Kampania na Nowej Georgii
- Daty:
- 21 czerwca – 25 sierpnia 1943
- Front:
- Pacyfik
- Miejsce:
- Grupa wysp Nowej Georgii w środkowej części Wysp Salomona: wyspa Nowa Georgia (Segi Point, Viru, Zanana, Munda, Enogai i Bairoko), Rendova, Vangunu, Arundel i Kolombangara oraz wody zatoki Kula i cieśniny Nowej Georgii („The Slot”)Na mapie bitew →
- Strony:
- Stany ZjednoczoneWilliam Halsey, Richmond Turner, Oscar Griswold, John HesterJaponiaNoboru Sasaki, Minoru Ōta
- Wynik:
- Zwycięstwo Amerykanów. Lotnisko Munda zdobyto 5 sierpnia 1943, a 25 sierpnia ustał zorganizowany opór na Nowej Georgii. Kampania zaplanowana dla jednej dywizji pochłonęła siły czterech, a większość japońskiej załogi zdołała się wycofać na Kolombangarę.
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Stany Zjednoczone, Japonia, William Halsey

Nazwa i daty
Kampanią na Nowej Georgii (ang. New Georgia campaign) nazywa się walki amerykańskich wojsk lądowych, piechoty morskiej, marynarki i lotnictwa z Japończykami o grupę wysp Nowej Georgii w środkowej części Wysp Salomona. Była to pierwsza część operacji Cartwheel – alianckiego planu okrążenia i odcięcia wielkiej japońskiej bazy w Rabaulu – i jeden z etapów szerszej kampanii na Wyspach Salomona. Sam desant nosił kryptonim Toenails (paznokcie u nóg). Głównym celem było japońskie lotnisko na przylądku Munda, na zachodnim wybrzeżu Nowej Georgii.
Ramy kampanii bywają wyznaczane różnie. Plan przewidywał rozpoczęcie desantów 30 czerwca 1943 roku i od tego dnia liczy kampanię część opracowań, m.in. angielska Wikipedia. Pierwsi amerykańscy żołnierze wylądowali jednak na Nowej Georgii już 21 czerwca: dwie kompanie 4 Batalionu Rajderów Piechoty Morskiej przysłano wtedy w pośpiechu do Segi Point, by osłonić zagrożoną stację obserwatora wybrzeża. Dlatego John Miller w amerykańskiej historii oficjalnej („Cartwheel: The Reduction of Rabaul”, 1959) pisze o kampanii, która trwała „ponad cztery miesiące od lądowania marines w Segi Point”, i ten dzień można uznać za jej początek. Za datę końcową uznaje się 25 sierpnia 1943 roku, kiedy według Millera Amerykanie bez walki zajęli brzegi zatoki Bairoko, a na samej Nowej Georgii ustał zorganizowany japoński opór. Walki trwały potem jeszcze na sąsiedniej wyspie Arundel (do 20–21 września), a Japończycy ewakuowali Kolombangarę do początku października; desant na Vella Lavella z 15 sierpnia i walki na tej wyspie, ciągnące się do 6–7 października 1943, są zwykle wliczane do kampanii w szerszym znaczeniu.
Tło
Japończycy zajęli Nową Georgię w 1942 roku, a w połowie listopada, w szczytowym okresie walk o Guadalcanal, zaczęli po kryjomu budować na przylądku Munda lotnisko – korony palm kokosowych nad budową podwieszono podobno na linach, by jak najdłużej ukryć ją przed lotnikami, i Amerykanie zorientowali się w zamiarach przeciwnika dopiero na początku grudnia. Lotnisko zaczęło działać jeszcze w grudniu 1942 roku i odtąd skracało drogę japońskich samolotów lecących z Rabaulu nad Guadalcanal. Gdy po zakończeniu walk na Guadalcanalu 9 lutego 1943 roku Amerykanie zaczęli myśleć o dalszym marszu w górę archipelagu, Munda stała się dla nich celem oczywistym: naloty i ostrzał z okrętów nie wystarczały, bo Japończycy po każdym ataku naprawiali pas w ciągu kilku godzin. Lotnisko trzeba było zdobyć na lądzie.
Już 21 lutego 1943 roku wojska admirała Williama Halseya zajęły bez walki leżące między Guadalcanalem a Nową Georgią Wyspy Russella, które stały się wysuniętą bazą przyszłej operacji. W nocy z 5 na 6 marca amerykańskie krążowniki, ostrzeliwujące Mundę i lotnisko Vila na Kolombangarze, zatopiły w bitwie w cieśninie Blackett dwa japońskie niszczyciele wracające z dostawą zaopatrzenia. Równocześnie w marcu 1943 roku amerykańskie Połączone Kolegium Szefów Sztabów zatwierdziło plan, w którym siły generała Douglasa MacArthura miały iść wzdłuż Nowej Gwinei, a Halseya – w górę Wysp Salomona, tak by w końcu zamknąć Rabaul w kleszczach. Nowa Georgia leżała na zachód od 159 południka, czyli w strefie MacArthura; Halsey prowadził więc operację według ogólnych wytycznych MacArthura, ale własnymi siłami, podlegając w sprawach zaopatrzenia admirałowi Chesterowi Nimitzowi.
Japonia była już w tym czasie w defensywie. Na początku marca jej konwój do Lae został rozbity w bitwie na Morzu Bismarcka, a 18 kwietnia nad Bougainville’em zestrzelono samolot admirała Isoroku Yamamoto. Armia i marynarka nie potrafiły uzgodnić wspólnej strategii: armia wolała bronić dopiero północnych Wysp Salomona, marynarka – trzymać aliantów jak najdalej od Rabaulu. W efekcie obronę środkowych Salomonów powierzono marynarce, a na miejscu dowodził od 2 lipca generał major Noboru Sasaki, dowódca Oddziału Południowo-Wschodniego, któremu podporządkowano także 8 Połączone Specjalne Siły Desantowe Marynarki kontradmirała Minoru Ōty. Według Millera Sasaki miał na Nowej Georgii i Kolombangarze około 10 500 żołnierzy i marynarzy, podzielonych mniej więcej po połowie; inne opracowania podają wyższe liczby, uwzględniające posiłki przysłane w lipcu.
Plan amerykański, opracowany przez sztab Halseya i dowódcę sił desantowych kontradmirała Richmonda Turnera, przewidywał, że 30 czerwca 1943 roku żołnierze wylądują jednocześnie w czterech miejscach: w kotwicowisku Wickham przy wyspie Vangunu, w Segi Point i w porcie Viru na południowym wybrzeżu Nowej Georgii oraz na wyspie Rendova, leżącej po drugiej stronie kanału Blanche naprzeciw Mundy. Z Rendovy artyleria miała ostrzeliwać lotnisko, a stamtąd piechota miała przeprawić się na Nową Georgię. Trzon sił lądowych stanowiła 43 Dywizja Piechoty generała majora Johna Hestera, dywizja Gwardii Narodowej z Nowej Anglii bez doświadczenia bojowego; Hester dowodził zarazem całymi Siłami Okupacyjnymi Nowej Georgii. Sztabowcy zakładali, że do zdobycia Mundy wystarczy jedna dywizja.
Przebieg: Segi Point i Rendova (21 czerwca – 1 lipca)
Plan zmieniła sytuacja w Segi Point, na południowo-wschodnim krańcu Nowej Georgii. Mieszkał tam Donald Kennedy, nowozelandzki urzędnik brytyjskiej administracji kolonialnej, a od 1942 roku obserwator wybrzeża (coastwatcher), który z pomocą miejscowej ludności meldował o ruchach Japończyków, ratował zestrzelonych lotników i utrzymywał oddział partyzantów. W połowie czerwca część japońskiego batalionu wyruszyła z portu Viru, by z nim skończyć. 20 czerwca Kennedy zawiadomił przez radio, że uchodzi w głąb wyspy, i poprosił o pomoc. Utrata Segi pozbawiłaby Amerykanów terenu pod planowane lotnisko, więc Turner natychmiast wysłał z Guadalcanalu na dwóch szybkich niszczycielach-transportowcach dostępne pod ręką siły – 4 Batalion Rajderów Piechoty Morskiej podpułkownika Michaela Currina bez dwóch kompanii. O świcie 21 czerwca 1943 roku marines zeszli na brzeg przy ogniskach rozpalonych przez Kennedy’ego. Japończyków nie było. Nazajutrz dopłynęły dwie kompanie 103 Pułku Piechoty i ekipa mierników lotniska; batalion budowlany marynarki (Seabees) zaczął 30 czerwca karczować dżunglę i 11 lipca pas w Segi przyjmował już myśliwce.
Z Segi rajderzy Currina wyruszyli 27 czerwca na gumowych łodziach, a potem przez dżunglę w stronę portu Viru. Marsz przez bagna i strumienie trwał dłużej, niż zakładano: marines dotarli nad zatokę wieczorem 30 czerwca i zdobyli ją następnego dnia, wspierani przez bombowce nurkujące. Tymczasem 30 czerwca żołnierze 103 Pułku i pozostałe kompanie rajderów wylądowali na Vangunu i ruszyli na kotwicowisko Wickham.
Główne uderzenie spadło 30 czerwca na Rendovę. Przed świtem kompanie 169 Pułku Piechoty i oddział mieszkańców wysp szkolony przez Nowozelandczyków zajęły wysepki zamykające kanał Blanche, a od 6.40 na plaże Rendovy schodziły pododdziały 172 Pułku Piechoty, 9 Batalionu Obrony Morskiej Piechoty i Seabees – w sumie w pierwszym rzucie około 6 tysięcy ludzi. Niewielka japońska załoga wyspy wycofała się po krótkiej walce. Większym problemem był rozładunek: rzęsisty deszcz zamienił plaże w błoto, w którym grzęzły pojazdy i sprzęt. Japońskie lotnictwo z Rabaulu zareagowało dopiero przed południem; w ciągu dnia nad kanałem Blanche zestrzelono kilkadziesiąt japońskich samolotów, ale po południu torpeda z jednego z bombowców trafiła okręt flagowy Turnera, transportowiec „McCawley”. Wieczorem amerykańskie kutry torpedowe typu PT, biorąc unieruchomiony statek za nieprzyjacielski, wystrzeliły do niego kolejne torpedy i „McCawley” zatonął. Mimo to do wieczora na Rendovie stały już haubice 105 mm, a w następnych dniach dołączyły do nich działa i haubice 155 mm armii i piechoty morskiej, które przez kanał ostrzeliwały lotnisko Munda.
Przebieg: Zanana, zatoka Kula i Kolombangara (2–14 lipca)
Na Nową Georgię piechota przeprawiła się 2 lipca. Plaża Laiana, oddalona od lotniska zaledwie o około 3 km, była silnie broniona, wybrano więc leżącą kilka kilometrów dalej na wschód Zananę. Lądowanie przeszło bez strat, ale od tej chwili dwa pułki 43 Dywizji – 169 i 172 – musiały przedzierać się ku Mundzie przez dziewiczą dżunglę, wzgórza i bagna, po wąskich ścieżkach, którymi trudno było donieść amunicję i żywność, a jeszcze trudniej wynieść rannych. Samuel Eliot Morison uznał później wybór Zanany za jeden z głównych błędów kampanii.
W nocy z 4 na 5 lipca Turner wysadził na północnym wybrzeżu wyspy, w Rice Anchorage nad zatoką Kula, Północną Grupę Desantową pułkownika Harry’ego Liversedge’a: 1 Batalion Rajderów Piechoty Morskiej i dwa bataliony piechoty z 37 Dywizji. Miała ona przeciąć szlak z Bairoko, którym Japończycy przerzucali do Mundy posiłki z Kolombangary. Tej samej nocy japońskie niszczyciele, przewożące żołnierzy na Kolombangarę, storpedowały z dużej odległości osłaniający desant niszczyciel „Strong”. Po południu 5 lipca rozpoznanie doniosło o kolejnym rzucie japońskich niszczycieli i Halsey zawrócił krążowniki kontradmirała Waldena Ainswortha. W nocnej bitwie w zatoce Kula z 5 na 6 lipca japońskie torpedy zatopiły lekki krążownik „Helena”; Japończycy stracili niszczyciel „Niizuki”, na którym zginął dowodzący zespołem kontradmirał Teruo Akiyama, oraz „Nagatsuki”, który osiadł na mieliźnie i został zniszczony następnego dnia przez lotnictwo. Według Millera zdołali jednak wysadzić w Vila około 850 żołnierzy.
Na lądzie natarcie z Zanany ruszyło na dobre 9 lipca i niemal od razu ugrzęzło nad rzeką Barike. Japończycy z 229 Pułku Piechoty pułkownika Genjirō Hiraty bronili się w ziemiankach z pni palmowych i koralu, prawie niewidocznych w gęstwinie, a nocami przenikali do amerykańskich biwaków, krzyczeli, ostrzeliwali je i rzucali granaty. Niedoświadczeni żołnierze 43 Dywizji strzelali na oślep i nie spali; w 169 Pułku dochodziło do tego, że w ciemności żołnierze ranili i zabijali siebie nawzajem. Na północy Liversedge posuwał się wolno przez dżunglę, ale 10–11 lipca jego marines zdobyli japońską pozycję nad zatoką Enogai wraz z działami, które ostrzeliwały wejście do zatoki Kula.
Japończycy wciąż wzmacniali obronę. W nocy z 12 na 13 lipca Ainsworth, tym razem z trzema krążownikami – w tym nowozelandzkim „Leanderem” – i dziesięcioma niszczycielami, przechwycił kolejny konwój na północ od Kolombangary. W bitwie pod Kolombangarą skupiony ogień Amerykanów zatopił lekki krążownik „Jintsū” wraz z niemal całą załogą i dowódcą zespołu, kontradmirałem Shunjim Izakim, ale japońskie torpedy uszkodziły wszystkie trzy alianckie krążowniki i zatopiły niszczyciel „Gwin”, a około 1200 japońskich żołnierzy dotarło na Kolombangarę. Tymczasem Hester, chcąc skrócić linie zaopatrzenia, skierował 172 Pułk przez dżunglę na południe, ku plaży Laiana; pułk dotarł tam 13 lipca, a następnego dnia pod ogniem japońskiej artylerii wylądował w Laianie batalion 103 Pułku z plutonem czołgów piechoty morskiej. Odtąd zaopatrzenie mogło płynąć na front wprost z Rendovy.
Przebieg: kryzys i zmiana dowództwa (15–31 lipca)
W połowie lipca natarcie na Mundę utknęło na dobre. Generał major Oscar Griswold, dowódca XIV Korpusu i bezpośredni przełożony Hestera, przyjechał na Rendovę 11 lipca jako obserwator i już 13 lipca zameldował, że sprawy „idą źle”, a 43 Dywizja nigdy nie zdobędzie Mundy, bo jest „bliska załamania”. Zażądał natychmiastowego przysłania reszty 37 Dywizji i części 25 Dywizji. Halsey powierzył wtedy dowódcy wojsk lądowych Południowego Pacyfiku, generałowi porucznikowi Millardowi Harmonowi, pełną odpowiedzialność za operacje lądowe na Nowej Georgii. O północy z 15 na 16 lipca Griswold przejął dowództwo całych Sił Okupacyjnych, a Hester mógł się zająć już tylko własną dywizją. Równocześnie, 15 lipca, Turnera – przeniesionego na Środkowy Pacyfik, gdzie miał przygotowywać desanty na Wyspach Gilberta – zastąpił na czele sił desantowych kontradmirał Theodore Wilkinson.
Japończycy próbowali wykorzystać zamieszanie. Sasaki ściągnął z Kolombangary 13 Pułk Piechoty pułkownika Satoshiego Tomonariego i rzucił go na prawe skrzydło i tyły 43 Dywizji. W nocy z 17 na 18 lipca Japończycy zaatakowali jednocześnie stanowisko dowodzenia dywizji przy Zananie oraz biwaki saperów i służby medycznej, a w zasadzce nad rzeką Barike dobili kilku rannych z 169 Pułku; napastnicy wdarli się do centrum łączności stanowiska dowodzenia i zniszczyli łącza, zanim ich przepędzono, a artyleria przez całą noc kładła wokół niego ogień zaporowy. Tomonari wycofał się, nie osiągnąwszy celu, a Sasaki był – jak pisze Miller – rozczarowany. Na północy 20 lipca Liversedge, wzmocniony 4 Batalionem Rajderów, uderzył na Bairoko. Marines i żołnierze 148 Pułku trafili na doskonale przygotowane japońskie bunkry z karabinami maszynowymi i moździerzami, bez wsparcia artylerii i lotnictwa, i następnego dnia musieli się wycofać do Enogai. Oba bataliony rajderów straciły 46 zabitych i 161 rannych.
Najbardziej niepokojącym zjawiskiem był stan psychiczny żołnierzy. Według danych przytoczonych przez Millera między 30 czerwca a 30 września u około 2500 żołnierzy Sił Okupacyjnych rozpoznano tzw. nerwicę wojenną (war neurosis); 43 Dywizja dała 62 procent tych przypadków w samym lipcu, a z jej trzech pułków piechoty pochodziło około 1500 chorych – 700 z 169 Pułku, 450 ze 172 i 350 ze 103. Lekarz XIV Korpusu, pułkownik Franklin Hallam, uznał, że w większości przypadków było to raczej skrajne wyczerpanie bojowe (combat fatigue) niż prawdziwa nerwica: skutek nocnych napadów, braku snu, deszczu, złego jedzenia, chorób i niedoświadczenia, a także słabego przygotowania oficerów. Nowe dowództwo urządziło na wysepkach w kanale Blanche obozy odpoczynku z gorącymi posiłkami, kąpielą i czystą odzieżą, poprawiło ewakuację rannych i budowę dróg; spychacze z osłonami ze stalowych płyt wyciętych z wraków japońskich barek torowały drogi przez dżunglę. 29 lipca Harmon, uznając, że Hester jest wyczerpany, zastąpił go na czele 43 Dywizji generałem majorem Johnem Hodge’em z Dywizji Americal, weteranem Guadalcanalu.
Przebieg: ofensywa XIV Korpusu i zdobycie Mundy (25 lipca – 5 sierpnia)
Griswold nie zamierzał ponawiać ataków po kawałku. Przez dziesięć dni porządkował zaopatrzenie, ściągał posiłki – resztę 37 Dywizji generała majora Roberta Beightlera i 161 Pułk Piechoty z 25 Dywizji – i przygotowywał uderzenie całego korpusu. Ofensywa ruszyła 25 lipca po półgodzinnym ostrzale z niszczycieli i silnym nalocie bombowym: 43 Dywizja miała nacierać wzdłuż wybrzeża na lotnisko, a 37 Dywizja na jej prawym skrzydle – przez wzgórza na zachód, ku wzgórzu Bibilo, by oskrzydlić obronę od północy.
Pierwsze dni przyniosły niewielkie postępy. Japońska linia składała się z setek ziemianek z pni palmowych i koralu, wkopanych w ziemię tak, że nad powierzchnię wystawało ledwie kilkadziesiąt centymetrów, osłoniętych gęstwiną i wzajemnie się wspierających. Każdy grzbiet – Horseshoe Hill, Bartley Ridge, Shimizu Hill – trzeba było zdobywać osobno. Amerykanie nauczyli się wreszcie współdziałania piechoty z czołgami piechoty morskiej i miotaczami ognia: czołgi strzelały do otworów strzelniczych z bliska, a żołnierze z miotaczami podczołgiwali się pod ich osłoną i wypalali obrońców. Japońska piechota odpowiadała atakami na czołgi z minami i granatami, a pułkownik Hirata wzywał swoich żołnierzy, by za każdego zabitego Japończyka zabijali dziesięciu Amerykanów i walczyli do śmierci. Pod koniec lipca 13 Pułk Tomonariego uderzył na prawe skrzydło 37 Dywizji i przeciął drogę zaopatrzenia wysuniętego daleko naprzód 148 Pułku, który musiał się wycofywać, walcząc; w jednym z tych starć, 31 lipca, szeregowiec Rodger Young zginął, rzucając granat w japoński karabin maszynowy, który przygwoździł jego pluton, i otrzymał pośmiertnie Medal Honoru.
Japończycy byli jednak u kresu sił. Ich oddziały, nękane ostrzałem artylerii i nalotami, chore i głodne, topniały, a łączność z Rabaulem rwała się. 29 lipca oficer sztabu 8 Floty przekazał Sasakiemu rozkaz wycofania się na linię biegnącą od przylądka Munda w głąb lądu i porzucenia lotniska. Amerykanie zauważyli odwrót 1 sierpnia i ruszyli naprzód szybciej. 43 Dywizja, od 29 lipca pod dowództwem Hodge’a, dotarła do skraju lotniska, a 37 Dywizja do wzgórza Bibilo. 5 sierpnia 1943 roku, po zdobyciu ostatnich bunkrów na wzgórzu Kokengolo, piechota przeszła przez pas startowy, usiany lejami i wrakami japońskich samolotów. „Munda jest wasza od 14.10” – zameldował telefonicznie generał brygady Leonard Wing Hodge’owi. Griswold zawiadomił Halseya, że jego wojska „wydarły Mundę Japończykom i przekazują ją [admirałowi] jako jedynemu właścicielowi”, a Halsey odpowiedział „pokwitowaniem odbioru”. Seabees od razu zaczęli naprawiać i wydłużać pas; 13 sierpnia wylądował na nim pierwszy aliancki samolot, a 14 sierpnia zaczęły z niego działać dwa dywizjony myśliwców Corsair piechoty morskiej.
W nocy z 6 na 7 sierpnia Japończycy podjęli ostatnią próbę wzmocnienia załogi. Sześć amerykańskich niszczycieli komandora porucznika Fredericka Moosbruggera zaskoczyło w bitwie w zatoce Vella cztery japońskie niszczyciele płynące na Kolombangarę i zatopiło torpedami trzy z nich – z żołnierzami na pokładach – nie tracąc żadnego okrętu.
Przebieg: Bairoko i odwrót Japończyków (6–25 sierpnia)
Po upadku lotniska Sasaki nie zamierzał już bronić Nowej Georgii. Jego zadaniem było odtąd jak najdłużej opóźniać Amerykanów, by dać Japończykom czas na umocnienie północnych Wysp Salomona, a przede wszystkim ocalić żołnierzy. Na przełomie 8 i 9 sierpnia przeniósł swoje dowództwo na Kolombangarę, zostawiając na Nowej Georgii osłonę. Pułki 25 Dywizji generała majora J. Lawtona Collinsa ruszyły przez dżunglę na północ i zachód, w stronę wsi Zieta (zdobytej 15 sierpnia), plantacji Piru i zatoki Bairoko, gdzie miały się połączyć z grupą Liversedge’a; 37 Dywizja oczyszczała wybrzeże na północny zachód od Mundy. 20–21 sierpnia żołnierze 169 i 172 Pułku opanowali wysepkę Baanga, z której japońskie działa ostrzeliwały lotnisko. Przez cały ten czas pod osłoną nocy japońskie barki zabierały żołnierzy z Bairoko na Kolombangarę. Gdy 25 sierpnia Amerykanie wkroczyli nad zatokę Bairoko, zajęli ją bez walki – główne siły Sasakiego zdążyły się wymknąć, przechodząc lekko wyposażone przez dżunglę szybciej niż obciążone sprzętem amerykańskie kolumny. Na samej Nowej Georgii ustał w tym dniu zorganizowany opór.
Równolegle Halsey zdecydował się na posunięcie, które miało się stać wzorem dla dalszej wojny na Pacyfiku. Zamiast zdobywać silnie obsadzoną Kolombangarę, gdzie Sasaki zgromadził około 10–12 tysięcy ludzi, postanowił ją ominąć i uderzyć na słabiej bronioną wyspę Vella Lavella, leżącą dalej na północny zachód, bliżej Bougainville’a. 15 sierpnia 1943 roku, po rozpoznaniu terenu przez patrole wysadzone tam jeszcze w lipcu, około 6500 żołnierzy i marynarzy generała brygady Roberta McClure’a, głównie z 35 Pułku Piechoty, wylądowało pod osłoną niszczycieli Wilkinsona w Barakomie, na południowo-wschodnim krańcu wyspy. Japońskie lotnictwo atakowało przyczółek, ale nie zdołało przeszkodzić desantowi, a na Vella Lavella szybko zbudowano lotnisko myśliwskie. Kolombangara, odcięta od zaopatrzenia, straciła znaczenie.
Dalsze walki po 25 sierpnia
Kampania na Nowej Georgii w szerszym znaczeniu trwała jeszcze ponad miesiąc. 27 sierpnia 172 Pułk wylądował na wyspie Arundel, położonej między Nową Georgią a Kolombangarą. Sasaki pozwolił Amerykanom wyjść na brzeg, a potem kontratakował w wielu miejscach, wiążąc znacznie większe siły; dopiero ściągnięcie posiłków i czołgów piechoty morskiej przełamało opór i w nocy z 20 na 21 września Japończycy porzucili wyspę. Na Vella Lavella od września walczyła 3 Dywizja Nowozelandzka generała Harolda Barrowclougha, spychając Japończyków do północno-zachodniego cypla wyspy. Między 28 września a 4 października japońska marynarka nocą, na niszczycielach i barkach, ewakuowała z Kolombangary jej garnizon, a w nocy z 6 na 7 października zabrała ostatnich około 600 żołnierzy z Vella Lavella; osłaniające ewakuację niszczyciele starły się wtedy z amerykańskimi i każda ze stron straciła po jednym okręcie. Według Millera Japończycy zdołali w ten sposób ocalić z grupy Nowej Georgii łącznie około 9400 ludzi, którzy mieli jeszcze walczyć na Bougainville’u i w Rabaulu. Miller oddaje przy tym hołd „upartemu generałowi Sasakiemu”, który z dużo słabszymi siłami powstrzymywał niemal cztery alianckie dywizje.
Straty
Dane o stratach różnią się w zależności od źródła i od tego, jakie ramy kampanii się przyjmuje. Amerykańska historia oficjalna Millera, opierając się na sprawozdaniu Sił Okupacyjnych Nowej Georgii, podaje dla wojsk lądowych na Nowej Georgii 1094 zabitych i zmarłych z ran oraz 3873 rannych; najwięcej – 538 zabitych i 1942 rannych – straciła 43 Dywizja. Miller podkreśla, że liczby te obejmują tylko ofiary ognia nieprzyjaciela, a nie chorych – na malarię, czerwonkę i inne choroby tropikalne – ani ofiar wyczerpania bojowego, których było kilka tysięcy. Inne zestawienia, obejmujące też marynarkę i lotnictwo, mówią o około 1200 poległych Amerykanach i blisko 100 utraconych samolotach. Na morzu Amerykanie stracili w czasie kampanii lekki krążownik „Helena”, niszczyciele „Strong” i „Gwin” oraz transportowiec „McCawley”.
Strat japońskich nie da się ustalić dokładnie. Sztab XIV Korpusu doliczył się 2483 ciał japońskich żołnierzy, nie licząc Vella Lavella; część opracowań podaje niższą liczbę około 1700 zabitych, inne – wyższe szacunki, uwzględniające zmarłych z chorób i głodu. Marynarka japońska straciła w bitwach w zatoce Kula, pod Kolombangarą i w zatoce Vella krążownik „Jintsū” i pięć niszczycieli, a lotnictwo z Rabaulu – według amerykańskich danych kilkaset samolotów i wielu doświadczonych pilotów, których Japonia nie była już w stanie zastąpić.
Znaczenie
Kampania na Nowej Georgii zakończyła się zwycięstwem Amerykanów, ale niewiele w niej poszło zgodnie z planem. Operacja, na którą przeznaczono jedną dywizję i kilka tygodni, pochłonęła siły czterech dywizji i trwała ponad dwa miesiące, a większość japońskiej załogi uszła na północ. Samuel Eliot Morison, historyk amerykańskiej marynarki, nazwał ją „najmniej rozumnie prowadzoną kampanią lądową wojny na Pacyfiku (z możliwym wyjątkiem Okinawy)”, a za jej największe błędy uznał wybór plaży w Zananie i nieudany manewr oskrzydlający 43 Dywizji w lipcu. Kampania pokazała, jak trudno nieostrzelanym oddziałom walczyć w dżungli z dobrze okopanym przeciwnikiem, i stała się dla armii amerykańskiej lekcją: odtąd więcej uwagi poświęcano szkoleniu w walce w dżungli, współdziałaniu piechoty z czołgami i miotaczami ognia, rotacji oddziałów i leczeniu wyczerpania bojowego.
Ważniejsza okazała się jednak lekcja strategiczna. Ominięcie Kolombangary i desant na Vella Lavella były pierwszym na Południowym Pacyfiku tak wyraźnym przykładem przeskakiwania silnie bronionych punktów (ang. leapfrogging), który Halsey i MacArthur mieli potem powtarzać na coraz większą skalę. Zdobycie Mundy i Vella Lavella dało aliantom lotniska, z których myśliwce mogły osłaniać kolejny krok: w listopadzie 1943 roku Amerykanie wylądowali na Bougainville’u, a w 1944 roku Rabaul, zamiast być zdobywany, został otoczony i zneutralizowany. Dla Japonii Nowa Georgia była kolejnym etapem wyniszczenia sił, zwłaszcza lotnictwa i niszczycieli, w walkach na peryferiach imperium; jesienią 1943 roku japońskie dowództwo przesunęło linię, której zamierzało bronić za wszelką cenę, daleko na północ i zachód, zostawiając bazy na Wyspach Salomona i w Rabaulu ich własnemu losowi.