. Mitscher nie zawrócił; według amerykańskiej relacji z 1946 roku polecił dowódcom grup „przygotować się do walki” i kontynuował marsz na zachód. Od wieczora 22 lutego przez około trzynaście godzin w pobliżu okrętów krążyły japońskie samoloty, a trzy razy przeprowadzono zdecydowane ataki; wśród napastników były dwusilnikowe bombowce G4M, które przebijały się nisko nad wodą przez zaporę ognia. Był to najsilniejszy japoński atak lotniczy na amerykańskie lotniskowce od walk o Wyspy Gilberta. Według amerykańskich danych z około 40 atakujących zestrzelono od 14 do 17, a żaden okręt nie został trafiony. Zespół wykonywał gwałtowne zwroty, a gęsty ogień przeciwlotniczy odpędził pozostałych.

Nalot 23 lutego

Rano i po południu 23 lutego nad wyspy nadleciały trzy fale samolotów – łącznie 281 lotów bojowych. Choć Japończycy byli ostrzeżeni, opór w powietrzu okazał się słaby i nieskoordynowany. Amerykańscy piloci meldowali o zestrzeleniu 37 samolotów w powietrzu, a Hellcaty, ostrzeliwując lotniska na Saipanie, Tinianie i Guamie, spaliły lub uszkodziły na ziemi blisko sto następnych. W sumie Amerykanie oceniali straty przeciwnika na około 150 samolotów; dane te, jak większość meldunków pilotów, mogą być zawyżone, ale japońskie lotnictwo na Marianach zostało na pewien czas sparaliżowane. Straty napastników wyniosły sześć samolotów.

Wyniki ataków na statki były skromniejsze, bo po nocnym alarmie jednostki w porcie Tanapag na Saipanie zdążyły się rozproszyć. Samoloty zatopiły lub uszkodziły kilka transportowców i mniejszych jednostek u wybrzeży Saipanu i Tiniana. Więcej szczęścia miały amerykańskie okręty podwodne, rozstawione wokół wysp, by przechwytywać uciekające statki: „Tang” zatopił 22 i 23 lutego kanonierkę pomocniczą i statek warsztatowy, a „Sunfish” wspólnie z samolotami – węglowiec.

Najcenniejszym łupem okazały się zdjęcia. Fotografie z 23 lutego objęły część Saipanu, Tinianu i sąsiedniej Aguijan, a także Rotę i Guam. Były to pierwsze od początku wojny materiały, na podstawie których sztaby mogły planować desant. Według historii piechoty morskiej i armii pokrycie było jednak niepełne i uzupełniono je dopiero 18 kwietnia; do tego czasu planiści korzystali głównie z tych lutowych zdjęć. Po trzeciej fali Mitscher zawrócił na wschód. Część okrętów, m.in. „Yorktown”, 26 lutego weszła do laguny Majuro, inne odeszły do Pearl Harbor i do Stanów Zjednoczonych na remonty.

Znaczenie

Nalot zamknął lutową serię uderzeń, które w ciągu niespełna miesiąca zmieniły układ sił na środkowym Pacyfiku. Wyspy Marshalla były w rękach amerykańskich, Truk przestał być bazą floty, a lotniskowce Mitschera dwukrotnie wdarły się w głąb japońskiej strefy obrony i wycofały się bez poważnych strat. Według amerykańskiego podsumowania pokazało to, że Zespół Operacyjny 58 może poruszać się po środkowym Pacyfiku niemal swobodnie, ograniczony tylko zaopatrzeniem i ewentualnym starciem z całą flotą japońską.

Dla Japończyków był to sygnał alarmowy. W kolejnych miesiącach przerzucili na Mariany dziesiątki tysięcy żołnierzy, choć wiele transportów zatopiły po drodze amerykańskie okręty podwodne, a umocnienia wciąż nie były gotowe, gdy przyszła inwazja. 12 marca 1944 roku Połączone Kolegium Szefów Sztabów zdecydowało, że siły admirała Chestera Nimitza ominą Truk i uderzą na Mariany w połowie czerwca. 15 czerwca 1944 roku marines wylądowali na Saipanie, a japońska flota, próbując ich powstrzymać, poniosła klęskę w bitwie na Morzu Filipińskim. W lipcu Amerykanie wylądowali na Guamie i Tinianie; walki na Saipanie kosztowały życie także tysięcy cywilów, wielu z nich popełniło samobójstwa lub zostało do nich zmuszonych. Upadek Saipanu doprowadził w lipcu 1944 roku do dymisji gabinetu Hidekiego Tōjō.

Najważniejsze okazały się lotniska. Z Saipanu, Tinianu i Guamu ciężkie bombowce B-29 Superfortress mogły po raz pierwszy dosięgnąć Tokio i większości japońskich miast. Pierwszy nalot z Marianów na stolicę Japonii nastąpił 24 listopada 1944 roku, a w 1945 roku stamtąd startowały samoloty niszczące japońskie miasta bombami zapalającymi. Z Tinianu wystartowały także oba bombowce, które w sierpniu 1945 roku zrzuciły bomby atomowe na Hiroszimę i Nagasaki – wśród nich „Enola Gay”. Drogę do tego wszystkiego otwierały zdjęcia wykonane w lutym 1944 roku, kiedy lotniskowce Mitschera po raz pierwszy pojawiły się nad wyspami.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.