Początek zbrodni w Ponarach
- Kategoria:
- Zbrodnie i represje
- Data:
- 2 lipca 1941
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Zagłada Żydów, Litwa, Polska, III Rzesza
2 lipca 1941 roku, osiem dni po wkroczeniu Wehrmachtu, do Wilna dotarły główne siły Einsatzkommando 9, oddziału niemieckiej policji bezpieczeństwa i SD, którego zadaniem było mordowanie Żydów, komunistów i wszystkich uznanych za wrogów Rzeszy. Kilka dni później w lesie pod podwileńskimi Ponarami, w dołach wykopanych rok wcześniej przez Sowietów pod zbiorniki paliwa lotniczego, zaczęły się masowe egzekucje. Do połowy lipca padały tam setki ofiar dziennie, prawie wyłącznie żydowskich mężczyzn wyciąganych z domów i z ulic. Tak zaczęła się zbrodnia w Ponarach, największa zbrodnia niemieckiej okupacji na ziemiach północno-wschodnich przedwojennej Polski. Do lipca 1944 roku zginęło tam według najnowszych szacunków około 80 tysięcy ludzi, w ogromnej większości Żydów z Wilna i okolic, a także jeńców radzieckich, Polaków, komunistów różnych narodowości i Romów.
Popularne kalendaria podają, że zabijanie zaczęło się 2 lipca od rozstrzelania jeńców radzieckich, a następnie od wywożenia setek Żydów do dołów, gdzie ich rozstrzeliwano lub grzebano żywcem. Ten skrót wymaga kilku uściśleń. 2 lipca to data przybycia do miasta oddziału, który rozpoczął egzekucje, a nie data pierwszej udokumentowanej egzekucji. Monografia zbrodni autorstwa Moniki Tomkiewicz, wydana przez Instytut Pamięci Narodowej, uznaje za najbardziej prawdopodobny dzień pierwszego rozstrzeliwania w Ponarach 4 lipca. Jeńców radzieckich rzeczywiście zabijano w Ponarach w pierwszych miesiącach okupacji, ale źródła nie pozwalają stwierdzić, że to oni byli pierwszymi ofiarami; pierwsze egzekucje opisane w niemieckich meldunkach dotyczyły Żydów. Relacje o ludziach grzebanych żywcem pojawiają się w zeznaniach świadków i ocalałych, ale opisują one okrucieństwa poszczególnych egzekucji, a nie ich zwykły przebieg.
„Baza” w lesie
Ponary (lit. Paneriai) były przed wojną niewielkim osiedlem letniskowym przy stacji kolejowej na linii z Wilna do Grodna i Kowna, około dziesięciu kilometrów na południowy zachód od centrum miasta. Po zajęciu Litwy przez Armię Czerwoną w 1940 roku władze radzieckie zaczęły budować w tamtejszym lesie podziemne magazyny paliwa dla pobliskiego lotniska wojskowego. Teren otoczono płotem z drutu kolczastego, a mieszkańców najbliższych domów wysiedlono. Okoliczna ludność nazywała to miejsce „bazą”. Budowy nie ukończono przed wybuchem wojny. Zostało po niej sześć głębokich dołów; największy miał około 40 metrów średnicy i 5–6 metrów głębokości. Łączyły je rowy wykopane pod rurociągi.
Niemcy wybrali to miejsce z rozmysłem. Leżało blisko miasta, przy szosie grodzieńskiej i linii kolejowej, było ogrodzone i ukryte w lesie, a gotowe doły nadawały się na masowe groby. Wkrótce teren otoczono nowym, wyższym ogrodzeniem, częściowo zaminowano, a okolicznym mieszkańcom zapowiedziano, że każdy, kto zbliży się do „bazy”, zostanie zastrzelony.
Einsatzkommando 9 w Wilnie
Atak Niemiec na ZSRR od pierwszego dnia był wojną, w której mordowanie cywilów należało do planu. Za wojskami szły cztery Einsatzgruppen, grupy operacyjne policji bezpieczeństwa i SD podporządkowane Reinhardowi Heydrichowi i, w ostatecznym rachunku, Heinrichowi Himmlerowi. Akurat 2 lipca Heydrich rozesłał wyższym dowódcom SS i policji pisemne podsumowanie instrukcji wydanych ustnie przed inwazją: kazał rozstrzeliwać funkcjonariuszy Kominternu i partii komunistycznej, komisarzy ludowych, „Żydów na stanowiskach partyjnych i państwowych” oraz „inne radykalne elementy”, a zarazem nie przeszkadzać w „dążeniach samooczyszczających” miejscowej ludności, czyli w pogromach, które miały wyglądać na spontaniczne. W praktyce oddziały od początku zabijały znacznie szerzej, niż wynikało z tej listy, przede wszystkim żydowskich mężczyzn w wieku zdolnym do pracy.
Wilno było w czerwcu 1941 roku domem dla około 58 tysięcy Żydów według danych oficjalnych, a według innych szacunków nawet 70–80 tysięcy, wraz z uchodźcami z okupowanej Polski. Do Polski miasto należało od akcji gen. Żeligowskiego w 1920 roku, jesienią 1939 roku Józef Stalin oddał je Litwie, a latem 1940 roku stało się stolicą Litewskiej SRR. Tydzień przed wybuchem wojny NKWD wywiozło w głąb ZSRR tysiące mieszkańców Wileńszczyzny różnych narodowości w ramach deportacji czerwcowych. Wielu litewskich nacjonalistów, którzy 22 czerwca wznieśli powstanie przeciw Sowietom, obarczało Żydów zbiorową winą za radzieckie represje, a niemiecka propaganda celowo podsycała utożsamianie Żydów z komunizmem. W przeciwieństwie do Kowna w Wilnie nie doszło jednak do wielkiego pogromu; zabijanie od początku miało charakter zorganizowany.
Wilno leżało w pasie Grupy Armii Środek, za którą szła Einsatzgruppe B Arthura Nebego. Jako pierwszy przybył do miasta pod koniec czerwca jej pododdział, Sonderkommando 7a Waltera Blumego. Zastąpiło je Einsatzkommando 9, liczące około 120 ludzi i dowodzone przez SS-Obersturmbannführera Alfreda Filberta, prawnika i wcześniej oficera wywiadu SD. Według ustaleń niemieckich historyków oddział dotarł 1 lipca do Oran, skąd Filbert wysłał grupy do Grodna i Lidy, a jego główne siły weszły do Wilna 2 lipca. Pozostały tam do około 20–23 lipca, po czym ruszyły na Wilejkę i Mołodeczno, a w sierpniu do Witebska.
Niemcy nie musieli zaczynać od zera. Od pierwszych dni okupacji w mieście brano zakładników i zabijano ludzi na ulicach, a od 27 czerwca po Wilnie chodziły grupy młodych ludzi z białymi opaskami, przeważnie Litwinów, którzy wyłapywali żydowskich mężczyzn na ulicach i w domach; Żydzi nazywali ich chapunes, „łapaczami”. Litewska policja na polecenie Niemców sporządzała listy działaczy politycznych, inteligencji i ludzi zamożnych. Zatrzymanych odprowadzano do więzienia na Łukiszkach. Na przełomie czerwca i lipca spośród litewskich ochotników i policjantów utworzono oddział specjalny podporządkowany niemieckiej policji bezpieczeństwa, znany jako Ypatingasis būrys. Na początku zgłosiło się do niego około pięćdziesięciu ludzi, a dowodził nim niemiecki podoficer SS Martin Weiss. Wilnianie nazywali jego członków „strzelcami ponarskimi” albo „szaulisami”.
Pierwsze egzekucje
Zatrzymanych przetrzymywano na Łukiszkach od kilku godzin do kilku tygodni, a potem wywożono ciężarówkami albo pędzono pieszo do Ponar. Mówiono im, że jadą do pracy. Na miejscu w grupach po kilku lub kilkunastu prowadzono ich nad doły i rozstrzeliwano, początkowo z broni maszynowej. Kilku mężczyzn z każdej partii zmuszano do zasypania zwłok ziemią, po czym zabijano także ich. W lipcu egzekucje wykonywał pluton złożony z funkcjonariuszy Einsatzkommando 9, wspierany przez litewskich pomocników; od 23 lipca, po odejściu oddziału Filberta, strzelali już niemal wyłącznie ludzie z Ypatingasis būrys pod nadzorem kilku Niemców.
Pierwsza egzekucja odbyła się według Tomkiewicz prawdopodobnie 4 lipca. Mieszkańcy osiedla zapamiętali, że na początku lipca po raz pierwszy usłyszeli strzały dochodzące z „bazy”, której wtedy jeszcze nie strzeżono tak pilnie jak później; jednemu z nich udało się nawet wejść na jej teren i znaleźć niestarannie zasypane ślady. Z niemieckich meldunków wynika, że do 8 lipca rozstrzelano w Ponarach 321 Żydów. Od 11 lipca zabijano już około 500 osób dziennie, a do 20 lipca liczba ofiar sięgnęła około 5 tysięcy. Według części opracowań w samym lipcu zginęło tam nawet do 10 tysięcy ludzi; amerykańskie muzeum Holokaustu podaje dla tego miesiąca około 5 tysięcy żydowskich mężczyzn. Kobiet i dzieci w lipcu jeszcze nie mordowano. Dla rodzin zabranych mężczyzn rozpoczął się czas niepewności: wśród wileńskich Żydów jeszcze przez całe lato krążyły pogłoski, że wywiezieni pracują w obozie pod Ponarami albo w Mińsku.
Obok Żydów ginęli w Ponarach w pierwszych miesiącach okupacji komuniści i urzędnicy radzieckiej administracji, którzy nie zdążyli uciec, wśród nich członkowie władz Litewskiej SRR, a także żony oficerów Armii Czerwonej. Zabijano tam również jeńców radzieckich, przywożonych z pobliskich obozów. Od 17 lipca rozkaz Heydricha nakazywał komandom policji bezpieczeństwa przeglądać obozy jenieckie i rozstrzeliwać wyselekcjonowanych jeńców: komisarzy, funkcjonariuszy partyjnych i Żydów. Zdecydowana większość jeńców, którzy nie przeżyli niewoli, zmarła jednak z głodu i chorób w obozach. Ile jeńców zamordowano w Ponarach, nie da się dziś dokładnie ustalić: Tomkiewicz szacuje ich liczbę na około 5 tysięcy, inne opracowania podają do 7–8 tysięcy. Na terenie dawnej „bazy” stoi dziś kamień upamiętniający jeńców zagłodzonych i rozstrzelanych w 1941 roku.
Pierwszy Judenrat
Równolegle z egzekucjami Niemcy podporządkowywali sobie żydowską społeczność miasta. 3 lipca wojskowy komendant Wilna nakazał Żydom noszenie znaku rozpoznawczego, wkrótce zastąpionego opaską z gwiazdą Dawida. 4 lipca, jak podają historycy getta wileńskiego, dwóch Niemców przyszło do budynków gminy przy synagodze na ulicy Żydowskiej i zażądało od szamesa, Chaima Meira Gordona, wskazania przedstawicieli społeczności. Tego dnia powstała dziesięcioosobowa rada żydowska, Judenrat, na której czele stanął Szaul Trocki, a jego zastępcą został Anatol Fried. Pod koniec lipca radę rozszerzono do 24 członków; źródła różnią się co do dat poszczególnych etapów. Wielu z tych, którym zaproponowano udział, długo się wahało i zgodziło dopiero pod naciskiem otoczenia, bo wszyscy rozumieli, że będą odpowiadać osobiście za wykonywanie niemieckich rozkazów.
Rada miała dostarczać ludzi do pracy, zbierać od społeczności to, czego zażądali okupanci, i przekazywać ich zarządzenia. Jej członkowie liczyli, że współpraca pozwoli ograniczyć łapanki i uratować przynajmniej część ludzi. Nie wiedzieli jeszcze, dokąd prowadzą wywózki z Łukiszek. Pierwszy Judenrat przetrwał niecałe dwa miesiące. Podczas tak zwanej wielkiej prowokacji na przełomie sierpnia i września Niemcy aresztowali w czasie posiedzenia Trockiego i kilkunastu członków rady i zamordowali ich w Ponarach. Fried stanął potem na czele Judenratu tak zwanego dużego getta, a w lipcu 1942 roku zastąpił go Jakub Gens, dotychczasowy komendant żydowskiej policji.
Świadek z Ponar
Najważniejszym polskim świadkiem tego, co działo się w „bazie”, był Kazimierz Sakowicz, przedwojenny wileński dziennikarz i wydawca, związany z polską konspiracją. Kłopoty materialne zmusiły go do przeprowadzki do Ponar, gdzie zamieszkał w domu oddalonym o niespełna sto metrów od miejsca kaźni. Od 11 lipca 1941 roku obserwował ze strychu egzekucje i zapisywał je na luźnych kartkach i w kalendarzu: daty, liczby ofiar, numery ciężarówek i wagonów, rozmowy z oprawcami, z których kilku znał. Zapiski chował w butelkach zakopanych w ogrodzie. Już w pierwszym zachowanym wpisie, z 11 lipca, zanotował zdanie, które stało się jednym z najczęściej cytowanych świadectw tej zbrodni: dla Niemców trzystu Żydów to trzystu wrogów ludzkości, dla Litwinów trzysta par butów, spodni i ubrań. Odnosiło się ono do grabieży mienia zamordowanych, które członkowie oddziału specjalnego rozbierali i sprzedawali.
Sakowicz zginął w lipcu 1944 roku, postrzelony prawdopodobnie przez członków Ypatingasis būrys, którzy mogli dostrzec jego zainteresowanie ich pracą. Jego zapiski z lat 1941–1943 odnaleziono po wojnie w ogrodzie. Odczytała je i opracowała Rachela Margolis, ocalała z getta wileńskiego, która w Ponarach straciła rodzinę. Dziennik ukazał się po polsku w 1999 roku, a potem po hebrajsku, niemiecku, angielsku i litewsku. Ponary opisał też z autopsji Józef Mackiewicz, który był świadkiem jednej z egzekucji, w reportażu „Ponary – Baza” wydanym w 1945 roku.
Miejsce w wojnie
Lipcowe egzekucje pod Wilnem były częścią przełomu, który dokonał się latem 1941 roku na okupowanym wschodzie. W tych samych tygodniach komanda Einsatzgruppen i ich miejscowi pomocnicy rozstrzeliwali żydowskich mężczyzn w Kownie, w zajętej 1 lipca Rydze, w Białymstoku, w Mińsku i w dziesiątkach mniejszych miast. Od sierpnia zaczęto zabijać także kobiety i dzieci i z akcji wymierzonych w „wrogie elementy” wyrosła zagłada całych społeczności. Historycy, jak Alex J. Kay w pracy o Einsatzkommando 9, widzą w działaniach tego oddziału w Wilnie i na Białorusi jeden z przykładów przejścia od selektywnych mordów do ludobójstwa.
W Wilnie przełom nastąpił po upozorowanym „zamachu” na niemieckich żołnierzy 31 sierpnia. W odwecie, jak podają niemieckie meldunki, 2 września rozstrzelano w Ponarach 3700 Żydów, w tym ponad dwa tysiące kobiet i ponad 800 dzieci, a źródła żydowskie mówią nawet o 5 tysiącach. 6 września pozostałych przy życiu zamknięto w dwóch gettach. Jesienią w kolejnych „akcjach” zlikwidowano tak zwane małe getto i wymordowano tysiące ludzi z dużego. Szacunki liczby wileńskich Żydów zabitych do końca 1941 roku wahają się od około 33,5 tysiąca, które przyjmuje Jicchak Arad, opierając się głównie na raporcie Jägera, do ponad 50 tysięcy w innych opracowaniach. Od jesieni ginęli w Ponarach także Polacy: więźniowie z Łukiszek, żołnierze konspiracji, księża i profesorowie Uniwersytetu Stefana Batorego. Getto w Wilnie zlikwidowano we wrześniu 1943 roku, a ostatnie masowe egzekucje odbyły się w pierwszych dniach lipca 1944 roku, tuż przed nadejściem Armii Czerwonej.
Od końca 1943 roku Niemcy próbowali zatrzeć ślady. W ramach akcji 1005 więźniowie, głównie Żydzi i jeńcy radzieccy, rozkopywali doły i palili zwłoki. W nocy z 15 na 16 kwietnia 1944 roku część z nich uciekła tunelem wykopanym łyżkami i deskami. Na zewnątrz wydostało się 25 ludzi, dwunastu zginęło w pościgu, a jedenastu dotarło do partyzantów w Puszczy Rudnickiej. Relacje ocalałych stały się jednym z głównych dowodów zbrodni. Szacunki jej rozmiaru długo opierały się na liczbie około 100 tysięcy ofiar, przyjętej także w wyroku Międzynarodowego Trybunału Wojskowego w Norymberdze, który mówił o „obywatelach radzieckich”. Monika Tomkiewicz w monografii wydanej przez IPN w 2008 roku szacuje ją na około 80 tysięcy, w tym około 72 tysiące Żydów, około 5 tysięcy jeńców radzieckich, 1,5–2 tysiące Polaków, około tysiąca komunistów różnych narodowości i kilkudziesięciu Romów.
Część sprawców stanęła przed sądem. Filberta skazano w 1962 roku w Berlinie Zachodnim na dożywocie, ale po kilkunastu latach wyszedł na wolność. Martin Weiss dostał dożywocie w 1950 roku w Würzburgu, a w 1977 roku został ułaskawiony. Ponad dwudziestu członków Ypatingasis būrys sądzono w ZSRR, kilku także w Polsce Ludowej; inni uciekli na Zachód. Przez dziesięciolecia władze radzieckie upamiętniały w Ponarach bezimienne „ofiary faszyzmu”, przemilczając, że większość zamordowanych zginęła dlatego, że byli Żydami, a wśród zabitych byli też Polacy. Dopiero po 1990 roku stanęły tam pomnik żydowskich ofiar, krzyż i kwatera polskich ofiar oraz kamienie upamiętniające jeńców i Litwinów. Dla wileńskich Żydów, dawnej „Jerozolimy Północy”, Ponary stały się symbolem zagłady, dla Polaków z Wileńszczyzny jednym z najważniejszych miejsc pamięci okupacji. Kres istnienia żydowskiego Wilna, który zaczął się w lipcu 1941 roku, zmienił miasto na zawsze: spośród dziesiątków tysięcy jego żydowskich mieszkańców wojnę przeżyło kilka tysięcy.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 1 lipca 1941 · Bliski WschódBrytyjczycy zdobywają Palmyrę1 lipca 1941 Legion Arabski rozbił pod As-Suchną kompanię Vichy. Oblężona od 21 czerwca Palmyra skapitulowała 3 lipca, a Hindusi Slima zajęli Dajr az-Zaur.
- 3 lipca 1941 · Front wschodniWojna letnia w EstoniiOd 3 lipca 1941 estońscy Leśni Bracia atakowali na południu kraju oddziały radzieckie. Niemcy weszli do Estonii 7 lipca, a front stanął na linii Emajõgi.
- 3 lipca 1941 · AfrykaKapitulacja Gazzery3 lipca 1941 Belgowie z Konga zaatakowali Włochów pod Saïo. Po południu gen. Pietro Gazzera poprosił o warunki, a 6 lipca formalnie skapitulował.
- 29 czerwca 1941 · SkandynawiaOperacja Silberfuchs29 czerwca 1941 korpus górski Dietla ruszył z Petsamo na Murmańsk. Tak zaczęła się niemiecko-fińska operacja Silberfuchs, która ugrzęzła w tundrze.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 22 czerwca 1941 · Front wschodniPowstanie czerwcowe na Litwie22 czerwca 1941 Litwini chwycili za broń przeciw Sowietom, a nazajutrz ogłosili w Kownie odrodzenie państwa. Niemcy nie uznali rządu, a w Kownie wybuchł pogrom.
- 24 czerwca 1941 · Zbrodnie i represjeNiemcy zajmują Wilno24 czerwca 1941 Wehrmacht wkroczył do Wilna. Już tego dnia litewscy „aktywiści” zabijali Żydów na ulicach, a Niemcy wzięli zakładników, Żydów i Polaków.
- 31 sierpnia 1941 · Zbrodnie i represjeWielka prowokacja w Wilnie31 sierpnia 1941 Niemcy upozorowali w Wilnie „żydowski zamach” na żołnierzy. W odwecie wyłapano tysiące Żydów ze Starego Miasta i rozstrzelano ich w Ponarach.
- 6 września 1941 · Zbrodnie i represjeGetto wileńskie6 września 1941 Niemcy zapędzili Żydów Wilna do dwóch gett na Starym Mieście. Tysiące ludzi zatrzymanych po drodze rozstrzelano w Ponarach.