Bitwa o Brisbane
- Kategoria:
- Społeczeństwo
- Data:
- 26 listopada 1942
- Autor:
- Łukasz
Wieczorem 26 listopada 1942 roku w centrum Brisbane, stolicy Queenslandu, doszło do największych w czasie wojny zamieszek między żołnierzami dwóch sojuszniczych armii. Tłum australijskich żołnierzy i cywilów oblegał przez kilka godzin amerykański sklep wojskowy, a amerykański żandarm, broniąc się przed odebraniem mu broni, śmiertelnie postrzelił australijskiego kanoniera. Następnego wieczoru starcia się powtórzyły. Wydarzenia te przeszły do historii pod ironiczną nazwą bitwy o Brisbane, choć cenzura sprawiła, że w czasie wojny niewiele o nich wiedziano.
Miasto pełne Amerykanów
Od początku 1942 roku Australia stała się główną bazą Amerykanów na południowo-zachodnim Pacyfiku. Gdy w marcu Douglas MacArthur przybył do Australii i objął dowództwo alianckich sił w tym rejonie, jego kwatera główna przeniosła się latem do Brisbane – do gmachu towarzystwa ubezpieczeniowego AMP na rogu ulic Queen i Edward. Przez miasto, które liczyło około 330 tysięcy mieszkańców, przewijały się dziesiątki tysięcy amerykańskich żołnierzy: przyjeżdżających z kraju, czekających na wysłanie na front, odpoczywających po walkach. Liczba ludzi w mieście wzrosła w szczytowym okresie o około 80 tysięcy, a w obozach w jego okolicach stacjonowało, według różnych szacunków, od 150 do 300 tysięcy Amerykanów. Przez całą wojnę przez Australię przeszło blisko milion amerykańskich wojskowych. To z Brisbane szły też rozkazy dla dywizji, które jesienią przerzucono do Port Moresby i na północne wybrzeże Nowej Gwinei.
Oficjalna propaganda obu krajów podkreślała braterstwo broni, a większość kontaktów między żołnierzami przebiegała spokojnie. Napięć było jednak wiele. Amerykański szeregowiec zarabiał znacznie więcej niż australijski, nosił lepiej skrojony mundur i miał dostęp do sklepów wojskowych PX (Post Exchange), w których za niewielkie pieniądze można było kupić papierosy, alkohol, czekoladę, szynkę, lody czy nylonowe pończochy – towary w Australii reglamentowane, drogie albo w ogóle niedostępne. Australijczyków do PX nie wpuszczano, a ich własne kantyny oferowały herbatę, kanapki i napoje bez alkoholu. Puby mogły podawać alkohol tylko w dwóch krótkich, godzinnych okienkach dziennie, co sprzyjało szybkiemu piciu i tłumom podchmielonych żołnierzy na ulicach.
Największą urazę budziły kontakty z kobietami. Amerykanie, hojni dzięki wyższemu żołdowi i towarom z PX, cieszyli się wśród mieszkanek Brisbane dużym powodzeniem; dziennikarz, który w połowie 1942 roku liczył przechodniów na Queen Street, naliczył 152 kobiety w towarzystwie 112 Amerykanów i tylko 31 kobiet z 60 Australijczykami. Do końca wojny około 12 tysięcy Australijek wyszło za amerykańskich żołnierzy. Wielu Australijczyków, zwłaszcza tych, którzy wrócili z walk na Bliskim Wschodzie i w Nowej Gwinei, miało poczucie, że we własnym mieście stali się obywatelami drugiej kategorii. Popularne wówczas powiedzenie o Amerykanach – overpaid, oversexed and over here („przepłaceni, przeseksualizowani i tutaj”) – znane było także w Wielkiej Brytanii.
Szczególną niechęć budziła amerykańska żandarmeria wojskowa. Australijscy żandarmi chodzili bez broni, natomiast amerykańscy byli uzbrojeni, nosili pałki i – w opinii Australijczyków – sięgali po nie przy byle okazji. Według władz w mieście dochodziło nawet do 20 bójek między żołnierzami obu armii w ciągu jednej nocy, a w tygodniach poprzedzających zamieszki w Brisbane i innych miastach Queenslandu zdarzyło się kilka incydentów ze śmiertelnymi ofiarami. Rano 26 listopada amerykański żandarm pobił pałką australijskiego żołnierza na Albert Street.
Pierwszy wieczór
26 listopada 1942 roku był czwartkiem – Amerykanie obchodzili Święto Dziękczynienia. Według rekonstrukcji australijskiego historyka Barry’ego Ralpha około godziny 19 nietrzeźwy szeregowiec James R. Stein z amerykańskiej 404 Kompanii Łączności szedł od zamykanego właśnie pubu w stronę sklepu PX na rogu ulic Creek i Adelaide. Zatrzymał się, by porozmawiać z trzema Australijczykami, gdy podszedł do niego żandarm, szeregowiec Anthony E. O’Sullivan z 814 Kompanii Żandarmerii, i zażądał przepustki. Stein szukał jej zbyt wolno, żandarm zaczął go ponaglać i zatrzymał. Australijczycy stanęli w obronie Amerykanina, a gdy O’Sullivan uniósł pałkę, rzucili się na niego. Nadbiegli kolejni żandarmi; wraz z pobitym kolegą i Steinem wycofali się do budynku PX.
Przed sklepem szybko zebrał się tłum – najpierw około stu australijskich żołnierzy i cywilów, potem coraz więcej. W okna poleciały butelki i kamienie, oblężony został także klub amerykańskiego Czerwonego Krzyża po przeciwnej stronie ulicy. Bójki wybuchały w różnych częściach śródmieścia. Około godziny 20, według różnych relacji, w zamieszkach brało udział od 2 do 5 tysięcy ludzi. Część australijskich żandarmów zdjęła opaski i przyłączyła się do kolegów, a przybyła na miejsce straż pożarna nie użyła sikawek, co Amerykanie później jej wypominali.
Żandarmi z 738 Batalionu Żandarmerii, broniący PX, wyszli przed budynek uzbrojeni w strzelby. Tłum odebrał to jako prowokację. Kilku żołnierzy próbowało rozbroić szeregowca Norberta Granta; w szamotaninie, około godziny 20, strzelba wypaliła trzykrotnie. Pierwszy strzał trafił w pierś kanoniera Edwarda S. Webstera z australijskiego 2/2 Pułku Przeciwpancernego, który zginął – według części relacji na miejscu, według innych wkrótce potem w szpitalu. Śrut zranił kilku innych żołnierzy i co najmniej jednego cywila – źródła podają od siedmiu do dziewięciu rannych od postrzałów. Grant zdołał uciec do PX. Około godziny 22 tłum się rozszedł, zostawiając zdemolowany parter sklepu.
Drugi wieczór
Następnego dnia napięcie nie opadło. Wieczorem 27 listopada pod budynkiem Czerwonego Krzyża zebrało się kilkuset australijskich żołnierzy; podoficerowie, przechodząc przez tłum, odebrali kilku z nich granaty ręczne. Na Queen Street grupa uzbrojonych w pałki Australijczyków natknęła się na oddział około 20 amerykańskich żandarmów, którzy dobyli pistoletów – do strzelaniny nie doszło tylko dzięki australijskiemu oficerowi, który przekonał amerykańskiego dowódcę, by odprowadził swoich ludzi. Tłum przeniósł się pod gmach AMP, kwaterę MacArthura, i obrzucał go wyzwiskami. W okolicznych ulicach bito napotkanych Amerykanów; ponad 20 z nich odniosło obrażenia, a jedenastu, w tym kilku żandarmów i oficerów, trafiło do szpitala.
Łączny bilans obu nocy to jeden zabity Australijczyk, kilkunastu rannych od broni palnej i pałek po stronie australijskiej oraz kilkudziesięciu poturbowanych Amerykanów; niektóre relacje mówią o setkach lżej poszkodowanych. Krążące później pogłoski o zastrzelonych z karabinów maszynowych Australijczykach czy zakatowanych na śmierć Amerykanach nie znajdują potwierdzenia w dokumentach.
Cenzura i sądy
Władze obu krajów zrobiły wszystko, by sprawa nie wyszła poza Brisbane. Jeszcze 26 listopada urząd głównego cenzora zakazał przekazywania szczegółów zamieszek telegrafem i radiem. Dziennik „Courier-Mail” opisał następnego dnia śmierć jednego żołnierza i rannych, ale bez słowa o tym, kto z kim walczył. 1 grudnia cenzorzy otrzymali polecenie, by w żadnym wypadku nie dopuszczać do wzmianek o starciach Amerykanów z Australijczykami. W prasie amerykańskiej sprawa w ogóle się nie pojawiła, a listy żołnierzy z Brisbane cenzurowano tak, by usunąć z nich każdą wzmiankę o zajściach. Skutkiem tej cenzury były plotki, z każdym tygodniem bardziej przesadzone.
Dowództwa zareagowały przede wszystkim środkami porządkowymi. Oddziały zamieszane w zamieszki przeniesiono poza miasto, wzmocniono patrole żandarmerii, zamknięto australijską kantynę, a PX przeniesiono w inne miejsce; surowiej egzekwowano też zakaz noszenia broni na przepustkach. Szeregowiec Grant stanął w lutym 1943 roku przed amerykańskim sądem wojskowym pod zarzutem nieumyślnego zabójstwa i został uniewinniony – sąd uznał, że działał w obronie własnej. Pięciu Australijczyków skazano za napaść, jednego z nich na sześć miesięcy więzienia. W Australii wyrok w sprawie Granta przyjęto z goryczą.
Miejsce w wojnie
Bitwa o Brisbane nie zachwiała sojuszem – ani rządy, ani dowództwa nie pozwoliły, by stała się sprawą polityczną. Premier John Curtin, który od grudnia 1941 roku stawiał bezpieczeństwo kraju na współpracę ze Stanami Zjednoczonymi, a nie z Wielką Brytanią, nie mógł sobie pozwolić na publiczny konflikt z Amerykanami w chwili, gdy ich dywizje walczyły obok australijskich na Nowej Gwinei. Zamieszki pokazały jednak, jak ciężko było małemu społeczeństwu przyjąć na swoim terytorium wielką armię sojusznika, bogatszą i lepiej zaopatrzoną. Podobne, choć mniejsze starcia wybuchły jeszcze w Townsville, Rockhampton i Mount Isa, w Melbourne w grudniu 1942 roku, w Sydney w 1943 roku oraz w Perth i Fremantle w 1944 roku, a w Nowej Zelandii – na Manners Street w Wellington w kwietniu 1943 roku.
W samym Brisbane po zamieszkach stosunki z czasem się ułożyły; amerykański sierżant Bill Bentson wspominał, że kilka dni później Australijczycy w pubach klepali go po plecach i stawiali piwo, wspominając „niezłą rozróbę”. Pamięć o tych dwóch nocach przetrwała jednak w Queenslandzie jako symbol mniej oficjalnej strony sojuszu – takiej, o której wojenna propaganda nie chciała mówić.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 22 listopada 1942 · Front wschodniOkrążenie 6 Armii pod Stalingradem22–23 listopada 1942 radzieckie kleszcze zamknęły się pod Kałaczem. Hitler zakazał 6 Armii Paulusa przebicia się – miała trwać w „twierdzy Stalingrad”.
- 30 listopada 1942 · PacyfikBitwa koło TassafarongiW nocy z 30 listopada na 1 grudnia 1942 japońskie niszczyciele Tanaki zatopiły torpedami krążownik „Northampton” i ciężko uszkodziły trzy inne.
- 30 listopada 1942 · AfrykaWolni Francuzi na Reunionie28 listopada 1942 kontrtorpedowiec „Léopard” wysadził Wolnych Francuzów w Saint-Denis. 30 listopada gubernator Vichy poddał Reunion bez dalszej walki.
- 20 listopada 1942 · Morze ŚródziemneZdobycie Bengazi20 listopada 1942 Ósma Armia po raz trzeci i ostatni weszła do Bengazi. Rommel, wbrew żądaniom Hitlera i Mussoliniego, cofał się pod Al-Ukajlę.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 17 listopada 1942 · PacyfikPoczątek walk o Bunę i GonęW połowie listopada 1942 Japończycy wzmocnili przyczółki pod Buną, Goną i Sananandą na Nowej Gwinei. Pierwsze ataki Amerykanów i Australijczyków utknęły.
- 15 grudnia 1942 · PacyfikUpadek Gony i Buny9 grudnia 1942 Australijczycy zdobyli Gonę, a 14 grudnia Amerykanie zajęli wieś Bunę. Japończycy bronili się jednak dalej w placówce rządowej i pod Sanananda.
- 2 stycznia 1943 · PacyfikZdobycie Buny2 stycznia 1943 Amerykanie i Australijczycy zdobyli stację rządową Buna – ostatni bastion Japończyków na wschodnim skrzydle przyczółków w Papui.
- 7 stycznia 1943 · PacyfikJapońskie posiłki w Lae7 stycznia 1943 konwój z Rabaulu wysadził w Lae około 4 tys. żołnierzy oddziału Okabe. Japończycy, tracąc Papuę, postanowili bronić północnej Nowej Gwinei.