TheSecondWar.pl
en
← Wszystkie bitwy

1944–1945: Wyzwolenie Europy Zachodniej

Kocioł colmarski

Daty:
20 stycznia – 9 lutego 1945
Front:
Front zachodni
Miejsce:
Francja: środkowa i południowa Alzacja (departament Górny Ren) – równina między Wogezami a Renem od okolic Sélestatu i Marckolsheim na północy po Cernay, Ensisheim i przedmieścia Miluzy na południu, z Colmarem, twierdzą Neuf-Brisach i przyczółkiem mostowym pod ChalampéNa mapie bitew →
Strony:
FrancjaJean de Lattre de Tassigny, Antoine Béthouart, Joseph de Goislard de Monsabert
Stany ZjednoczoneJacob Devers, Frank Milburn
III RzeszaSiegfried Rasp, Heinrich Himmler
Wynik:
Zwycięstwo aliantów. Kocioł zlikwidowano, Colmar wyzwolono 2 lutego, a resztki niemieckiej 19 Armii wycofały się za Ren, wysadzając 9 lutego most pod Chalampé. Na południe od Strasburga na lewym brzegu Renu nie pozostał żaden niemiecki żołnierz, a 6 Grupa Armii mogła się przygotowywać do wejścia do Niemiec.
Autor:
Natalia
Tagi:
Francja, Stany Zjednoczone, Wehrmacht
Marokańscy żołnierze francuscy i amerykański żołnierz w walkach o kocioł colmarski, 5 lutego 1945 roku.
Marokańscy żołnierze francuscy i amerykański żołnierz w walkach o kocioł colmarski, 5 lutego 1945 roku.Autor: autor nieznany / unknown author or not provided · Public domain · Wikimedia Commons

Kocioł colmarski (fr. poche de Colmar, niem. Brückenkopf Elsass – „przyczółek alzacki”) był ostatnim dużym skrawkiem francuskiej ziemi w rękach Niemców. Od listopada 1944 roku niemiecka 19 Armia trzymała na lewym brzegu Renu półkolisty obszar wokół Colmaru – mniej więcej 65 km z północy na południe i do 50 km w głąb – oparty o Wogezy na zachodzie i o rzekę na wschodzie. Zlikwidowała go w ciągu trzech tygodni, od 20 stycznia do 9 lutego 1945 roku, 1 Armia Francuska gen. armii Jeana de Lattre de Tassigny, wzmocniona amerykańskim XXI Korpusem. Walczono w śniegu po kolana i przy kilkunastostopniowym mrozie, na płaskiej, odkrytej równinie poprzecinanej kanałami i rowami, o każdą murowaną wieś.

Nazwa i daty

Nazwa „kocioł colmarski” jest umowna. Niemcy nie byli tu okrążeni w ścisłym sensie: od wschodu mieli za plecami Ren i mosty, którymi do ostatnich dni dowożono zaopatrzenie i posiłki – kolejowy pod Breisach (naprzeciw Neuf-Brisach) i pod Chalampé. Dla Niemców był to więc przyczółek, dla aliantów – „kieszeń” (ang. pocket, fr. poche), której nie zdołano zlikwidować jesienią.

Za początek bitwy przyjmuje się 20 stycznia 1945 roku, kiedy do natarcia ruszył francuski I Korpus na południowym skrzydle kotła, a za koniec – 9 lutego, gdy francuskie oddziały zniszczyły niemiecką straż tylną pod Chalampé, a Niemcy wysadzili za sobą tamtejszy most. Wcześniejsze walki na obrzeżach kotła – nieudane francuskie natarcie z 15–22 grudnia 1944 roku i niemieckie uderzenie z kotła na północ w styczniu, w ramach operacji Nordwind – należą do jego historii, ale nie do samej ofensywy.

Tło

W listopadzie 1944 roku amerykańska 6 Grupa Armii gen. Jacoba Deversa przełamała niemiecką obronę w Wogezach z dwóch stron. Na południu 1 Armia Francuska sforsowała Bramę Burgundzką, rozbiła niemieckie oddziały pod Burnhaupt i doszła do Renu między Miluzą a Bazyleą. Na północy amerykańska 7 Armia przeszła przez przełęcz Saverne, a jej czołówka – francuska 2 Dywizja Pancerna gen. Leclerca – wyzwoliła 23 listopada Strasburg. Między obiema wyrwami Niemcom została środkowa Alzacja z Colmarem.

Adolf Hitler uznawał Alzację za ziemię niemiecką – od 1940 roku była de facto wcielona do Rzeszy jako część okręgu Baden-Elsaß gauleitera Roberta Wagnera – i pod koniec listopada zakazał oddawania przyczółka. 26 listopada utworzono Grupę Armii „Górny Ren” (Heeresgruppe Oberrhein), której dowództwo objął Heinrich Himmler, Reichsführer SS bez doświadczenia w dowodzeniu wojskami. Podlegała mu 19 Armia, od połowy grudnia 1944 roku dowodzona przez gen. piechoty Siegfrieda Raspa, który zastąpił gen. Friedricha Wiesego.

Alianci nie zlikwidowali przyczółka od razu. Jesienią całe ich siły w Europie Zachodniej cierpiały na brak amunicji, paliwa i uzupełnień. 1 Armia Francuska była w szczególnie trudnym położeniu: weterani walk we Włoszech i w Prowansji byli wyczerpani, a decyzją francuskich władz część doświadczonych oddziałów kolonialnych – zwłaszcza senegalskich tyralierów – wycofano na południe i zastąpiono ochotnikami z Francuskich Sił Wewnętrznych. Byli to ludzie ofiarni, ale słabo wyszkoleni do natarcia. Francuskie natarcie z 15–22 grudnia na północny skraj kotła, w winnicach wokół Kaysersbergu, Sigolsheim i Ammerschwihr, przyniosło niewielkie zdobycze i ciężkie straty, a wioski winiarskie zamieniły się w ruiny.

Na przełomie roku sytuacja się odwróciła. Kiedy Niemcy uderzyli w północnej Alzacji, 19 Armia ruszyła 7 stycznia z kotła na północ, w stronę Strasburga – operacja Sonnenwende – i odepchnęła francuski II Korpus spod Rhinau i Erstein. Front przed miastem utrzymano, a spór o Strasburg między gen. Dwightem Eisenhowerem, który chciał skrócić linię, a gen. Charles’em de Gaulle’em, który nie zgadzał się na oddanie miasta, zakończył się decyzją o jego obronie. Gdy niemiecka ofensywa wygasła, Eisenhower nakazał, by przed wejściem do Niemiec wszystkie armie alianckie stanęły nad Renem. Kocioł colmarski trzeba było zlikwidować, a ponieważ otaczały go głównie wojska francuskie, zadanie powierzono 1 Armii Francuskiej.

Siły i plan

Plan de Lattre’a przewidywał dwa uderzenia zbieżne w kierunku mostów na Renie. Na południu I Korpus gen. Antoine’a Béthouarta – 2 Marokańska Dywizja Piechoty, 4 Marokańska Dywizja Górska, 9 Kolonialna Dywizja Piechoty i czołgi 1 Dywizji Pancernej – miał nacierać od strony Miluzy i Cernay na Ensisheim i dalej ku Chalampé. Dwa dni później na północy miał uderzyć II Korpus gen. Josepha de Goislard de Monsaberta, z 1 Dywizją Wolnych Francuzów, amerykańską 3 Dywizją Piechoty gen. Johna O’Daniela i amerykańską 28 Dywizją Piechoty (ściągniętą z Ardenów), a w odwodzie – z 2 Dywizją Pancerną Leclerca. Uderzenie I Korpusu miało przyciągnąć niemieckie odwody na południe, zanim ruszy główne natarcie z północy, omijające sam Colmar i kierujące się na Neuf-Brisach i most pod Breisach.

Po stronie niemieckiej 19 Armia Raspa liczyła według amerykańskich szacunków około 50 tys. żołnierzy w ośmiu osłabionych dywizjach dwóch korpusów: LXIII Korpusu gen. Ericha Abrahama na południu i LXIV Korpusu gen. Maximiliana Grimmeissa na północy. Obok zwykłych dywizji piechoty – w tym 198 Dywizji Piechoty – i 2 Dywizji Górskiej walczyła tu 708 Dywizja Grenadierów Ludowych, a odwodem pancernym była 106 Brygada Pancerna „Feldherrnhalle” oraz batalion ciężkich niszczycieli czołgów Jagdpanther. Siły alianckie były wielokrotnie większe – w szczytowym momencie, licząc z zapleczem, de Lattre miał pod rozkazami kilkaset tysięcy ludzi – ale Niemcy mieli za sobą przygotowaną obronę w głąb, pola minowe i pogodę.

Zima 1944/1945 była wyjątkowo sroga. De Lattre pisał później o „syberyjskich” warunkach: temperatura spadała do –20°C, wiał silny wiatr, a śnieg leżał miejscami na metr. Na otwartej równinie Alzackiej jedyną osłoną były lasy i wsie o grubych murowanych domach, z których piętra obrońcy widzieli wszystko w promieniu kilometrów. Strumienie i kanały melioracyjne o grząskich dnach stawały się przeszkodami dla czołgów, a zamarznięta ziemia nie dawała się kopać – piechota nie mogła się okopać.

Przebieg: natarcie z południa (20–24 stycznia)

I Korpus Béthouarta ruszył rano 20 stycznia 1945 roku, w zamieci śnieżnej. Pierwszego dnia Marokańczycy zaskoczyli obrońców LXIII Korpusu, ale już w nocy Niemcy zaczęli kontratakować, a w kolejnych dniach natarcie ugrzęzło w lasach, przedmieściach i osadach górniczych zagłębia potasowego na północ od Miluzy. 4 Marokańska Dywizja Górska posunęła się w kierunku Cernay zaledwie o około 3 km, 2 Marokańska Dywizja Piechoty – o mniej więcej 6 km ku Wittelsheim. Najlepiej szło na prawym skrzydle: 9 Kolonialna Dywizja Piechoty przebijała się przez przedmieścia Miluzy, zajęła Richwiller i Wittenheim, a 24 stycznia jej żołnierze odparli niemiecki kontratak pancerny, niszcząc kilkanaście czołgów i dział pancernych.

Cena była wysoka. Jedno tylko zgrupowanie bojowe 1 Dywizji Pancernej (CC1) straciło na minach 36 z około 50 czołgów średnich, a podobne straty poniosły inne oddziały pancerne. Ensisheim, cel pierwszego dnia, pozostało w niemieckich rękach jeszcze przez dwa tygodnie. A jednak natarcie z południa spełniło swoje zadanie: Niemcy przerzucili przeciw Béthouartowi 106 Brygadę Pancerną, ciężkie niszczyciele czołgów i 2 Dywizję Górską, osłabiając północny odcinek, na który miał spaść główny cios.

Przebieg: natarcie z północy i bój o mosty na Ill (22–29 stycznia)

II Korpus de Monsaberta uderzył w nocy z 22 na 23 stycznia. Amerykańska 3 Dywizja Piechoty nacierała na południowy wschód, przez rzekę Ill, z zadaniem obejścia Colmaru od północy i otwarcia drogi czołgom francuskiej 5 Dywizji Pancernej ku Neuf-Brisach. Jej 30 Pułk Piechoty przeszedł Ill po drewnianym moście przy farmie Maison Rouge i wszedł w las Riedwihr. Most załamał się jednak pod pierwszym czołgiem i piechota została bez wsparcia pancernego. Po południu 23 stycznia uderzyli na nią grenadierzy 708 Dywizji wsparci ciężkimi niszczycielami czołgów. Żołnierze, którzy nie mogli wykopać stanowisk w zamarzniętej ziemi, cofnęli się w nieładzie za rzekę, ponosząc ciężkie straty; pułk przez trzy dni nie nadawał się do walki.

25 stycznia 15 Pułk Piechoty odbił most przy Maison Rouge, saperzy postawili obok nowy, zdolny unieść czołgi, i Amerykanie znów weszli w las. 26 stycznia na jego południowym skraju, naprzeciw wsi Holtzwihr, niemiecka piechota z czołgami zaatakowała kompanię B 1 batalionu 15 Pułku. Jej dowódca, ppor. Audie Murphy, odesłał żołnierzy do lasu, wspiął się na płonący niszczyciel czołgów M10 i – według uzasadnienia odznaczenia – przez około godzinę strzelał z jego ciężkiego karabinu maszynowego, jednocześnie kierując przez telefon ogień artylerii na własną pozycję. Ranny w nogę, poprowadził potem kontratak. Za ten bój otrzymał Medal Honoru; po wojnie, jako jeden z najbardziej odznaczonych amerykańskich żołnierzy tej wojny, został aktorem i zagrał samego siebie w filmie „Do piekła i z powrotem” (1955). Tego samego dnia 15 Pułk zajął Riedwihr, a 27 stycznia 30 Pułk – Holtzwihr.

Na północnym skrzydle 3 Dywizji trzeba było zdobyć Jebsheim, którego bronił niemiecki pułk strzelców górskich. Po dwóch dniach walk, 28–29 stycznia, wieś zajęli Amerykanie z 254 Pułku Piechoty wraz z czołgami 5 Dywizji Pancernej i batalionem francuskiego 1 Pułku Strzelców Spadochronowych. Jeszcze dalej na północ, na lewo od Amerykanów, 1 Dywizja Wolnych Francuzów gen. Pierre’a Garbaya parła ku Renowi przez lasy wokół Elsenheim, gdzie niemiecka piechota okopała się z działami pancernymi. W lesie walczył m.in. batalion Pułku Marszowego Legii Cudzoziemskiej. Grussenheim padło 28 stycznia, po ciężkich walkach czołgów 2 Dywizji Pancernej; 31 stycznia Francuzi zajęli Elsenheim i Marckolsheim, a 1 lutego wyszli nad Ren. Według danych dywizyjnych 1 DFL straciła w tych walkach 220 zabitych, 1240 rannych, 96 zaginionych i około 550 żołnierzy z odmrożeniami i tzw. stopą okopową.

Przebieg: XXI Korpus i rozpad niemieckiej obrony (28 stycznia – 3 lutego)

Natarcia obu korpusów posuwały się powoli i de Lattre poprosił Deversa o posiłki. 28 stycznia między francuskimi korpusami stanął amerykański XXI Korpus gen. Franka Milburna, podporządkowany 1 Armii Francuskiej. Przejął 3 i 28 Dywizję Piechoty, otrzymał dwie nowe – 75 Dywizję Piechoty i 12 Dywizję Pancerną – a także francuską 5 Dywizję Pancerną, spadochroniarzy i batalion komandosów (1er Bataillon de choc). Jego zadaniem było zdobycie Colmaru i wyjście na most pod Breisach. W szczytowym momencie de Lattre dowodził w ten sposób kilkoma amerykańskimi dywizjami – rzadki w tej wojnie przypadek podporządkowania dużych sił amerykańskich francuskiemu dowódcy.

Niemcy tymczasem błędnie odczytali zamiary przeciwnika, spodziewając się raczej ogólnego nacisku na całym froncie niż dwóch skoordynowanych uderzeń. W nocy z 28 na 29 stycznia Hitler zgodził się na ograniczony odwrót z wysuniętego północnego występu pod Erstein, ale wciąż zabraniał wycofania się za Ren. Odwrót wysuniętych placówek z Wogezów i pośpiech zmieszały oddziały, a obrona straciła spójność. Zmieniło się też dowództwo. Himmler w ostatnich dniach stycznia odszedł na wschód, by objąć utworzoną 24 stycznia Grupę Armii „Wisła” na Pomorzu, a 29 stycznia Grupę Armii „Górny Ren” rozwiązano; 19 Armię podporządkowano Grupie Armii G gen. Paula Haussera.

Wieczorem 29 stycznia artyleria 3 Dywizji wystrzeliła w trzy godziny około 16 tys. pocisków, po czym piechota przeszła Kanał Colmarski. Saperzy postawili mosty Baileya, następnego dnia przeszły po nich francuskie zgrupowania pancerne CC4 i CC5. 31 stycznia francuscy spadochroniarze zajęli Widensolen, a amerykańskie patrole doszły do kanału Ren–Rodan. Na lewym skrzydle 254 Pułk i francuskie CC6 utknęły pod Artzenheim, gdzie wkopane Jagdpanthery zniszczyły sześć francuskich czołgów; CC6, z zaledwie 13 sprawnymi czołgami w batalionie i 30 legionistami w kompanii piechoty, trzeba było wycofać. Artzenheim padło 1 lutego, a 2–3 lutego, po całodniowej walce, 7 Pułk zdobył Biesheim. Między 3 Dywizją a 28 Dywizją do walki weszła 31 stycznia 75 Dywizja Piechoty, która 1 lutego oczyściła Horbourg, a 2 lutego zajęła Andolsheim, osłaniając natarcie na sam Colmar.

Przebieg: wyzwolenie Colmaru (2–3 lutego)

Do zdobycia Colmaru wyznaczono 28 Dywizję Piechoty gen. Normana Coty, która dotąd broniła się w dolinie Kaysersbergu, wzmocnioną francuskim zgrupowaniem pancernym CC4 z 5 Dywizji Pancernej. 2 lutego amerykański 109 Pułk Piechoty przekroczył rów przeciwczołgowy na północ od miasta, Francuzi znaleźli przejście dla czołgów i o 11.30 ich pancerne czoło stanęło na placu Rapp w centrum Colmaru. Do 3 lutego Amerykanie, czołgiści CC4, francuscy spadochroniarze i komandosi oczyścili miasto. Symbolicznym gestem było wkroczenie do miasta francuskiego 152 Pułku Piechoty, który przed wojną stacjonował w Colmarze w garnizonie. Samo miasto, ze średniowiecznym starym miastem, przetrwało walki bez wielkich zniszczeń. 3 lutego 112 Pułk 28 Dywizji wszedł do Turckheim na zachód od Colmaru, a pozostałe oddziały zamykały Niemcom drogi odwrotu z Wogezów.

Przebieg: rozcięcie kotła i odwrót za Ren (3–9 lutego)

3 lutego amerykańska 12 Dywizja Pancerna ruszyła przez linie 28 Dywizji na południe, wzdłuż szosy z Colmaru do Rouffach, by połączyć się z I Korpusem i rozciąć kocioł na dwie części. Zgrupowanie CCB uchwyciło przyczółek pod Sundhoffen, a CCA 4 lutego zajęło Hattstatt. Tymczasem na południu I Korpus, który do 3 lutego oczyszczał teren między Cernay a Ensisheim, 4 lutego sforsował rzekę Thur i natrafił już tylko na słaby opór; Niemcy opuścili Cernay. 5 lutego czołgi 12 Dywizji Pancernej weszły do Rouffach i spotkały się tam z 4 Marokańską Dywizją Górską – siedemnaście dni po rozpoczęciu natarcia przez Béthouarta. Tego samego dnia Amerykanie zajęli Herrlisheim-près-Colmar; dla 12 Dywizji była to druga w ciągu kilku tygodni bitwa o alzackie Herrlisheim, po ciężkich styczniowych walkach o wieś o tej samej nazwie na północ od Strasburga, przy przyczółku pod Gambsheim.

Niemcy, wciąż bez zgody na pełny odwrót, ewakuowali w tych dniach za Ren tyle ludzi i sprzętu, ile zdołali, pod nieustannym ostrzałem artylerii i nalotami amerykańskiego i francuskiego lotnictwa, które korzystało z poprawy pogody. Most pod Breisach wysadzili sami. 6 lutego amerykański 30 Pułk Piechoty wszedł bez walki do Neuf-Brisach, XVIII-wiecznej twierdzy zbudowanej według projektu Vaubana – dwoje francuskich dzieci i jeden z mieszkańców pokazali Amerykanom niebronione przejścia przez wały. Tego samego dnia 9 Kolonialna Dywizja Piechoty dokończyła zdobywanie Ensisheim, a 2 Marokańska Dywizja Piechoty zajęła Hirtzfelden. 75 Dywizja Piechoty doszła do kanału Ren–Rodan na południe od Neuf-Brisach.

7 lutego francuska 9 Dywizja Kolonialna i 1 Dywizja Pancerna wyszły nad kanał na wschód od Ensisheim. 8 lutego brygada spahisów i 151 Pułk Piechoty oczyściły las Harth, a czołgi 1 Dywizji Pancernej, idąc na południe ku ostatniemu niemieckiemu przyczółkowi pod Chalampé, połączyły się pod Fessenheim z oddziałami 2 Dywizji Pancernej. 9 lutego I Korpus rozbił niemiecką straż tylną pod Chalampé. Kiedy ostatnie oddziały przeszły na prawy brzeg, Niemcy wysadzili most. Na lewym brzegu Renu na południe od Strasburga nie pozostał już żaden zorganizowany niemiecki oddział.

Straty

Dane o stratach różnią się w zależności od źródła i sposobu liczenia. De Lattre w swojej historii 1 Armii Francuskiej podał dla całej armii – razem z podporządkowanymi jej Amerykanami – 2137 zabitych (1595 Francuzów i 542 Amerykanów) oraz 11 253 rannych (8583 Francuzów i 2670 Amerykanów), łącznie 13 390 ludzi. Najwięcej zabitych miały dywizje, które niosły główny ciężar walk: 9 Kolonialna Dywizja Piechoty (około 400) i 1 Dywizja Wolnych Francuzów. Amerykańska historia oficjalna (Jeffrey Clarke i Robert Ross Smith, Riviera to the Rhine) szacuje straty amerykańskie na około 8000 ludzi – licząc także straty pozabojowe, przede wszystkim odmrożenia, które w tej bitwie dotknęły bardzo wielu żołnierzy.

Straty niemieckie są jeszcze mniej pewne. Ta sama historia oficjalna podaje rozpiętość od około 22 tys. do około 38,5 tys. ludzi, z czego znaczną część stanowili jeńcy; górna granica opiera się na francuskich danych. Niemcy porzucili w kotle około 55 pojazdów pancernych i 66 dział. 19 Armia nie została zniszczona, ale straciła większość doświadczonych żołnierzy – w miarę nienaruszona za Ren wyszła tylko 708 Dywizja Grenadierów Ludowych – i musiała się odtwarzać w Badenii, uzupełniając szeregi niewyszkolonymi rekrutami i Volkssturmem.

Alzatczycy między frontami

Dla mieszkańców środkowej Alzacji bitwa była kolejną odsłoną wojny, która od 1940 roku rozdzierała ich region. Po klęsce Francji Niemcy de facto anektowali Alzację, zakazali języka francuskiego, wydalili tysiące „niepożądanych” i od sierpnia 1942 roku wcielali młodych Alzatczyków do Wehrmachtu i Waffen-SS. Tych przymusowo wcielonych – z Alzacji i Mozeli łącznie około 130 tys. – nazwano malgré-nous, „wbrew naszej woli”; większość wysłano na front wschodni, a dziesiątki tysięcy nie wróciły. Zimą 1945 roku zdarzało się, że synowie z tej samej wsi stali po przeciwnych stronach: jedni w niemieckich mundurach na innych frontach, inni – ochotnicy z FFI i francuskich pułków – w szeregach 1 Armii Francuskiej.

Ludność cywilna kotła przeżyła miesiące ostrzału, rekwizycji i ewakuacji. Wsie u stóp Wogezów, jak Bennwihr, Mittelwihr, Sigolsheim i Ammerschwihr, zostały w znacznej części zrównane z ziemią już w grudniu; w styczniu i lutym to samo spotkało wiele wsi na równinie, w których Niemcy urządzali punkty oporu. Mieszkańcy spędzali tygodnie w piwnicach przy mrozie, bez prądu i wody. Liczby ofiar cywilnych źródła nie podają w sposób pewny.

Znaczenie

Likwidacja kotła colmarskiego zamknęła walki o Alzację na południe od Strasburga i zakończyła wyzwalanie tej części Francji – czwartą w ciągu 75 lat zmianę władzy nad regionem. Na północy, nad rzeką Moder i na granicy Palatynatu, Niemcy utrzymali jeszcze skrawki ziemi zdobyte w czasie operacji Nordwind; odebrano im je w marcu. 6 Grupa Armii mogła teraz skrócić front, zwolnić dywizje i przygotować natarcie przez Linię Zygfryda do Palatynatu – operację Undertone z połowy marca 1945 roku – a 1 Armia Francuska, już od lutego stojąca nad Renem od Szwajcarii po Strasburg, na przełomie marca i kwietnia przeszła rzekę i weszła do Badenii i Wirtembergii.

Bitwa miała też wymiar polityczny. Francuzi pokazali, że ich odrodzona armia – złożona z oddziałów z Afryki Północnej, Legii, ochotników z ruchu oporu i coraz liczniejszych poborowych – potrafi przeprowadzić dużą operację zaczepną, choć z istotną pomocą Amerykanów. Dla de Gaulle’a, który zabiegał o miejsce Francji wśród zwycięzców i o jej udział w okupacji Niemiec, było to ważne świadectwo; po bitwie Francuzi nadali amerykańskiej 3 Dywizji Piechoty i 109 Pułkowi Piechoty prawo noszenia Krzyża Wojennego. Współpraca francusko-amerykańska nie była przy tym wolna od napięć – Amerykanie zarzucali Francuzom powolność i straty z powodu słabego wyszkolenia, Francuzi narzekali na niedostatek sprzętu i amunicji – ale w ostatecznym rozrachunku przyniosła sukces.

Dla Niemiec Colmar był kolejnym dowodem na to, jak kosztowny był zakaz odwrotu wydawany przez Hitlera. Upór, z jakim bronił on każdego skrawka ziemi uznawanej za niemiecką, kosztował 19 Armię większość doświadczonych żołnierzy, których zabrakło kilka tygodni później, gdy alianci przekroczyli Ren. Dziś o bitwie przypominają francuskie i amerykańskie cmentarze wojenne, pomniki w wioskach winiarskich i ulice alzackich miast nazwane imionami dowódców i jednostek, które walczyły w kotle.

Na osi czasu

(01)