Operacja Bellicose
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 20 czerwca 1943
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- RAF, radar, III Rzesza, Arthur Harris
Operacja „Bellicose” była nalotem brytyjskiego Dowództwa Bombowego RAF na dawne zakłady sterowców Zeppelina w Friedrichshafen nad Jeziorem Bodeńskim, w których, jak sądził brytyjski wywiad, produkowano anteny niemieckich radarów. Wbrew dacie podawanej w niektórych chronologiach nie odbyła się w lipcu: 60 Lancasterów zbombardowało Friedrichshafen w nocy z 20 na 21 czerwca 1943 roku, a 21 lipca nic się nad tym miastem nie wydarzyło. Wyprawa przeszła do historii z dwóch powodów. Była pierwszym nalotem „wahadłowym” tej wojny, bo bombowce nie wróciły do Anglii, lecz poleciały dalej, do Algierii. Okazała się też, zupełnie przypadkiem, pierwszym ciosem w niemiecki program rakietowy, choć określenie jej „pierwszym bombardowaniem zakładu V-2” wymaga zastrzeżeń.
Cel: anteny radarów
Na początku czerwca 1943 roku fotointerpretator Centralnej Jednostki Interpretacyjnej w Medmenham, Claude Wavell, dostrzegł na zdjęciach lotniczych Friedrichshafen stosy żebrowanych metalowych konstrukcji przed halą zakładów Zeppelina. Rozpoznał w nich elementy wielkich, siedmiometrowych czasz paraboli Würzburg-Riese, odmiany radaru „Würzburg”, za pomocą której niemiecka obrona naprowadzała nocne myśliwce na brytyjskie bombowce. Ogromna hala, zbudowana w latach 1930–1931 dla sterowców Graf Zeppelin i Hindenburg, stała bezużyteczna od końca ery sterowców i na początku 1943 roku przeniesiono ją w częściach do przemysłowej dzielnicy miasta.
Zniszczenie fabryki anten mogło osłabić całą nocną obronę Rzeszy, która od miesięcy zadawała Dowództwu Bombowemu bolesne straty w bitwie o Zagłębie Ruhry. Według relacji Wavella zdjęcia obejrzał 14 czerwca sam Winston Churchill i zapytał tylko, czy RAF już tam był. 16 czerwca dowódca Dowództwa Bombowego, marszałek lotnictwa Arthur Harris, polecił 5 Grupie zaatakować cel przy najbliższej pełni księżyca.
Plan
Kłopot polegał na odległości. Friedrichshafen leżało daleko na południu Niemiec, przy granicy szwajcarskiej, a w czerwcu noce są najkrótsze. Lancastery nie zdążyłyby wrócić do Anglii przed świtem i musiałyby przelatywać nad Francją w świetle dnia. Dlatego postanowiono, że po nalocie polecą dalej na południe, przez Alpy i Morze Śródziemne, do amerykańskich baz w Algierii, a w drodze powrotnej zaatakują jeszcze cel we Włoszech.
Do nalotu wyznaczono 56 załóg 5 Grupy i cztery załogi Pathfinderów z 97 Dywizjonu, które miały oświetlić i oznaczyć cel flarami i bombami znacznikowymi. Na czele stanął pułkownik (Group Captain) Leonard Slee jako „mistrz ceremonii” (master bomber), kierujący nalotem przez radio nad celem – był to drugi przypadek użycia tej metody po operacji „Chastise”. Jego zastępcą był podpułkownik (Wing Commander) Cosme Gomm, dowódca australijskiego 467 Dywizjonu. Ponieważ hala była niewielkim celem, załogi miały wyznaczyć sobie punkt orientacyjny na brzegu jeziora i wykonać od niego odmierzony czasowo przelot nad zakład.
Nalot
Po jednodniowym przesunięciu z powodu burz bombowce wystartowały z lotnisk w Lincolnshire wieczorem 20 czerwca, około 21.45. Nad Francją samolot Slee’a uszkodził silnik i Slee przekazał dowodzenie Gommowi. Nad celem okazało się, że obrona przeciwlotnicza jest znacznie silniejsza, niż zakładano, więc siły główne otrzymały rozkaz bombardowania z wysokości około 4600 m zamiast planowanych 3000. Pathfinderzy zrzucili znaczniki, ale gdy dym i pył je przesłoniły, Gomm kazał części załóg bombardować metodą odmierzonego przelotu od brzegu jeziora. Nalot trwał kilkanaście minut, mniej więcej od 1.40 do 1.58 czasu brytyjskiego 21 czerwca. Szwajcarzy obserwowali go z drugiego brzegu jeziora.
Żaden Lancaster nie został zestrzelony; w jednej załodze odłamek pocisku przeciwlotniczego zabił celowniczego. Nad ranem bombowce wylądowały na lotnisku Maison Blanche pod Algierem. W nocy z 23 na 24 czerwca 52 sprawne maszyny w drodze do Anglii zbombardowały bazę włoskiej marynarki w La Spezii, uszkadzając skład paliwa i magazyn uzbrojenia, i również wróciły bez strat. W tym czasie główne siły Dowództwa Bombowego nadal uderzały na Zagłębie Ruhry i w nocy z 24 na 25 czerwca zniszczyły Elberfeld.
Zdjęcia wykonane nazajutrz przez samolot rozpoznawczy Mosquito pokazały, że dach hali przetrwał, lecz połowa jej północnej ściany została wyrwana, a znajdujące się wewnątrz urządzenia fabryki anten najpewniej poważnie zniszczone. Ciężko ucierpiały też dwie sąsiednie fabryki silników czołgowych i skrzyń biegów. Według późniejszej analizy w obszar celu trafiło jednak tylko około 9 procent bomb – wiele załóg po wzniesieniu się wyżej wpadło w silniejszy wiatr i nie zdążyło poprawić nastaw celowników. Bomby spadały głównie na dzielnice przemysłowe; w Friedrichshafen zginęły 44 osoby.
Związek z V-2
Brytyjczycy nie wiedzieli, że w zakładach Luftschiffbau Zeppelin miała właśnie ruszyć produkcja części do rakiety A4, znanej później jako V-2. Friedrichshafen, obok ośrodka w Peenemünde i zakładów w Wiener Neustadt, było jednym z miejsc, w których zamierzano montować rakiety. Według części opracowań, zarówno niemieckich historyków Friedrichshafen, jak i niektórych autorów brytyjskich, nalot zniszczył szykowaną linię produkcyjną A4 i opóźnił jej uruchomienie. Od tego wzięło się określenie „Bellicose” mianem pierwszego bombardowania zakładu V-2.
Jest ono jednak mylące. Celem nalotu były radary, nie rakiety, a o produkcji A4 w Friedrichshafen alianci dowiedzieli się dopiero później. Pierwszym nalotem świadomie wymierzonym w program rakietowy był atak na Peenemünde w nocy z 17 na 18 sierpnia 1943 roku, znany jako operacja „Hydra”. Trafniej więc mówić, że „Bellicose” przypadkiem jako pierwszy dotknął niemieckiej broni rakietowej, niż że był pierwszym atakiem na nią.
Program A4 nabrał w tym czasie rozpędu. 7 lipca 1943 roku Walter Dornberger i Wernher von Braun przedstawili rakietę Hitlerowi, który nadał jej najwyższy priorytet. Do pracy w zakładach Zeppelina sprowadzano robotników przymusowych, a przy fabryce utworzono podobóz KL Dachau, w którym przetrzymywano więźniów pracujących dla zakładów.
Miejsce w wojnie
„Bellicose” był niewielkim nalotem, ale wiele jego elementów zapowiadało przyszłość. Lot wahadłowy do Afryki Północnej powtórzyło w sierpniu 1943 roku amerykańskie lotnictwo, posyłając po ataku na Ratyzbonę bombowce B-17 do Algierii, a w 1944 roku Amerykanie lądowali po nalotach na lotniskach w Związku Radzieckim. Metoda „mistrza ceremonii”, kierującego nalotem nad celem, stała się w 5 Grupie i u Pathfinderów stałym sposobem prowadzenia precyzyjnych ataków. Zarazem niska celność bombardowania niewielkiego zakładu pokazała, jak trudno w nocy trafić w pojedynczy budynek.
Walka z niemieckimi radarami przybrała wkrótce inną postać: w nocy z 24 na 25 lipca 1943 roku, podczas pierwszego wielkiego nalotu na Hamburg, RAF po raz pierwszy użył pasków folii aluminiowej, które oślepiły radary „Würzburg” i tymczasowo sparaliżowały niemiecką nocną obronę. Fabryki w Friedrichshafen były atakowane jeszcze wielokrotnie, a nalot z kwietnia 1944 roku zniszczył dużą część miasta.
Dla programu rakietowego punktem zwrotnym okazał się dopiero sierpniowy nalot na Peenemünde. Po nim Niemcy przenieśli montaż rakiet A4 pod ziemię, do zakładów Mittelwerk w górze Kohnstein, gdzie budowali je więźniowie obozu Mittelbau-Dora, tysiącami umierający z głodu, wycieńczenia i egzekucji. Odpowiedzialność za ten system ponosili kierujący programem Dornberger, Wernher von Braun i podlegli Albertowi Speerowi urzędnicy oraz SS. Przypadkowe trafienie w zakłady Zeppelina w czerwcu 1943 roku nie zmieniło biegu tego programu, ale pozostało pierwszym, choć niezamierzonym, epizodem alianckiej wojny powietrznej z bronią rakietową Hitlera.
W tym samym czasie
(01)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 17 sierpnia 1943 · Front zachodniOperacja HydraW nocy z 17 na 18 sierpnia 1943 blisko 600 bombowców RAF zaatakowało ośrodek rakietowy w Peenemünde. Zginęło ok. 700 osób, głównie robotników przymusowych.
- 24 lipca 1943 · Front zachodniOperacja GomoraW nocy z 24 na 25 lipca 1943 RAF rozpoczął serię nalotów na Hamburg. Burza ogniowa z 27/28 lipca zabiła około 18 tysięcy z około 34–40 tysięcy ofiar.
- 16 maja 1943 · Front zachodniOperacja ChastiseW nocy z 16 na 17 maja 1943 Lancastery 617 Dywizjonu RAF przerwały „skaczącymi bombami” zapory na Möhne i Eder. Fala powodziowa zabiła około 1600 ludzi.
- 18 listopada 1943 · Front zachodniPoczątek bitwy powietrznej o BerlinW nocy z 18 na 19 listopada 1943 444 samoloty RAF zaatakowały Berlin. Chmury rozproszyły bomby, zginęło ok. 130–150 osób. Tak zaczęła się bitwa o Berlin.