TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Lądowania w Zambales i Nasugbu

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Pacyfik
Data:
31 stycznia 1945
Autor:
Łukasz
Bitwa:
Bitwa o Luzon
Tagi:
Stany Zjednoczone, Japonia, Filipiny, Douglas MacArthur

31 stycznia 1945 roku o świcie, pod osłoną niszczycieli i samolotów, barki desantowe podeszły do plaż pod miasteczkiem Nasugbu w prowincji Batangas, około 70 kilometrów na południowy zachód od Manili. Na brzeg zeszły oddziały amerykańskiej 11 Dywizji Powietrznodesantowej gen. mjr. Josepha Swinga. Opór był słaby i jeszcze tego dnia żołnierze ruszyli w głąb lądu, w stronę gór dzielących wybrzeże od stolicy.

Lądowanie pod Nasugbu było drugim z dwóch amerykańskich desantów przeprowadzonych pod koniec stycznia na Luzonie poza zatoką Lingayen. Dwa dni wcześniej, 29 stycznia, XI Korpus gen. Charlesa P. Halla wylądował bez walki na zachodnim wybrzeżu wyspy, w prowincji Zambales, na północny zachód od półwyspu Bataan. Kronikarska formuła mówiąca o „drugiej inwazji na Luzon na zachodnim wybrzeżu” łączy więc w istocie dwie odrębne operacje: na zachodnim wybrzeżu wylądował 29 stycznia XI Korpus, a 31 stycznia 11 Dywizja Powietrznodesantowa zeszła na brzeg na wybrzeżu południowo-zachodnim, nad Morzem Południowochińskim. Obie były operacjami pomocniczymi wobec głównego natarcia, które od lądowania w zatoce Lingayen 9 stycznia prowadziła z północy 6 Armia gen. Waltera Kruegera.

Dlaczego dodatkowe lądowania

Pod koniec stycznia XIV Korpus 6 Armii posuwał się przez równinę środkowego Luzonu ku Manili i walczył o lotniska Clark, a I Korpus osłaniał wschodnie skrzydło przyczółka przed japońskimi wojskami w górach. Gen. Douglas MacArthur naciskał na jak najszybsze zajęcie stolicy: chciał uwolnić internowanych tam cywilów i jeńców, zająć port i zatokę Manilską, a także – jak zaznaczają jego biografowie – jak najprędzej triumfalnie wrócić do miasta, które opuścił w grudniu 1941 roku. Krueger, który nie znał zamiarów przeciwnika i obawiał się o swoje skrzydła, wolał posuwać się ostrożniej.

Dodatkowe lądowania miały rozwiązać kilka problemów naraz. Desant w Zambales, oznaczony kryptonimem Mike VII, miał odciąć Japończykom drogę na półwysep Bataan. Amerykańscy planiści pamiętali, że w 1942 roku to właśnie tam wojska amerykańsko-filipińskie przez trzy miesiące opierały się Japończykom w czasie kampanii filipińskiej, i nie chcieli, by teraz role się odwróciły. XI Korpus miał też zająć port Olongapo nad Subic Bay, dawną bazę amerykańskiej marynarki, i otworzyć zaopatrzeniu drogę na wschód, ku równinie, na której walczył XIV Korpus. Desant pod Nasugbu, Mike VI, przeprowadzany przez 8 Armię gen. Roberta Eichelbergera, miał wiązać japońskie siły na południu Luzonu i stworzyć drugie ramię natarcia na Manilę – od południa.

W rzeczywistości gen. Tomoyuki Yamashita nie zamierzał bronić ani Bataanu, ani Manili. Jego główne siły zajęły pozycje w górach północnego Luzonu, na zachód od lotnisk Clark i na wschód od stolicy. Na drogach prowadzących przez nasadę Bataanu i na południe od Manili zostawił jednak oddziały, które miały opóźniać marsz Amerykanów.

Zambales: lądowanie bez wroga

29 stycznia rano okręty 7 Floty wysadziły XI Korpus – 38 Dywizję Piechoty i 34 Pułk Piechoty z 24 Dywizji Piechoty, łącznie około 30 tysięcy żołnierzy – na plażach w rejonie San Antonio i San Narciso. Zaplanowany ostrzał artyleryjski odwołano w ostatniej chwili, bo filipińscy partyzanci dali znać, że Japończyków na wybrzeżu nie ma. Oddziały partyzanckie Zambales, którymi dowodził kpt. Ramon Magsaysay, późniejszy prezydent Filipin, opanowały wcześniej znaczną część prowincji i przywitały lądujących na plażach. Jeszcze tego samego dnia Amerykanie zajęli lotnisko San Marcelino, a 30 stycznia 34 Pułk wszedł do Olongapo; równolegle zajęto wyspę Grande, zamykającą wejście do Subic Bay.

Kłopoty zaczęły się w głębi lądu. Droga nr 7, prowadząca z Olongapo na wschód w poprzek nasady Bataanu, wiła się przez zalesione wzgórza w miejscu, które Amerykanie nazwali przełęczą Zig Zag. Bronił jej oddział płk. Sanenobu Nagayoshiego, liczący według amerykańskiej historii oficjalnej około 2700 ludzi, z dobrze ukrytymi stanowiskami w dżungli. Od 31 stycznia 38 Dywizja przez dwa tygodnie przebijała się przez te pozycje, ponosząc ciężkie straty; jej dowódca gen. mjr Henry Jones został w trakcie walk odwołany przez Halla. Przełęcz udało się przełamać dopiero w połowie lutego.

Nasugbu i grzbiet Tagaytay

11 Dywizja Powietrznodesantowa była jednostką nietypową: mniejszą od zwykłej dywizji piechoty, złożoną z pułków szybowcowych i spadochronowego, z lekkim uzbrojeniem. Eichelberger, który osobiście towarzyszył desantowi, miał pierwotnie przeprowadzić pod Nasugbu jedynie rozpoznanie walką, a o dalszym marszu decydować w zależności od oporu. 31 stycznia na brzeg zeszły dwa pułki szybowcowe dywizji, przewiezione z Leyte. Gdy okazało się, że Japończycy nie bronią plaż, Eichelberger postanowił od razu iść dalej.

Dywizja ruszyła drogą nr 17 w głąb lądu. 1 i 2 lutego natrafiła na japońskie pozycje w przesmyku między górami Aiming i Pico de Loro, które przełamała po ciężkich walkach. 3 lutego na grzbiet Tagaytay, górujący nad jeziorem Taal i drogą do Manili, zrzucono z samolotów Douglas C-47 Skytrain, startujących z Mindoro – wyspy zajętej przez Amerykanów po lądowaniu w grudniu 1944 roku – 511 Pułk Piechoty Spadochronowej. Część skoczków wylądowała daleko od wyznaczonej strefy, ale grzbiet zajęto bez walki. Dywizja połączyła się z oddziałami nacierającymi od wybrzeża i 4 lutego dotarła do południowych przedmieść Manili, gdzie zatrzymała się przed japońskimi umocnieniami linii Genko.

Przy okazji obu natarć na Manilę – 6 Armii z północy i 8 Armii z południa – część historyków pisze o rywalizacji między Kruegerem a Eichelbergerem, którą MacArthur miał świadomie podsycać, by przyspieszyć zajęcie stolicy. Wyścig wygrała 6 Armia: wieczorem 3 lutego czołowe oddziały 1 Dywizji Kawalerii wjechały do północnej części miasta i uwolniły ponad trzy i pół tysiąca cywilów internowanych w obozie na terenie Uniwersytetu Santo Tomas.

Rajd na Cabanatuan

Dzień przed lądowaniem pod Nasugbu, w nocy z 30 na 31 stycznia, za japońskimi liniami na równinie środkowego Luzonu rozegrała się akcja, która przeszła do legendy. Około 120 żołnierzy 6 Batalionu Rangersów ppłk. Henry’ego Mucciego, wspieranych przez zwiadowców z jednostki Alamo Scouts i kilkuset filipińskich partyzantów kpt. Juana Pajoty i kpt. Eduarda Josona, przeszło kilkadziesiąt kilometrów przez teren kontrolowany przez Japończyków i zaatakowało obóz jeniecki pod Cabanatuan. Przetrzymywano w nim ostatnich jeńców – głównie Amerykanów, wśród nich ocalałych z marszu śmierci na Bataanie i obrońców Corregidoru – których Japończycy nie zdążyli wywieźć do Japonii.

Atak zaskoczył strażników, a partyzanci Pajoty zatrzymali na moście nad rzeką Cabu japońskie oddziały, które próbowały przyjść obozowi z pomocą. Według najczęściej przytaczanych danych uwolniono około 520 osób – blisko 490 jeńców wojennych i kilkudziesięciu cywilów – których, wycieńczonych i chorych, przewieziono na wozach zaprzężonych w bawoły na amerykańskie linie. Rangersi stracili dwóch zabitych; straty japońskie, liczone w setkach zabitych, są w źródłach podawane bardzo różnie. Amerykanów skłaniały do pośpiechu informacje o masakrze na Palawanie, gdzie w grudniu 1944 roku japońscy strażnicy zamordowali 139 amerykańskich jeńców, i obawa, że los ten może spotkać także więźniów Cabanatuan. Rajd na Cabanatuan stał się jedną z najsłynniejszych akcji ratunkowych wojny i zapowiedzią kolejnych – w Manili i pod Los Baños.

Miejsce w wojnie

Lądowania w Zambales i Nasugbu otworzyły wyścig o Manilę, ale samego miasta nie dało się zdobyć szybko. Wbrew zamiarom Yamashity stolicy broniło kilkanaście tysięcy marynarzy kontradmirała Sanjiego Iwabuchiego. Bitwa o Manilę, toczona od 3 lutego do 3 marca 1945 roku, obróciła miasto w ruinę, a masakra popełniona przez japońskich żołnierzy na ludności cywilnej i walki kosztowały według najczęściej przytaczanych szacunków życie około stu tysięcy Filipińczyków. 23 lutego oddziały 11 Dywizji Powietrznodesantowej i partyzanci uwolnili ponad dwa tysiące internowanych w rajdzie na Los Baños.

XI Korpus po przełamaniu obrony przełęczy Zig Zag oczyścił w lutym półwysep Bataan, a 16 lutego amerykańscy spadochroniarze i piechota zaatakowali Corregidor, opanowany do początku marca. Zatoka Manilska i port w Subic Bay stały się zapleczem dla dalszych operacji, a walki z japońskimi zgrupowaniami w górach Luzonu trwały aż do końca wojny – Yamashita poddał się dopiero 2 września 1945 roku. Dla Filipińczyków i dla samego MacArthura powrót na Bataan i Corregidor, trzy lata po klęsce z 1942 roku, miał wymiar symboliczny: zamykał historię, która zaczęła się od największej kapitulacji w dziejach amerykańskiej armii.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.