TheSecondWar.pl
en
← Wszystkie bitwy

1943–1944: Ofensywa dnieprowsko-karpacka

Bitwa pod Korsuniem

Daty:
24 stycznia – 17 lutego 1944
Front:
Front wschodni
Miejsce:
Występ kaniowsko-korsuński na prawym brzegu Dniepru między Kaniowem, Czerkasami, Zwinogródką i Łysianką (obwody kijowski i czerkaski, ZSRR)Na mapie bitew →
Strony:
ZSRRGieorgij Żukow, Iwan Koniew, Nikołaj Watutin, Pawieł Rotmistrow
III RzeszaErich von Manstein, Wilhelm Stemmermann, Theobald Lieb, Hermann Breith
Wynik:
Zwycięstwo radzieckie. 1 i 2 Front Ukraiński okrążyły 28 stycznia w występie nad Dnieprem XI i XLII Korpus Armijny (około 56–60 tysięcy ludzi). Niemiecka odsiecz nie przebiła się do kotła, a zgrupowanie Stemmermanna wyrwało się w nocy z 16 na 17 lutego, tracąc prawie cały ciężki sprzęt; Stemmermann zginął. Liczba ocalałych pozostaje sporna: według dokumentów niemieckich wyszło około 35–40 tysięcy żołnierzy, według danych radzieckich Niemcy stracili około 55 tysięcy zabitych i 18 tysięcy jeńców.
Autor:
Łukasz
Tagi:
Wehrmacht, Armia Czerwona, Erich von Manstein, Ukraina
Czołgi T-26 szturmujące w rejonie Korsunia, zima 1944 roku.
Czołgi T-26 szturmujące w rejonie Korsunia, zima 1944 roku.Autor: I. Ozerskij / И. Озерский · CC BY-SA 3.0 · Wikimedia Commons

Bitwa pod Korsuniem (w literaturze także bitwa w kotle czerkaskim, ros. Корсунь-Шевченковская операция) to okrążenie dwóch korpusów niemieckiej 8 Armii w występie frontu nad Dnieprem, między Kaniowem a Czerkasami, zimą 1944 roku. 24 stycznia 1944 roku 2 Front Ukraiński generała armii Iwana Koniewa uderzył na występ od południowego wschodu, a dwa dni później 1 Front Ukraiński generała armii Nikołaja Watutina od północnego zachodu. 28 stycznia kleszcze zamknęły się pod Zwinogródką. W kotle znalazło się około 56–60 tysięcy żołnierzy niemieckich, wśród nich 5 Dywizja Pancerna SS „Wiking” i walońska brygada szturmowa SS „Wallonien”, w której służył Léon Degrelle.

Przez trzy tygodnie okrążeni bronili się w coraz mniejszym kotle, a niemieckie korpusy pancerne próbowały przebić się do nich z zewnątrz. Odsiecz utknęła kilka kilometrów od celu, więc w nocy z 16 na 17 lutego zgrupowanie generała Wilhelma Stemmermanna ruszyło do wyłomu na własną rękę. Część żołnierzy dotarła do swoich pod Łysianką, ale prawie cały sprzęt został na polu walki, wielu ludzi zginęło pod ogniem radzieckich czołgów i kawalerii albo utonęło w lodowatej rzece, a sam Stemmermann poległ. Bitwę obie strony ogłosiły swoim zwycięstwem, a o liczbę Niemców, którzy wyszli z okrążenia, historycy spierają się do dziś.

Nazwa i daty

Polska i radziecka literatura nazywa bitwę od miasta Korsuń Szewczenkowski, leżącego mniej więcej w środku występu. Niemcy i większość autorów zachodnich mówią o „kotle czerkaskim” (Kessel von Tscherkassy), choć same Czerkasy Armia Czerwona zajęła już w grudniu 1943 roku i miasto leżało poza okrążeniem. Radziecka historiografia, idąc za Iwanem Koniewem, nazywała zwycięstwo „Stalingradem nad Dnieprem”. Polska Wikipedia nie ma osobnego hasła o tej bitwie; hasło „Bitwa pod Korsuniem” dotyczy starcia z 1648 roku.

Za ramy bitwy najlepiej przyjąć granice radzieckiej operacji korsuń-szewczenkowskiej: od natarcia 2 Frontu Ukraińskiego 24 stycznia do 17 lutego 1944 roku, gdy po wyłamaniu się Niemców z kotła oddziały radzieckie zlikwidowały ostatnie grupy okrążonych na zachód od Szenderówki. W tych samych granicach radzieckie dokumenty liczą własne straty. Część zachodnich opracowań kończy bitwę 16 lutego, w dniu wydania rozkazu do wyłomu, inni dochodzą do 18–20 lutego, gdy ostatni rozbitkowie przeprawiali się przez rzekę Hnyłyj Tykycz (ros. Gniłoj Tikicz). Operacja była pierwszą wielką bitwą ofensywy, którą historiografia radziecka nazywa operacją dnieprowsko-karpacką — serii uderzeń, które od końca grudnia 1943 do kwietnia 1944 roku wyparły Niemców z prawobrzeżnej Ukrainy.

Tło

Jesienią 1943 roku Armia Czerwona wygrała bitwę o Dniepr: sforsowała rzekę na szerokim froncie, 6 listopada wyzwoliła Kijów, a w grudniu zdobyła Czerkasy i wyszła na podejścia do Kirowohradu (Kropywnycki) i Krzywego Rogu. Niemiecka Grupa Armii Południe feldmarszałka Ericha von Mansteina nie zdołała utrzymać „Wału Wschodniego”, który miał biec wzdłuż Dniepru i w wielu miejscach istniał tylko na mapach.

24 grudnia 1943 roku 1 Front Ukraiński rozpoczął natarcie spod Kijowa na Żytomierz i Berdyczów, a na początku stycznia jego prawe skrzydło doszło do przedwojennej granicy Polski na Wołyniu. W operacji kirowohradzkiej (5–16 stycznia) 2 Front Ukraiński zdobył 8 stycznia Kirowohrad. Między tymi dwoma klinami na prawym brzegu Dniepru zostało ostatnie niemieckie ugrupowanie trzymające się rzeki: występ ciągnący się od Kaniowa w stronę Czerkas, długi na około 100 kilometrów i szeroki na kilkadziesiąt, z Korsuniem pośrodku. Na mapie wyglądał jak wbity w front radziecki klin, sięgający bocznymi skrzydłami tyłów obu frontów ukraińskich. Taki kształt front przybrał już w połowie grudnia, a w styczniu występ stawał się coraz głębszy.

W występie stały dwa korpusy lewego skrzydła 8 Armii generała Otto Wöhlera: XI Korpus Armijny generała artylerii Wilhelma Stemmermanna i XLII Korpus Armijny generała porucznika Theobalda Lieba. Składały się z 57, 72, 88 i 389 Dywizji Piechoty, Grupy Korpuśnej „B” (resztek trzech rozbitych dywizji), 5 Dywizji Pancernej SS „Wiking” Herberta Gillego i podporządkowanej jej walońskiej 5 Brygady Szturmowej SS „Wallonien”, a także estońskiego batalionu SS „Narwa” i kilku tysięcy rosyjskich i ukraińskich ochotników (tzw. Hiwis). Dywizje miały średnio nieco ponad połowę etatowych stanów. Manstein wielokrotnie prosił o zgodę na wycofanie korpusów i skrócenie frontu. Adolf Hitler odmawiał: liczył, że występ posłuży za podstawę wypadu na Kijów i odzyskania linii Dniepru, a każdy odwrót uważał za szkodliwy politycznie.

Dla radzieckiego dowództwa występ był oczywistym celem. Marszałek Gieorgij Żukow, przedstawiciel Kwatery Głównej (Stawki) koordynujący działania obu frontów, zaproponował podcięcie go u nasady dwoma zbieżnymi uderzeniami, utworzenie wewnętrznego i zewnętrznego pierścienia okrążenia i zniszczenie zamkniętych w nim wojsk — na wzór Stalingradu. Stawka zatwierdziła plan w połowie stycznia, a Józef Stalin oczekiwał szybkiego i całkowitego zwycięstwa.

Siły i plan

Główne uderzenie od południowego wschodu miał wykonać 2 Front Ukraiński Koniewa: 4 Armia Gwardii i 53 Armia miały przełamać obronę na styku niemieckich korpusów, a w wyłom wejść 5 Gwardyjska Armia Pancerna generała pułkownika wojsk pancernych Pawła Rotmistrowa i 5 Gwardyjski Korpus Kawalerii. 52 Armia miała przykuwać Niemców na wschodnim krańcu występu. Od północnego zachodu 1 Front Ukraiński Watutina uderzał siłami 27 i 40 Armii oraz świeżo sformowanej 6 Armii Pancernej generała Andrieja Krawczenki. Oba ramiona kleszczy miały się spotkać w rejonie Zwinogródki i Szpoły, tworząc zewnętrzny pierścień, a armie ogólnowojskowe — wewnętrzny.

Przewaga radziecka była wyraźna, choć mniejsza, niż sugerowała później propaganda. Oba fronty skierowały do operacji kilkanaście dywizji strzeleckich i sześć korpusów pancernych i zmechanizowanych, ale dywizje były po jesiennych bojach mocno uszczuplone, a armie pancerne liczyły po kilkaset czołgów zamiast pełnych stanów. Za to mobilność Armii Czerwonej była już zupełnie inna niż w 1942 roku: amerykańskie ciężarówki z napędem na wszystkie koła, dostarczane w ramach Lend-Lease, pozwalały wozić paliwo i amunicję tam, gdzie niemieckie pojazdy grzęzły w błocie. Działania osłaniały 2 i 5 Armia Lotnicza, a radzieckie dowództwo przygotowało rozbudowane działania pozorujące. Dziennik działań 8 Armii pokazuje jednak, że Niemcy spodziewali się natarcia, zaskoczyło ich dopiero pojawienie się nowej armii pancernej na zachodnim skrzydle.

Przebieg

Okrążenie (24–28 stycznia)

24 stycznia 1944 roku, po rozpoznaniu walką, 4 Armia Gwardii i 53 Armia uderzyły na pozycje 389 Dywizji Piechoty na południowo-wschodnim skraju występu. Front przełamano już pierwszego dnia, a 25 stycznia w wyłom weszła armia Rotmistrowa. Jej 20 i 29 Korpus Pancerny szybko posuwały się na zachód, ku Szpole i Zwinogródce. 389 Dywizja praktycznie przestała istnieć, a Niemcy zdołali zamknąć wyrwę za czołgami radzieckimi, odcinając na kilka dni ich tyły — ale nie zatrzymali samego klina.

Natarcie 1 Frontu Ukraińskiego, rozpoczęte 26 stycznia (według części opracowań 25 stycznia), szło wolniej. Niedoświadczona 6 Armia Pancerna, mająca około 160 czołgów i 50 dział samobieżnych, utknęła w niemieckiej obronie i musiała przebijać się przez nią z pomocą piechoty. Dopiero ruchoma grupa 233 Brygady Pancernej z 5 Korpusu Zmechanizowanego — kilkadziesiąt czołgów z desantem piechoty — przeszła przez Łysiankę i 28 stycznia dotarła na przedmieścia Zwinogródki. Tam spotkała się z czołówkami 20 Korpusu Pancernego Rotmistrowa. Pierścień się zamknął.

Początkowo był cienki i dziurawy, ale w ciągu kilku następnych dni obie armie pancerne utworzyły front zewnętrzny, zwrócony na zachód i południe, a 27, 52 Armia i 4 Armia Gwardii — pierścień wewnętrzny. Wewnątrz znalazły się oba korpusy, około 56–60 tysięcy ludzi. Dowództwo nad nimi objął wkrótce starszy z dowódców korpusów, generał Stemmermann; okrążone wojska nazwano Grupą Stemmermanna (Gruppe Stemmermann). Koniew miał zapewnić Stalina, że okrążony nieprzyjaciel nie ucieknie.

Walki w kotle i odsiecz (29 stycznia – 15 lutego)

Manstein zareagował szybko. Z innych odcinków ściągnął dwa korpusy pancerne: XLVII Korpus Pancerny generała Nikolausa von Vormanna na południowym skrzydle i III Korpus Pancerny generała Hermanna Breitha na zachodzie, z 1, 16 i 17 Dywizją Pancerną, 1 Dywizją Pancerną SS „Leibstandarte SS Adolf Hitler” i ciężkim pułkiem pancernym podpułkownika Franza Bäkego, uzbrojonym w Tygrysy i Pantery. Hitler nie zadowolił się jednak odsieczą: zażądał, by oba korpusy, uderzając ku sobie, same okrążyły i zniszczyły radzieckie armie pancerne, które zamknęły kocioł. Breith proponował skupienie sił na najkrótszej drodze do Grupy Stemmermanna, ale bez skutku.

Natarcia ruszyły 1–4 lutego. Słaba 11 Dywizja Pancerna Vormanna, mająca kilkadziesiąt czołgów i dział szturmowych, utknęła po kilku dniach. III Korpus Pancerny wbił się głębiej, ale do 8 lutego stało się jasne, że „przeciwokrążenie” się nie uda. Manstein zmienił wtedy kierunek: korpus Breitha miał po przegrupowaniu iść najkrótszą drogą na wschód, ku Łysiance i kotłowi. Przegrupowanie kosztowało trzy dni. 11 lutego 16 i 17 Dywizja Pancerna ruszyły ponownie, zajęły Łysiankę i uchwyciły przyczółek na wschodnim brzegu rzeki Hnyłyj Tykycz, ale dalej nie zdołały się przebić. Zaczęła się odwilż: drogi zamieniły się w bagno, czołgi zużywały podwójną ilość paliwa, a dostawy trzeba było przenosić na plecach albo zrzucać z samolotów.

W kotle sytuacja pogarszała się z każdym dniem. Radzieckie dowództwo próbowało rozciąć okrążonych na części: w nocy z 5 na 6 lutego i ponownie 7–10 lutego 4 Armia Gwardii i 5 Gwardyjski Korpus Kawalerii uderzały na styk obu korpusów. Stemmermann łatał kolejne wyłomy jedyną ruchomą jednostką, jaką miał — dywizją „Wiking”, przerzucaną z jednego krańca kotła na drugi. Luftwaffe zorganizowała most powietrzny: transportowce Ju 52 lądowały na lotnisku w Korsuniu, dowożąc paliwo i amunicję i wywożąc ponad 4 tysiące rannych, a po utracie lotniska — 12 lutego — zaopatrzenie zrzucano na spadochronach. Według obliczeń sztabu 8 Armii pokrywało to jednak zaledwie około połowy dziennych potrzeb okrążonych.

8 lutego do niemieckich linii przyszli radzieccy parlamentariusze z ultimatum podpisanym przez Żukowa, Koniewa i Watutina, wzywającym do kapitulacji. Stemmermann i Lieb je odrzucili. Do okrążonych apelowali też przez radio i ulotki niemieccy generałowie z niewoli, członkowie Związku Oficerów Niemieckich i Komitetu Narodowego „Wolne Niemcy”, wśród nich Walther von Seydlitz-Kurzbach, wzięty do niewoli pod Stalingradem. Nie skłonili dowódców do poddania się, choć ulotki komitetu jako przepustki do niewoli miało przy sobie wielu późniejszych jeńców.

Okrążeni stopniowo przesuwali kocioł na południowy zachód, ku nadciągającej odsieczy, oddając teren na północy. 10–12 lutego zajęli wsie Nowa Buda i Komarówka, 13 lutego w walkach o Nową Budę zginął dowódca brygady „Wallonien” SS-Sturmbannführer Lucien Lippert, a dowództwo objął Degrelle. Po ciężkich walkach z 27 Armią okrążeni utrzymali Szenderówkę, ostatnią większą wieś przed liniami odsieczy. Kocioł skurczył się do kilku kilometrów średnicy i znajdował się pod nieustannym ostrzałem artylerii i nalotami. Żołnierze nazywali Szenderówkę „bramą piekieł”.

Stalin, Żukow i Koniew

Przeciąganie się bitwy i postępy niemieckiej odsieczy zaniepokoiły Stalina. Koniew, ambitny rywal Żukowa, meldował, że kłopoty sprawia przede wszystkim 27 Armia z frontu Watutina, która trzymała najbardziej zagrożony odcinek wewnętrznego pierścienia. 12 lutego Stawka podporządkowała tę armię Koniewowi i powierzyła mu całość zadania zniszczenia okrążonych, a Watutinowi i Żukowowi — odparcie odsieczy na zewnętrznym froncie. Żukow pisał we wspomnieniach, że Stalin ostro go wówczas zbeształ za opieszałość, a potem nie uwzględnił jego ani Watutina w uroczystościach zwycięstwa: 18 lutego Moskwa salutowała salwami artyleryjskimi wyłącznie wojskom 2 Frontu Ukraińskiego, co Żukow nazwał „niewybaczalnym błędem” Naczelnego Wodza. Historycy widzą w tym typową dla Stalina grę ambicjami podwładnych.

Wyłom (16–17 lutego)

Wieczorem 15 lutego 8 Armia przekazała Stemmermannowi, że III Korpus Pancerny, sparaliżowany przez pogodę i braki zaopatrzenia, nie zdoła podejść bliżej: Grupa Stemmermanna musi o własnych siłach przebić się do linii Żurżyńce – wzgórze 239, gdzie połączy się z odsieczą. Meldunek nie mówił, że obie te pozycje są w rękach radzieckich — co okrążeni odkryli dopiero w czasie wyłomu. 16 lutego Manstein, nie czekając na decyzję Hitlera, nadał rozkaz: „Hasło Wolność, cel Łysianka, godz. 23.00”. Wyłomem miał kierować generał Lieb; Stemmermann pozostał z ariergardą, złożoną z resztek 57 i 88 Dywizji Piechoty. Około 1450 rannych, których nie dało się zabrać, zostawiono w Szenderówce pod opieką lekarzy i sanitariuszy.

Około 45 tysięcy ludzi ruszyło nocą w trzech kolumnach: na północy grupa dywizyjna utworzona z 112 Dywizji Piechoty, w środku 72 Dywizja Piechoty, na południu „Wiking” z Walonami. Pierwsze bataliony przeszły nocą przez radzieckie linie bez wystrzału i nad ranem 17 lutego dotarły do niemieckich pozycji w Łysiance i wsi Oktiabr. Lewa kolumna natknęła się jednak na radzieckie czołgi na wzgórzu 239 i musiała je obejść od południa. O świcie wyłom zamienił się w chaos. Działa, wozy i niemal wszystkie pojazdy, które nie mogły wjechać na oblodzone zbocza, porzucono. Koniew rzucił do walki wszystkie dostępne czołgi, artylerię i kawalerię 5 Gwardyjskiego Korpusu Kawalerii, by rozbić kolumny na części. Niemieckie relacje opisują czołgi T-34 wjeżdżające w tłum żołnierzy, rannych i taborów oraz kozaków rąbiących szablami uciekających, także tych, którzy próbowali się poddać — relacje radzieckie przedstawiają tę samą rzeź jako zniszczenie wroga, który nie chciał złożyć broni.

Główna masa żołnierzy zeszła na południe od mostów zbudowanych przez odsiecz i dotarła nad Hnyłyj Tykycz w miejscu, gdzie wezbrany od roztopów strumień miał kilkanaście metrów szerokości i około dwóch metrów głębokości. Ludzie wpław, na zwalonych drzewach i porzuconych pojazdach przeprawiali się przez lodowatą wodę. Setki utonęły albo zmarły z wychłodzenia, wielu przeszło na drugi brzeg bez broni, butów i mundurów. Tylna straż 57 i 88 Dywizji przeprawiła się później suchą stopą, przez mosty zbudowane przez saperów, wioząc kilkaset rannych. Generał Stemmermann zginął 18 lutego (według części relacji 17 lutego), gdy jego samochód trafił pocisk radzieckiego działa przeciwpancernego. Według wspomnień Koniewa ciało generała rozpoznano i na jego rozkaz pochowano z honorami wojskowymi. Ostatnie grupy rozbitków docierały do Łysianki jeszcze przez kilka dni, a pod Szenderówką i nad rzeką oddziały radzieckie wyłapywały pozostałych.

Straty

Bilans bitwy jest jednym z najbardziej spornych na froncie wschodnim. Radzieckie meldunki i oficjalna historiografia podawały, że na polu walki i w zbiorowych mogiłach naliczono około 55 tysięcy zabitych Niemców, a do niewoli wzięto około 18 tysięcy. Według tej wersji z kotła prawie nikt nie uciekł. Koniew mówił nawet o 130 tysiącach zabitych i rannych, czego nie potwierdzają ani niemieckie dokumenty, ani współcześni historycy.

Dokumenty niemieckie mówią co innego. Z około 60 tysięcy okrążonych przed wyłomem zostało niespełna 50 tysięcy; do wyłomu ruszyło około 45 tysięcy, a do linii III Korpusu Pancernego dotarło według zestawień 8 Armii około 27,7 tysiąca żołnierzy i ponad tysiąc ochotników rosyjskich. Łącznie z rannymi ewakuowanymi samolotami przed 12 lutego niemieckie dokumenty podają około 40 tysięcy ocalałych. Na tej podstawie Karl-Heinz Frieser w niemieckiej półoficjalnej historii wojny, Amerykanin Douglas Nash oraz Szwedzi Niklas Zetterling i Anders Frankson przyjmują, że z okrążenia wyszło około 35–40 tysięcy ludzi, a nieodwracalne straty okrążonych (zabici, zaginieni i jeńcy) były rzędu 20 tysięcy. Amerykański historyk David Glantz kwestionuje z kolei niemieckie liczby ocalałych jako zawyżone. Żadna ze stron nie ma wątpliwości co do jednego: okrążone dywizje straciły praktycznie całą artylerię, czołgi, pojazdy i tabory, a ocalałych trzeba było wycofać na tyły do odtworzenia.

Własne straty radzieckie w operacji od 24 stycznia do 17 lutego wyniosły według oficjalnych danych 80 188 ludzi, w tym 24 286 zabitych i zaginionych oraz 55 902 rannych. Ciężkie straty poniosły także niemieckie korpusy odsieczy, zwłaszcza w czołgach, których części nie udało się ewakuować z błota. Ofiarami walk byli też mieszkańcy ukraińskich wsi na polu bitwy, które wielokrotnie przechodziły z rąk do rąk.

Znaczenie

Korsuń nie był drugim Stalingradem, jak głosiła radziecka propaganda — znaczna część okrążonych wyszła z kotła — ale był wyraźnym zwycięstwem Armii Czerwonej. Zlikwidował ostatni niemiecki występ nad środkowym Dnieprem, na kilka miesięcy wyeliminował z walki sześć dywizji, które straciły cały ciężki sprzęt, i związał korpusy pancerne Mansteina w czasie, gdy były potrzebne gdzie indziej. Gdy niemieckie odwody walczyły pod Łysianką, prawe skrzydło 1 Frontu Ukraińskiego zajęło Równe i Łuck, a 3 i 4 Front Ukraiński zdobyły w lutym Nikopol i Krzywy Róg. Bitwa pokazała też, jak bardzo zmieniły się proporcje sił: Armia Czerwona umiała już przeprowadzić głęboką operację okrążającą z udziałem armii pancernych, a Wehrmacht — mimo sprawności w obronie i odsieczy — mógł najwyżej ratować ludzi, nie sprzęt i nie teren.

Bitwa przyniosła awanse i propagandowe laury. 20 lutego 1944 roku Koniew otrzymał stopień marszałka Związku Radzieckiego, a Rotmistrow dzień później — jako pierwszy — stopień marszałka wojsk pancernych. Po stronie niemieckiej Gille i Degrelle otrzymali wysokie odznaczenia, a propaganda III Rzeszy przedstawiała wyłom jako bohaterskie uwolnienie towarzyszy broni; generał Vormann wspominał, że żołnierzy odsieczy zdumiała wiadomość o „wielkim zwycięstwie pod Czerkasami”. Degrelle, który przeszedł z kotła z Walonami, stał się bohaterem kronik filmowych i został przyjęty przez Hitlera. Watutin pod koniec lutego 1944 roku został ciężko ranny w zasadzce oddziału Ukraińskiej Powstańczej Armii i zmarł w kwietniu w Kijowie.

Korsuń był pierwszym ogniwem łańcucha klęsk, które wiosną 1944 roku wyrzuciły Niemców z prawobrzeżnej Ukrainy. W marcu oba fronty ukraińskie ruszyły dalej na zachód i południe: wojska Koniewa doszły do Dniestru i Prutu, a 1 Armia Pancerna została okrążona pod Kamieńcem Podolskim i przebiła się z kotła z najwyższym trudem. Hitler zwolnił Mansteina 30 marca 1944 roku. W kwietniu Armia Czerwona weszła na terytorium Rumunii i stanęła u podnóża Karpat, a front przesunął się na ziemie przedwojennej Polski — pod Kowel, Tarnopol i Brody. Doświadczenia spod Korsunia — głębokie okrążenie, podwójny pierścień i walka z odsieczą — Armia Czerwona wykorzystywała potem na Białorusi, pod Jassami i Kiszyniowem.

Na osi czasu

(02)