- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Pacyfik
- Data:
- 18 lutego 1944
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Stany Zjednoczone, Japonia, US Navy, Raymond Spruance

17 i 18 lutego 1944 roku samoloty z dziewięciu amerykańskich lotniskowców kontradmirała Marca Mitschera przez dwa dni atakowały Truk w archipelagu Karolinów – bazę, którą Amerykanie od dwóch lat nazywali „japońskim Pearl Harbor” albo „Gibraltarem Pacyfiku”. Operacja „Hailstone” („Grad”) nie zastała w lagunie głównych sił Połączonej Floty, które odpłynęły tydzień wcześniej, ale zniszczyła kilkadziesiąt okrętów pomocniczych i statków, w tym cenne tankowce, oraz ponad 250 samolotów. Z bazy, wokół której narósł mit niezdobytej twierdzy, zostało niewiele. Amerykanie nie musieli jej już zdobywać: Truk stał się jedną z japońskich twierdz, które ofensywa na Pacyfiku po prostu ominęła i pozostawiła na uboczu do końca wojny.
Niektóre kalendaria umieszczają nalot pod 18 lutego. Operacja trwała od świtu 17 lutego do południa 18 lutego czasu miejscowego. Część amerykańskich opracowań z lat czterdziestych, liczących daty według czasu po wschodniej stronie linii zmiany daty, podaje 16–17 lutego – to te same dwa dni.
Japońska forteca na środku oceanu
Truk to wielka laguna otoczona pierścieniem rafy koralowej, z kilkunastoma wysokimi, wulkanicznymi wyspami w środku. Japonia zajęła Karoliny w 1914 roku, odbierając je Niemcom, a po I wojnie światowej rządziła nimi jako mandatem Ligi Narodów. Laguna była naturalnym portem dla całej floty: przez kilka przejść w rafie wpływały okręty, a wewnątrz mogły bezpiecznie kotwiczyć pancerniki, lotniskowce i dziesiątki statków. Od końca lat trzydziestych stacjonowała tu 4 Flota, a po wybuchu wojny z USA Truk stał się wysuniętą bazą Połączonej Floty. Na pokładzie pancernika „Yamato”, zakotwiczonego w lagunie, admirał Isoroku Yamamoto planował w latach 1942–1943 walki o Guadalcanal i Wyspy Salomona.
Na wyspach zbudowano pięć lotnisk i bazę wodnosamolotów, warsztaty, składy paliwa i amunicji. Truk był także węzłem przerzutowym: tędy szły samoloty i zaopatrzenie dla Rabaulu i Wysp Marshalla, a statki przewoziły ropę z Indii Holenderskich do jednostek floty. Amerykanie, którzy od 1942 roku nie mieli nad laguną niemal żadnego rozpoznania, wyobrażali sobie potężne fortyfikacje. W rzeczywistości Japonia – jak podkreślają historycy – nie miała pieniędzy jednocześnie na wielką flotę i na kosztowne umocnienia stałe. Poważna rozbudowa obrony lądowej zaczęła się dopiero pod koniec 1943 roku: przedłużano pasy startowe, ustawiano baterie nadbrzeżne, przysyłano wojska lądowe. Działek przeciwlotniczych było mało, a radary nie wykrywały nisko lecących samolotów.
Decyzja o uderzeniu i odejście japońskiej floty
Szybkie zdobycie atolu Kwajalein na przełomie stycznia i lutego 1944 roku, za cenę dużo mniejszą od oczekiwanej, pozwoliło przyspieszyć kolejny krok. Desant na atol Eniwetok na zachodnim skraju Wysp Marshalla przesunięto z maja na 17 lutego. Eniwetok leżał jednak w zasięgu samolotów z Truku, a japońskie lotnictwo przerzucało przez Truk posiłki do Rabaulu. Admirał Raymond Spruance, dowódca 5 Floty, zdecydował więc, że w czasie desantu szybkie lotniskowce uderzą na samą bazę. Plan zatwierdził admirał Chester Nimitz.
12 lutego trzy z czterech grup Zespołu Operacyjnego 58 Mitschera wyszły z laguny Majuro. Miały pięć dużych lotniskowców – „Enterprise”, „Yorktown”, „Essex”, „Intrepid” i „Bunker Hill” – oraz cztery lekkie: „Belleau Wood”, „Cabot”, „Monterey” i „Cowpens”, łącznie ponad 500 samolotów. Osłaniały je nowe szybkie pancerniki, krążowniki i niszczyciele, a wokół atolu czatowały okręty podwodne. Spruance płynął na pancerniku „New Jersey”. Wiadomości o celu było niewiele; uczestnicy wspominali, że szli na Truk z niepokojem.
Japończycy wiedzieli, że Truk przestał być bezpieczny. Wycofywanie dużych okrętów zaczęło się już jesienią 1943 roku, kiedy amerykańska ofensywa na Wyspach Gilberta i Salomona zbliżyła się do Karolinów. 4 lutego 1944 roku nad laguną przeleciało rozpoznanie fotograficzne – czterosilnikowe samoloty PB4Y-1 Liberator piechoty morskiej z Bougainville’u – i sfotografowało w niej m.in. pancernik „Musashi”, krążowniki i wiele statków. Dowódca Połączonej Floty, admirał Mineichi Koga, uznał to za zapowiedź ataku. 10 lutego odpłynął na „Musashi” do Japonii, a większość pozostałych okrętów bojowych przeszła na wyspy Palau, kilkaset mil na zachód. W lagunie zostały okręty pomocnicze, uszkodzone jednostki w naprawie, transportowce i tankowce – i ponad 300 samolotów, z których, według amerykańskich szacunków, sprawna była mniej więcej połowa.
Pierwszy cios padł jeszcze przed nalotem. Wieczorem 16 lutego okręt podwodny „Skate” storpedował na północ od Truku nowy krążownik lekki „Agano” (typ Agano), który płynął do Japonii na remont po uszkodzeniach odniesionych pod Rabaulem. Krążownik zatonął po północy; większość załogi zabrały niszczyciel „Oite” i ścigacz okrętów podwodnych, które zawróciły na Truk.
17 lutego: myśliwce, bomby i torpedy
Półtorej godziny przed świtem 17 lutego z lotniskowców wystartowało około 70 myśliwców F6F Hellcat. Zaskoczenie było pełne: po tygodniach alarmów, wywołanych przelotami Liberatorów, japońskie lotnictwo nie miało w powietrzu patroli, a część załóg korzystała z przepustek. Piloci zrywali się do startu dosłownie w ostatnich minutach. W walce nad lagunami Hellcaty miały przewagę szybkości, pułapu, opancerzenia i liczebności nad myśliwcami A6M Zero. Według amerykańskiego zestawienia z 1946 roku za cenę czterech własnych samolotów zestrzelono 56 maszyn japońskich, a około 70 zniszczono na ziemi; nowsze opracowania mówią ostrożniej o około 30 zestrzelonych Zero. Tak czy inaczej, po kilku godzinach japońskie lotnictwo nad Trukiem praktycznie przestało istnieć. Dalsze fale samolotów torpedowych Avenger i bombowców nurkujących zasypały pasy startowe na wyspach Eten, Param i Moen bombami odłamkowymi i zapalającymi oraz zniszczyły hangary i bazę wodnosamolotów.
Potem celem stały się statki. Bez osłony myśliwskiej jednostki stojące na kotwicy broniły się tylko ogniem przeciwlotniczym. Jedną z pierwszych ofiar był transportowiec amunicyjny „Aikoku Maru” (dawny krążownik pomocniczy), trafiony torpedą przy wyspie Dublon: wybuch ładunku rozerwał statek, który poszedł na dno w ciągu kilku chwil, według części opracowań z ponad 900 ludźmi na pokładzie. Do następnego ranka zatonęły m.in. okręt-baza okrętów podwodnych „Heian Maru”, transportowiec samolotów „Fujikawa Maru”, transportowce „Rio de Janeiro Maru” i „San Francisco Maru”, a także tankowce, których Japonii najbardziej brakowało. Na wodach laguny stanęły kłęby czarnego dymu z płonącej ropy.
Część jednostek próbowała uciekać przez przejście północne. Rano opuściła lagunę grupa z krążownikiem szkolnym „Katori” (typu Katori), niszczycielami „Maikaze” i „Nowaki”, krążownikiem pomocniczym „Akagi Maru” i trałowcem. Samoloty zatopiły „Akagi Maru” i ciężko uszkodziły „Katori”. Wtedy Spruance – ku zdziwieniu części sztabu, która uważała to za niepotrzebne ryzyko – wstrzymał ataki lotnicze na tę grupę i osobiście poprowadził w pościg zespół nawodny: pancerniki „New Jersey” i „Iowa”, ciężkie krążowniki „Minneapolis” i „New Orleans” oraz niszczyciele. Okręty te obeszły atol, ostrzeliwując uciekające jednostki. „Katori”, „Maikaze” i trałowiec zatonęły kilkadziesiąt kilometrów na północny zachód od Truku, niemal bez rozbitków; „Maikaze” zdążył jeszcze wystrzelić torpedy, które minęły „New Jersey”. Uciekł tylko „Nowaki”, obramowany z rekordowej odległości pociskami 406 mm. Był to jedyny raz, gdy „Iowa” i „New Jersey” strzelały z dział głównego kalibru do japońskich okrętów. Tego samego dnia samoloty z „Bunker Hill” i „Cowpens” zatopiły na zachód od atolu krążownik lekki „Naka” (typu Sendai).
Noc i drugi dzień
Japończycy odpowiedzieli dopiero po zmroku. Od około 21.00 do północy pojedyncze samoloty i małe grupy, startujące z Truku i z innych baz, próbowały przedrzeć się przez osłonę do lotniskowców. Udało się to jednemu samolotowi torpedowemu: około 22.10 jego torpeda trafiła w rufę „Intrepida”, zabijając 11 marynarzy i uszkadzając urządzenia sterowe. Lotniskowiec, sterowany maszynami, musiał odejść na remont i wrócił do walki dopiero w drugiej połowie roku.
Tej samej nocy Amerykanie wypróbowali nową metodę. Dwanaście Avengerów z „Enterprise”, wyposażonych w radary, zaatakowało statki w lagunie po ciemku, z niskiego pułapu, odnajdując cele na ekranach. Był to pierwszy nocny atak amerykańskiego lotnictwa pokładowego na okręty z użyciem radaru, a według amerykańskich ocen jeden z najskuteczniejszych epizodów całej operacji: samoloty te trafiły kilka statków, m.in. tankowiec floty „Shinkoku Maru”.
Rano 18 lutego ataki wznowiono, choć celów było już niewiele. Avenger zatopił u wejścia do laguny niszczyciel „Oite”, który wracał z rozbitkami z „Agano”; według japońskich danych przeżyło około 20 ludzi z załogi niszczyciela i nikt z ocalałych wcześniej marynarzy krążownika. Zatonęły też uszkodzone dzień wcześniej niszczyciele „Fumizuki” i „Tachikaze” oraz kolejne statki. Około południa zespół Mitschera zakończył operację i odszedł; dwie grupy lotniskowców, przeformowane po storpedowaniu „Intrepida”, skierowały się na północny zachód, ku Marianom, a reszta odprowadziła uszkodzony okręt i wróciła na Wyspy Marshalla.
Bilans
Raport dowódcy 5 Floty mówił o 41 z 55 jednostek, które zatopiono lub uszkodzono. Według zestawień powojennych, opartych na dokumentach japońskich, w lagunie i na jej przedpolu poszły na dno dwa krążowniki lekkie („Agano” i „Naka”), krążownik szkolny „Katori”, cztery niszczyciele („Oite”, „Fumizuki”, „Maikaze” i „Tachikaze”), kilka mniejszych okrętów oraz około 30 transportowców, statków handlowych i tankowców – razem mniej więcej 200 tysięcy ton. Spłonęło też około 17 tysięcy ton zmagazynowanego paliwa. Zniszczono na ziemi lub zestrzelono ponad 250 samolotów, z których część czekała w skrzyniach na montaż i przerzut na inne wyspy. Liczba zabitych Japończyków nie jest dokładnie znana; w części opracowań podaje się ponad 4500 ludzi, w większości marynarzy i żołnierzy przewożonych na statkach. Według amerykańskiej historii oficjalnej Samuela Eliota Morisona straty napastników wyniosły 25 samolotów i 40 zabitych – 29 lotników i 11 marynarzy z „Intrepida”.
Japońskie dowództwo obarczyło winą wiceadmirała Masamiego Kobayashiego, dowódcę 4 Floty, który nie zdołał przygotować obrony mimo ostrzeżeń; po kilku dniach odwołano go ze stanowiska. Ważniejsze były skutki dla całego frontu. Bez osłony z Truku nie dało się już utrzymać lotnictwa w Rabaulu: 19 lutego, nazajutrz po nalocie, z Rabaulu odleciało na Truk od 70 do 120 ostatnich japońskich samolotów, które od jesieni toczyły nierówną walkę z lotnictwem alianckim – od wielkich nalotów na Rabaul w październiku 1943 roku i uderzeń amerykańskich lotniskowców w listopadzie. Rabaul, wciąż broniony – według większości szacunków – przez blisko 100 tysięcy żołnierzy i marynarzy, zamienił się w odciętą twierdzę bez lotnictwa i floty.
„Odwet za Pearl Harbor”
W Stanach Zjednoczonych nalot okrzyknięto odwetem za Pearl Harbor. Podobieństwo było zresztą widoczne: jak Japończycy w grudniu 1941 roku nie zastali w porcie amerykańskich lotniskowców, tak Amerykanie w lutym 1944 roku nie zastali w Truku pancerników i lotniskowców Kogi. Piloci byli rozczarowani, że z okrętów bojowych zostały im tylko krążowniki i niszczyciele. Historycy zwracają jednak uwagę na różnicę, która przemawiała na niekorzyść Japonii. W Pearl Harbor ocalały zbiorniki paliwa i stocznie, a amerykański przemysł w ciągu roku z nadmiarem odrobił straty. W Truku spłonęły składy i zatonęły tankowce, a japońska flota handlowa, przetrzebiona już przez amerykańskie okręty podwodne, nie miała czym ich zastąpić. Według części szacunków statki zatopione w Truku stanowiły prawie dziesiątą część całego tonażu, który Japonia straciła od listopada 1943 do czerwca 1944 roku.
Nalot miał też znaczenie psychologiczne. Mit nieprzystępnej twierdzy prysnął w ciągu jednego dnia, a Amerykanie przekonali się, że szybkie lotniskowce mogą uderzać w głąb japońskiego systemu obrony, rozbić lotnictwo lądowe i wycofać się niemal bez strat. Dotąd lotniskowce osłaniały desanty; odtąd stały się samodzielną siłą zdolną obezwładnić bazę bez desantu.
Ominięta twierdza
Na planach sztabowych Truk długo figurował jako cel desantu, który kosztowałby tysiące zabitych. Wynik operacji „Hailstone” przesądził o rezygnacji z tego zamiaru. W marcu 1944 roku Połączone Kolegium Szefów Sztabów w Waszyngtonie postanowiło, że siły Nimitza ominą Truk i uderzą na Mariany, a Truk będzie tylko obezwładniany z powietrza. Pod koniec kwietnia lotniskowce Mitschera zaatakowały go ponownie, niszcząc samoloty przerzucone tam z Rabaulu; potem bazę regularnie bombardowały samoloty lądowe, w tym – dla wprawy załóg – bombowce B-29 z Marianów, a w czerwcu 1945 roku także brytyjskie lotniskowce i krążowniki. Nie zatrzymał się tu już żaden duży zespół japońskiej floty.
Garnizon, liczący pod koniec wojny około 24 tysięcy ludzi, odcięty od dostaw, zajmował się głównie uprawą żywności i cierpiał z powodu głodu i chorób. Truk skapitulował 2 września 1945 roku, w dniu podpisania kapitulacji Japonii, na pokładzie krążownika „Portland”. Na dnie laguny zostało kilkadziesiąt wraków z ładunkiem samolotów, ciężarówek, czołgów i amunicji, a także szczątkami ludzi, którzy zginęli na statkach. Dziś laguna Chuuk jest jednym z najsłynniejszych miejsc nurkowania wrakowego na świecie i zarazem morskim cmentarzem wojennym; w ostatnich latach coraz częściej mówi się o zagrożeniu, jakie niesie ropa wyciekająca z rdzewiejących kadłubów.
Operacja „Hailstone” osłoniła ostatni etap walk o Wyspy Marshalla, zapewniając spokój lądującym na Eniwetoku marines i żołnierzom, i otworzyła drogę na Mariany. Pierwsze rozpoznanie tych wysp lotniskowce Mitschera przeprowadziły już kilka dni później, a w czerwcu 1944 roku nastąpił tam desant, który doprowadził do bitwy na Morzu Filipińskim i dał Amerykanom bazy dla bombowców zdolnych dosięgnąć Japonii.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 16 lutego 1944 · SkandynawiaFińskie sondowanie pokoju16 lutego 1944 Juho Kusti Paasikivi spotkał się w Sztokholmie z Aleksandrą Kołłontaj, by poznać radzieckie warunki pokoju. Rozejmu wtedy nie podpisano.
- 16 lutego 1944 · Front wschodniWyrwanie się z kotła pod KorsuniemW nocy z 16 na 17 lutego 1944 roku okrążone pod Korsuniem korpusy niemieckie wyrwały się z kotła. Ocalało około dwóch trzecich ludzi, sprzęt przepadł.
- 16 lutego 1944 · Morze ŚródziemneOperacja „Fischfang”16 lutego 1944 niemiecka 14 Armia uderzyła szosą z Albano na przyczółek pod Anzio. Po pięciu dniach walk alianci utrzymali pozycje, a natarcie się załamało.
- 15 lutego 1944 · Morze ŚródziemneZniszczenie opactwa na Monte Cassino15 lutego 1944 alianckie bombowce zburzyły opactwo benedyktyńskie na Monte Cassino. Zginęli cywile, a ruiny zajęli Niemcy. Natarcie do 18 lutego zawiodło.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 17 lutego 1944 · PacyfikLądowanie na Eniwetok17 lutego 1944 Amerykanie rozpoczęli operację „Catchpole” – desant na atol Eniwetok, zachodni kraniec Wysp Marshalla, zdobyty w ciągu tygodnia walk.
- 23 lutego 1944 · PacyfikPierwszy nalot na Mariany23 lutego 1944 samoloty sześciu lotniskowców Mitschera zaatakowały Saipan, Tinian, Rotę i Guam, niszcząc japońskie lotnictwo i fotografując wyspy.
- 4 lutego 1944 · PacyfikZdobycie atolu KwajaleinDo 4 lutego 1944 Amerykanie zdobyli Roi-Namur i wyspę Kwajalein w sercu Wysp Marshalla; cały atol uznano za zabezpieczony kilka dni później.
- 31 stycznia 1944 · PacyfikLądowanie na Kwajalein31 stycznia 1944, po trzech dobach nalotów i ostrzału, Amerykanie rozpoczęli operację „Flintlock”: zajęli Majuro i wysepki atolu Kwajalein.