TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Brazylia wypowiada wojnę Niemcom i Włochom

Kategoria:
Dyplomacja
Data:
22 sierpnia 1942
Autor:
Łukasz
Tagi:
Brazylia, III Rzesza, U-Booty, bitwa o Atlantyk

22 sierpnia 1942 roku w Rio de Janeiro zebrali się na nadzwyczajnym posiedzeniu ministrowie prezydenta Getúlia Vargasa. Po naradzie rząd ogłosił, że wobec aktów wojennych Niemiec i Włoch przeciw brazylijskiej żegludze uznaje istnienie stanu wojny z tymi dwoma państwami. Tydzień wcześniej jeden niemiecki okręt podwodny zatopił u wybrzeży północno-wschodniej Brazylii pięć statków pasażersko-towarowych, a na plażach Sergipe i Bahii morze wyrzucało ciała kobiet i dzieci. Największy kraj Ameryki Łacińskiej, od stycznia 1942 roku bez stosunków dyplomatycznych z państwami Osi, przestał być neutralny pod naciskiem ulicy, która od kilku dni domagała się odwetu.

Często mówi się o wypowiedzeniu wojny „państwom Osi”. W rzeczywistości decyzja z 22 sierpnia dotyczyła tylko Niemiec i Włoch. Japonii, z którą Brazylia również zerwała stosunki w styczniu 1942 roku, nie objęła: wojnę Japonii Brazylia wypowiedziała dopiero w czerwcu 1945 roku.

Od zerwania stosunków do sierpnia

Rząd Vargasa, autorytarnego „Nowego Państwa” (Estado Novo), długo lawirował między Waszyngtonem a Berlinem, ale w 1941 roku przechylił się ku Stanom Zjednoczonym: w zamian za amerykański kredyt na hutę w Volta Redonda i dostawy broni zgodził się na rozbudowę lotnisk na północno-wschodnim wybrzeżu. 28 stycznia 1942 roku, na zakończenie konferencji ministrów spraw zagranicznych republik amerykańskich w Rio, zerwał stosunki dyplomatyczne z Niemcami, Włochami i Japonią.

Dla Niemiec oznaczało to, że brazylijskie statki przestały być nietykalne. Od lutego 1942 roku U-Booty, które w ramach operacji Paukenschlag polowały u wybrzeży Stanów Zjednoczonych i na Karaibach, zatapiały także jednostki pod brazylijską banderą, a w maju na południowy Atlantyk zapuściły się okręty włoskie. Do końca lipca Brazylia straciła czternaście statków i około 135 ludzi, prawie wyłącznie marynarzy, na dalekich trasach. Od maja brazylijskie i amerykańskie samoloty z baz na północnym wschodzie atakowały okręty podwodne Osi, choć kraj formalnie wciąż zachowywał neutralność. Gdy amerykańskie wybrzeże stało się dla U-Bootów zbyt niebezpieczne i admirał Dönitz wycofał je stamtąd w lipcu, część okrętów skierował dalej na południe. Według niemieckich dokumentów przytaczanych w opracowaniach dowództwo U-Bootów zezwoliło na początku sierpnia okrętom operującym u wybrzeży Brazylii atakować wszystkie statki z wyjątkiem argentyńskich i chilijskich.

Sześć statków w pięć dni

Jednym z tych okrętów był U-507 komandora podporucznika Harro Schachta, który wcześniej, w maju, zatapiał statki w Zatoce Meksykańskiej. W połowie sierpnia dotarł do wybrzeży stanów Sergipe i Bahia. Statki płynęły tam wzdłuż brzegu bez eskorty i z zapalonymi światłami, wioząc obok ładunku pasażerów: w kraju bez dróg i kolei łączących regiony żegluga przybrzeżna była dla wielu jedynym środkiem podróży z jednego stanu do drugiego.

Wieczorem 15 sierpnia U-507 storpedował u wybrzeży Sergipe statek „Baependy”, który wiózł obok pasażerów żołnierzy przerzucanych do garnizonów na północnym wschodzie. Zginęło 270 osób, uratowało się 36. Kilka godzin później zatonął „Araraquara” (131 zabitych), a nad ranem 16 sierpnia „Aníbal Benévolo”, którego pasażerowie spali w kajutach (150 zabitych). 17 sierpnia, w zasięgu wzroku z miasta Valença w Bahii, U-507 zatopił „Itagibę” (36 zabitych), a potem „Ararę”, który zatrzymał się, by ratować rozbitków (20 zabitych). 19 sierpnia załoga okrętu zatrzymała strzałami ostrzegawczymi niewielki żaglowiec „Jacyra”, kazała jego załodze zejść do łodzi i zatopiła go. Według brazylijskich zestawień w ciągu kilku dni zginęło 607 osób, w tym wiele kobiet i dzieci – ponad czterokrotnie więcej niż we wszystkich wcześniejszych zatopieniach brazylijskich statków razem wziętych.

Gniew ulicy

Cenzura Estado Novo nie mogła ukryć katastrofy, która rozegrała się u brazylijskich brzegów. „Wyzwanie i zniewaga dla Brazylii!” – pisał 18 sierpnia dziennik „O Globo”. Tego dnia w Rio de Janeiro tłum przyszedł pod pałac Itamaraty, siedzibę ministerstwa spraw zagranicznych, a minister Osvaldo Aranha, od lat główny rzecznik współpracy ze Stanami Zjednoczonymi, zapewnił demonstrantów, że Brazylia odpowie na „barbarzyńskie i nieludzkie” ataki na swoją żeglugę. Krajowy Związek Studentów (UNE) organizował marsze w największych miastach. Studenci przebierali się za Hitlera, by go ośmieszyć, a do pochodów przyłączali się robotnicy i urzędnicy.

Gniew kierował się też przeciw sąsiadom. W wielu miastach, między innymi w Rio, Porto Alegre i Salvadorze, tłumy niszczyły sklepy, bary i zakłady należące do Niemców i Włochów, a także Japończyków, i próbowały linczować osoby podejrzane o sympatie do Osi. Policja nie zawsze reagowała. Brazylia miała setki tysięcy mieszkańców pochodzenia niemieckiego, włoskiego i japońskiego, a władze od 1938 roku prowadziły politykę ich przymusowej asymilacji. Po wypowiedzeniu wojny zakazano publikacji w językach państw Osi, a obywateli tych państw podejrzanych o działalność szpiegowską internowano w obozach.

Decyzja 22 sierpnia

Vargas nie potrzebował długo się namyślać. Wojsko, którego dowódcy, minister wojny gen. Eurico Gaspar Dutra i szef sztabu gen. Pedro Aurélio de Góis Monteiro, jeszcze niedawno podziwiali Wehrmacht, nie mogło się już sprzeciwiać, skoro Niemcy topili brazylijskich żołnierzy. 22 sierpnia rząd ogłosił stan wojny z Niemcami i Włochami, a 31 sierpnia dekret prezydenta wprowadził stan wojny na całym terytorium kraju. Historia się powtórzyła: także w 1917 roku Brazylia przystąpiła do wojny z Niemcami po tym, jak U-Booty zatopiły kilka jej statków. Tym razem jednak, inaczej niż w pierwszej wojnie światowej, miała wysłać do Europy własną dywizję. Dla prezydenta Franklina Delano Roosevelta, który od lat zabiegał o Vargasa w ramach polityki dobrego sąsiedztwa, był to duży sukces. Brazylia była drugim po Meksyku dużym państwem Ameryki Łacińskiej, które przystąpiło do wojny z powodu zatopień swoich statków przez U-Booty.

Miejsce w wojnie

Dla aliantów najważniejsze było brazylijskie terytorium. Lotnisko Parnamirim pod Natalem, nazywane „trampoliną zwycięstwa”, stało się głównym punktem trasy przerzutowej samolotów przez południowy Atlantyk do Afryki Zachodniej, a stamtąd na Bliski Wschód i do Indii. Jesienią 1942 roku przechodziły przez nie tysiące maszyn, także przed lądowaniem w Afryce Północnej w listopadzie. W Recife powstała kwatera amerykańskich sił południowego Atlantyku admirała Jonasa Ingrama, pod którego dowództwem brazylijska marynarka i lotnictwo osłaniały konwoje. U-507 nie wrócił z kolejnego rejsu: 13 stycznia 1943 roku zatopiła go wraz z całą załogą amerykańska łódź latająca Catalina, startująca z brazylijskiej bazy. Do końca wojny Brazylia straciła ponad trzydzieści statków handlowych i według brazylijskich zestawień ponad tysiąc ludzi.

8 lutego 1943 roku Brazylia przystąpiła do Deklaracji Narodów Zjednoczonych. Vargas chciał jednak czegoś więcej niż roli zaplecza: wojny dającej Brazylii miejsce przy stole zwycięzców. Brazylijski Korpus Ekspedycyjny, około 25 tysięcy żołnierzy, od lipca 1944 roku był we Włoszech, a od września walczył w Apeninach na Linii Gotów, a brazylijska 1 Grupa Lotnictwa Myśliwskiego latała tam na samolotach P-47 Thunderbolt. Była to jedyna armia z Ameryki Łacińskiej, która walczyła na lądzie w Europie. Wojna z dyktaturami podkopała jednak samo Estado Novo: w październiku 1945 roku wojsko odsunęło Vargasa od władzy.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.