TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Bitwa w zatoce Vella

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Pacyfik
Data:
6 sierpnia 1943
Autor:
Łukasz
Bitwa:
Kampania na Nowej Georgii
Tagi:
Stany Zjednoczone, Japonia, US Navy, radar

W nocy z 6 na 7 sierpnia 1943 roku w zatoce Vella, między wyspami Kolombangara i Vella Lavella w środkowej części Wysp Salomona, sześć amerykańskich niszczycieli komandora porucznika Fredericka Moosbruggera zastawiło zasadzkę na cztery japońskie niszczyciele wiozące żołnierzy na Kolombangarę. Amerykanie, naprowadzani przez radar i niewidoczni na tle górzystej wyspy, odpalili torpedy, zanim przeciwnik zorientował się w niebezpieczeństwie. Trzy japońskie okręty – „Hagikaze”, „Arashi” i „Kawakaze” – zatonęły, czwarty, „Shigure”, uciekł z niewybuchłą torpedą w sterze. Po stronie amerykańskiej nie trafiono żadnego okrętu. Bitwa w zatoce Vella była pierwszym tak wyraźnym zwycięstwem amerykańskich niszczycieli w nocnej walce torpedowej – dziedzinie, w której od początku wojny na Pacyfiku górowali Japończycy.

Tło

Od końca czerwca Amerykanie walczyli o Nową Georgię i jej lotnisko w Mundzie, pierwszy cel ofensywy na Wyspach Salomona w ramach operacji Cartwheel, zmierzającej do odizolowania japońskiej bazy w Rabaulu. Japończycy dowozili posiłki nocą szybkimi niszczycielami – Amerykanie nazywali te kursy Tokyo Express – do Vili na południowym krańcu Kolombangary, skąd przerzucano je dalej na Nową Georgię. Dwie wcześniejsze próby przecięcia tych kursów przez krążowniki i niszczyciele kontradmirała Waldena Ainswortha skończyły się dla Amerykanów kosztownie: w bitwie w zatoce Kula 6 lipca stracili krążownik „Helena”, a w bitwie koło Kolombangary 12/13 lipca – niszczyciel „Gwin”, przy trzech uszkodzonych krążownikach. W obu starciach japońskie torpedy dalekiego zasięgu (Typ 93) okazały się groźniejsze od amerykańskiej artylerii.

W nocy z 1 na 2 sierpnia kolejny japoński konwój niszczycieli bez strat dostarczył na Kolombangarę około 900 żołnierzy. Piętnaście amerykańskich kutrów torpedowych wystrzeliło wtedy kilkadziesiąt torped, nie trafiając ani razu, a osłaniający konwój niszczyciel „Amagiri” staranował i przeciął na pół kuter PT-109 porucznika Johna F. Kennedy’ego – to epizod znany jako zatopienie PT-109. 5 sierpnia Amerykanie zdobyli wreszcie lotnisko Munda. Japońskie dowództwo w Rabaulu uznało, że następną linią obrony stanie się Kolombangara z garnizonem liczącym już około 10–12 tysięcy ludzi, i postanowiło wysłać tam następny transport.

Dwa plany

Japoński plan przewidywał powtórzenie trzech poprzednich, udanych kursów: ta sama trasa przez zatokę Vella i Cieśninę Blacketta, ta sama pora, w dużej mierze te same okręty. Zespołem dowodził komandor Kaju Sugiura, dowódca 4 Dywizjonu Niszczycieli, na flagowym „Hagikaze”; za nim płynęły „Arashi”, „Kawakaze” i „Shigure” (dwa ostatnie należały do typu Shiratsuyu). Okręty miały na pokładach łącznie około 950 żołnierzy oraz zaopatrzenie – tym razem wszystkie cztery jako transportowce. Dowódca „Shigure”, komandor Tameichi Hara, jeden z najbardziej doświadczonych japońskich oficerów niszczycieli, protestował przeciw powtarzaniu tej samej trasy; w swoich wspomnieniach pisał, że czwarty kurs tą samą drogą był proszeniem się o nieszczęście. Jego zastrzeżenia odrzucono.

Amerykanie – według większości opracowań uprzedzeni przez wywiad, a 6 sierpnia także przez samolot, który wypatrzył japońskie okręty – wysłali do zatoki Vella zespół zadaniowy TG 31.2: niszczyciele „Dunlap”, „Craven” i „Maury” z 12 Dywizjonu Niszczycieli oraz „Lang”, „Sterett” i „Stack” z 15 Dywizjonu komandora Rogera Simpsona (okręty typu Benham), pod ogólnym dowództwem Moosbruggera. Po raz pierwszy na tym obszarze amerykańskie niszczyciele miały działać samodzielnie, bez krążowników, do których dotąd były przywiązane w szyku. Moosbrugger posłużył się koncepcją, którą od miesięcy rozwijał w tym rejonie komandor Arleigh Burke, przeniesiony tuż przed bitwą na inne stanowisko: jedna grupa niszczycieli atakuje torpedami z ukrycia, nie zdradzając się ogniem artylerii, a druga, ustawiona z boku, osłania ją i jest gotowa uderzyć na przeciwnika, jeśli ten zrobi zwrot. „Dunlap”, „Craven” i „Maury” zachowały pełne uzbrojenie torpedowe, okręty Simpsona część wyrzutni wymieniły na działka przeciwlotnicze. Amerykanie mieli nowoczesne centymetrowe radary typu SG; żaden z japońskich niszczycieli nie miał wtedy radaru.

Przebieg starcia

Wieczorem 6 sierpnia amerykańskie niszczyciele weszły do zatoki Vella od południa i popłynęły na północ wzdłuż zachodniego brzegu Kolombangary, przy samej linii lądu. Noc była ciemna, pogoda zła. O 23.33 (inne relacje podają 23.23) radary wykryły cztery okręty nadchodzące od północy w szyku torowym, z odstępami około 500 metrów. Moosbrugger poprowadził swoje trzy niszczyciele na kursie przeciwnym do japońskiego, mając przeciwnika z lewej burty. Gdy odległość spadła do kilku kilometrów, „Dunlap”, „Craven” i „Maury” w ciągu około minuty wystrzeliły 24 torpedy i natychmiast zrobiły zwrot w prawo, odchodząc z dużą prędkością pod osłoną ciemnej masy wyspy. Japońscy obserwatorzy, wpatrujący się w mrok bez pomocy radaru, dostrzegli amerykańskie okręty dopiero wtedy, gdy torpedy były już w wodzie.

Około 23.46 torpedy dotarły do celu. „Hagikaze” otrzymał według polskich i japońskich zestawień dwa trafienia, „Arashi” trzy, „Kawakaze” dwa; wybuchy zapaliły paliwo i amunicję, a stłoczeni na pokładach żołnierze nie mieli dokąd uciec. „Shigure” zdążył wykonać zwrot i sam odpalić osiem torped, które minęły cel; jedna amerykańska torpeda przeszła przez jego ster, nie wybuchając. Hara odszedł w ciemność i przeładował wyrzutnie; według jego wspomnień zawrócił jeszcze w rejon starcia, ale wobec przewagi przeciwnika ostatecznie zrezygnował z walki i odpłynął do Rabaulu.

Okręty Simpsona tymczasem skręciły w lewo, przecięły kurs Japończyków i otworzyły ogień do płonących wraków, gdy tylko nastąpiły pierwsze eksplozje. „Stack” dobił torpedami „Kawakaze”, który wywrócił się i zatonął. Wkrótce po północy poszły na dno „Arashi”, ostrzelany artylerią i trafiony kolejną torpedą, oraz „Hagikaze”, dobity ogniem dział. Całe starcie trwało niespełna godzinę. Amerykanie nie stracili żadnego okrętu, a jedyną odnotowaną ofiarą po ich stronie był marynarz, który podczas ładowania działa przygniótł sobie rękę.

Bilans

Japończycy stracili trzy nowoczesne niszczyciele i większość ludzi na ich pokładach. Według zestawień opartych na danych japońskich, które przytacza m.in. polska Wikipedia, zginęło około 1200 osób: 685 żołnierzy wiezionych na Kolombangarę oraz po 178 członków załóg „Hagikaze” i „Arashi” i 169 z „Kawakaze”. Inne opracowania podają nieco inne liczby, wszystkie jednak tego samego rzędu. Amerykańskie okręty, które po bitwie krążyły wśród rozbitków, chciały ich podjąć, ale większość Japończyków odmawiała ratunku – zgodnie z obowiązującym w ich armii i marynarce poglądem, że niewola jest hańbą. Około 300 rozbitków, w tym komandor Sugiura, dopłynęło do brzegów Vella Lavella; część z nich przetrwała tam do czasu, gdy przerzucono ich z powrotem na Kolombangarę.

Dwaj dowódcy amerykańskich niszczycieli, komandorzy podporucznicy Clifton Iverson z „Dunlapa” i Frank Gould ze „Steretta”, otrzymali za tę noc Krzyż Marynarki Wojennej (Navy Cross). Nazwę bitwy nosiły później dwa amerykańskie okręty: lotniskowiec eskortowy z 1945 roku i krążownik rakietowy w służbie od 1993 do 2022 roku.

Znaczenie

Bitwa w zatoce Vella zakończyła okres, w którym japońskie niszczyciele panowały nocą na wodach Salomonów. Od bitwy koło Tassafarongi w listopadzie 1942 roku Amerykanie wielokrotnie przekonywali się, że ich okręty, skrępowane szykiem krążowników i strzelające artylerią na widok przeciwnika, same zdradzają swoje położenie, podczas gdy Japończycy odpalają torpedy z ciemności. Tym razem role się odwróciły. Złożyło się na to kilka czynników: samodzielność niszczycieli i plan pozwalający dowódcy działać z inicjatywą, przewaga radaru, zakaz otwierania ognia przed trafieniem torped, a także usunięcie – po wielu miesiącach skarg – najpoważniejszych wad amerykańskich torped, które wcześniej często nie wybuchały lub szły za głęboko. Swoje zrobiła też japońska rutyna: czwarty kurs tą samą trasą o tej samej porze.

Doraźnym skutkiem było zablokowanie zaopatrzenia Kolombangary. Japończycy nie odważyli się już wysyłać tam niszczycieli w dotychczasowy sposób i przeszli na znacznie wolniejsze i mniej pojemne barki. Dla admirała Williama Halseya był to jeden z argumentów, by nie atakować silnie obsadzonej wyspy, lecz ją ominąć: 15 sierpnia 1943 roku Amerykanie wylądowali na słabo bronionej Vella Lavella, na zachód od Kolombangary, a odcięty garnizon Kolombangary Japończycy ewakuowali na przełomie września i października. W kolejnych miesiącach amerykańskie niszczyciele, działające już według tych samych zasad, odniosły jeszcze kilka podobnych zwycięstw, m.in. w listopadzie 1943 roku koło przylądka Św. Jerzego, gdzie zespół Burke’a zatopił trzy japońskie niszczyciele. Taktyka wypróbowana w zatoce Vella stała się wzorem amerykańskiej walki nocnej do końca wojny na Pacyfiku.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.