TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Lądowanie na Mindoro

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Pacyfik
Data:
15 grudnia 1944
Autor:
Natalia
Tagi:
Stany Zjednoczone, Japonia, Filipiny, US Navy

15 grudnia 1944 roku, niespełna dwa miesiące po lądowaniu na Leyte, amerykańskie oddziały zeszły na brzeg Mindoro – górzystej wyspy leżącej tuż na południe od Luzonu. Na plażach pod San Jose, w południowo-zachodnim rogu wyspy, nie padł ani jeden strzał. Zdobycie Mindoro nie było celem samym w sobie: chodziło o miejsce na lotniska, z których myśliwce mogłyby osłaniać wielką inwazję na Luzon, planowaną w zatoce Lingayen. Choć na lądzie operacja przypominała ćwiczenia, na morzu i w powietrzu okupiono ją krwawo – zanim jeszcze desant dotarł do celu, samobójczy pilot trafił okręt flagowy zespołu.

Lądowanie poprzedziły i osłaniały uderzenia lotniskowców 3 Floty admirała Williama Halseya na lotniska Luzonu. Od rana 14 grudnia samoloty szybkich lotniskowców atakowały bazy japońskie na północ od Manili. Wśród nich była 80 Grupa Lotnicza z lotniskowca USS Ticonderoga, która według kronik wojny wykonała tego dnia siedem uderzeń na pozycje japońskie w północnym Luzonie.

Dlaczego Mindoro

Po wylądowaniu na Leyte w październiku 1944 roku generał Douglas MacArthur chciał jak najszybciej przenieść ciężar działań na Luzon – największą wyspę archipelagu, z Manilą i główną japońską armią na Filipinach. Do inwazji na Luzon potrzebował jednak lotnictwa lądowego. Lotniska budowane na Leyte zawodziły: monsunowe deszcze zamieniały pasy startowe w błoto, a walki o Leyte przeciągały się znacznie dłużej, niż zakładano. Lotniskowce US Navy mogły osłaniać desant tylko przez kilka dni, a od końca października japońscy piloci-samobójcy coraz skuteczniej atakowali amerykańskie okręty, co pokazały ataki kamikaze na lotniskowce w listopadzie.

Mindoro, trzecia co do wielkości wyspa Filipin, nadawała się na bazę wypadową z prostego powodu: z jej południowo-zachodniego krańca do zatoki Lingayen na zachodnim wybrzeżu Luzonu było w zasięgu myśliwców. Sama wyspa nie zachęcała – górzysta, porośnięta dżunglą, z niemal codziennymi deszczami i powszechną malarią. Najlepsze tereny pod lotniska leżały na północnym wschodzie, ale tam pogoda była gorsza, a odległość od japońskich baz na Luzonie niebezpiecznie mała. Planiści wybrali więc okolice miasteczka San Jose na południowym zachodzie, w pobliżu zatoki Mangarin, najlepszego kotwicowiska wyspy. Według amerykańskiego rozpoznania – które okazało się trafne – japoński garnizon liczył około tysiąca ludzi, w tym dwie prowizoryczne kompanie piechoty podległe dywizjom stacjonującym na Luzonie, oraz około dwustu rozbitków z okrętów zatopionych w drodze na Leyte.

Odroczenie z 5 na 15 grudnia

Pierwotnie MacArthur wyznaczył desant na Mindoro na 5 grudnia, a lądowanie w zatoce Lingayen na 20 grudnia. Plan szybko się rozsypał. Japończycy przerzucali na Leyte kolejne posiłki, budowa lotnisk na wyspie opóźniała się, a samoloty generała George’a Kenneya nie panowały jeszcze nad niebem środkowych Filipin. Dowódca 7 Floty, wiceadmirał Thomas Kinkaid, nie chciał wprowadzać okrętów desantowych na ciasne wody archipelagu Visayas bez pewnej osłony powietrznej; w pewnym momencie zaproponował nawet zastąpienie obu operacji powolnym marszem od wyspy do wyspy. Ostatecznie zgodził się wysłać na Mindoro lotniskowce eskortowe. Pod naciskiem Kinkaida, Kenneya, Halseya i admirała Chestera Nimitza MacArthur – jak pisze amerykańska oficjalna historia, „z dużo większą niechęcią niż entuzjazmem” – 30 listopada przesunął desant na Mindoro o dziesięć dni, na 15 grudnia. Lądowanie na Luzonie odłożono później na 9 stycznia 1945 roku.

„Koc” nad Luzonem

Operację na Mindoro MacArthur powierzył 6 Armii generała porucznika Waltera Kruegera, a ten utworzył dla niej osobne dowództwo – Zachodni Zespół Zadaniowy Visayas (Western Visayan Task Force) generała brygady Williama C. Dunckela. Jego trzon stanowiły 19 Pułkowy Zespół Bojowy z 24 Dywizji Piechoty i samodzielny 503 Spadochronowy Pułkowy Zespół Bojowy. Spadochroniarze mieli pierwotnie zostać zrzuceni nad wyspą, ale na zatłoczonym Leyte zabrakło miejsca dla samolotów transportowych i ostatecznie popłynęli na okrętach razem z piechotą. Ponieważ celem były lotniska, w zespole znalazło się wyjątkowo wielu saperów lotniskowych: cztery bataliony amerykańskie i dywizjon budowlany Royal Australian Air Force. Łącznie na Mindoro miało trafić około 12 tysięcy żołnierzy liniowych, blisko 6 tysięcy żołnierzy służb i około 9,5 tysiąca ludzi lotnictwa. Morską część operacji prowadził kontradmirał Arthur D. Struble, a konwój osłaniały krążowniki, niszczyciele, stare pancerniki i lotniskowce eskortowe 7 Floty.

Osłonę z daleka zapewniała 3 Flota. Jej szybkie lotniskowce, połączone w Task Force 38 wiceadmirała Johna S. McCaina, wyszły z atolu Ulithi 11 grudnia, a od rana 14 grudnia zaczęły bombardować lotniska Luzonu na północ od Manili; bazy na południe od stolicy oraz w środkowych Filipinach spadły na lotnictwo lądowe 5 i 7 Armii Lotniczej. McCain zastosował nową metodę: zamiast pojedynczych nalotów jego samoloty bez przerwy, od świtu do zmierzchu, krążyły nad japońskimi lotniskami i niszczyły każdy samolot, który próbował wystartować. Amerykanie nazwali to „wielkim niebieskim kocem” (big blue blanket). Częścią tego „koca” była 80 Grupa Lotnicza z Ticonderogi, wyposażona m.in. w myśliwce Grumman F6F Hellcat, która od listopada atakowała cele na Filipinach. Uderzenia trwały trzy dni, do 16 grudnia; potem zespół odszedł na wschód, by uzupełnić paliwo. Według zestawień przytaczanych w amerykańskiej oficjalnej historii od początku grudnia lotnictwo alianckie zniszczyło na Filipinach około 450 japońskich samolotów, z czego blisko 270 przypisała sobie 3 Flota – były to jednak deklaracje pilotów, zwykle zawyżone.

Kamikaze nad Morzem Mindanao

Konwój z Zachodnim Zespołem Zadaniowym wyszedł z zatoki Leyte 12 grudnia, nocą przepłynął cieśninę Surigao i skierował się na zachód przez Morze Mindanao. Japońskie samoloty śledziły go od rana 13 grudnia, ale wstrzymywały atak, nie wiedząc, dokąd płynie. Po południu, u południowo-wschodnich wybrzeży wyspy Negros, grupa dziesięciu samolotów marynarki z lotniska na Cebu – w tym trzy kamikaze – dopadła zespół. Jeden z pilotów nadleciał nisko nad wodą, niewykryty przez radar, i rozbił się o lekki krążownik USS Nashville, okręt flagowy Struble’a – ten sam, na którym w październiku MacArthur płynął na Leyte. Wybuch bomby i amunicji okrętowej zniszczył mostek flagowy, ośrodek łączności i centrum informacji bojowej. Według amerykańskiej oficjalnej historii zginęło ponad 130 ludzi, w tym szefowie sztabów Struble’a i Dunckela oraz dowódca 310 Skrzydła Bombowego, który miał kierować lotnictwem na Mindoro; rannych było około 190, wśród nich poparzony generał Dunckel. Dowódcy przenieśli się na niszczyciel Dashiell, a Nashville zawrócił na Leyte. Tego samego popołudnia kolejny kamikaze ciężko uszkodził niszczyciel Haraden.

Następnego dnia Japończycy, przekonani, że celem desantu jest Panay, Cebu lub Negros, szukali konwoju w złym miejscu, a samoloty z lotniskowców eskortowych zestrzeliły około trzydziestu maszyn, zanim zdołały one zbliżyć się do okrętów.

Lądowanie pod San Jose

Rankiem 15 grudnia pogoda była dobra. O 7.30 19 i 503 Pułkowy Zespół Bojowy zaczęły schodzić na plaże nad zatoką Mangarin, a niszczyciele osłaniały je ogniem i obroną przeciwlotniczą. Na lądzie nie napotkano żadnego oporu; obserwator jednej z brygad saperów pisał, że dla oddziałów obsługi plaż operacja była „właściwie manewrami”. Do popołudnia żołnierze wyznaczyli linię przyczółka około 11 kilometrów w głębi lądu i zajęli przedwojenne lądowisko pod San Jose. Wyładunek szedł tak sprawnie, że Struble już o 19.00 odpłynął z większością okrętów. Japoński garnizon, zbyt słaby, by stawić czoło desantowi, wycofał się w głąb wyspy; najmocniej broniło się około 300 Japończyków obsadzających posterunek ostrzegania przeciwlotniczego na północy, zaatakowany przez kompanię spadochroniarzy. Według przytaczanych w literaturze danych Japończycy stracili na Mindoro około 200 zabitych i 375 rannych, a reszta ukryła się w górach, gdzie część przetrwała do końca wojny.

Właściwa walka toczyła się nad wodą. 15 grudnia około 25 samolotów z rejonu lotnisk Clark na Luzonie i kilkanaście z okolic Davao na Mindanao próbowało zaatakować flotę desantową. Wiele maszyn z Luzonu zniszczyły na ziemi samoloty Halseya, a nad Mindoro myśliwce Lockheed P-38 Lightning przybyłe z Leyte i maszyny z lotniskowców eskortowych zestrzeliły osiem z piętnastu kamikaze. Pozostałe trafiły jednak dwa okręty desantowe czołgów (LST), które trzeba było porzucić i zatopić. Niszczyciel Moale, który podszedł do płonącego LST-738 załadowanego benzyną lotniczą i amunicją, by ratować rozbitków, został uszkodzony przez eksplozje, ale podjął z wody kilkudziesięciu ludzi. Lżejsze uszkodzenia odniosły niszczyciel Howorth i lotniskowiec eskortowy Marcus Island. Do 16 grudnia ataki z powietrza kosztowały Amerykanów – głównie marynarzy – około 155 zabitych i 235 rannych. Na lądzie Zachodni Zespół Zadaniowy nie poniósł w tym czasie żadnych strat.

Lotniska i japońska odpowiedź

Już pierwszego dnia saperzy z 1874 Batalionu Inżynieryjno-Lotniskowego i australijskiego dywizjonu budowlanego zaczęli wytyczać nowy pas, bo lądowiska pod San Jose nie dało się rozbudować. Pierwsze lotnisko, nazwane Hill, było gotowe zgodnie z planem 20 grudnia i od razu przyjęło myśliwce P-38 oraz nocne Northrop P-61 Black Widow. Drugie, Ellmore, nadawało się do ograniczonego użytku 23 grudnia, a do stałych lotów w porze suchej – 28 grudnia, tydzień przed terminem.

Japończycy zrozumieli znaczenie wyspy z opóźnieniem. Około 20 grudnia lotnictwo marynarki na Filipinach dostało kilkadziesiąt samolotów z Tajwanu i 21 grudnia wznowiło ataki na konwoje zaopatrzeniowe. Dowództwo Floty Obszaru Południowo-Zachodniego w Manili wysłało ponadto na Mindoro mały zespół okrętów pod dowództwem kontradmirała Masatomiego Kimury: ciężki krążownik Ashigara, lekki krążownik Ōyodo i sześć niszczycieli. Zespół wyszedł 24 grudnia z zatoki Cam Ranh w Indochinach, wykryły go amerykańskie okręty podwodne, a wieczorem 26 grudnia uderzyło na niego ponad sto samolotów z nowych lotnisk na Mindoro. Mimo to około 23.00 Japończycy przez mniej więcej czterdzieści minut ostrzeliwali przyczółek i lotniska, nie wyrządzając wielkich szkód, a na redzie zatopili statek typu Liberty i kuter torpedowy. Amerykanie stracili 26 samolotów – wiele z nich rozbiło się w ciemnościach i złej pogodzie, gdy piloci, nie mogąc wylądować na ostrzeliwanych pasach, próbowali dolecieć na Leyte. Japońskiemu zespołowi bomby i torpeda kutra PT zatopiły niszczyciel Kiyoshimo, a oba krążowniki zostały uszkodzone. Był to jeden z ostatnich wypadów japońskiej floty nawodnej na wody filipińskie. Od 28 grudnia do 4 stycznia 1945 roku kamikaze zatopili jeszcze w rejonie Mindoro kilka statków z amunicją i paliwem lotniczym, a nocny nalot 2/3 stycznia zniszczył na ziemi 22 samoloty; potem japońskie lotnictwo musiało się zająć konwojami płynącymi na Luzon.

Partyzanci

W kronikach wojny pisze się czasem, że na Mindoro wylądowali „Amerykanie i Filipińczycy”. Ściślej biorąc, siły desantowe były amerykańskie (z udziałem australijskich saperów lotniczych), natomiast Filipińczycy odegrali dużą rolę już na lądzie. Na Mindoro, podobnie jak na innych wyspach archipelagu, od 1942 roku działał filipiński ruch oporu, w dużej mierze utrzymujący łączność z dowództwem MacArthura. Od 19 grudnia Zachodni Zespół Zadaniowy patrolował wybrzeża wyspy, wyłapywał japońskich maruderów, zabezpieczał miejsca, gdzie Japończycy mogliby wysadzić posiłki z Luzonu, i zakładał stacje radarowe, także na małych wysepkach u wybrzeży. Według amerykańskiej oficjalnej historii partyzanci z Mindoro prowadzili większość tych patroli i wzięli duży udział w oczyszczaniu wyspy. Po japońskim rajdzie Krueger wzmocnił przyczółek resztą 21 Pułku Piechoty, a 1 stycznia 1945 roku zespół przeszedł pod rozkazy 8 Armii generała Roberta Eichelbergera. Do końca stycznia operacje lądowe na Mindoro kosztowały Amerykanów 16 zabitych, 71 rannych i 4 zaginionych, nie licząc ofiar ataków z powietrza.

Miejsce w wojnie

Mindoro była pierwszym krokiem kampanii na Luzonie i spełniła swoje zadanie. Myśliwce z lotnisk Hill i Ellmore osłaniały konwoje płynące w stronę zatoki Lingayen, a bombowce B-24 Liberator z Mindoro atakowały japońską żeglugę między Tajwanem a Luzonem i na Morzu Południowochińskim, pomagając odciąć Japonię od jej zdobyczy w Azji Południowo-Wschodniej. Z wyspy prowadzono też pozorowane działania przeciw południowemu Luzonowi, które miały odciągnąć uwagę Japończyków od prawdziwego kierunku natarcia. Generał Tomoyuki Yamashita, dowodzący obroną Filipin, nie zamierzał zresztą bronić wybrzeży Luzonu – szykował się do długiej obrony w górach.

Dla floty grudzień 1944 roku okazał się kosztowny także z innego powodu. Gdy po uderzeniach na Luzon lotniskowce Halseya odeszły uzupełnić paliwo, 3 Flota wpadła w tajfun, który zatopił trzy niszczyciele i zabrał około 790 marynarzy; z powodu jego skutków odwołano kolejną serię nalotów i flota wróciła do Ulithi. Krwawe straty od kamikaze pod Mindoro zapowiadały zaś to, co czekało okręty w drodze do Lingayen w pierwszych dniach stycznia 1945 roku.

9 stycznia 1945 roku 6 Armia wylądowała w zatoce Lingayen, rozpoczynając bitwę o Luzon, która trwała do końca wojny. Mindoro pozostała ważnym zapleczem lotniczym i bazą kutrów torpedowych, a w 1945 roku stąd wyruszały desanty na pobliskie mniejsze wyspy i na Palawan. Operacja przeprowadzona niewielkimi siłami, bez walk na plażach, ale okupiona ciężkimi stratami na morzu, pokazała schemat ostatniego roku wojny na Pacyfiku: lądowa przewaga Amerykanów była już przytłaczająca, a Japonia odpowiadała przede wszystkim samobójczymi atakami z powietrza.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.