TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Kluczowe wydarzenie

Nalot na Stalingrad

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front wschodni
Data:
23 sierpnia 1942
Autor:
Łukasz
Bitwa:
Bitwa stalingradzka
Tagi:
Luftwaffe, Wehrmacht, Armia Czerwona, Friedrich Paulus
Zniszczone zakłady przemysłowe Stalingradu widziane z lotu ptaka, 1942.
Zniszczone zakłady przemysłowe Stalingradu widziane z lotu ptaka, 1942.Autor: Niermann · CC BY-SA 3.0 de · Wikimedia Commons

23 sierpnia 1942 roku, w niedzielę, wydarzyły się pod Stalingradem dwie rzeczy, które razem otworzyły jedną z najkrwawszych bitew w historii. Rano niemiecki XIV Korpus Pancerny wyruszył z przyczółka na wschodnim brzegu Donu i jeszcze tego samego popołudnia, po przejściu około 60 kilometrów przez step, wyszedł nad Wołgę na północnych przedmieściach miasta. Po południu i wieczorem samoloty 4 Floty Powietrznej Luftwaffe przeprowadziły na Stalingrad nalot, najcięższy, jaki do tamtej pory widział front wschodni. Kalendaria mówią pod tą datą tylko o „wielkim niemieckim nalocie na Stalingrad”. W rzeczywistości uderzenie z powietrza było częścią jednej operacji, której celem było wejście 6 Armii do miasta z marszu.

Miasto nad Wołgą

Stalingrad, dawny Carycyn, dzisiejszy Wołgograd, ciągnął się wąskim pasem na prawym, wysokim brzegu Wołgi na długości kilkudziesięciu kilometrów. Był jednym z wielkich ośrodków przemysłowych ZSRR. Na północy miasta stały trzy olbrzymie zakłady: Stalingradzka Fabryka Traktorów, która od 1941 roku produkowała czołgi T-34, zakłady zbrojeniowe „Barrikady” i huta „Czerwony Październik”. Przez miasto i port szły transporty ropy z Kaukazu i Baku w górę Wołgi. Nosił też imię Józefa Stalina, który w czasie wojny domowej kierował jego obroną, co nadawało walkom o niego dodatkowe, symboliczne znaczenie dla obu stron.

Miasto nie było przygotowane na nadejście wojny. Wokół niego od jesieni 1941 roku budowano cztery pierścienie umocnień, ale w sierpniu 1942 roku były one niedokończone, a wojska Frontu Stalingradzkiego walczyły jeszcze w wielkim łuku Donu. Przed wojną Stalingrad liczył około 450 tysięcy mieszkańców. Od 1941 roku przewinęły się przez niego setki tysięcy uchodźców ze wschodniej Ukrainy i obwodów zachodnich, a w lecie 1942 roku przybyli kolejni z Donbasu i znad Donu. Ilu ludzi było w mieście 23 sierpnia, nie wiadomo dokładnie. Rosyjskie opracowania podają, że z około 400 tysięcy mieszkańców do tego dnia przeprawiono na lewy brzeg Wołgi nie więcej niż 100 tysięcy, głównie kobiety i dzieci, a historyczka Tatiana Pawłowa szacuje, że w mieście znajdowało się nawet ponad 700 tysięcy ludzi.

Zorganizowanej ewakuacji ludności nie było. Miejski komitet obrony, któremu przewodniczył pierwszy sekretarz obwodowego komitetu partii Aleksiej Czujanow, wywoził zboże, maszyny, szpitale i domy dziecka, a 15 sierpnia postanowił ewakuować 15 tysięcy niepracujących kobiet z dziećmi. Na szerszą ewakuację władze się nie zgadzały: fabryki miały pracować do końca, a ucieczka ludności mogła, jak się obawiano, osłabić wolę obrony. Historycy przypisują tę decyzję samemu Stalinowi, choć nie zachował się jednoznaczny rozkaz. Mieszkańcy, także kobiety i dzieci, kopali rowy przeciwczołgowe i okopy na przedpolach.

Skok nad Wołgę

W nocy z 20 na 21 sierpnia piechota LI Korpusu Armijnego 6 Armii przeprawiła się przez Don pod Wiertiaczim i Peskowatką, a 22 sierpnia na zbudowanych przez saperów mostach pontonowych na przyczółek przeszedł XIV Korpus Pancerny gen. piechoty Gustava von Wietersheima. Plan, który dowódca armii gen. wojsk pancernych Friedrich Paulus zatwierdził 19 sierpnia, zakładał, że korpus przebije się prosto na wschód, przez najwęższe miejsce między Donem a Wołgą, wyjdzie nad rzekę na północ od miasta i zamknie je od północy, a reszta armii i 4 Armia Pancerna gen. płk. Hermanna Hotha uderzą od zachodu i południa.

Wczesnym rankiem 23 sierpnia 16 Dywizja Pancerna gen. por. Hansa-Valentina Hubego, a za nią 3 i 60 Dywizja Zmotoryzowana ruszyły z przyczółka. Czołówka miała około 120 czołgów i ponad 200 transporterów opancerzonych. Na drodze stanęły wyczerpane pułki radzieckiej 98 Dywizji Strzeleckiej i maszerujące na przyczółek pułki 87 Dywizji Strzeleckiej płk. Aleksieja Kazarcewa, które wcześniej zbombardowało lotnictwo. Bój rozegrał się w otwartym polu, bez okopów. Niemcy rozcięli dywizję Kazarcewa na dwie części i poszli dalej. Około południa przekroczyli linię kolejową do Stalingradu, a koło godziny 16 oddziały pancerne płk. Hyacintha von Strachwitza i grenadierzy pancerni dotarli do Wołgi w rejonie osad Rynok, Łatoszynka i Spartanowka, na północnym skraju miasta. Wieczorem niemieckie czołgi stały około półtora kilometra od hal Fabryki Traktorów.

Korpus Wietersheima przebił wąski, około ośmiokilometrowy korytarz między Donem a Wołgą, który odciął 62 Armię od wojsk Frontu Stalingradzkiego na północy. Sam był jednak w tym korytarzu niemal okrążony. Zaraz po wyjściu nad rzekę znalazł się pod ogniem i kontratakami z północy i od strony miasta, a zaopatrzenie docierało do niego przez kilka dni tylko w konwojach osłanianych przez czołgi i drogą powietrzną. Pozostałe korpusy 6 Armii nie nadążyły za pancernym klinem, a 4 Armia Pancerna Hotha wciąż stała kilkadziesiąt kilometrów na południe od miasta. Szef sztabu wojsk lądowych gen. Franz Halder zanotował tego dnia, że Paulus „niespodziewanie” przebił się przez Don i wyszedł nad Wołgę.

Działa przeciwlotnicze przeciw czołgom

Pierwsi na drodze 16 Dywizji Pancernej na północnych przedmieściach stanęli żołnierze 1077 Pułku Artylerii Przeciwlotniczej, który osłaniał Fabrykę Traktorów i przeprawę przez Wołgę. O zbliżaniu się czołgów baterie dowiedziały się po godzinie 14.30. Obniżyły lufy dział do strzelania na wprost i do wieczora prowadziły walkę z czołgami, choć miały głównie pociski odłamkowe. W pułku, jak w wielu jednostkach obrony przeciwlotniczej, służyło dużo kobiet, często młodych ochotniczek tuż po szkole. Obsadzały głównie dalmierze, przyrządy kierowania ogniem, łączność i sztab, ale niektóre stały też przy działach. Meldunek pułku chwalił „wyjątkową wytrwałość i bohaterstwo” kobiet. Pułk stracił 23 i 24 sierpnia 35 dział, 18 zabitych, 46 rannych i 74 zaginionych. W niemieckim meldunku 6 Armii z wieczora 23 sierpnia zanotowano, że 16 Dywizja Pancerna nie zdołała do zmroku zlikwidować „gniazd artylerii przeciwlotniczej” na północ od miasta, a w powojennej historii dywizji wspomniano z zaskoczeniem, że przy działach walczyły kobiety.

Epizod ten szybko obrósł legendą. W późniejszych opowieściach pułk składał się wyłącznie z nastoletnich dziewcząt, walczył sam, bez wsparcia innych oddziałów, i zniszczył 83 czołgi. Zachowane dokumenty nie pozwalają potwierdzić tych liczb, a niemieckie akta 16 Dywizji Pancernej przepadły pod Stalingradem. Pewne jest, że opór baterii opóźnił niemieckie czołgi na kilka godzin w chwili, gdy między nimi a fabrykami nie było prawie żadnych wojsk.

Obok artylerzystów do walki weszli robotnicy. Bataliony milicji robotniczej z Fabryki Traktorów, z zakładów „Barrikady” i z innych przedsiębiorstw, uzbrojone w karabiny i kilka dział, zajęły pozycje nad rzeczką Mokra Mieczotka. Czołgi, które właśnie zjechały z taśm montażowych, wyjeżdżały z bram fabryki prosto do walki, często z załogami złożonymi z fabrycznych mechaników i testerów. Wspierała ich 10 Dywizja Strzelecka NKWD płk. Aleksandra Sarajewa, garnizon miasta, i kursanci szkół wojskowych. W nocy z 27 na 28 sierpnia przez Wołgę przeprawiono 124 Brygadę Strzelecką płk. Siergieja Gorochowa, wokół której utworzono grupę broniącą północnych przedmieść i fabryki aż do listopada.

Nalot

Równocześnie z uderzeniem korpusu Wietersheima nad Stalingradem pojawiły się samoloty 4 Floty Powietrznej gen. płk. Wolframa von Richthofena. Rano bombowce nurkujące Junkers Ju 87 i samoloty szturmowe VIII Korpusu Lotniczego gen. Martina Fiebiga torowały drogę czołgom, a po południu, według niemieckich danych od około godziny 15.20 (radzieckie źródła mówią o wieczorze), na samo miasto spadły bomby z kolejnych fal Heinkli He 111 i Junkersów Ju 88 z kilku eskadr bombowych. Nalot trwał z przerwami do nocy. Według Christera Bergströma i Joela Haywarda 4 Flota Powietrzna wykonała tego dnia około 1600 lotów bojowych i zrzuciła około tysiąca ton bomb burzących i zapalających, tracąc tylko trzy samoloty. Radzieckie opracowania mówią o ponad 2000 lotów.

Skutki były straszne. Śródmieście i dzielnice południowe, w dużej części zabudowane drewnianymi domami, spłonęły w ciągu kilku godzin. Bomby trafiły w zbiorniki ropy nad rzeką. Płonąca ropa spływała po zboczach do Wołgi i paliła się na jej powierzchni, a nad miastem stanęła kolumna czarnego dymu, widoczna z odległości kilkudziesięciu kilometrów. Zniszczono wodociągi, elektrownię i łączność. Jednym z pierwszych trafionych celów był sztab miejskiej obrony przeciwlotniczej. Schronów było bardzo mało, a ludzie kryli się w piwnicach, rowach i wąwozach nad Wołgą. Rano 24 sierpnia znaczna część centrum była zrównana z ziemią, a w wielu kwartałach wciąż szalały pożary. Kolejne naloty, kwartał po kwartale, trwały w następnych dniach. Radzieckie lotnictwo myśliwskie i obrona przeciwlotnicza próbowały się bronić, ale od 23 do 31 sierpnia lotnictwo radzieckie w tym rejonie straciło ponad 200 samolotów, a w dzień niebo nad miastem należało do Luftwaffe.

Richthofen, który w 1937 roku jako szef sztabu Legionu Condor odpowiadał za bombardowanie Guerniki, a we wrześniu 1939 roku kierował nalotami na oblężoną Warszawę, widział w zniszczeniu miasta sposób na złamanie woli oporu. 30 sierpnia, przekonany, że Stalingrad zaraz padnie, kazał wznowić zmasowane naloty właśnie w tym celu. Ruiny okazały się jednak dla atakujących przeszkodą. Gruzy, zawalone ulice i piwnice stały się w następnych tygodniach gotowymi pozycjami obronnymi, a niemieckie czołgi nie mogły w nich wykorzystać swojej przewagi.

Ilu ludzi zginęło

Liczba ofiar nalotu z 23 sierpnia i następnych dni jest jednym z najbardziej spornych pytań bitwy. W literaturze, także zachodniej, najczęściej powtarza się, że zginęło około 40 tysięcy ludzi, głównie cywilów, a niektóre szacunki mówią nawet o 70 tysiącach. Liczby te pochodzą z radzieckich opracowań i nie opierają się na udokumentowanych rachunkach. Zachowane dokumenty z tamtych dni podają znacznie mniej: sprawozdanie miejskiego komitetu obrony z 26 sierpnia mówi o 955 zabitych i 1181 rannych w dniach 23–26 sierpnia, ale sporządzono je w chaosie, gdy wielu ciał jeszcze nie wydobyto spod gruzów. Brytyjski historyk Richard Overy, który uważa liczbę 40 tysięcy za przesadzoną, przytacza powojenne sprawozdanie radzieckiej obrony przeciwlotniczej, według którego od lipca 1942 do stycznia 1943 roku w nalotach zginęło tam 7846 cywilów. Inni badacze uważają z kolei te dane za niepełne. Rzetelnie można więc powiedzieć tyle, że 23 sierpnia i w następnych dniach zginęło od kilku do kilkudziesięciu tysięcy ludzi.

Jeszcze bardziej sporny jest bilans całej bitwy dla ludności miasta. Niepełne dane archiwum partyjnego w Wołgogradzie mówią o około 43 tysiącach zmarłych mieszkańców, a Tatiana Pawłowa oszacowała, że w mieście i okolicy zginęło ponad 200 tysięcy cywilów. Różnica wynika głównie z tego, że nikt nie wie, ilu uchodźców przebywało w Stalingradzie.

Odpowiedź Moskwy

Jeszcze 23 sierpnia dowodzący oboma frontami gen. płk Andriej Jeriomienko utworzył na północ od korytarza grupę uderzeniową gen. mjr. Kiriłła Kowalenki, która wieczorem, nie czekając na korpusy pancerne, uderzyła na skrzydło niemieckiego klina. 24 sierpnia o czwartej nad ranem Stalin wysłał Jeriomience depeszę z rozkazem, by „mocno zamknąć dziurę”, przez którą Niemcy przebili się do Wołgi, okrążyć i zniszczyć przeciwnika, ale nie zdejmować wojsk z innych odcinków frontu. Dziury nie zamknięto, ale kontrataki z północy przez kilka dni trzymały korpus Wietersheima w izolacji i zmusiły Paulusa do skierowania tam piechoty, której zabrakło do natarcia na samo miasto. 24 sierpnia miejski komitet obrony postanowił wreszcie ewakuować przez Wołgę kobiety, dzieci i rannych. Przeprawa trwała tygodniami, pod bombami i ostrzałem.

Stalin, który w maju widział, jak źle zaplanowana ofensywa zakończyła się klęską pod Charkowem, a w lipcu wydał rozkaz „Ani kroku wstecz!”, postanowił bronić miasta za wszelką cenę. 26 sierpnia mianował gen. armii Gieorgija Żukowa swoim zastępcą i wysłał go nad Wołgę. Adolf Hitler uważał tymczasem, że Stalingrad padnie w ciągu kilku dni.

Miejsce w wojnie

23 sierpnia zaczęła się właściwa bitwa o Stalingrad. Rosyjska historiografia za jej początek uznaje wprawdzie 17 lipca, gdy na dalekich przedpolach, nad Czyrem, doszło do pierwszych starć z 6 Armią, ale to wyjście Niemców nad Wołgę i zniszczenie miasta przeniosły walkę do Stalingradu. Na początku września skrzydła 6 Armii i 4 Armii Pancernej połączyły się na zachód od miasta, a radziecka 62 Armia, którą od 12 września dowodził gen. por. Wasilij Czujkow, została przyparta do Wołgi. Od 13 września walczono na ulicach, o dworzec, Kurhan Mamaja, elewator zbożowy, a potem o hale Fabryki Traktorów, „Barrikad” i „Czerwonego Października”. Rynok i Spartanowka, pod którymi Niemcy stanęli 23 sierpnia, aż do listopada pozostawały w dużej części w rękach radzieckich i stały się północną kotwicą obrony; niemieccy żołnierze nazywali ten odcinek „małym Verdun”.

W listopadzie Niemcy panowali nad większością ruin, ale nie zdołali zepchnąć obrońców do rzeki. 19 listopada Armia Czerwona rozpoczęła operację „Uran” i okrążyła 6 Armię, a jej resztki skapitulowały na początku lutego 1943 roku. Nalot z 23 sierpnia pozostał w pamięci jako jeden z najcięższych ciosów zadanych z powietrza radzieckiemu miastu w czasie wojny, a zarazem jako przykład tego, że zniszczenie miasta nie łamie jeszcze jego obrony. W 1942 roku nie było to nowe doświadczenie: podobnie stało się w Warszawie i w Londynie w czasie Blitzu. Stalingrad, zrównany z ziemią w ciągu jednego dnia, stał się miejscem, w którym Wehrmacht poniósł największą klęskę w swojej dotychczasowej historii.

Źródła

  1. warhistory.org · the luftwaffe bombing of stalingrad
  2. Bombing of Stalingrad · Wikipedia (en)
  3. Bitwa stalingradzka · Wikipedia (pl)

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.