Bitwa o Manilę
- Daty:
- 3 lutego – 3 marca 1945
- Front:
- Pacyfik
- Miejsce:
- Manila, stolica Filipin na wyspie Luzon – północne dzielnice z Uniwersytetem św. Tomasza (Santo Tomás) i więzieniem Bilibid, linia rzeki Pasig, dzielnice Paco, Ermita i Malate na południu, stare miasto Intramuros oraz gmachy rządowe przy jego murachNa mapie bitew →
- Strony:
- Stany Zjednoczone i FilipinyDouglas MacArthur, Oscar Griswold, Verne Mudge, Robert Beightler, Joseph SwingJaponiaSanji Iwabuchi, Tomoyuki Yamashita
- Wynik:
- Zwycięstwo Stanów Zjednoczonych i filipińskich partyzantów. Japońskie Manilskie Siły Obrony Marynarki zostały niemal całkowicie zniszczone, a ich dowódca kontradm. Sanji Iwabuchi popełnił samobójstwo. Według amerykańskiej oficjalnej historii zginęło około 1000 Amerykanów i około 16–17 tysięcy Japończyków; śmierć poniosło – według najczęściej przyjmowanych szacunków – około 100 tysięcy filipińskich cywilów, zamordowanych przez Japończyków lub zabitych w ogniu walk. Manila, z zabytkowym Intramuros, została w większości zniszczona.
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Stany Zjednoczone, Japonia, Filipiny, ludność cywilna

Nazwa i daty
Bitwą o Manilę nazywa się miesięczne walki o stolicę Filipin, które trwały od wkroczenia pierwszych oddziałów amerykańskich do północnych dzielnic miasta wieczorem 3 lutego 1945 roku do zdobycia ostatniego bronionego przez Japończyków gmachu – budynku Ministerstwa Finansów – 3 marca 1945 roku. Była częścią bitwy o Luzon, rozpoczętej 9 stycznia lądowaniem w zatoce Lingayen, i szerszej kampanii filipińskiej lat 1944–1945.
Daty początkowa i końcowa są umowne tylko w niewielkim stopniu. 3 lutego amerykańska kawaleria przekroczyła granice miasta i jeszcze tego samego wieczoru uwolniła internowanych na terenie uniwersytetu Santo Tomás. Z kolei 3 marca dowódca XIV Korpusu gen. Oscar Griswold zameldował, że zorganizowany opór w Manili ustał. Część opracowań podaje jako koniec 4 marca, gdy oficjalnie uznano miasto za oczyszczone, a pojedynczych japońskich żołnierzy wyłapywano w ruinach jeszcze przez kilka tygodni.
Dla Amerykanów była to jedyna wielka bitwa o duże miasto w całej wojnie na Pacyfiku i największa walka uliczna, jaką ich armia stoczyła w czasie II wojny światowej. Dla Filipińczyków jest przede wszystkim tragedią: w ruinach stolicy zginęło – według najczęściej przyjmowanych szacunków – około 100 tysięcy cywilów, ofiar zarówno zbrodni popełnianych przez japońskich marynarzy i żołnierzy, jak i ognia artylerii obu stron. Te wydarzenia, znane jako masakra w Manili, są w filipińskiej pamięci nieodłączne od samej bitwy.
Po stronie amerykańskiej walczyły trzy dywizje: 1 Dywizja Kawalerii gen. Verne’a Mudge’a i 37 Dywizja Piechoty gen. Roberta Beightlera z XIV Korpusu, nacierające z północy, oraz 11 Dywizja Powietrznodesantowa gen. Josepha Swinga, nadciągająca z południa. Wspierali je filipińscy partyzanci. Po stronie japońskiej miasta broniły Manilskie Siły Obrony Marynarki kontradm. Sanjiego Iwabuchiego – wbrew zamiarom głównodowodzącego na Filipinach gen. Tomoyukiego Yamashity, który stolicy bronić nie zamierzał.
Tło
Miasto pod okupacją
W 1941 roku Manila była jednym z najważniejszych miast Azji Południowo-Wschodniej: stolicą Wspólnoty Filipin, wielkim portem nad Zatoką Manilską i miejscem, w którym przez ponad trzy stulecia nawarstwiała się kultura hiszpańska, amerykańska i azjatycka. Sercem miasta było Intramuros – otoczone XVI- i XVII-wiecznymi murami dawne miasto hiszpańskie z katedrą, kościołem św. Augustyna, klasztorami i fortem Santiago u ujścia rzeki Pasig. Na południe od rzeki leżały gmachy rządowe zbudowane za czasów amerykańskich, w tym Gmach Legislatury, Ministerstwa Finansów i Ministerstwa Rolnictwa, a dalej dzielnice mieszkalne Ermita, Malate i Paco.
W grudniu 1941 roku gen. Douglas MacArthur, wycofując wojska na Bataan, ogłosił Manilę miastem otwartym, by oszczędzić ją zniszczeń. 2 stycznia 1942 roku Japończycy zajęli Manilę bez walki. Przez trzy lata okupacji miasto żyło pod rządami japońskiej administracji wojskowej i kolaboracyjnej Drugiej Republiki Filipińskiej, z rosnącym niedoborem żywności, terrorem żandarmerii Kempeitai i aresztowaniami ludzi podejrzanych o współpracę z partyzantką. Na terenie Uniwersytetu św. Tomasza (Santo Tomás) w północnej części miasta Japończycy urządzili obóz dla kilku tysięcy internowanych cywilów z państw alianckich, głównie Amerykanów i Brytyjczyków, a w więzieniu Bilibid trzymali jeńców wojennych. Pod koniec 1944 roku internowani głodowali, a wielu z nich zmarło.
Po bitwie o Leyte i lądowaniu na Mindoro 6 Armia gen. Waltera Kruegera wylądowała 9 stycznia 1945 roku na Luzonie i ruszyła na południe przez równinę środkowego Luzonu. MacArthur naciskał na pośpiech: chciał jak najszybciej odzyskać stolicę, uwolnić jeńców i internowanych, zanim Japończycy ich wymordują lub zagłodzą, i uzyskać port dla dalszych operacji. Pod koniec stycznia, by przyspieszyć marsz i zamknąć Japończykom drogę na Bataan, przeprowadzono lądowania w Zambales i pod Nasugbu; z tego drugiego przyczółka 11 Dywizja Powietrznodesantowa z 8 Armii gen. Roberta Eichelbergera ruszyła na Manilę od południa.
Yamashita i Iwabuchi
Yamashita, dowódca 14 Armii Obszarowej, nie zamierzał bronić Manili. Miasto liczące blisko milion mieszkańców, w dużej części zabudowane łatwopalnymi drewnianymi domami, było według niego nie do obrony i nie do wyżywienia. Główne siły wycofał w góry na północy i wschodzie Luzonu, a dowódcy zgrupowania Shimbu, gen. Shizuo Yokoyamie, polecił zniszczyć w mieście mosty i ważne obiekty, po czym wycofać oddziały, gdy tylko nadejdą większe siły amerykańskie. Nie ogłosił jednak Manili miastem otwartym, tak jak zrobił to MacArthur w 1941 roku – według historyków obawiał się, że osłabiłoby to ducha walki jego armii.
Inne plany miała Cesarska Marynarka Wojenna. Kontradm. Sanji Iwabuchi dowodził 31 Specjalną Bazą Marynarki i formalnie podlegał zgrupowaniu Shimbu, ale w praktyce słuchał przede wszystkim przełożonych z marynarki, którzy chcieli utrzymać urządzenia portowe i nie zamierzali oddać miasta bez walki. Iwabuchi był w 1942 roku dowódcą pancernika Kirishima, zatopionego w bitwie morskiej pod Guadalcanalem; część historyków uważa, że utratę okrętu traktował jako plamę na honorze, którą chciał zmazać śmiercią w walce. W Manili zebrał około 12,5 tysiąca marynarzy – w większości personelu baz, załóg zatopionych okrętów i słabo wyszkolonych rekrutów – oraz około 4,5 tysiąca żołnierzy armii, łącznie według amerykańskiej oficjalnej historii około 16–17 tysięcy ludzi, nazwanych Manilskimi Siłami Obrony Marynarki.
Oddziały te zamieniły w umocnienia gmachy publiczne, szkoły, kościoły i szpitale na południe od Pasig, zaminowały ulice, ustawiły barykady i przygotowały do wysadzenia mosty, port i składy. Iwabuchi zapowiedział swoim ludziom walkę „do ostatniego człowieka”. Mieszkańców nikt nie ewakuował: setki tysięcy cywilów pozostały w mieście, które miało stać się polem bitwy.
Przebieg
„Latająca kolumna” i Santo Tomás (3–5 lutego)
Pod koniec stycznia MacArthur polecił 1 Dywizji Kawalerii, która dopiero co wylądowała na Luzonie, dotrzeć do Manili jak najszybciej. Według relacji jego rozkaz brzmiał: „Dostańcie się do Manili. Uwolnijcie internowanych w Santo Tomás”. Mudge utworzył z dywizji zmotoryzowane „latające kolumny”, które przy pomocy filipińskich partyzantów omijały japońskie punkty oporu i w ciągu kilkudziesięciu godzin przebyły ponad sto kilometrów. Jednocześnie od północy maszerowała pieszo 37 Dywizja Piechoty.
Wieczorem 3 lutego czołówka 1 Brygady Kawalerii gen. bryg. Williama Chase’a – szwadron 8 Pułku Kawalerii – wjechała do północnych dzielnic miasta. Prowadzona przez filipińskich partyzantów, dotarła do bramy Uniwersytetu Santo Tomás; około 21.00 czołgi staranowały ogrodzenie. Blisko 3,7 tysiąca wycieńczonych internowanych odzyskało wolność. Japońska straż zabarykadowała się jednak w jednym z budynków z ponad dwustoma zakładnikami; po negocjacjach 5 lutego Amerykanie pozwolili japońskim żołnierzom odejść z bronią osobistą w zamian za uwolnienie zakładników. 4 lutego 37 Dywizja Piechoty dotarła do opuszczonego przez Japończyków więzienia Bilibid i uwolniła ponad tysiąc jeńców i cywilów, w dużej części obrońców Bataanu i Corregidoru z 1942 roku.
Gen. Griswold, dowodzący XIV Korpusem, liczył początkowo, że miasto padnie szybko. Wieczorem 4 lutego kawalerzyści próbowali opanować most Quezona, jedyny niezniszczony jeszcze most na Pasig, ale zatrzymał ich ogień karabinów maszynowych, a Japończycy wysadzili przeprawę. Wycofując się na południowy brzeg rzeki, oddziały Iwabuchiego zniszczyły pozostałe mosty, port, składy i urządzenia przemysłowe; od wybuchów i podpaleń zajęły się całe kwartały północnej części miasta. Pożary, rozprzestrzeniające się w drewnianej zabudowie, płonęły przez kilka dni.
6 lutego kwatera główna MacArthura ogłosiła, że Manila padła, a sztab zaczął planować uroczystą defiladę zwycięstwa. W rzeczywistości bitwa dopiero się zaczynała. Tego samego dnia Amerykanie opanowali północny brzeg Pasig, a w kolejnych dniach zajęli zaporę i stacje uzdatniania wody na przedmieściach, od których zależało zaopatrzenie miasta.
Natarcie przez Pasig i okrążenie (7–12 lutego)
7 lutego 148 Pułk Piechoty 37 Dywizji przeprawił się przez Pasig na łodziach szturmowych pod silnym ogniem i zaczął oczyszczać dzielnice Paco i Pandacan. Najcięższe walki toczyły się o elektrownię na wyspie Provisor, której Japończycy bronili do 11 lutego. Każdy murowany budynek trzeba było zdobywać osobno, często piętro po piętrze, a japońscy marynarze bronili się w nich do końca, rzadko się poddając.
W tym samym czasie 11 Dywizja Powietrznodesantowa, po zrzuceniu 511 Pułku na grzbiet Tagaytay 3 lutego, dotarła do południowych przedmieść i natrafiła na umocnioną linię Genko z setkami betonowych bunkrów. Do 13 lutego zdobyła lotnisko Nichols, a w drugiej połowie miesiąca opanowała Fort McKinley. 10 lutego dywizję podporządkowano 6 Armii i XIV Korpusowi Griswolda, co pozwoliło ujednolicić dowodzenie nad całą bitwą. 1 Dywizja Kawalerii przekroczyła Pasig dalej na wschód i 12 lutego dotarła do brzegu Zatoki Manilskiej. Japońskie siły w mieście zostały okrążone.
Iwabuchi miał możliwość ratowania przynajmniej części ludzi. Yokoyama wielokrotnie nakazywał mu wycofanie się, a w nocy z 17 na 18 lutego, jednocześnie z kontratakami grupy Shimbu na przedmieściach, próbował umożliwić mu przebicie się z okrążenia. Próba się nie powiodła i w mieście pozostało kilka tysięcy japońskich marynarzy i żołnierzy, ściśniętych na coraz mniejszym obszarze między Ermitą, Malate a murami Intramuros.
Masakra w Manili
Gdy okrążenie się zamykało, a amerykańska artyleria niszczyła kolejne pozycje, japońscy marynarze i żołnierze zaczęli na masową skalę mordować ludność cywilną, która znalazła się na obszarze przez nich kontrolowanym. Zbrodnie popełniano przez cały luty, aż do ostatnich dni walk, w Intramuros, Ermicie, Malate, Paco i innych dzielnicach na południe od Pasig. Ofiary rozstrzeliwano, zabijano bagnetami i mieczami, palono żywcem w budynkach, do których je zapędzono, gwałcono kobiety i dziewczęta. Zachowane japońskie dokumenty, przedstawione później przed trybunałem w Manili, zawierały rozkazy zabijania cywilów, określanych w nich jako potencjalni partyzanci; część historyków zwraca uwagę, że rozkazy te i przyzwolenie dowódców sprawiły, iż przemoc przybrała charakter systematyczny.
Do najlepiej udokumentowanych zbrodni należą mordy w Intramuros, gdzie w lochach fortu Santiago i innych budynkach zginęły – według relacji nielicznych ocalałych – setki, a może ponad tysiąc mężczyzn, oddzielonych od kobiet i dzieci. Około 10 lutego żołnierze japońscy wtargnęli do budynku Klubu Niemieckiego w Ermicie, gdzie schroniło się kilkaset osób, i wymordowali większość z nich. 12 lutego w kolegium De La Salle przy Taft Avenue zabito kilkudziesięciu ludzi, w tym kilkunastu braci szkolnych i całe rodziny, które szukały tam schronienia. Zbrodnie popełniano w szpitalach, m.in. w szpitalu San Juan de Dios i w siedzibie Filipińskiego Czerwonego Krzyża, gdzie zabijano lekarzy, pielęgniarki i pacjentów, a także w kościołach i klasztorach. Ginęli nie tylko Filipińczycy, lecz także obywatele państw neutralnych i nawet sprzymierzonych z Japonią, m.in. Hiszpanie i Niemcy, a także dyplomaci. Ludzi wykorzystywano też jako żywe tarcze.
Historycy i relacje świadków nie pozwalają ustalić, jaka część ofiar zginęła z rąk japońskich, a jaka od ognia artylerii. Brytyjski historyk Max Hastings szacuje, że z każdych dziesięciu cywilów zabitych w Manili około sześciu zamordowali Japończycy, a około czterech zginęło od amerykańskiego ostrzału; inni badacze podają podobne lub nieco inne proporcje. Nie ulega jednak wątpliwości, że masowe, umyślne zabijanie bezbronnych ludzi było dziełem strony japońskiej. Japońscy dowódcy, w tym Yamashita, twierdzili później, że nie wiedzieli o zbrodniach i nie mieli kontroli nad oddziałami marynarki w mieście.
Artyleria i ruiny
Na początku bitwy MacArthur zakazał bombardowań lotniczych miasta i ograniczył użycie artylerii, chcąc oszczędzić ludność i zabudowę. Wobec rosnących strat własnej piechoty, walczącej o każdy gmach z betonu i cegły, dowódcy w terenie coraz szerzej sięgali jednak po działa. Od około 9 lutego ograniczenia faktycznie przestały obowiązywać: haubice, działa pancerne i niszczyciele czołgów strzelały do budynków z bezpośredniej odległości, burząc je razem z obrońcami i cywilami, którzy się w nich ukrywali. Amerykańska oficjalna historia przyznaje, że wobec uporu obrońców uznano, iż życie amerykańskich żołnierzy jest ważniejsze niż zabytki, i że takie przygotowanie artyleryjskie nie różniło się w skutkach od bombardowania z powietrza, którego MacArthur zakazał.
17 lutego Amerykanie opanowali Szpital Ogólny Filipin i kampus Uniwersytetu Filipin przy ulicy Padre Faura, uwalniając kilka tysięcy cywilów przetrzymywanych lub ukrywających się na ich terenie. W kolejnych dniach padły komenda policji, kościół św. Wincentego a Paulo, ratusz i poczta główna, a 22 lutego hotel Manila, w którym przed wojną mieszkał MacArthur. W rękach japońskich pozostało już tylko Intramuros i trzy gmachy rządowe przy jego murach.
Szturm na Intramuros (23–26 lutego)
Griswold i Beightler nie chcieli wysyłać piechoty na mury starego miasta bez wsparcia. Od 17 lutego artyleria korpusu i dywizji – od haubic 240 mm po lżejsze działa – ostrzeliwała Intramuros ogniem pośrednim i bezpośrednim, z odległości od kilku kilometrów do zaledwie kilkuset metrów, wybijając wyłomy w murach. 23 lutego o 7.30 rozpoczęło się ostatnie, godzinne przygotowanie artyleryjskie, po którym 148 Pułk Piechoty wdarł się przez wyłomy między bramami Quezona i Parian, a oddziały 129 Pułku przeprawiły się łodziami przez Pasig i uderzyły od strony mennicy.
Tego samego dnia Japończycy wypuścili z kościołów św. Augustyna i innych budynków około trzech tysięcy przetrzymywanych tam ludzi, w większości kobiety i dzieci; większość zatrzymanych z nimi mężczyzn – według relacji ocalałych około tysiąca – zabito wcześniej. Walki wśród ruin kościołów, klasztorów i murów trwały do 25–26 lutego. Z dawnego Intramuros, poza kościołem św. Augustyna, nie pozostało niemal nic: zniszczeniu uległy katedra, większość kościołów i klasztorów, archiwa, biblioteki i kolekcje gromadzone od czasów hiszpańskich.
Iwabuchi, który kierował obroną z jednego z gmachów rządowych przy murach Intramuros, popełnił samobójstwo – według amerykańskiej oficjalnej historii najprawdopodobniej o świcie 26 lutego, razem z oficerami swojego sztabu. Niektóre źródła podają 25 lutego; okoliczności jego śmierci nie są do końca jasne, a ciała nie zidentyfikowano z całą pewnością.
Ostatnie gmachy (26 lutego – 3 marca)
Po upadku Intramuros Japończycy bronili się jeszcze w trzech masywnych, żelbetowych gmachach w stylu neoklasycystycznym: Gmachu Legislatury, Ministerstwa Rolnictwa i Ministerstwa Finansów. Amerykanie ostrzeliwali je z bezpośredniej odległości z dział i czołgów, a następnie zdobywali piętro po piętrze, używając miotaczy ognia i ładunków wybuchowych. Gmach Legislatury padł 28 lutego, gmach Ministerstwa Rolnictwa 1 marca, a gmach Ministerstwa Finansów, zamieniony ostrzałem w ruinę, 3 marca. Tego dnia Griswold zameldował koniec zorganizowanego oporu w Manili.
Jeszcze przed końcem walk, 27 lutego, MacArthur w Pałacu Malacañang, niezniszczonym podczas bitwy, przekazał władzę cywilną nad wyzwolonym krajem prezydentowi Wspólnoty Filipin Sergio Osmeñi i ogłosił przywrócenie rządu Wspólnoty. Według relacji obecnych przemawiając wzruszony, mówił o stolicy „okrutnie ukaranej”, która odzyska należne jej miejsce. Ceremonia odbyła się w mieście, w którym kilka kilometrów dalej wciąż trwały walki.
Straty
Według amerykańskiej oficjalnej historii armii USA autorstwa Roberta Rossa Smitha XIV Korpus stracił w walkach o Manilę 1010 zabitych i 5565 rannych. Straty japońskie Smith ocenia na około 16,7 tysiąca zabitych; według niektórych szacunków przed zamknięciem okrążenia zdołało się wydostać z miasta przez rzekę Marikina około 3,5 tysiąca ludzi, a do niewoli trafiła tylko garstka. Liczby te są przybliżone, bo wielu poległych zostało pogrzebanych w gruzach.
Najtrudniej oszacować straty ludności cywilnej. Najczęściej podawana liczba – przyjmowana przez amerykańskich i filipińskich historyków – to około 100 tysięcy zabitych Filipińczyków i cudzoziemców, choć jest to szacunek orientacyjny, a niektóre opracowania podają liczby nieco niższe lub wyższe. W tej liczbie mieszczą się ofiary umyślnych mordów, ludzie zabici w ogniu artylerii i moździerzy obu stron oraz ci, którzy zginęli w pożarach. Dla porównania: w czasie całej bitwy zginęło więcej cywilów niż żołnierzy obu stron razem wziętych, i to kilkukrotnie.
Ogromne były też straty materialne. Według powojennych ocen zniszczeniu uległa większość zabudowy na południe od Pasig, niemal całe Intramuros, dzielnica handlowa, port, gmachy rządowe, uniwersytety, szkoły, kościoły i szpitale. Przepadły zbiory archiwów, bibliotek i muzeów, w tym bezcenne dokumenty z czasów hiszpańskich. Większość zrujnowanych budynków rozebrano po wojnie, a miasto odbudowano w znacznej części od nowa.
Znaczenie
Bitwa o Manilę była jedną z najbardziej niszczycielskich bitew miejskich II wojny światowej. Manilę często wymienia się – w ślad za amerykańskimi korespondentami wojennymi i historykami – obok Warszawy, zniszczonej po powstaniu warszawskim, jako jedną z najbardziej zniszczonych stolic państw sprzymierzonych; wielu autorów nazywa ją drugą po Warszawie. Porównania tego używa się jednak z zastrzeżeniem, że przyczyny zniszczeń były różne: Warszawę metodycznie burzyli Niemcy po upadku powstania, Manila legła w gruzach w toku walk, w których zniszczenia powodowały zarówno japońskie podpalenia i wysadzenia, jak i amerykańska artyleria.
Militarnie zdobycie Manili nie zakończyło kampanii. Port przez kilka tygodni był zablokowany wrakami i minami, a do jego otwarcia potrzebne było odzyskanie Bataanu i wysp u wejścia do Zatoki Manilskiej. Główne siły Yamashity nadal broniły się w górach na wschód i północ od stolicy i walczyły aż do kapitulacji Japonii w sierpniu 1945 roku. Odzyskanie stolicy pozwoliło jednak przywrócić rząd Wspólnoty Filipin w jego siedzibie i dało Amerykanom zaplecze dla dalszych operacji na Filipinach i w stronę Japonii.
Zbrodnie popełnione w Manili stały się głównym oskarżeniem w procesie gen. Yamashity przed amerykańską komisją wojskową w Manili jesienią 1945 roku. Choć obrona dowodziła, że Yamashita nie wydał rozkazu obrony miasta, nie kontrolował oddziałów marynarki i nie miał łączności z Manilą, komisja uznała go odpowiedzialnym za to, że nie zapobiegł zbrodniom swoich podwładnych, i 7 grudnia 1945 roku skazała go na śmierć. Wyrok wykonano 23 lutego 1946 roku. Sprawa, potwierdzona przez Sąd Najwyższy USA przy zdaniach odrębnych dwóch sędziów, stała się punktem odniesienia w sporach o odpowiedzialność dowódcy za zbrodnie wojenne, znaną jako „doktryna Yamashity”.
Pamięć o bitwie jest na Filipinach przede wszystkim pamięcią o ofiarach cywilnych. W Intramuros stoi pomnik Memorare – Manila 1945, poświęcony niewinnym ofiarom bitwy, a lutowe rocznice obchodzone są jako dni pamięci. Dyskusja o tym, czy MacArthur i jego dowódcy mogli oszczędzić miasto, oraz o roli amerykańskiej artylerii w śmierci cywilów, trwa wśród historyków do dziś; nie zmienia ona jednak faktu, że to japońska decyzja o obronie miasta do ostatniego człowieka i zbrodnie popełnione na jego mieszkańcach przesądziły o rozmiarach tragedii.