TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Zbrodnia w Czarnym Lesie

Kategoria:
Zbrodnie i represje
Data:
2 sierpnia 1941
Autor:
Natalia
Tagi:
Polska, III Rzesza, Zagłada Żydów

2 sierpnia 1941 roku, nazajutrz po włączeniu Galicji Wschodniej do Generalnego Gubernatorstwa jako Dystryktu Galicja, placówka niemieckiej policji bezpieczeństwa w Stanisławowie wezwała do „rejestracji” przedstawicieli miejscowej inteligencji – lekarzy, adwokatów, nauczycieli, inżynierów, urzędników. Przyszło ich około ośmiuset, w większości Żydów, ale także wielu Polaków. Część odesłano do domów jako potrzebnych fachowców. Pozostałych zatrzymano, a w następnych dniach wywieziono do lasu w pobliżu wsi Pawełcze pod miastem i potajemnie rozstrzelano. Tydzień później ukraińska policja, działająca na rozkaz Niemców, aresztowała według przygotowanych list blisko trzystu Polaków, głównie nauczycieli. W nocy z 14 na 15 sierpnia około 250 z nich zamordowano w tym samym lesie, nazywanym Czarnym Lasem. Rozkazy wydawał SS-Hauptsturmführer Hans Krüger, szef stanisławowskiej placówki policji bezpieczeństwa i SD, który kilka tygodni wcześniej uczestniczył we Lwowie w przygotowaniu mordu profesorów lwowskich.

W polskiej literaturze nazwa mord w Czarnym Lesie odnosi się przede wszystkim do egzekucji polskiej inteligencji z połowy sierpnia, ale obie zbrodnie były częścią tej samej akcji: niemiecka policja bezpieczeństwa zaczynała panowanie w mieście od wymordowania jego warstwy przywódczej, żydowskiej i polskiej. Niektóre zestawienia nazywają Krügera „dowódcą SS” i piszą, że była to „pierwsza w Galicji realizacja metody »jedna kula – jeden Żyd«”. Pierwsze jest nieścisłe: Krüger był kierownikiem niewielkiej placówki gestapo, a nie dowódcą formacji SS. Drugie nie znajduje potwierdzenia: takie określenie nie występuje ani w dokumentach z epoki, ani w opracowaniach historyków tej zbrodni, a masowe rozstrzeliwania Żydów zaczęły się w Galicji już na początku lipca 1941 roku – we Lwowie, Złoczowie, Tarnopolu i innych miastach. W samym Stanisławowie egzekucja z początku sierpnia była natomiast pierwszym masowym mordem, od którego zaczęła się seria zbrodni Krügera.

Krüger w Stanisławowie

Stanisławów, przedwojenna stolica województwa, liczący w 1941 roku z okolicą kilkadziesiąt tysięcy Żydów, w lipcu znajdował się w strefie zarządu węgierskiego. Węgierskie dowództwo wojskowe nie dopuszczało do pogromów ani masowych egzekucji, a w raportach niemieckiej policji bezpieczeństwa skarżono się, że „pojedyncze akcje przeciw Żydom” ukraińskiej milicji kończyły się natychmiastową interwencją Węgrów. Niemcy przygotowywali jednak przejęcie miasta. Według historyka Dietera Pohla, autora podstawowego studium o zbrodniach w regionie stanisławowskim, około 20 lipca przybył do Stanisławowa kilkuosobowy wysunięty oddział gestapo pod dowództwem Oskara Brandta, wcześniej referenta do spraw żydowskich policji bezpieczeństwa w dystrykcie krakowskim. Tydzień później dołączył do niego Hans Krüger. 26 lipca gestapo nakazało powołanie Judenratu z Izraelem Seibaldem na czele.

Krüger, urodzony w 1909 roku w Poznaniu, należał do „starych bojowników” ruchu nazistowskiego. Jego rodzina musiała opuścić Poznań po powstaniu wielkopolskim, a on sam od młodości działał w organizacjach skrajnej prawicy, od 1929 roku w SA. W 1933 roku kierował oddziałem politycznym obozu koncentracyjnego w Oranienburgu. Do aparatu represji wrócił w 1939 roku jako funkcjonariusz gestapo. W okupowanej Polsce kierował szkołą policji bezpieczeństwa w Zakopanem, gdzie szkolił m.in. Ukraińców na przyszłych policjantów. Na początku lipca 1941 roku przyjechał do Lwowa z oddziałem specjalnym policji bezpieczeństwa Eberharda Schöngartha, który aresztował i zamordował lwowskich profesorów.

Gdy zapadła decyzja o włączeniu Galicji do Gubernatorstwa, Schöngarth polecił Krügerowi utworzyć w Stanisławowie placówkę lwowskiej komendy policji bezpieczeństwa i SD. Mieściła się w budynku dawnego sądu przy ulicy Bilińskiego, z więzieniem, które jeszcze kilka tygodni wcześniej służyło NKWD. Placówka była mała – według Pohla liczyła zwykle około 25 Niemców – ale odpowiadała za powiaty stanisławowski i kałuski oraz okolice Rohatyna, obszar zamieszkany przez ponad 700 tysięcy ludzi. Krüger wzmocnił ją volksdeutschami i ukraińskimi policjantami, wśród nich ludźmi, których wcześniej szkolił w Zakopanem. Jakie dokładnie rozkazy otrzymał, nie wiadomo, bo po wojnie jego zeznania były pełne kłamstw. Pohl uznaje za prawdopodobne, że Schöngarth polecił mu wymordować żydowską i polską inteligencję Stanisławowa.

„Rejestracja” z 2 sierpnia

Przejęcie Stanisławowa przez Niemców zbiegło się z utworzeniem Dystryktu Galicja 1 sierpnia, choć węgierskie oddziały pozostawały jeszcze w regionie. Już następnego dnia Krüger zorganizował pierwszą akcję. Pod pozorem rejestracji „warstwy zamożnej” i ludzi wolnych zawodów, potrzebnych rzekomo do pracy w nowej administracji, wezwano ich do stawienia się w siedzibie policji. Według Encyklopedii Muzeum Pamięci Holokaustu w Waszyngtonie (USHMM) Krüger kazał przewodniczącemu Judenratu sporządzić listę Żydów wykonujących wolne zawody. Ludzie przychodzili, nie spodziewając się niczego złego – rejestracje i spisy należały do codzienności każdej okupacji.

Źródła różnią się co do liczb i dat. Według ustaleń sądu w Münsterze, na które powołuje się Pohl, zgłosiło się około ośmiuset Polaków i Żydów; dwustu fachowców odesłano do domów, a pozostałych następnego dnia przewieziono do lasu pod Pawełczem i rozstrzelano. USHMM pisze o ponad pięciuset żydowskich mężczyznach, których 3 sierpnia czekali na miejscu funkcjonariusze SS i gestapo i których po torturach zamordowano w pobliskim lesie. W polskich opracowaniach pojawia się data 4 sierpnia i liczba nawet tysiąca ofiar, a także las pod Uhrynowem. Najczęściej przyjmuje się, że zginęło około sześciuset osób, w ogromnej większości Żydów. W archiwum Głównej Komisji Badania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu zachowała się lista 99 polskich ofiar tej akcji.

Egzekucję przeprowadzono w tajemnicy. Rodziny zatrzymanych nie wiedziały, co się z nimi stało, i jeszcze przez wiele tygodni nosiły do więzienia paczki z żywnością i bielizną, które strażnicy przyjmowali. Niepewność była częścią metody: miała zapobiec panice i oporowi przed kolejnymi akcjami.

Aresztowania nauczycieli

Druga akcja była wymierzona w polską inteligencję. 8 i 9 sierpnia ukraińska milicja, działająca na polecenie gestapo, aresztowała w Stanisławowie około trzystu Polaków. Według polskich badaczy, m.in. Tadeusza Kamińskiego, autora książki „Tajemnica Czarnego Lasu”, imienną listę przygotowali działacze ukraińscy z miejscowego środowiska nauczycielskiego, podobnie jak przy wcześniejszych mordach na polskiej inteligencji we Lwowie i w Krzemieńcu; polscy nauczyciele, którzy uczyli w szkołach w okresie okupacji radzieckiej, mieli figurować na niej jako „komuniści”. Część nauczycieli zatrzymano podstępem, zwołując ich na naradę przed nowym rokiem szkolnym; innych zabierano z domów, tłumacząc, że chodzi o krótkie przesłuchanie. Uprzejme zachowanie policjantów usypiało czujność. Według polskich opracowań aresztowano w ten sposób większość nauczycieli stanisławowskich szkół średnich i powszechnych, a także lekarzy, inżynierów, urzędników i kupców.

Zatrzymanych przetrzymywano w więzieniu przy ulicy Bilińskiego, bito ich i przesłuchiwano. Część pędzono do prac budowlanych w mieście, gdzie przez pierwsze dni rodziny mogły ich jeszcze zobaczyć z daleka; potem strażnicy zaczęli strzelać do każdego, kto próbował się zbliżyć.

Noc z 14 na 15 sierpnia

W nocy z 14 na 15 sierpnia 1941 roku większość aresztowanych przewieziono krytymi ciężarówkami do Czarnego Lasu pod Pawełczem, kilka kilometrów od miasta. Doły kazano wcześniej wykopać chłopom z okolicznej wsi. Więźniów rozstrzelano nad nimi i zakopano na miejscu. Według polskich opracowań zginęło około 250 osób, inne źródła podają od 200 do 300 ofiar. Z transportu uciekł tylko jeden człowiek, leśniczy z Sołotwiny, który w deszczu zsunął się z ciężarówki niezauważony przez konwojentów.

Wśród zamordowanych byli dyrektorzy wszystkich trzech państwowych gimnazjów stanisławowskich – Franciszek Jun, Stanisław Umański i Władysław Piskozub – dyrektorzy męskiego i żeńskiego liceum pedagogicznego, dziesiątki nauczycieli szkół średnich i powszechnych, lekarze, inżynierowie, urzędnicy państwowi i samorządowi, wśród nich dyrektor Miejskiej Kasy Oszczędności i działacz społeczny Leon Ziobrowski. Był to w praktyce koniec polskiej inteligencji Stanisławowa.

Los ofiar długo ukrywano. Gdy we wrześniu delegacja rodzin przyszła do siedziby gestapo, Krüger zapewnił, że aresztowani żyją i toczy się przeciw nim śledztwo, i pozwolił przysyłać paczki z ciepłą odzieżą na zimę. Prawdę ujawnił dopiero zimą 1942 roku niemiecki prokurator w rozmowie z Karoliną Lanckorońską, która przyjechała do Stanisławowa jako przedstawicielka Rady Głównej Opiekuńczej i została tam aresztowana. Sam Krüger, przekonany, że więźniarka nie wyjdzie z więzienia żywa, chwalił się jej udziałem w zamordowaniu lwowskich profesorów i dawał do zrozumienia, że stanisławowskich nauczycieli spotkał ten sam los.

Sprawcy i rozliczenie

Egzekucjami w Czarnym Lesie kierowali funkcjonariusze stanisławowskiej placówki: Krüger, jego zastępca Oskar Brandt i ludzie, których przywiózł z Zakopanego, wśród nich bracia Mauerowie, volksdeutsche, znani w mieście z okrucieństwa przy przesłuchaniach. Ukraińska milicja, a od drugiej połowy sierpnia ukraińska policja pomocnicza, aresztowała ofiary, pilnowała więźniów i konwojowała transporty. Po wojnie przed polskim sądem stanął tylko jeden z mniej znaczących wykonawców, volksdeutsch Zygmunt Adamski, skazany w 1945 roku na śmierć.

Krüger przez lata unikał odpowiedzialności. W 1942 roku Berlin odwołał go ze Stanisławowa – nie za zbrodnie, lecz za zdradzenie tajemnicy wobec Lanckorońskiej i nieprawidłowości w rozliczaniu zrabowanego mienia – a od 1943 roku kierował placówką SD w Chalon-sur-Saône we Francji. Po wojnie, nierozpoznany, wyszedł z holenderskiej niewoli i zamieszkał w Republice Federalnej Niemiec, gdzie prowadził interesy i działał w organizacjach wysiedleńców. Aresztowano go dopiero w 1962 roku. 6 maja 1968 roku sąd krajowy w Münsterze skazał go na dożywocie za mordy na Żydach w regionie stanisławowskim. Zbrodni na Polakach – ani mordu na lwowskich profesorach, ani egzekucji w Czarnym Lesie – nie objęto aktem oskarżenia, a wniosek strony polskiej o osobny proces został odrzucony. Na procesie zeznawała przeciw niemu m.in. Karolina Lanckorońska. Krüger wyszedł z więzienia w 1986 roku i zmarł dwa lata później.

Groby w Czarnym Lesie odnaleziono dopiero w 1988 roku dzięki staraniom rodzin ofiar i pomocy okolicznych mieszkańców: osiem dołów, każdy o wymiarach około 10 na 12 metrów. W 1991 roku stanął tam pomnik ufundowany przez Radę Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, a w sierpniu 2011 roku – krzyż upamiętniający zamordowanych Polaków.

Miejsce w wojnie

Sierpniowe egzekucje pod Pawełczem były w Stanisławowie początkiem i zarazem zapowiedzią tego, co miało nastąpić. Wymordowanie elit polskich i żydowskich było kontynuacją akcji prowadzonych przez Niemców w okupowanej Polsce od 1939 roku – Intelligenzaktion i akcji AB – przeniesioną na ziemie, które przez dwa lata okupował Związek Radziecki. Czarny Las stał się miejscem kolejnych egzekucji: w listopadzie 1941 roku rozstrzelano tam ludzi aresztowanych po wywieszeniu biało-czerwonej flagi na grobach legionistów w rocznicę odzyskania niepodległości. Według polskich szacunków Niemcy zamordowali w Stanisławowie w czasie okupacji około 860 Polaków.

Dla Żydów był to wstęp do Zagłady. Według Pohla w połowie sierpnia Heinrich Himmler polecił wyższym dowódcom SS i policji na okupowanych ziemiach radzieckich mordować Żydów bez względu na płeć i wiek, a we wrześniu we Lwowie zapadła decyzja, by w południowej części dystryktu przystąpić do mordowania całej ludności żydowskiej. 6 października 1941 roku ludzie Krügera rozstrzelali około dwóch tysięcy Żydów w Nadwórnej, a 12 października, w dniu nazwanym potem „krwawą niedzielą”, na stanisławowskim cmentarzu żydowskim zginęło od 10 do 12 tysięcy ludzi – mężczyzn, kobiet i dzieci. Była to największa do tego czasu zbrodnia na Żydach na obszarze Generalnego Gubernatorstwa, nazywana przez historyków początkiem „ostatecznego rozwiązania” w Gubernatorstwie. Według Pohla mała placówka Krügera i jego następców zorganizowała w ciągu szesnastu miesięcy rozstrzelanie około 70 tysięcy Żydów i deportację kolejnych 12 tysięcy do obozów zagłady.

Zbrodnie w Stanisławowie należały do tej samej fali mordów, która latem 1941 roku przetoczyła się przez ziemie zajęte przez Niemców na wschodzie – od Ponar pod Wilnem po Galicję. Różniły się od niej tym, że dokonywała ich nie wielka jednostka operacyjna SS idąca za frontem, lecz garstka funkcjonariuszy stałej placówki policji w mieście, które w sierpniu 1941 roku stało się częścią Generalnego Gubernatorstwa. To właśnie w Galicji ten aparat najwcześniej przeszedł od mordowania elit do mordowania wszystkich.

Miejsca·Stanisławów

Źródła

  1. wwv.yadvashem.org · Microsoft Word 2292
  2. encyclopedia.ushmm.org · stanislawow

W tym samym czasie

(02)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.