TheSecondWar.pl
en
← Wszystkie bitwy

1944: Wyzwolenie Filipin

Bitwa o Leyte

Daty:
17 października – 31 grudnia 1944
Front:
Pacyfik
Miejsce:
Wyspa Leyte w środkowych Filipinach (Visayas) – wysepki u wejścia do zatoki Leyte, plaże między Tacloban a Dulag na wschodnim wybrzeżu, Dolina Leyte z lotniskami pod Tacloban, Dulag i Burauen, górzysty grzbiet środkowej części wyspy oraz Dolina Ormoc i port Ormoc na zachodnim wybrzeżuNa mapie bitew →
Strony:
Stany ZjednoczoneDouglas MacArthur, Walter Krueger, Robert Eichelberger
JaponiaTomoyuki Yamashita, Sōsaku Suzuki
Wynik:
Zwycięstwo Stanów Zjednoczonych. 25 grudnia 1944 MacArthur ogłosił koniec zorganizowanego oporu, a 26 grudnia oczyszczanie wyspy przejęła 8 Armia. Według amerykańskiej oficjalnej historii armia USA straciła na Leyte ponad 3,5 tysiąca zabitych i blisko 12 tysięcy rannych; straty japońskie szacuje się na około 49–60 tysięcy zabitych.
Autor:
Łukasz
Tagi:
Stany Zjednoczone, Japonia, Filipiny, Douglas MacArthur
Douglas MacArthur brodzi do brzegu podczas pierwszych lądowań na Leyte, 20 października 1944 roku.
Douglas MacArthur brodzi do brzegu podczas pierwszych lądowań na Leyte, 20 października 1944 roku.Autor: U.S. Army Signal Corps officer Gaetano Faillace · Public domain · Wikimedia Commons

Nazwa i daty

Bitwą o Leyte nazywa się walki o Leyte, jedną z wysp środkowych Filipin, od 17 października do końca grudnia 1944 roku. Była to pierwsza i rozstrzygająca operacja amerykańskiego wyzwalania archipelagu, a zarazem jedna z największych kampanii lądowych wojny na Pacyfiku. Po stronie amerykańskiej walczyła 6 Armia generała porucznika Waltera Kruegera, podlegająca generałowi Douglasowi MacArthurowi, po stronie japońskiej – 35 Armia generała porucznika Sōsaku Suzukiego, wchodząca w skład 14 Armii Obszarowej generała Tomoyukiego Yamashity.

Za początek bitwy przyjmuje się 17 października, gdy rangersi wylądowali na wysepkach u wejścia do zatoki Leyte; główne siły zeszły na brzeg trzy dni później, 20 października. Z końcem bitwy jest więcej kłopotu. 25 grudnia, po zdobyciu ostatniego ważnego portu na zachodnim wybrzeżu, Palompon, MacArthur ogłosił, że zorganizowany opór na wyspie ustał, a 26 grudnia dowództwo nad oddziałami na Leyte i sąsiednim Samarze przejęła od Kruegera 8 Armia generała porucznika Roberta Eichelbergera. Za koniec bitwy przyjmuje się w literaturze zwykle ostatnie dni grudnia 1944 roku; wiele opracowań podaje 31 grudnia. Trzeba jednak pamiętać, że walki z rozproszonymi oddziałami japońskimi trwały znacznie dłużej: według amerykańskiej oficjalnej historii 8 Armia prowadziła operacje oczyszczające do 8 maja 1945 roku, a zachodnie wybrzeże wyspy opanowano w pełni dopiero na początku stycznia.

W polskiej literaturze nazwa „bitwa o Leyte” bywa też używana na określenie bitwy morskiej, która rozegrała się 23–26 października wokół wysp środkowych Filipin. Dla jasności tamto starcie lepiej nazywać bitwą w zatoce Leyte, a nazwę „bitwa o Leyte” zostawić dla walk lądowych na samej wyspie.

Tło

Droga na Filipiny

Wiosną 1942 roku Filipiny padły. MacArthur, odwołany z archipelagu na rozkaz prezydenta, po przybyciu do Australii zapowiedział, że powróci, a 6 maja generał Jonathan Wainwright poddał Corregidor. Przez kolejne dwa lata wojska MacArthura posuwały się wzdłuż Nowej Gwinei, a siły admirała Chestera Nimitza przez wyspy środkowego Pacyfiku. Po zwycięstwie na Morzu Filipińskim i zdobyciu Marianów latem 1944 roku w Waszyngtonie spierano się o dalszą drogę do Japonii: część admirałów chciała ominąć Filipiny i uderzyć na Formozę, MacArthur domagał się wyzwolenia archipelagu, powołując się także na moralny obowiązek wobec Filipińczyków.

Kolegium Połączonych Szefów Sztabów polecało mu przygotować najpierw lądowanie na Mindanao, a potem, 20 grudnia, na Leyte. We wrześniu plan się zmienił. Lotniskowce 3 Floty admirała Williama Halseya napotkały nad Filipinami zaskakująco słaby opór, więc 13 września Halsey zaproponował, by od razu uderzyć na Leyte. Zgodę w imieniu MacArthura przekazał jego szef sztabu, a 15 września Kolegium przesunęło lądowanie na 20 października i odwołało operacje na Mindanao i Yap. Przeznaczony dla Yap XXIV Korpus skierowano na Leyte; lądowanie na Peleliu, zbyt już zaawansowane, przeprowadzono zgodnie z planem.

Leyte nadawała się na cel z kilku powodów. Leży w środku archipelagu, między Luzonem a Mindanao, a od wschodu otwiera się na nią głęboka zatoka, zdolna pomieścić wielką flotę inwazyjną. Wzdłuż wschodniego wybrzeża ciągnie się płaska Dolina Leyte z drogą i kilkoma lotniskami zbudowanymi przez Japończyków. Amerykanie zamierzali urządzić tam bazy lotnictwa lądowego generała George’a Kenneya, które miały osłaniać następny krok – uderzenie na Luzon. Plan nie uwzględniał w pełni ani pogody, ani gruntu: w porze deszczowej podmokła dolina okazała się bardzo złym miejscem na budowę lotnisk.

Japońska obrona

Dla Japonii Filipiny były nie do zastąpienia, bo przez otaczające je morza biegły szlaki, którymi z Borneo, Sumatry i Malajów płynęła do metropolii ropa. Cesarska kwatera główna przygotowała na wypadek inwazji plan „decydującej bitwy” o kryptonimie Shō-Gō, którego pierwszy wariant dotyczył Filipin. Na archipelagu dowodził feldmarszałek Hisaichi Terauchi, szef Grupy Armii Południe. Obronę samych Filipin powierzono 14 Armii Obszarowej, której dowództwo na początku października objął Yamashita. Uważał on, że rozstrzygająca walka lądowa powinna się rozegrać na Luzonie, gdzie mógł skupić najwięcej wojsk; Visayas i Mindanao miała bronić 35 Armia Suzukiego z kwaterą na Cebu.

Leyte obsadzała 16 Dywizja generała porucznika Shirō Makino, ta sama, która w grudniu 1941 roku lądowała na Luzonie i walczyła na Bataanie. Amerykański wywiad szacował siły japońskie na wyspie na około 20 tysięcy żołnierzy. Makino nie zamierzał bronić plaż pod ogniem okrętów: główne siły rozmieścił w głębi lądu, na wzgórzach nad wybrzeżem i wokół lotnisk. W dniach poprzedzających inwazję japońskie dowództwo działało w stanie złudzenia. Lotnictwo, które w starciach z lotniskowcami Halseya nad Formozą straciło kilkaset maszyn, zameldowało o zatopieniu wielu amerykańskich okrętów; w rzeczywistości uszkodzone zostały dwa krążowniki. Przekonanie, że amerykańska flota została osłabiona, zaważyło na decyzjach podjętych po lądowaniu.

Siły amerykańskie

Do zatoki Leyte zmierzały dwie floty. Siły desantowe przewoziła 7 Flota wiceadmirała Thomasa Kinkaida, podlegająca MacArthurowi; z dala osłaniała ją 3 Flota Halseya, podlegająca Nimitzowi. W literaturze podaje się zwykle, że w operacji wzięło udział ponad 700 okrętów i jednostek pomocniczych. 6 Armia Kruegera składała się z dwóch korpusów: X Korpusu generała majora Franklina Siberta (1 Dywizja Kawalerii i 24 Dywizja Piechoty) oraz XXIV Korpusu generała majora Johna R. Hodge’a (7 i 96 Dywizja Piechoty). W odwodzie pozostawały 32 i 77 Dywizja Piechoty, a później dołączyła 11 Dywizja Powietrznodesantowa. W szczytowym okresie, w styczniu 1945 roku, na Leyte przebywało według amerykańskiej oficjalnej historii ponad 257 tysięcy żołnierzy armii USA, wliczając lotnictwo.

Przebieg

Rangersi i dzień A (17–20 października)

17 października, w sztormowej pogodzie, do zatoki weszły trałowce, a za nimi okręty z 6 Batalionem Rangersów podpułkownika Henry’ego Mucciego. Żołnierze US Army Rangers wylądowali na wysepkach Suluan i Dinagat u wejścia do zatoki. Na Suluan rozproszyli niewielki japoński oddział i zniszczyli stację radiową, Dinagat okazała się niebroniona, a trzecią wysepkę, Homonhon, zajęto bez walki następnego dnia. Rangersi ustawili na wysepkach światła nawigacyjne dla transportowców. Meldunek z Suluan, wysłany przed zniszczeniem stacji, był dla Japończyków pierwszym sygnałem inwazji; 18 października admirał Soemu Toyoda, dowódca Połączonej Floty, wydał rozkaz rozpoczęcia operacji Shō-1.

20 października, w dniu nazwanym dniem A, po kilku godzinach ostrzału z okrętów, o 10.00 na plaże wschodniego wybrzeża wyszły cztery dywizje. Na północy, między lotniskiem pod Tacloban a rzeką Palo, lądował X Korpus – 1 Dywizja Kawalerii, walcząca jako piechota, i 24 Dywizja Piechoty; około 24 kilometrów na południe, w rejonie San José i Dulag, XXIV Korpus wysadził 96 i 7 Dywizję Piechoty. Jeden pułk 24 Dywizji zajął cieśninę Panaon na południowym krańcu wyspy. Opór na plażach był słabszy, niż oczekiwano; najtrudniej było na odcinku 24 Dywizji, gdzie ogień ze wzgórz uszkodził kilka barek. Do wieczora Amerykanie zajęli lotniska pod Tacloban i Dulag oraz panujące nad plażami wzgórze 522. Według amerykańskiej oficjalnej historii straty 6 Armii w dniu A wyniosły 49 zabitych, 192 rannych i sześciu zaginionych.

Po południu na plażę Red Beach koło miasteczka Palo zszedł, brodząc w wodzie, MacArthur, a wraz z nim prezydent Wspólnoty Filipin Sergio Osmeña. W przemówieniu radiowym, które zaczynało się od słów „Ludu Filipin! Powróciłem”, MacArthur wezwał Filipińczyków do walki z okupantem. Scena ta, wraz ze zdjęciem generała brodzącego do brzegu, stała się symbolem kampanii.

Dolina Leyte (21 października – 2 listopada)

W następnych dniach oba korpusy posuwały się w głąb Doliny Leyte. 21 października 1 Dywizja Kawalerii zajęła Tacloban, stolicę prowincji, gdzie na ulice wyszły tłumy mieszkańców; tam też urządzono kwaterę MacArthura i administrację cywilną Osmeñy. Kawaleria opanowała potem brzegi cieśniny San Juanico, oddzielającej Leyte od Samaru, i przerzuciła oddziały na południowy skraj tej wyspy. 24 Dywizja, przełamawszy opór na wzgórzach nad plażami, wyszła na drogę prowadzącą przez Jaro na północne wybrzeże. Na południu 96 Dywizja w ciężkich walkach zdobywała wzgórze Catmon, z którego Japończycy ostrzeliwali plaże, a 7 Dywizja zajęła lotniska wokół Burauen, a następnie Dagami. 16 Dywizja Makino, rozbita na kilka grup, wycofywała się w góry w środkowej części wyspy; od lądowania straciła większość swojego stanu.

29 października batalion 7 Dywizji zajął Abuyog na wschodnim wybrzeżu, a jego czołowa kompania przeszła górską drogą do Baybay nad Morzem Camotes na zachodnim wybrzeżu. 2 listopada 1 Dywizja Kawalerii i 24 Dywizja weszły do Carigary nad zatoką o tej samej nazwie na północnym wybrzeżu; japońska załoga opuściła miasto nocą. Po dwóch tygodniach walk Amerykanie panowali nad całą Doliną Leyte i wschodnim wybrzeżem. Do zdobycia pozostawał port Ormoc i otaczająca go dolina na zachodzie wyspy, oddzielone od wschodu pasmem zalesionych gór, przez które prowadziły tylko dwie drogi: północna, z Carigary przez Limon, i południowa, wzdłuż wybrzeża od Baybay. Tymczasem na morzu rozegrała się 23–26 października bitwa w zatoce Leyte, w której japońska flota próbowała zniszczyć siły inwazyjne. Poniosła klęskę, ale w czasie starcia przy Samarze 25 października zespół wiceadmirała Takeo Kurity zagroził lotniskowcom eskortowym, które osłaniały desant. Nalotami i od 25 października pierwszymi zorganizowanymi atakami kamikaze zaczęło też uderzać na okręty w zatoce japońskie lotnictwo.

Japońskie posiłki przez Ormoc

O tym, że Leyte nie została zdobyta w kilka tygodni, zdecydowała decyzja japońskiego dowództwa, by właśnie tam stoczyć rozstrzygającą bitwę lądową. Według amerykańskiej oficjalnej historii i japońskich relacji powojennych Yamashita był temu przeciwny, lecz 22 października feldmarszałek Terauchi, zgodnie z wolą cesarskiej kwatery głównej, rozkazał mu wzmocnić Leyte. Złudzenie zwycięstwa nad Formozą i optymistyczne meldunki z pierwszych dni bitwy morskiej sprawiały, że w sztabie 35 Armii, jak wspominał po wojnie jej szef sztabu generał major Yoshiharu Tomochika, poważnie rozważano zmuszenie Amerykanów do kapitulacji. Klęska floty w zatoce Leyte nie zmieniła tych planów.

Posiłki płynęły do portu Ormoc na zachodnim wybrzeżu wyspy w serii konwojów, nazwanych przez Japończyków operacją TA. Według amerykańskiej oficjalnej historii między 23 października a 11 grudnia wysłano dziewięć konwojów. Najpierw przybyły bataliony z sąsiednich wysp oraz części 30 i 102 Dywizji, 1–2 listopada wyładowała się bez strat sprowadzona z Luzonu doborowa 1 Dywizja, licząca z oddziałami wsparcia około 11 tysięcy żołnierzy, a 9 listopada – około 10 tysięcy żołnierzy 26 Dywizji, choć z niewielką częścią zaopatrzenia. Później amerykańskie lotnictwo coraz skuteczniej przechwytywało transporty. 10–11 listopada amerykańskie lotnictwo – bombowce 5 Armii Lotniczej i samoloty z lotniskowców Halseya – zniszczyło w zatoce Ormoc cały konwój z żołnierzami 26 Dywizji: zatonęły wszystkie transportowce i większość niszczycieli eskorty. Zmagania o te szlaki, w których obok lotnictwa walczyły amerykańskie kutry torpedowe i niszczyciele, nazywa się bitwą w zatoce Ormoc; w nocy z 2 na 3 grudnia Amerykanie stracili w niej niszczyciel Cooper. Ostatnie konwoje przywiozły w grudniu 68 Samodzielną Brygadę Mieszaną i pułk 8 Dywizji. Japońscy historycy szacowali po wojnie, że ogółem walczyło na Leyte około 70 tysięcy żołnierzy armii lądowej.

Że posiłki w ogóle docierały, wynikało ze słabości amerykańskiego lotnictwa lądowego. Lotniska w Dolinie Leyte nie nadawały się do intensywnego użytku, a 5 Armia Lotnicza, która 27 października przejęła od lotniskowców osłonę 6 Armii, mogła początkowo przerzucić na wyspę tylko niewielkie siły. Lotniskowce Halseya, potrzebne do innych zadań, musiały więc pozostać przy Filipinach dłużej, niż planowano.

Breakneck Ridge i deszcze (listopad)

Zamiar Suzukiego był prosty: 1 Dywizja miała przez Dolinę Ormoc dojść do Carigary i wraz z resztkami 102 Dywizji zniszczyć Amerykanów na północy, a 26 Dywizja uderzyć na Jaro. Amerykanie zajęli jednak Carigarę, zanim kolumna japońska zdołała tam dojść, a 3 listopada amerykańskie samoloty zaatakowały ją na drodze w Dolinie Ormoc. Krueger obawiał się z kolei, że Japończycy mogą wysadzić desant w zatoce Carigara na tyłach X Korpusu, i zanim ruszył na południe, polecił umocnić północne wybrzeże. Oficerowie 7 Floty uważali taki desant za mało prawdopodobny. Część historyków ocenia, że ta ostrożność dała 1 Dywizji czas na zajęcie pozycji w górach na południe od zatoki.

5 listopada 24 Dywizja zaatakowała wzdłuż drogi nr 2 z Pinamopoan na Limon. Droga wspinała się tam na plątaninę wzgórz, nazwaną przez Amerykanów Breakneck Ridge („Grzbiet Skręconego Karku”), którą japońska dywizja zamieniła w sieć okopów i stanowisk, połączonych tunelami i ukrytych w wysokiej trawie. Zaraz po rozpoczęciu natarcia nad wyspą przeszedł 8 listopada tajfun, który powalał drzewa, zrywał linie telefoniczne i zamieniał drogi w potoki błota. Walczący tu przez jedenaście dni 21 pułk piechoty stracił według amerykańskiej oficjalnej historii 630 zabitych, rannych i zaginionych. 16 listopada zastąpiła go świeża 32 Dywizja Piechoty generała majora Williama Gilla. Równolegle batalion 34 pułku podpułkownika Thomasa Clifforda okrążył pozycje japońskie od zachodu i przez kilka tygodni utrzymywał na tyłach przeciwnika grzbiet Kilay, mimo nieustannych ataków. Pod koniec listopada czołowe oddziały 32 Dywizji weszły do Limon, ale oczyszczanie gór między Pinamopoan a doliną trwało jeszcze do grudnia.

Najgorszym przeciwnikiem obu stron była pogoda. W listopadzie trwała już pora deszczowa: według amerykańskiej oficjalnej historii w samym listopadzie spadło na wyspę blisko 600 milimetrów deszczu, a w rejonie lotniska Dulag w ciągu czterdziestu dni – około 890 milimetrów. Drogi, którymi miano zaopatrywać front, rozpadały się pod ciężarem ciężarówek; saperów trzeba było odrywać od budowy lotnisk, by utrzymać je w ruchu. Na górskich odcinkach żywność i amunicję nosili tragarze filipińscy, a rannych znoszono na noszach przez wiele godzin. Żołnierze obu stron cierpieli na choroby tropikalne i dolegliwości stóp od ciągłej wilgoci; po stronie japońskiej, odciętej od dostaw, szybko zaczął się głód.

Wybrzeże zatoki Ormoc i góry (listopad)

Południową drogą do Ormoc szedł XXIV Korpus. Dopiero gdy na wyspę przybyła 11 Dywizja Powietrznodesantowa generała majora Josepha Swinga, która przejęła odcinek pod Burauen, 7 Dywizja mogła 22 listopada przerzucić główne siły na zachodnie wybrzeże. Jej 32 pułk piechoty, posuwający się wzdłuż zatoki Ormoc na północ, odparł 23–25 listopada nad rzeką Palanas, w rejonie Damulaan, natarcie oddziałów 26 Dywizji. Żołnierze nazwali to starcie bitwą o „Shoestring Ridge”, od skąpego, „na sznurówce” prowadzonego zaopatrzenia. Pod koniec listopada i na początku grudnia 7 Dywizja posuwała się dalej na północ, a spadochroniarze 11 Dywizji, walczący jako piechota, przedzierali się przez góry ze wschodu na zachód, zaopatrywani w dużej mierze z powietrza.

Uderzenie na lotniska (26 listopada – 11 grudnia)

Japończycy, którzy nie zdołali przełamać amerykańskich pozycji w górach, spróbowali odebrać Amerykanom inicjatywę uderzeniem na lotniska. Według planu, który amerykańska oficjalna historia nazywa „lekkomyślnym”, lotnictwo armii miało najpierw osłabić amerykańskie siły powietrzne, a w nocy z 26 na 27 listopada samoloty transportowe z saperami-dywersantami miały wylądować awaryjnie na lotniskach Dulag i Tacloban. Samoloty skierowane na Tacloban zestrzeliła artyleria przeciwlotnicza, a te, które miały zaatakować Dulag, rozbiły się przy lądowaniu.

Główny atak nastąpił 6 grudnia na trzy lotniska wokół Burauen: Buri, San Pablo i Bayug. O świcie od strony gór uderzyło kilkaset wyczerpanych żołnierzy 16 Dywizji, a wieczorem nad lotniskami pojawiły się japońskie samoloty transportowe ze spadochroniarzami 3 i 4 pułku desantowego z Luzonu. Kilkuset z nich wylądowało przy San Pablo i Buri, zniszczyło kilka samolotów, składy paliwa i zaopatrzenia i na kilka dni odcięło kwaterę 5 Armii Lotniczej. Do walki rzucono saperów, artylerzystów, personel lotniczy i oddziały 11 Dywizji Powietrznodesantowej oraz 38 i 96 Dywizji. Z 26 Dywizji, która miała wesprzeć atak, przez góry przedostało się niewiele ponad batalion. W ciągu kilku dni japońskie grupy zostały rozbite lub wyparte w góry. Według amerykańskiej oficjalnej historii Japończycy opóźnili budowę lotnisk, ale nie wpłynęli w istotny sposób na przebieg kampanii.

Lądowanie pod Ormoc (7–10 grudnia)

Krueger postanowił tymczasem zakończyć walkę uderzeniem od morza. 7 grudnia, dokładnie w trzecią rocznicę ataku na Pearl Harbor, 77 Dywizja Piechoty generała majora Andrew Bruce’a wylądowała pod wsią Deposito, kilka kilometrów na południowy wschód od Ormoc, na tyłach Japończyków walczących z 7 Dywizją. Lądowanie, przeprowadzone niemal bez oporu na plaży, okupiono stratami na morzu: japońskie samoloty, także atakujące w sposób samobójczy, zatopiły niszczyciel Mahan i szybki transportowiec Ward. Tego samego dnia lotnictwo amerykańskie zniszczyło konwój, który wysadzał w San Isidro na zachodnim wybrzeżu żołnierzy 68 Samodzielnej Brygady Mieszanej.

Suzuki natychmiast przerwał akcję przeciwko lotniskom i skierował wszystkie oddziały do obrony Ormoc, ale rozbite grupy wracały przez góry w rozsypce. 10 grudnia 77 Dywizja weszła do zrujnowanego bombardowaniami miasta. Generał Bruce zameldował wówczas Hodge’owi: „Wyrzuciłem dwie siódemki w Ormoc. Teraz siódemka i jedenastka” – nawiązując do numerów 7 i 77 Dywizji oraz nadchodzącej przez góry 11 Dywizji Powietrznodesantowej. Utrata Ormoc odcięła 35 Armię od jedynego dużego portu, przez który otrzymywała posiłki. 11 grudnia do zatoki wpłynął ostatni japoński konwój z pułkiem 8 Dywizji; pod ogniem stracił niszczyciel i dokończył wyładunek w Palompon.

Dolina Ormoc i Palompon (11–31 grudnia)

Po upadku Ormoc 77 Dywizja ruszyła na północ przez Dolinę Ormoc, a z przeciwnej strony, od Limon, nacierały 32 Dywizja i 1 Dywizja Kawalerii. Szerokimi obejściami pułki generała Bruce’a zajęły w drugiej połowie grudnia miasteczko Valencia z lotniskiem i przecięły drogę nr 2, dzieląc wojska japońskie na rozproszone grupy. 21 grudnia 77 Dywizja i 1 Dywizja Kawalerii spotkały się na południe od Kananga; cała droga nr 2 z Ormoc na północne wybrzeże znalazła się w rękach amerykańskich, a resztki 35 Armii zostały zepchnięte w góry na zachodzie wyspy.

Japońskie dowództwo już wcześniej uznało bitwę za przegraną. 15 grudnia Amerykanie wylądowali na Mindoro, co zapowiadało rychłe uderzenie na Luzon. Yamashita odwołał przygotowany desant w zatoce Carigara, a 19 grudnia poinformował Suzukiego, że nie przyśle więcej posiłków ani zaopatrzenia i że 35 Armia musi radzić sobie sama. 25 grudnia uznał kampanię leytejską za straconą; oddziały na wyspie miały się bronić w wyznaczonych rejonach i żywić się na miejscu.

Ostatnim ważnym portem, przez który Japończycy mogli jeszcze ewakuować lub zaopatrywać wojska, było Palompon na zachodnim wybrzeżu. W nocy z 24 na 25 grudnia batalion 77 Dywizji, przewieziony z Ormoc na amfibiach i barkach desantowych, wylądował pod miastem i zajął je 25 grudnia. Tego dnia MacArthur ogłosił koniec zorganizowanego oporu i w depeszy do Kruegera napisał, że kampania „nie ma wielu odpowiedników” pod względem zniszczenia sił nieprzyjaciela przy oszczędzeniu własnych. 26 grudnia Krueger przekazał Leyte i Samar 8 Armii Eichelbergera, a jego 6 Armia zaczęła przygotowania do lądowania na Luzonie.

Twierdzenie o końcu oporu było przedwczesne. Japończycy bronili się jeszcze w górach na zachód od Doliny Ormoc i na półwyspie na północnym zachodzie wyspy, a Eichelberger, który nie krył później irytacji komunikatami MacArthura, pisał, że jego żołnierze zabili po 26 grudnia ponad 27 tysięcy Japończyków. Liczba ta, podobnie jak inne amerykańskie szacunki, jest zapewne zawyżona. Zachodnie wybrzeże Amerykanie opanowali na początku stycznia 1945 roku. Suzuki, który z częścią sztabu przetrwał w górach, w nocy z 17 na 18 marca 1945 roku odpłynął z Leyte, by kontynuować walkę na innych wyspach Visayas; w kwietniu zginął podczas amerykańskiego nalotu na statek, którym płynął, u wybrzeży wyspy Negros.

Partyzanci i ludność

Amerykanie nie przybyli na Leyte na ślepo. Od 1942 roku działała tam partyzantka, którą w 1943 roku zjednoczył pułkownik Ruperto Kangleon, były oficer armii filipińskiej, uznany przez kwaterę MacArthura za dowódcę okręgu. Jego oddziały, liczące kilka tysięcy ludzi, przekazywały przez radiostacje meldunki o rozmieszczeniu Japończyków i budowie lotnisk. Po lądowaniu partyzanci służyli jako przewodnicy i zwiadowcy, napadali na japońskie posterunki i maruderów, a z czasem przejmowali zadania porządkowe na tyłach i ochronę dróg. Amerykańska oficjalna historia odnotowuje zarazem, że po lądowaniu zgłaszały się też setki ludzi podających się za partyzantów bez rzeczywistego udziału w ruchu oporu, co komplikowało ich werbunek i uzbrojenie.

Dla ponad 900 tysięcy mieszkańców wyspy bitwa oznaczała zarówno wyzwolenie, jak i zniszczenie. Wioski Doliny Leyte i wybrzeża zatoki Ormoc znalazły się na linii ognia artylerii, okrętów i lotnictwa obu stron; Ormoc i wiele miasteczek legło w gruzach. Tysiące uchodźców gromadziły się w obozach i w miastach zajętych przez Amerykanów, gdzie administracja wojskowa wspólnie z władzami Wspólnoty Filipin rozdzielała żywność i organizowała opiekę medyczną. Tysiące Filipińczyków pracowały jako tragarze, robotnicy przy rozładunku statków i budowie dróg. Japońscy żołnierze, odcięci od zaopatrzenia, rekwirowali żywność w wioskach, a za wspieranie partyzantki dochodziło do represji wobec ludności. Liczby ofiar cywilnych bitwy nie da się podać dokładnie.

Straty

Według amerykańskiej oficjalnej historii („Leyte: The Return to the Philippines” M. Hamlina Cannona) straty bojowe armii USA na Leyte od 20 października 1944 do 8 maja 1945 roku wyniosły 15 584 ludzi, w tym 3504 zabitych, 11 991 rannych i 89 zaginionych; zdecydowana większość przypadła na okres dowodzenia 6 Armii do 25 grudnia. Nie obejmują one strat marynarki wojennej w zatoce Leyte i zatoce Ormoc ani ofiar bitwy morskiej. Wielu żołnierzy wyłączyły z walki choroby i warunki pogodowe.

Strat japońskich nie da się ustalić dokładnie. 6 Armia meldowała, że do 25 grudnia zabiła 56 263 i wzięła do niewoli 389 Japończyków, a 8 Armia – że w okresie oczyszczania wyspy zabiła lub znalazła martwych dalszych 24 294 i wzięła do niewoli 439. Amerykańska oficjalna historia uznaje te liczby za niepewne. Szef sztabu 35 Armii Tomochika szacował po wojnie liczbę Japończyków zaangażowanych w walkę o Leyte – łącznie z marynarzami, lotnikami i żołnierzami zatopionych transportowców – na około 59–62 tysięcy, z których do marca 1945 roku przy życiu pozostało około 13 tysięcy. W literaturze podaje się zwykle, że zginęło od około 49 do 60 tysięcy Japończyków. Według tych samych meldunków do niewoli trafiło niewiele ponad 800 ludzi.

Znaczenie

Bitwa o Leyte przesądziła o losie Filipin. Japonia, która zdecydowała się stoczyć tam rozstrzygającą bitwę wbrew woli dowódcy obrony archipelagu, straciła na wyspie kilka najlepszych dywizji, a w bitwie w zatoce Leyte i w walkach powietrznych – większość pozostałych sił floty i lotnictwa. Yamashita musiał bronić Luzonu bez nich. Amerykanie zapłacili za to dłuższą, niż zakładano, kampanią: zamiast kilku tygodni walk przyszły ponad dwa miesiące zmagań w górach i błocie, a lotniska w Dolinie Leyte nie spełniły pokładanych w nich nadziei, co opóźniło dalsze plany: lądowanie na Mindoro przesunięto z 5 na 15 grudnia, a na Luzonie – z 20 grudnia na 9 stycznia.

Leyte było też pierwszym miejscem, w którym Japończycy zastosowali na dużą skalę zorganizowane ataki samobójcze kamikaze – w zatoce Leyte, w zatoce Ormoc i przy kolejnych lądowaniach na Filipinach i dalej na północ stały się one stałym elementem wojny morskiej. Po Leyte przyszła cała kampania filipińska: 9 stycznia 1945 roku 6 Armia wylądowała w zatoce Lingayen na Luzonie, a w lutym rozpoczęła się bitwa o Manilę, w której zginęło około 100 tysięcy cywilów. 8 Armia Eichelbergera w pierwszej połowie 1945 roku wyzwalała kolejne wyspy Visayas i Mindanao. Dla MacArthura Leyte było spełnieniem obietnicy z 1942 roku, a dla Filipińczyków – początkiem końca okupacji; w miejscu lądowania pod Palo stoi dziś pomnik upamiętniający scenę z 20 października.

Na osi czasu

(01)