Początek walk o Bunę i Gonę
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Pacyfik
- Data:
- 17 listopada 1942
- Autor:
- Natalia
- Bitwa:
- Bitwa o Bunę i Gonę
Wieczorem 17 listopada 1942 roku japońskie niszczyciele z Rabaulu wysadziły pod Basabuą, na północnym wybrzeżu Nowej Gwinei, około tysiąca żołnierzy – batalion piechoty i uzupełnienia dla oddziałów cofających się spod Kokody. Posiłki dotarły w ostatniej chwili: od południa nadciągały już przez dżunglę dwie australijskie brygady i amerykańska 32 Dywizja Piechoty, przekonane, że przyczółki bronione są przez garstkę chorych i wygłodzonych niedobitków spod Kokody. Kilka dni później okazało się, jak bardzo się mylono. Ataki rozpoczęte 19 listopada utknęły przed siecią bunkrów ukrytych w bagnach i gajach kokosowych, a nad Buną zaczęły się walki, które Amerykanie mieli wspominać jako jedne z najcięższych w całej wojnie na Pacyfiku.
Od Kokody do morza
Japońskie przyczółki na wybrzeżu Papui powstały w lipcu 1942 roku, gdy oddział pułkownika Yōsuke Yokoyamy wylądował pod Goną, by stamtąd ruszyć przez góry Owena Stanleya na Port Moresby. Ofensywa lądowa załamała się we wrześniu niemal na widoku miasta, a pod koniec miesiąca oddziały generała majora Tomitarō Horiiego zaczęły się wycofywać. Australijczycy szli za nimi przez cały październik, a 2 listopada zajęli Kokodę z jej lądowiskiem.
Ostatnią próbę zatrzymania pościgu w górach Horii podjął pod Oivi i Gorari. W walkach od 4 do 11 listopada australijska 7 Dywizja generała majora George’a Vaseya obeszła japońskie pozycje i rozbiła główne siły Oddziału Mórz Południowych; Japończycy stracili około 430 zabitych i 400 rannych oraz kilkanaście dział, Australijczycy – 121 zabitych i 225 rannych. Ocalali uciekali ku wezbranej rzece Kumusi, w której wielu utonęło. Sam Horii, płynąc tratwą, a potem czółnem w dół rzeki ku wybrzeżu, zginął w morzu u jej ujścia – według różnych źródeł 19 lub 23 listopada. 13 listopada Australijczycy dotarli do Kumusi pod Wairopi, gdzie zniszczony był most linowy, a 16 listopada, po przeprawie, ruszyli ostatnim odcinkiem drogi ku morzu. Od tego dnia historycy liczą bitwę o Buna-Gona. Tak zamknął się rozdział walk na szlaku Kokoda.
Japończycy nie zamierzali jednak opuszczać wybrzeża. Pas ziemi między Goną a Buną był ich jedyną bazą na wschodniej Nowej Gwinei poza Lae i Salamauą, a dowództwo w Rabaulu, choć główne siły i rezerwy kierowało na Guadalcanal – gdzie właśnie przegrało bitwę morską i straciło większość konwoju z posiłkami – rozkazało go utrzymać. 16 listopada w Rabaulu utworzono 8 Armię Rejonową generała porucznika Hitoshiego Imamury, a pod nią 18 Armię generała porucznika Hatazō Adachiego, która przejęła odpowiedzialność za Nową Gwineę; 17 Armia miała się odtąd zająć wyłącznie Wyspami Salomona.
Posiłki z Rabaulu
Przyczółek nie był bezbronny. W Bunie stała od lata załoga złożona w dużej części z marynarzy i piechoty morskiej – m.in. z 5 Specjalnego Oddziału Desantowego – oraz z żołnierzy jednostek budowlanych i lotniskowych, a pod Goną i na drodze do Sanananda zbierali się ocaleni spod Oivi i Gorari, chorzy, ranni i wyczerpani. Przez kilka miesięcy załoga zbudowała jednak pozycje, które alianci uznali później za jedne z najsilniejszych, na jakie natrafili w czasie wojny: setki bunkrów z bali kokosowych i ziemi, wzajemnie się osłaniających, zamaskowanych roślinnością tak dobrze, że atakujący widzieli je dopiero z kilku metrów. Pozycje opierały się o morze, a od lądu chroniły je bagna, w które nie dało się wprowadzić ciężkiego sprzętu.
Na to, by je obsadzić, Rabaul wysłał posiłki. 16 listopada do Basabui skierowano III batalion 229 Pułku Piechoty majora Hiaichiego Kemmotsu, 300 ludzi uzupełnień dla 144 Pułku i nowego dowódcę tego pułku, pułkownika Hiroshiego Yamamoto, który objął potem obronę Buny. Niszczyciele wysadziły ich wieczorem 17 listopada; łącznie z tym, co dowieziono następnej nocy, na brzeg zeszło od tysiąca do półtora tysiąca żołnierzy. 21 listopada pod Basabuą wylądowało jeszcze około 800 ludzi uzupełnień dla Oddziału Mórz Południowych. Według najczęściej podawanych szacunków na początku bitwy Japończycy mieli na przyczółkach od 5500 do 6500 zdolnych do walki żołnierzy, a łącznie z chorymi, rannymi i oddziałami nad Kumusi – nawet 11–12 tysięcy. Buny broniło od 2000 do 2500 ludzi, Gony 800–900, najwięcej zaś pozycji wokół Sanananda i Giruwy. Kolejne konwoje miały mniej szczęścia: alianckie lotnictwo zawróciło niszczyciele 28 listopada, a późniejsze posiłki lądowały już tylko dalej na zachód, u ujścia Kumusi i Mambare.
Amerykanie pod Buną
Alianckie dowództwo wiedziało o przyczółkach niewiele. Wywiad sztabu Douglasa MacArthura oceniał, że Bunę broni najwyżej tysiąc chorych i niedożywionych żołnierzy, którzy nie będą stawiać poważnego oporu. Zadanie zdobycia jej powierzono amerykańskiej 32 Dywizji Piechoty generała majora Edwina F. Hardinga – złożonej z rezerwistów Gwardii Narodowej z Michigan i Wisconsin, wyszkolonych do zupełnie innej wojny i przerzuconych na Nową Gwineę zaledwie dwa miesiące wcześniej. Większość dywizji przyleciała samolotami na północne wybrzeże, w rejon Wanigeli i Pongani, i stamtąd szła pieszo lub płynęła łodziami wzdłuż brzegu. Jeden batalion dotarł na front po wyczerpującym marszu przez góry ścieżką z Kapa Kapa.
Już przed pierwszym starciem dywizja straciła część i tak skromnego zaopatrzenia. Wieczorem 16 listopada kilkanaście japońskich myśliwców Zero zaatakowało pod przylądkiem Sudest trzy małe statki przybrzeżne i barkę, którymi płynęły ku Hariko działa, amunicja i część sztabu; wszystkie stanęły w ogniu, a sam Harding uratował się, skacząc do wody i dopływając do brzegu. Zginęło 24 żołnierzy i 28 Papuasów, a dostawy drogą morską na kilka tygodni praktycznie ustały. W efekcie Amerykanie zaczynali natarcie, mając za całe wsparcie artyleryjskie dwie górskie haubice – bez czołgów, z niewielkim zapasem amunicji moździerzowej, zaopatrywani głównie ze zrzutów, z których nawet połowa ginęła w dżungli albo rozbijała się przy upadku.
19 listopada dwa bataliony 128 Pułku Piechoty uderzyły na wschodni kraniec japońskich pozycji – przez gaj kokosowy Duropa ku przylądkowi Endaiadere i wzdłuż ścieżki od Simemi ku lotniskom. Natarcie od razu natrafiło na ogień z niewidocznych bunkrów i stanęło. Tego samego dnia generał porucznik Edmund Herring, dowodzący Siłami Nowej Gwinei, odebrał Hardingowi dwa bataliony 126 Pułku i podporządkował je Australijczykom maszerującym na Sanananda – co rozbiło plan Amerykanina w chwili, gdy zaczynał bitwę. Kolejne ataki 20 i 21 listopada przyniosły po kilkadziesiąt metrów; 21 listopada bomby własnego lotnictwa zabiły dziesięciu i raniły czternastu Amerykanów, nie niszcząc japońskich stanowisk. Nie lepiej poszło po zachodniej stronie, pod placówką rządową i wsią Buna, gdzie nacierały oddziały nazwane wkrótce Urbana Force (wschodnie zgrupowanie nosiło nazwę Warren Force). Nawet duże natarcie 26 listopada, poprzedzone atakiem około 50 samolotów i półgodzinnym ostrzałem sześciu przysłanych w międzyczasie 25-funtowych armat australijskich, zakończyło się bez zdobyczy terenu.
Australijczycy pod Goną i na drodze do Sanananda
Na zachód od Amerykanów nacierała 7 Dywizja Vaseya. Jej 25 Brygada, idąca ścieżką od Jumbory na Gonę, natrafiła na japońskie pozycje 19 listopada, a 16 Brygada, maszerująca od Soputy drogą na Sanananda, dzień później. Obie brygady przeszły wcześniej cały szlak Kokoda i miały już tylko około jednej trzeciej etatowych stanów, a ludzie byli wycieńczeni marszem, głodem i chorobami. Kolejne frontalne ataki pod Goną i na drodze do Sanananda kończyły się ciężkimi stratami i niewielkimi zdobyczami; do zablokowania drogi wysłano też podporządkowany Australijczykom III batalion amerykańskiego 126 Pułku, który 30 listopada wbił się między japońskie pozycje i utworzył blokadę nazwaną później od nazwiska jednego z oficerów „Huggins’ Roadblock”.
Warunki były straszne dla obu stron. Okolice Buny i Gony należały do najbardziej malarycznych miejsc na świecie, a do malarii dochodziły denga, dur zaroślowy, czerwonka i owrzodzenia tropikalne. Według szacunków historyków większość alianckich żołnierzy na tym froncie zaraziła się malarią, a na każdego rannego przypadało kilku ewakuowanych z powodu chorób. Bagna, wysoka trawa kunai i gęsta dżungla uniemożliwiały manewr i wsparcie ciężkiej broni, a ataki na bunkry, których nie było widać, przypominały – jak pisano później – tropikalną odmianę wojny okopowej z lat 1914–1918.
Miejsce w wojnie
Pod koniec listopada było jasne, że szybkiego zwycięstwa nie będzie. MacArthur, który w tym samym czasie obserwował ciężkie walki Amerykanów na Guadalcanalu i – jak oceniają historycy – potrzebował szybkiego sukcesu także dla umocnienia własnej pozycji, coraz ostrzej naciskał na podwładnych. 30 listopada wezwał do Port Moresby generała porucznika Roberta Eichelbergera, dowódcę I Korpusu, i polecił mu zdobyć Bunę „albo nie wracać żywym”. Eichelberger przyleciał na front 1 grudnia, a następnego dnia odwołał Hardinga. Gona padła 9 grudnia, wieś Buna 14 grudnia, a placówka rządowa – 2 stycznia 1943 roku, po wprowadzeniu do walki australijskiej 18 Brygady i czołgów. Walki pod Sanananda trwały do 22 stycznia 1943 roku; obrońcy, odcięci od zaopatrzenia i głodujący, bronili się w większości do końca, a część ewakuowano morzem lub uszła lądem na zachód.
Bitwa o Buna-Gona była pierwszym zwycięstwem alianckiej ofensywy lądowej na Nowej Gwinei, ale okupionym ogromnymi stratami – w stosunku do zaangażowanych sił wyższymi niż na Guadalcanalu. Pokazała, jak zaciekle Japończycy będą bronić umocnionych pozycji, i wymusiła na aliantach naukę walki w dżungli: znaczenie czołgów i artylerii przeciw bunkrom, profilaktyki przeciwmalarycznej, zaopatrzenia z powietrza i z morza. Dla amerykańskiej opinii publicznej była też pierwszą bitwą, z której pokazano zdjęcia poległych amerykańskich żołnierzy.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 19 listopada 1942 · Front wschodniPoczątek operacji „Uran”19 listopada 1942 Armia Czerwona uderzyła na rumuńskie armie na skrzydłach 6 Armii. W trzy dni front pękł, a kleszcze zamykały się na zachód od Stalingradu.
- 20 listopada 1942 · Morze ŚródziemneZdobycie Bengazi20 listopada 1942 Ósma Armia po raz trzeci i ostatni weszła do Bengazi. Rommel, wbrew żądaniom Hitlera i Mussoliniego, cofał się pod Al-Ukajlę.
- 13 listopada 1942 · Morze ŚródziemneÓsma Armia odbija Tobruk13 listopada 1942 Ósma Armia po raz trzeci weszła do Tobruku. Dwa dni później pościg za Rommlem zajął Darnę i lotniska Martuby, potrzebne Malcie.
- 12 listopada 1942 · Front wschodniOstatni szturm niemiecki w Stalingradzie11 listopada 1942 6 Armia podjęła ostatni szturm w Stalingradzie. Doszła do Wołgi za „Barrikadami” i odcięła dywizję Ludnikowa, ale 62 Armii nie złamała.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 15 grudnia 1942 · PacyfikUpadek Gony i Buny9 grudnia 1942 Australijczycy zdobyli Gonę, a 14 grudnia Amerykanie zajęli wieś Bunę. Japończycy bronili się jednak dalej w placówce rządowej i pod Sanananda.
- 2 stycznia 1943 · PacyfikZdobycie Buny2 stycznia 1943 Amerykanie i Australijczycy zdobyli stację rządową Buna – ostatni bastion Japończyków na wschodnim skrzydle przyczółków w Papui.
- 22 stycznia 1943 · PacyfikKoniec walk pod Sananandą22 stycznia 1943 ustał zorganizowany opór Japończyków pod Sananandą. Tak skończyła się półroczna kampania na Papui, kosztowne zwycięstwo aliantów.
- 7 stycznia 1943 · PacyfikJapońskie posiłki w Lae7 stycznia 1943 konwój z Rabaulu wysadził w Lae około 4 tys. żołnierzy oddziału Okabe. Japończycy, tracąc Papuę, postanowili bronić północnej Nowej Gwinei.