TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Operacja K

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Pacyfik
Data:
4 marca 1942
Autor:
Natalia
Tagi:
Stany Zjednoczone, Japonia, Isoroku Yamamoto, imperializm japoński

Około drugiej w nocy 4 marca 1942 roku mieszkańców Honolulu obudziły wybuchy. Cztery bomby spadły na porośnięte lasem zbocza Tantalus, wygasłego wulkanu nad miastem, kilkaset metrów od szkoły średniej imienia Roosevelta. Wybiły szyby w okolicznych domach, nikogo nie zabiły ani nie raniły. Zrzuciła je jedna z dwóch japońskich łodzi latających, które przeleciały tysiące kilometrów z Wysp Marshalla, po drodze tankując z okrętów podwodnych na bezludnym atolu. Miały sfotografować i zbombardować bazę floty w Pearl Harbor. Japończycy nazwali tę akcję operacją K. Militarnie nie przyniosła nic, ale był to jeden z najdłuższych lotów bojowych bombowców, jakie wykonano do tej pory.

Plan

Po ataku na Pearl Harbor japońska marynarka chciała wiedzieć, jak szybko Amerykanie usuwają zniszczenia. Samoloty zwiadowcze wystartowały znad Hawajów z okrętów podwodnych dwa razy, 17 grudnia 1941 i 5 stycznia 1942 roku, i stwierdziły, że w bazie trwają gorączkowe prace remontowe. Dalsze rozpoznanie wymagało jednak samolotu, który doleciałby nad Hawaje z najbliższych japońskich baz na Wyspach Marshalla, odległych o ponad 3500 kilometrów.

Takim samolotem miała być nowa łódź latająca Kawanishi H8K, nazwana później przez Amerykanów „Emily”, czterosilnikowa maszyna o wyjątkowym zasięgu, dopiero co przyjęta na uzbrojenie. Sztab Generalny Marynarki i sztab Połączonej Floty admirała Isoroku Yamamoto uznały, że może ona połączyć rozpoznanie z nalotem. W drugiej połowie stycznia szef sztabu Połączonej Floty, kontradmirał Matome Ugaki, polecił przygotować operację dowództwom 4 Floty wiceadmirała Shigeyoshiego Inoue i 6 Floty, która skupiała okręty podwodne.

Plan był śmiały. Łodzie latające miały wystartować z atolu Wotje i po kilkunastu godzinach lotu wodować w lagunie French Frigate Shoals, bezludnego atolu w łańcuchu Północno-Zachodnich Wysp Hawajskich. Czekające tam okręty podwodne, przystosowane do przewożenia paliwa lotniczego, miały je zatankować. Stamtąd do Oʻahu było już tylko około 900 kilometrów. Głównym celem było długie na 1010 stóp (około 310 metrów) nabrzeże remontowe w Pearl Harbor, zwane „Ten-Ten”, przy którym naprawiano okręty uszkodzone 7 grudnia. Atak miał utrudnić prace, przynieść zdjęcia stanu bazy i pokazać Amerykanom, że ich główna baza na Pacyfiku wciąż leży w zasięgu japońskich bomb. Nalot zaplanowano przy pełni księżyca; jeśli się powiedzie, miały nastąpić kolejne.

Pierwotnie chciano użyć pięciu H8K, ale gotowe do akcji były tylko dwa egzemplarze prototypowe. Dowodził kapitan marynarki Hisao Hashizume, drugą maszynę pilotował podporucznik Shōsuke Sasao. W połowie lutego obie łodzie przeleciały przez Saipan i Truk na atol Jaluit. Akcję opóźniły amerykańskie rajdy lotniskowców – po uderzeniu na Wyspy Marshalla i Gilberta 1 lutego przyszły próba uderzenia na Rabaul (20 lutego) i nalot na Wake (24 lutego), a okręty podwodne przeznaczone do operacji musiały ich szukać. Na French Frigate Shoals wyszły ostatecznie okręty podwodne I-15 i I-19 z trzecim jako rezerwą; I-9 stanął na trasie jako radiolatarnia, a I-23 miał czekać na południe od Oʻahu, by meldować pogodę i ratować załogi. Ten ostatni zaginął jednak w drugiej połowie lutego z nieznanych przyczyn.

Lot

2 marca łodzie latające przeniosły się na Wotje, gdzie każda wzięła cztery bomby po 250 kilogramów. Wystartowały tuż po północy 4 marca czasu tokijskiego (na Hawajach, po drugiej stronie linii zmiany daty, był jeszcze ranek 3 marca), o zmierzchu wodowały przy French Frigate Shoals, zatankowały z I-15 i I-19 i po zmroku poleciały dalej nad wyspy Necker, Niʻihau i Kauaʻi.

Amerykanie byli w pewnej mierze ostrzeżeni. Radiowywiad floty w Pearl Harbor odczytał z japońskiej korespondencji, że marynarka przygotowuje loty rozpoznawcze i nękające z tankowaniem na French Frigate Shoals. Oficer wywiadu floty Edwin Layton miał w sztabie porucznika Jaspera Holmesa, który jeszcze w 1941 roku, pod pseudonimem, opublikował w „The Saturday Evening Post” opowiadanie o samolotach tankowanych z okrętu podwodnego przy odległej wysepce przed nalotem na cel oddalony o tysiące mil. Według amerykańskich relacji ostrzeżenia potraktowano jednak bez większego przekonania. Gdy krótko po północy stacja radarowa na Kauaʻi wykryła zbliżające się samoloty, początkowo uznano je za własne. Później ogłoszono alarm lotniczy, poderwano myśliwce P-40 i wysłano Cataliny na poszukiwanie japońskich lotniskowców, z których – jak sądzono – musiały wystartować intruzi.

Nad Oʻahu zalegała gruba warstwa chmur. Uchroniła łodzie latające przed myśliwcami, które ich nie znalazły, ale też odebrała Japończykom cel. Wyspa była zaciemniona. Hashizume ustalił pozycję według latarni na przylądku Kaʻena i postanowił atakować od północy; Sasao nie usłyszał rozkazu i skręcił wzdłuż południowego wybrzeża. Hashizume, widząc tylko skrawki lądu w prześwitach chmur, zrzucił bomby na zbocza Tantalus. Bomby Sasao spadły najpewniej do morza, u zachodnich wybrzeży wyspy albo przy wejściu do Pearl Harbor. Leje miały do trzech metrów głębokości i do dziewięciu średnicy. Zdjęć bazy nie wykonano.

Obie maszyny wróciły na Wyspy Marshalla rano 5 marca czasu japońskiego. Jedna z nich uszkodziła dno kadłuba przy starcie z laguny French Frigate Shoals i zamiast na Wotje poleciała bez lądowania na Jaluit. Według większości relacji był to samolot Hashizume, co czyniło jego lot najdłuższą misją bombową w historii do tamtego dnia.

Skutki

Szkody były żadne, ale nalot zaniepokoił Hawaje, które od grudnia żyły w strachu przed inwazją. Ponieważ nikt nie zauważył samolotów nad miastem, wojsko i marynarka oskarżały się nawzajem, że to któraś z ich jednostek pozbyła się nad Tantalus amunicji. Japońska prasa za to powtarzała niepotwierdzone doniesienia amerykańskiego radia z Los Angeles o „znacznych zniszczeniach” w Pearl Harbor, trzydziestu zabitych i siedemdziesięciu rannych. W tych samych dniach zachodnie wybrzeże Stanów żyło jeszcze echem ostrzału rafinerii pod Santa Barbara przez japoński okręt podwodny (23 lutego) i nocnej „bitwy o Los Angeles” z 25 lutego.

Drugiego nalotu, przewidzianego na 6–7 marca, nie przeprowadzono: uszkodzony samolot wymagał około dziesięciu dni naprawy, załogi były wyczerpane, a fazy księżyca i warunki na morzu nie pozwalały czekać. Zamiast tego Połączona Flota zleciła rozpoznanie Midway i atolu Johnston. 10 marca nad Midway radar wykrył samolot Hashizume; myśliwce piechoty morskiej – według amerykańskich źródeł Brewstery Buffalo – zestrzeliły go, a cała załoga zginęła.

Najważniejsze następstwa przyszły jednak trzy miesiące później. Gdy Yamamoto przygotowywał operację przeciwko Midway, sztab Połączonej Floty chciał przed bitwą sprawdzić, czy amerykańskie lotniskowce stoją w Pearl Harbor. Miało temu służyć powtórzenie operacji K, znów z tankowaniem na French Frigate Shoals. Amerykanie tymczasem z korespondencji radiowej ustalili, że atol posłużył Japończykom za punkt przerzutu, i admirał Chester Nimitz kazał go strzec. Gdy 30 maja 1942 roku pod atol podszedł okręt podwodny I-123, zastał w lagunie stawiacz min „Preble” i tender wodnosamolotów „Thornton”; część opracowań pisze, że Amerykanie wcześniej także zaminowali okolicę. Nazajutrz dołączył I-121, ale amerykańskie okręty nie odchodziły i 1 czerwca drugą operację K odwołano.

Japończycy stracili w ten sposób jedyną szansę, by przed bitwą zajrzeć do Pearl Harbor. Nie wiedzieli, że „Enterprise”, „Hornet” i naprawiony w pośpiechu „Yorktown” już stamtąd wyszły i czekały na północny wschód od Midway. Opóźniona okazała się też zasłona okrętów podwodnych, która miała je wykryć na przejściu. Dowództwo Połączonej Floty przyjęło odwołanie lotu bez niepokoju, przekonane, że amerykańska flota wyjdzie z Hawajów dopiero po ataku na atol. W bitwie pod Midway na początku czerwca 1942 roku amerykańskie samoloty zatopiły cztery japońskie lotniskowce. Nieudany nocny nalot z 4 marca, który zostawił tylko kilka lejów na zboczu nad Honolulu, przyczynił się więc pośrednio do tego, że Amerykanie mogli tam uderzyć z zaskoczenia.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.