TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Pierwsze Spitfire’y nad Maltą

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Morze Śródziemne
Data:
7 marca 1942
Autor:
Łukasz
Bitwa:
Oblężenie Malty
Tagi:
RAF, Royal Navy, Luftwaffe, Albert Kesselring

Rano 7 marca 1942 roku z pokładu starego lotniskowca „Eagle”, płynącego u wybrzeży Algierii, wystartowało piętnaście myśliwców Supermarine Spitfire Mk V. Po około czterech godzinach lotu nad morzem, przy trasie liczącej według różnych relacji od 600 do 650 mil (około tysiąca kilometrów), wszystkie wylądowały na Malcie, na lotnisku Ta’ Qali. Była to operacja „Spotter”, pierwsza z kilkunastu dostaw Spitfire’ów, które w 1942 roku zmieniły przebieg walki o wyspę.

Niektóre zestawienia odnotowują pod 6 marca, że „Malta otrzymuje kolejne myśliwce” do dalszej obrony. Data dotyczy początku operacji: 6 marca zespół okrętów z Gibraltaru po raz drugi wyruszył na wschód z samolotami na pokładzie, a same Spitfire’y wystartowały i doleciały na wyspę następnego dnia. Nie były to też po prostu „kolejne” myśliwce. Do tej pory Maltę bronili piloci Hurricane’ów; teraz po raz pierwszy przybył na nią nowszy typ, na który obrońcy czekali od miesięcy.

Hurricane’y przeciw Messerschmittom

Od grudnia 1941 roku na Sycylii stacjonował II Korpus Lotniczy gen. Bruno Loerzera, podporządkowany 2 Flocie Powietrznej feldmarsz. Alberta Kesselringa. Po pierwszych zmasowanych nalotach w grudniu Niemcy w styczniu przeszli do systematycznego bombardowania lotnisk wyspy. Osłaniały je myśliwce Messerschmitt Bf 109 F z pułku myśliwskiego JG 53, a w powietrzu pojawiały się także włoskie Macchi MC.202.

Hawker Hurricane, który w 1941 roku wystarczał przeciw włoskim samolotom i pierwszym niemieckim jednostkom, przegrywał z Messerschmittem w niemal każdym parametrze, który liczył się w walce: był wolniejszy o kilkadziesiąt kilometrów na godzinę, wolniej wznosił się i gorzej spisywał na dużych wysokościach. Niemcy mogli więc wybierać, kiedy i z jakiej wysokości zaatakować. Piloci z Malty opowiadali przysłanemu z Kairu oficerowi lotnictwa, że niemieccy myśliwcy umyślnie przelatują przed Hurricane’ami, by pokazać, jak bardzo są szybsi, i że Spitfire jest ich jedyną nadzieją. Gubernator gen. William Dobbie, dowódca lotnictwa na wyspie wicemarsz. Hugh Lloyd i dowodzący lotnictwem na Bliskim Wschodzie marsz. Arthur Tedder od stycznia domagali się przysłania nowszych samolotów.

Na wyspie ratowano się taktyką. W lutym dowództwo 249 Dywizjonu objął doświadczony w walkach nad Francją mjr pil. (squadron leader) Stanley Turner, który wprowadził luźniejszy szyk czterech samolotów, przejęty z Dowództwa Myśliwskiego w Anglii. Zdarzały się sukcesy, ale straty na ziemi i w powietrzu rosły szybciej niż dostawy. Na początku marca według brytyjskich zestawień Malta miała w niektóre dni zaledwie kilkanaście sprawnych Hurricane’ów.

Nieudana pierwsza próba

Spitfire nie mógł dolecieć na Maltę z Gibraltaru: odległość, ponad 1100 mil, przekraczała jego zasięg. Pozostała metoda sprawdzona przy Hurricane’ach – przerzucanie myśliwców na lotniskowcach w zachodnią część Morza Śródziemnego i wysyłanie ich stamtąd w powietrze, stosowana od operacji „Hurry” w sierpniu 1940 roku i wiosną 1941 roku. Lotniskowiec „Ark Royal”, który wykonał większość tych przelotów, zatonął w listopadzie 1941 roku, i zadanie spadło na wiekowe „Eagle” i „Argus”.

Spitfire’y wersji V przygotowano do służby w tropikach: dostały filtr powietrza Vokes, chroniący silnik przed pyłem, a pod kadłubem dodatkowy zbiornik paliwa o pojemności 90 galonów (około 410 litrów). Samoloty przywiózł do Gibraltaru „Argus”; w porcie częściowo je zmontowano i przeniesiono na „Eagle”. Nie mieściły się w hangarze, więc stały na pokładzie lotniczym, utrudniając pracę własnej grupie lotniczej okrętu.

Pierwsza próba skończyła się niepowodzeniem. Pod koniec lutego zespół z pancernikiem „Malaya”, lotniskowcami „Eagle” i „Argus”, krążownikiem „Hermione” i niszczycielami wyszedł z Gibraltaru, ale okazało się, że dodatkowe zbiorniki nie podają paliwa. Operację odwołano i okręty wróciły do portu, gdzie mechanicy przez kilka dni poprawiali instalację. Brytyjskie opracowania nazywają później powtarzające się kłopoty ze zbiornikami trudnymi do wytłumaczenia: usterki wracały jeszcze przy kolejnych dostawach.

Przelot 7 marca

6 marca zespół wyszedł ponownie. Następnego ranka, na wysokości Algierii, piloci wystartowali z krótkiego pokładu „Eagle”. By maszyny z pełnym ładunkiem paliwa oderwały się od pokładu, klapy ustawiano w położeniu startowym za pomocą drewnianych klinów; po starcie pilot opuszczał klapy do końca, kliny wypadały, a klapy chowano. Według części relacji drogę ułatwiały im bombowce Blenheim wysłane tego dnia z Gibraltaru na Maltę. Większość opracowań podaje, że z lotniskowca wystartowało piętnaście Spitfire’ów i wszystkie dotarły na miejsce; część mówi o szesnastu maszynach przygotowanych do operacji, z których doleciało piętnaście.

Piloci tworzyli mieszaną grupę: według zestawień jednego z uczestników było wśród nich ośmiu Brytyjczyków, czterech Australijczyków, dwóch Nowozelandczyków i dwóch Rodezyjczyków z Rodezji Południowej, m.in. Johnny Plagis, syn greckich imigrantów, który w kolejnych tygodniach został pierwszym asem myśliwskim Spitfire’ów nad Maltą. Przydzielono ich do 249 Dywizjonu na Ta’ Qali. Ich samoloty były w tej wersji uzbrojone w dwa działka Hispano 20 mm i cztery karabiny maszynowe; po raz pierwszy obrońcy wyspy mieli myśliwiec mniej więcej równy Bf 109 F.

Często pisze się, że były to pierwsze Spitfire’y poza Wielką Brytanią. Wymaga to uściślenia: nieuzbrojone rozpoznawcze Spitfire’y latały we Francji już w latach 1939–1940, a pojedyncze maszyny rozpoznawcze przelatywały przez Maltę od września 1941 roku. Na Malcie w marcu 1942 roku po raz pierwszy natomiast użyto Spitfire’ów myśliwskich poza Wyspami Brytyjskimi.

Pierwsze walki

Nowi piloci potrzebowali kilku dni, by poznać wyspę i jej lotniska, a mechanicy – by przygotować maszyny do walki. 10 marca Spitfire’y po raz pierwszy wystartowały przeciw nalotowi bombowców Junkers Ju 88 z eskortą Messerschmittów. Razem z Hurricane’ami poderwano wtedy dziewiętnaście myśliwców. Kpt. pil. (flight lieutenant) Philip Heppell zgłosił zestrzelenie Bf 109; zgłoszono też jedno prawdopodobne zestrzelenie i kilka uszkodzeń.

Spitfire’ów było jednak zbyt mało, by przełamać przewagę Niemców. Właśnie w marcu Kesselring zaczął najcięższą fazę bombardowań. Według brytyjskich zestawień Luftwaffe wykonała w tym miesiącu nad Maltą blisko pięć tysięcy lotów, a od 20 marca uderzała przede wszystkim w lotniska. Myśliwce ginęły na ziemi, zanim zdążyły wystartować. 20 marca zginął jeden z pilotów „Spottera”, Rodezyjczyk Doug Leggo, zestrzelony po porannym alarmie. Po stronie RAF w marcu straty sięgnęły kilkunastu myśliwców w walce i kilkudziesięciu samolotów zniszczonych na ziemi.

Miejsce w wojnie

Operacja „Spotter” otworzyła serię przelotów, które przez cały 1942 rok trzymały Maltę przy życiu. 21 marca „Eagle” wysłał na wyspę dziewięć kolejnych Spitfire’ów, a 29 marca – według większości zestawień siedem. Nie wystarczyło to w kwietniu, gdy Niemcy zrzucili na Maltę najwięcej bomb w całym oblężeniu. 20 kwietnia amerykański lotniskowiec „Wasp”, wypożyczony na prośbę Winstona Churchilla przez prezydenta Roosevelta, wysłał 47 Spitfire’ów, ale Niemcy zniszczyli większość z nich w ciągu kilku dni, a bywały dni, gdy wyspy bronił jeden sprawny myśliwiec albo żaden. 15 kwietnia król Jerzy VI nadał całej wyspie Krzyż Jerzego.

Przełom przyniósł 9 maja przelot ponad sześćdziesięciu Spitfire’ów z „Wasp” i „Eagle”, które na ziemi natychmiast tankowano i uzbrajano. Nazajutrz nad wyspą lotnictwo Osi poniosło ciężkie straty. Latem nowy dowódca lotnictwa na Malcie, wicemarsz. Keith Park, zwycięzca z bitwy o Anglię, zaczął przechwytywać nieprzyjaciela nad morzem, zanim doleciał do wyspy. Do jesieni lotniskowce dostarczyły na Maltę około 275 Spitfire’ów, a od października część z nich przylatywała z dodatkowymi zbiornikami prosto z Gibraltaru.

Pierwsze marcowe dostawy nie zmieniły więc od razu położenia wyspy. Kesselring nadal panował w powietrzu, a w Libii armia Erwina Rommla, zatrzymana przed linią Gazali, dostawała coraz więcej zaopatrzenia, bo Malta nie mogła atakować konwojów Osi. Pokazały jednak drogę: ze Spitfire’ami obrona mogła walczyć z Messerschmittami na równych warunkach, a o losie Malty miała odtąd decydować przede wszystkim liczba myśliwców, które zdoła się na nią przerzucić.

Źródła

  1. memorialflightclub.com · first spitfires malta march 1942
  2. naval-history.net · xDKWD NAtGib1942a

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.