TheSecondWar.pl
en
← Wszystkie postacie

Belgia

Léon Degrelle

Przywódca partii Rex (1935–1945), dowódca walońskich ochotników Wehrmachtu i Waffen-SS (1941–1945)

Léon Degrelle
Urodzony:
15 czerwca 1906, Bouillon (Belgia)
Zmarł:
31 marca 1994, Malaga (Hiszpania)
Autor:
Łukasz
Tagi:
Léon Degrelle, Belgia, faszyzm, Adolf Hitler
Fotografia:
Alber, domena publiczna, Wikimedia Commons

Léon Degrelle był najgłośniejszym belgijskim faszystą i jedną z najbardziej znanych postaci kolaboracji w okupowanej Europie. W połowie lat trzydziestych, jako niespełna trzydziestoletni katolicki publicysta, stworzył ruch Rex, który w 1936 roku zdobył ponad jedną dziesiątą głosów i wstrząsnął belgijską demokracją. Po klęsce Belgii w 1940 roku otwarcie związał swój ruch z nazistowskimi Niemcami, a od 1941 roku walczył na froncie wschodnim w szeregach walońskich ochotników, najpierw w Wehrmachcie, potem w Waffen-SS. Hitler zrobił z niego wzór dla kolaborantów całej Europy. Skazany w Belgii zaocznie na śmierć, uciekł w 1945 roku do frankistowskiej Hiszpanii i przez pół wieku, do śmierci w 1994 roku, był patronem europejskich neonazistów i negacjonistów Holokaustu.

Młodość i katolicka publicystyka

Léon Joseph Marie Ignace Degrelle urodził się 15 czerwca 1906 roku w Bouillon w belgijskiej prowincji Luksemburg, w Ardenach, jako piąte dziecko Édouarda Degrelle’a, piwowara pochodzącego z francuskich Ardenów, i Marie Boever. Ojciec, naturalizowany Belg, był konserwatywnym politykiem Partii Katolickiej i radnym prowincji. Dom był głęboko religijny. Léon uczył się w szkole jezuickiej w Namur, gdzie zaczytywał się w Léonie Bloyu, Charlesie Péguym i przede wszystkim w Charlesie Maurrasie, ideologu monarchistycznej i nacjonalistycznej Akcji Francuskiej.

Od połowy lat dwudziestych studiował na Katolickim Uniwersytecie w Lowanium, ale bardziej niż prawo pochłaniała go działalność w Katolickiej Akcji Młodzieży Belgijskiej i dziennikarstwo. Studiów nigdy nie ukończył. Pisał wiersze, pamflety i książki polemiczne, a w 1929 roku ks. Norbert Wallez przyjął go do redakcji katolickiego dziennika „Le Vingtième Siècle”, w którym zaczynał wtedy także rysownik Hergé. Po artykule, w którym pochwalił zabójstwo prezydenta elekta Meksyku Álvara Obregóna przez katolickiego zamachowca, Degrelle wyjechał do Meksyku i pisał reportaże o powstaniu Cristero, buncie katolików przeciw antyklerykalnemu rządowi.

W październiku 1930 roku Katolicka Akcja Młodzieży powierzyła mu kierowanie niewielkim wydawnictwem Christus Rex, nazwanym od Chrystusa Króla. Degrelle przekształcił je w przedsiębiorstwo wydające masowe pisma i broszury, a od 1931 roku wraz z ojcem przejął nad nim kontrolę. Stopniowo zamieniał je w trybunę ataków na przywództwo Partii Katolickiej, które oskarżał o słabość i powiązania z wielką finansjerą. W 1932 roku ożenił się z Marie-Paule Lemay, z którą miał pięcioro dzieci.

Rex i wybory 1936 roku

W 1935 roku Christus Rex stał się ruchem politycznym, a jego zwolenników zaczęto nazywać rexistami. 2 listopada 1935 roku Degrelle ze swoimi ludźmi wtargnął na zjazd katolickich działaczy w Kortrijk i zażądał ustąpienia przywódców partii. Kilka dni później został z niej usunięty, a kardynał Joseph-Ernest van Roey zabronił duchownym współpracy z Rexem. W lutym 1936 roku Degrelle ogłosił, że jego ruch wystartuje w wyborach, i założył dziennik „Le Pays Réel”.

Kampania była żywiołowa. Degrelle, znakomity mówca, przemawiał na niezliczonych wiecach, zapowiadał, że wymiecie miotłą „zgniłych” polityków, i oskarżał rząd byłego bankiera Paula van Zeelanda o związki z „banksterami”. Program Rexu był autorytarny i korporacyjny: silny rząd odpowiedzialny przed królem, ograniczenie parlamentaryzmu, katolicka odnowa moralna. W wyborach 24 maja 1936 roku Rex zdobył 11,5 procent głosów, 21 z 202 mandatów w Izbie Reprezentantów i 12 w Senacie, w niektórych okręgach Walonii i Brukseli ponad 15–20 procent. Król Leopold III przyjął go, jak innych przywódców partii, i miał potem powiedzieć, że Degrelle okazał się człowiekiem zarazem zarozumiałym i niewystarczającym.

Szczyt przyszedł szybko i szybko minął. Degrelle pojechał do Włoch, skąd dostawał subsydia od rządu Benita Mussoliniego, a 26 września 1936 roku został przyjęty w Niemczech przez Adolfa Hitlera i Josepha Goebbelsa. 6 października podpisał tajne porozumienie z flamandzkimi nacjonalistami z Flamandzkiego Związku Narodowego (VNV), a jego ujawnienie zraziło wielu belgijskich patriotów. Zapowiadany na wzór Mussoliniego marsz na Brukselę 25 października 1936 roku przyciągnął zamiast obiecanych setek tysięcy kilka tysięcy ludzi i skończył się zatrzymaniem Degrelle’a przez policję.

W marcu 1937 roku Degrelle doprowadził do wyborów uzupełniających w Brukseli, licząc, że jego zwycięstwo zmusi króla do rozwiązania parlamentu. Socjaliści, katolicy i liberałowie wystawili przeciw niemu wspólnego kandydata, premiera Van Zeelanda, a kardynał Van Roey publicznie potępił Rex jako zagrożenie dla kraju i Kościoła. 11 kwietnia 1937 roku Degrelle przegrał, zdobywając 19 procent głosów wobec 76 procent premiera. Od tej porażki ruch tracił członków i wyborców. W wyborach w kwietniu 1939 roku Rex dostał 4,4 procent głosów i 4 mandaty poselskie, a sam Degrelle wszedł do Izby z Brukseli. Ruch, coraz bardziej antysemicki, przekształcał się w ugrupowanie jawnie faszystowskie.

Wojna, więzienie i powrót

We wrześniu 1939 roku Degrelle, jak większość belgijskich polityków, popierał neutralność kraju, ale winą za wojnę obarczał Wielką Brytanię, Francję oraz „tajemne siły masonerii i żydowskiej finansjery”. W styczniu 1940 roku potajemnie prosił Niemców o pieniądze na nowy dziennik. 10 maja 1940 roku, w dniu niemieckiej napaści, belgijskie władze aresztowały go, z pogwałceniem immunitetu, wraz z kilkoma tysiącami osób podejrzanych o sprzyjanie wrogowi, i przekazały Francuzom. Był bity i przewożony z więzienia do więzienia. Uniknął losu 21 więźniów, których francuscy żołnierze rozstrzelali 20 maja w Abbeville, a w Belgii długo uważano go za zabitego. Odnaleziony w lipcu w obozie internowania Le Vernet, dzięki niemieckiemu dyplomacie Ottonowi Abetzowi wyszedł na wolność i 30 lipca 1940 roku wrócił do Brukseli.

Belgia była po kapitulacji armii pod niemieckim zarządem wojskowym, król był jeńcem, a rząd na emigracji. Degrelle liczył, że zostanie szefem rządu autorytarnej Belgii w niemieckiej Europie. Szukał poparcia dworu, Kościoła i Niemców, zawarł porozumienie z socjalistą Henrim de Manem, ale Leopold III nie chciał go przyjąć, a okupanci go lekceważyli. Wznowił więc „Le Pays Réel” i rozbudowywał bojówki Formations de Combat, które jesienią 1940 roku atakowały żydowskie sklepy.

Kolaboracja i front wschodni

1 stycznia 1941 roku zakończył artykuł w swoim dzienniku pozdrowieniem „Heil Hitler”, a 5 stycznia na wiecu w Liège ogłosił ideową wspólnotę rexizmu i nazizmu. Zwrot nie przyniósł mu władzy, a Rex tracił członków. W maju 1941 roku Niemcy oddali jego flamandzką gałąź VNV. Ratunkiem stał się atak na ZSRR. W lipcu 1941 roku Degrelle uzyskał zgodę na utworzenie oddziału francuskojęzycznych ochotników, Legionu Walońskiego, i ogłosił, że sam wstępuje do niego jako szeregowiec. 8 sierpnia około 850 ochotników, w większości rexistów, wyjechało na szkolenie do Rzeszy. Kierownictwo Rexu w kraju Degrelle przekazał Victorowi Matthysowi.

Legion, przydzielony do Wehrmachtu, walczył od 1942 roku na Ukrainie i w Zagłębiu Donieckim, tracąc większość ludzi. Degrelle, odważny i lubiący ryzyko, awansował, zdobył Krzyż Żelazny i w 1942 roku został oficerem. Zrozumiał jednak, że w nazistowskiej Europie liczy się SS. Zabiegał o względy Heinricha Himmlera, a 17 stycznia 1943 roku w Brukseli ogłosił, że Walonowie są ludem germańskim, zmuszonym do mówienia po francusku. Wielu dawnych rexistów odeszło wtedy z ruchu. 1 czerwca 1943 roku Legion przeszedł do Waffen-SS jako brygada szturmowa „Wallonien”. Degrelle wzbogacał się w tym czasie na majątkach zabranych Żydom, a gdy w lipcu 1943 roku proboszcz w Bouillon odmówił mu, w niemieckim mundurze, komunii, jego ludzie na kilka godzin uwięzili duchownego w domu rodziny Degrelle’ów. Biskup Namur ekskomunikował go za to, choć kara została potem zdjęta.

Na przełomie stycznia i lutego 1944 roku brygada znalazła się w okrążeniu pod Czerkasami (Korsuniem). Wyszła z niego zdziesiątkowana, a jej dowódca Lucien Lippert zginął. Degrelle został formalnie dowódcą brygady, a 20 lutego 1944 roku Hitler wręczył mu Krzyż Rycerski. Propaganda zrobiła z niego bohatera, a w kwietniu ocaleni legioniści przemaszerowali w pełnym rynsztunku przez Charleroi i Brukselę. Gdy w lipcu 1944 roku ruch oporu zastrzelił jego brata Édouarda, Degrelle domagał się od Himmlera egzekucji stu zakładników. Himmler nie spełnił żądania, ale rexiści związani z niemiecką policją bezpieczeństwa zamordowali pod Bouillon trzech zakładników. Kolejnych rozstrzeliwań i zabójstw dokonywali w Belgii rexiści, którym ich przywódca nigdy nie okazał dezaprobaty.

Latem 1944 roku Degrelle walczył z Walonami w Estonii, a pod koniec sierpnia (źródła podają 25 lub 27 sierpnia) otrzymał od Hitlera liście dębowe do Krzyża Rycerskiego. Według jego późniejszych opowieści Hitler powiedział mu wtedy, że gdyby miał syna, chciałby, by był taki jak on; historycy uważają te słowa za jego konfabulację. We wrześniu brygadę przemianowano na 28 Dywizję Grenadierów SS „Wallonien”, choć nigdy nie osiągnęła liczebności dywizji. W 1945 roku resztki jednostki walczyły na Pomorzu i nad Odrą. Rex, rozwiązany w marcu 1945 roku, pozostawił po sobie w Belgii pamięć o zdradzie i terrorze.

Ucieczka do Hiszpanii

Belgijski sąd wojenny skazał Degrelle’a w grudniu 1944 roku zaocznie na śmierć, a później odebrał mu obywatelstwo. Pod koniec kwietnia 1945 roku porzucił swoich ludzi i przez Danię dotarł do okupowanej jeszcze Norwegii. Tam 7 maja wsiadł do bombowca Heinkel He 111, według wielu relacji samolotu należącego do ministra Alberta Speera, który udostępnił mu Josef Terboven. Następnego dnia maszyna rozbiła się na plaży w San Sebastián. Ciężko ranny Degrelle trafił do szpitala.

Rząd Francisco Franco nie chciał go wydać. Belgia domagała się ekstradycji, a Brytyjczycy i Amerykanie rozważali przejęcie go jako członka niemieckich sił zbrojnych, ale latem 1946 roku (część opracowań podaje 1947 rok) Degrelle zniknął ze szpitala przy wyraźnej pomocy hiszpańskich władz. Ukrywał się w Andaluzji, a w 1954 roku, adoptowany przez Hiszpankę, otrzymał obywatelstwo hiszpańskie jako León José de Ramírez Reina. Dorobił się na przedsiębiorstwie budowlanym, które uczestniczyło m.in. w budowie amerykańskich baz lotniczych w Hiszpanii. Belgia przedłużyła w 1964 roku specjalną ustawą, zwaną lex Degrelliana, okres przedawnienia jego wyroku, a później zakazała mu wjazdu do kraju.

Nieskruszony nazista

Od lat sześćdziesiątych Degrelle znów występował publicznie. Pokazywał się w mundurze SS, przyjaźnił się z Otto Skorzenym, utrzymywał kontakty ze skrajną prawicą w Hiszpanii, Francji, Belgii i Niemczech, w tym z Jean-Marie Le Penem. Jego willa pod Malagą stała się miejscem pielgrzymek neonazistów. Pisał książki, w których przedstawiał siebie jako żołnierza Europy walczącego z bolszewizmem i bliskiego powiernika Hitlera, choć w rzeczywistości spotkał go tylko kilka razy. W często przytaczanym wywiadzie z 1977 roku mówił, że był hitlerowcem i pozostanie nim do śmierci.

Był też jednym z czołowych głosicieli kłamstwa oświęcimskiego. W 1979 roku, przed wizytą Jana Pawła II w Auschwitz, wystosował do papieża list otwarty, w którym zaprzeczał istnieniu zagłady. W 1985 roku powtórzył w wywiadzie dla hiszpańskiego tygodnika „Tiempo”, że komór gazowych nie było, a Josef Mengele był zwykłym lekarzem. Pozwała go wtedy Violeta Friedman, ocalała z Auschwitz, której rodzina zginęła w komorach gazowych. Niższe sądy oddalały pozew, ale w 1991 roku hiszpański Trybunał Konstytucyjny przyznał jej rację, orzekając, że wolność słowa nie chroni wypowiedzi godzących w godność ofiar ludobójstwa. Wyrok wpłynął na późniejsze hiszpańskie prawo przeciw negowaniu ludobójstwa.

Pierwsza żona, skazana po wojnie w Belgii na więzienie, nie pojechała za nim do Hiszpanii i zmarła w 1984 roku. W tym samym roku Degrelle ożenił się z Jeanne Brevet Charbonneau, krewną Josepha Darnanda, szefa milicji Vichy. Zmarł na serce 31 marca 1994 roku w szpitalu w Maladze, w wieku 87 lat. Belgia nie zgodziła się na sprowadzenie jego szczątków, a jego prochy, według różnych relacji, rozsypano w okolicach Berchtesgaden lub koło Bouillon.

Ocena

Degrelle był utalentowanym mówcą i agitatorem, którego charyzma na krótko porwała w 1936 roku sporą część zbuntowanej katolickiej klasy średniej. Jego kariera pokazuje, jak demokratyczna Belgia potrafiła się obronić: wspólny front partii i Kościoła w 1937 roku zepchnął Rex na margines na długo przed wojną. Do znaczenia doszedł Degrelle dopiero dzięki niemieckiej okupacji, i to nie jako polityk, bo okupant nigdy nie dał mu władzy, lecz jako żołnierz, którego odwagę wykorzystała propaganda SS. Historycy, od Martina Conwaya po belgijskich badaczy kolaboracji, podkreślają, że jego rzeczywisty wpływ był znacznie mniejszy, niż twierdził w swoich wspomnieniach, pełnych przechwałek i zmyśleń. Dla Belgów pozostał symbolem zdrady i bezkarności, a dla powojennej skrajnej prawicy jednym z ostatnich żyjących przywódców ruchów kolaboracyjnych i źródłem mitu o „europejskiej” krucjacie Waffen-SS.

Źródła

  1. Léon Degrelle · Wikipedia (pl)
  2. Léon Degrelle · Wikipedia (en)

W opisach bitew

(01)

Najczęściej obok

Postacie, które pojawiają się w tych samych wydarzeniach.

Na osi czasu

(12)

1937

1940

1941

1943

1944

1945