TheSecondWar.pl
en
← Wszystkie postacie

Polska

Wojciech Korfanty

Poseł do Reichstagu (1903–1912, 1918), komisarz Naczelnej Rady Ludowej (1918–1919), polski komisarz plebiscytowy na Górnym Śląsku (1920–1921), wicepremier (1923)

Wojciech Korfanty
Urodzony:
20 kwietnia 1873, Sadzawki koło Siemianowic (Górny Śląsk, Prusy)
Zmarł:
17 sierpnia 1939, Warszawa
Autor:
Łukasz
Tagi:
Wojciech Korfanty, Polska, Niemcy, Wielkopolska
Fotografia:
autor nieznany, domena publiczna, Wikimedia Commons

Wojciech Korfanty był najważniejszym przywódcą polskiego ruchu narodowego na Górnym Śląsku i jednym z najzdolniejszych polskich polityków w cesarskich Niemczech. Syn górnika, w 1903 roku jako pierwszy na Górnym Śląsku zdobył mandat do Reichstagu pod hasłami otwarcie polskimi. 25 października 1918 roku z trybuny niemieckiego parlamentu zażądał dla Polski ziem zaboru pruskiego, a kilka tygodni później jako członek Komisariatu Naczelnej Rady Ludowej w Poznaniu wziął na siebie polityczne kierownictwo powstania wielkopolskiego. Jego największym dziełem była walka o Górny Śląsk w latach 1919–1921, zakończona przyłączeniem do Polski najbardziej uprzemysłowionej części regionu. Dla Niemców stał się symbolem polskich roszczeń i „wydarcia” Śląska Rzeszy, dla Piłsudskiego i sanacji jednym z najgroźniejszych przeciwników. Zmarł dwa tygodnie przed wybuchem drugiej wojny światowej, krótko po wyjściu z polskiego więzienia.

Młodość

Urodził się 20 kwietnia 1873 roku w Sadzawkach, osadzie górniczej należącej dziś do Siemianowic Śląskich, jako Adalbert Korfanty. Ojciec, Józef, był górnikiem kopalni „Fanny”, a w domu mówiono po polsku i pielęgnowano katolicką religijność. W katowickim gimnazjum Korfanty założył z kolegami tajne koło szerzące polską kulturę i literaturę. Za wypowiedzi przeciw Bismarckowi w sierpniu 1895 roku usunięto go z klasy maturalnej, a egzamin zdał eksternistycznie dzięki wstawiennictwu wielkopolskiego posła do Reichstagu Józefa Kościelskiego. Studiował na politechnice w Charlottenburgu, potem filozofię i ekonomię we Wrocławiu, gdzie słuchał między innymi wykładów Wernera Sombarta, i w Berlinie, gdzie w 1901 roku ukończył studia.

Poseł polskiego Śląska

Już jako student związał się z Narodową Demokracją i tajną Ligą Narodową, w której współpracował z Romanem Dmowskim. Od przełomu 1901 i 1902 roku redagował dziennik „Górnoślązak”. Za artykuły w poznańskiej „Pracy”, w których wzywał Górnoślązaków do świadomości narodowej, spędził kilka miesięcy w więzieniu we Wronkach. Głosił, że polscy katolicy na Śląsku nie powinni dłużej głosować na niemiecką partię Centrum, która broniła ich jako katolików, ale nie jako Polaków.

W 1903 roku Korfanty zdobył mandat do Reichstagu w okręgu Katowice–Zabrze, a wkrótce także do pruskiego Landtagu. Wstąpił do Koła Polskiego, zrywając z tradycją, w której śląscy posłowie zasiadali w klubie Centrum. Słynął z mów, w których bronił śląskiego robotnika przed wyzyskiem i polityką germanizacyjną. Drukowane w polskich gazetach, krążyły po kopalniach i hutach. W tym samym roku, gdy niemiecki biskup wrocławski kardynał Georg von Kopp zakazał udzielania mu ślubu na Śląsku, ożenił się w Krakowie z Elżbietą Szprotówną.

Kolejne lata przyniosły kryzys. W 1908 roku Korfanty odszedł od endecji, szukając zbliżenia z duchowieństwem i własnej pozycji. Wokół jego interesów prasowych narosły oskarżenia, które przeciwnicy wykorzystywali bezlitośnie. W 1912 roku nie kandydował do Reichstagu i przeniósł się do Berlina, gdzie kierował agencją prasową zajmującą się Europą Wschodnią. Władze niemieckie odnotowywały wiosną 1914 roku z zadowoleniem, że jego wpływy wśród Polaków niemal zanikły.

Wojna i rok 1918

Przez większość pierwszej wojny światowej Korfanty pozostawał na uboczu polskiego życia politycznego. Zachował mandat w Landtagu, ale do czynnej polityki wrócił dopiero, gdy Niemcy zaczęły się chwiać. 6 czerwca 1918 roku wygrał wybory uzupełniające do Reichstagu w okręgu Gliwice–Toszek–Lubliniec, zdobywając około 63 procent głosów, prawie dwa razy więcej niż kandydat Centrum. Wynik zaskoczył obie strony i pokazał, że zmęczeni wojną Górnoślązacy zaczynają głosować przeciw Rzeszy.

Jesienią 1918 roku Niemcy poprosiły prezydenta Woodrowa Wilsona o rozejm na podstawie jego czternastu punktów. Trzynasty zapowiadał niepodległą Polskę z ziemiami „zamieszkanymi przez ludność bezspornie polską” i z dostępem do morza. 25 października Korfanty, powołując się na Wilsona, zażądał w Reichstagu przyłączenia do Polski polskich powiatów Górnego i Średniego Śląska, Poznańskiego, Prus Zachodnich i Prus Wschodnich. „Nie chcemy ani piędzi ziemi niemieckiej” – mówił, ale żądał „jednej Polski, złożonej z ziem trzech zaborów”. Wystąpienie wywołało na sali oburzenie i weszło do kanonu polskiej tradycji parlamentarnej. Kilka dni później w Niemczech wybuchła rewolucja.

W Poznaniu: Naczelna Rada Ludowa i powstanie

Korfanty przyjechał do Poznania 11 listopada, w dniu rozejmu w Compiègne, i wszedł do trzyosobowego Komisariatu ujawnionej wtedy polskiej organizacji, która kilka dni później przyjęła nazwę Naczelnej Rady Ludowej. 17 listopada z innymi działaczami z zaboru pruskiego rozmawiał w Warszawie z Józefem Piłsudskim o utworzeniu rządu. Jako narodowy demokrata i przeciwnik lewicy domagał się gabinetu narodowego i sprzeciwiał się premierostwu socjalistów. Rozmowa skończyła się fiaskiem, a biografowie obu polityków datują od niej ich trwałą wzajemną niechęć, która zaciążyła na polskiej polityce na dwie dekady.

Na Polskim Sejmie Dzielnicowym, obradującym w Poznaniu od 3 do 5 grudnia, Korfanty był jedną z głównych postaci. Wybrany potem sześcioosobowy Komisariat NRL powierzył mu sprawy wojskowe i zagraniczne. Rada chciała zdobyć ziemie zaboru pruskiego drogą pokojową, czekając na konferencję pokojową, i Korfanty był przeciwny przedwczesnemu wystąpieniu zbrojnemu. 25 grudnia na czele delegacji Rady powitał w Gdańsku Ignacego Jana Paderewskiego i towarzyszył mu w drodze do Poznania.

27 grudnia w Poznaniu wybuchło powstanie. Komisariat go nie planował, ale musiał uznać fakty dokonane. To Korfanty zaproponował stanowisko tymczasowego naczelnego dowódcy kapitanowi Stanisławowi Taczakowi, który akurat znalazł się w mieście, a potem zabiegał w Warszawie o przysłanie doświadczonego generała. W połowie stycznia 1919 roku dowództwo objął Józef Dowbor-Muśnicki. Korfanty jako komisarz do spraw wojskowych przypisywał sobie później zasługi w organizowaniu Armii Wielkopolskiej, która wyparła Niemców z większej części prowincji, a potem walczyła na wschodzie.

Bitwa o Górny Śląsk

Traktat wersalski nie przesądził losu Górnego Śląska: miał o nim zdecydować plebiscyt. Korfanty był posłem na Sejm Ustawodawczy, a w 1920 roku został polskim komisarzem plebiscytowym. Z siedzibą w hotelu „Lomnitz” w Bytomiu kierował kampanią, w której obie strony nie przebierały w środkach, od propagandy po zastraszanie. Polski wyborca miał według legendy dostać za głos „krowę Korfantego”. W sierpniu 1920 roku Korfanty wydał rozkaz do II powstania śląskiego, które wymusiło rozwiązanie niemieckiej policji bezpieczeństwa i utworzenie mieszanej policji plebiscytowej. W plebiscycie 20 marca 1921 roku, w którym głosowali też sprowadzeni z głębi Niemiec emigranci urodzeni na Śląsku, większość opowiedziała się za Niemcami, ale w powiatach przemysłowych przewagę mieli zwolennicy Polski.

Gdy okazało się, że alianci zamierzają przyznać Polsce tylko niewielką, rolniczą część obszaru plebiscytowego, Korfanty w nocy z 2 na 3 maja 1921 roku proklamował III powstanie śląskie i stanął na jego czele jako dyktator. Powstańcy opanowali większość okręgu przemysłowego. Po krwawych walkach z niemieckim Selbstschutzem, między innymi o Górę Świętej Anny, Korfanty, ku wściekłości części oficerów, powstrzymał dalszą ofensywę i zgodził się na wycofanie powstańców za linię demarkacyjną. W październiku 1921 roku Rada Ligi Narodów podzieliła region, a Polska dostała mniej niż jedną trzecią obszaru, ale większość kopalń i hut. W czerwcu 1922 roku polskie wojsko wkroczyło do Katowic.

Dla Niemców podział Górnego Śląska był obok Gdańska i „korytarza” najbardziej bolesną raną wersalskiego porządku, a Korfanty jego uosobieniem. Niemiecka propaganda przez całe dwudziestolecie przedstawiała go jako podżegacza i przywódcę „band powstańczych”.

W Polsce niepodległej

Korfanty związał się z chrześcijańską demokracją i był posłem na Sejm oraz do Sejmu Śląskiego. W lipcu 1922 roku Sejm desygnował go na premiera, ale wobec sprzeciwu Piłsudskiego, wówczas Naczelnika Państwa, i groźby strajku generalnego PPS desygnację wycofano. Jesienią 1923 roku był wicepremierem w rządzie Wincentego Witosa. Kupił od Paderewskiego warszawski dziennik „Rzeczpospolita” i wydawał katowicką „Polonię”.

Po przewrocie majowym 1926 roku przeszedł do zdecydowanej opozycji wobec sanacji. Na Śląsku jego głównym przeciwnikiem był wojewoda Michał Grażyński. We wrześniu 1930 roku, po rozwiązaniu Sejmu Śląskiego, Korfanty został aresztowany i razem z przywódcami Centrolewu osadzony w twierdzy brzeskiej, gdzie był maltretowany. Z samego procesu brzeskiego go wyłączono, a po zwolnieniu wrócił do polityki, zasiadał w Senacie i stał na czele chadecji. W 1935 roku, ostrzeżony, że grozi mu uwięzienie w Berezie Kartuskiej, wyjechał do Czechosłowacji. Z emigracji współtworzył w 1936 roku Front Morges z Paderewskim i generałem Władysławem Sikorskim, a w 1937 roku został prezesem nowego Stronnictwa Pracy. Nie mógł wrócić nawet na pogrzeb syna Witolda w 1938 roku, bo rząd odmówił mu listu żelaznego.

Ostatni rok

Rozbiór Czechosłowacji zmusił go do wyjazdu do Francji. Gdy pod koniec kwietnia 1939 roku Hitler wypowiedział polsko-niemiecki układ o nieagresji, Korfanty uznał, że w obliczu niemieckiego zagrożenia jego miejsce jest w kraju, i wrócił do Polski. Niemal natychmiast został aresztowany i osadzony na Pawiaku. Mimo protestów opinii publicznej spędził w więzieniu prawie trzy miesiące, a jego zdrowie gwałtownie się pogarszało. Zwolniony 20 lipca, trafił do szpitala, gdzie po operacji zmarł 17 sierpnia 1939 roku. Wśród jego zwolenników krążyła hipoteza o otruciu w więzieniu, której nigdy nie potwierdzono ani nie obalono. Niemieckie radio nazwało go w komunikacie o śmierci „germanożercą” i przywódcą „polskich band”, któremu Niemcy zawdzięczają oderwanie Śląska od Rzeszy. Pogrzeb w Katowicach zgromadził tłumy, według ówczesnych relacji nawet ćwierć miliona ludzi. Dwa tygodnie później wojska niemieckie wkroczyły na Śląsk, a rodzina Korfantego wyjechała z kraju.

Znaczenie

W Polsce Korfanty uchodzi za jednego z ojców niepodległości i za człowieka, bez którego Górny Śląsk nie znalazłby się w granicach Polski. Jego mowa z 25 października 1918 roku należy do kanonu polskiej tradycji parlamentarnej, a jego udział w kierowaniu polskim ruchem w Poznaniu na przełomie 1918 i 1919 roku pomógł przesądzić o zachodniej granicy odrodzonego państwa. Ta sama granica stała się jednym z głównych celów niemieckiego rewizjonizmu, który doprowadził do wojny w 1939 roku.

Oceny jego postaci nie są jednoznaczne. Był politykiem wybitnym, ale porywczym i bezwzględnym w walce. Przez większą część pierwszej wojny nie odgrywał istotnej roli, a wrócił, gdy klęska Niemiec stawała się widoczna: zwolennicy widzą w tym wyczucie chwili, krytycy oportunizm. Spór z Piłsudskim, zapoczątkowany w listopadzie 1918 roku, zakończył się więzieniem i emigracją. Historiografia niemiecka przez dziesięciolecia przedstawiała go jako nacjonalistę i podżegacza, polska jako bohatera narodowego. W 1997 roku został pośmiertnie odznaczony Orderem Orła Białego.

Źródła

  1. Wojciech Korfanty · Wikipedia (pl)
  2. Wojciech Korfanty · Wikipedia (en)

W opisach bitew

(01)

Na osi czasu

(01)