TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Kluczowe wydarzenie

Rajd na Dieppe

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Front zachodni
Data:
19 sierpnia 1942
Autor:
Łukasz
Tagi:
Kanada, Wielka Brytania, RAF, Wehrmacht
Plaża w Dieppe w sierpniu 1942: czołg i polegli alianccy żołnierze.
Plaża w Dieppe w sierpniu 1942: czołg i polegli alianccy żołnierze.Autor: Koll · CC BY-SA 3.0 de · Wikimedia Commons

19 sierpnia 1942 roku o świcie u wybrzeży Normandii pojawiło się ponad 230 okrętów i barek desantowych. Wysadziły one na plażach w rejonie portowego miasta Dieppe nieco ponad 6 tysięcy żołnierzy, w ogromnej większości Kanadyjczyków. Był to rajd na Dieppe, operacja „Jubilee”, największa desantowa akcja aliantów na zachodzie Europy od ewakuacji spod Dunkierki. Port miał zostać zajęty na kilkanaście godzin, jego urządzenia zniszczone, a cała operacja miała sprawdzić, czy da się zdobyć silnie broniony port od strony morza. Skończyła się klęską. Z sześciu odcinków lądowania tylko na jednym, pod Varengeville, brytyjscy komandosi wykonali zadanie. Na głównej plaży przed miastem kanadyjska piechota i czołgi zostały zatrzymane przy nadbrzeżnym murze i na kamienistym brzegu. Po niespełna dziewięciu godzinach operację zakończono. Z blisko 5 tysięcy Kanadyjczyków 3367 zginęło, odniosło rany lub dostało się do niewoli. Nad Dieppe rozegrała się też jedna z największych jednodniowych bitew powietrznych wojny, w której wzięło udział pięć polskich dywizjonów myśliwskich, a na morzu walczył polski niszczyciel ORP „Ślązak”.

Popularne stwierdzenie, że większość uczestników zginęła lub dostała się do niewoli, wymaga doprecyzowania: ze wszystkich 6086 żołnierzy, którzy wyruszyli do lądowania, straty (zabici, ranni i jeńcy) poniosło 3623, czyli około 60 procent; zginął mniej więcej co szósty. Wśród Kanadyjczyków straty sięgnęły jednak 68 procent, a niektóre bataliony przestały praktycznie istnieć.

Drugi front i operacja „Rutter”

Od pierwszych tygodni ataku Niemiec na ZSRR Józef Stalin domagał się od Brytyjczyków, a potem i od Amerykanów, otwarcia „drugiego frontu” we Francji. W maju i czerwcu 1942 roku, w czasie wizyty Mołotowa w Londynie i Waszyngtonie, alianci ogłosili porozumienie co do „pilnych zadań utworzenia drugiego frontu w Europie w 1942 roku”, nie zobowiązując się do żadnego terminu. Brytyjczycy uznali jednak amerykański plan ograniczonego desantu jeszcze w tym roku, operację „Sledgehammer”, za niewykonalny i w lipcu zapadła decyzja o lądowaniu we francuskiej Afryce Północnej. Duży rajd na wybrzeże Francji miał tymczasem pokazać Moskwie i własnej opinii publicznej, że alianci nie stoją bezczynnie, i dać planistom przyszłej inwazji doświadczenie, którego nie mieli.

Rajd zaplanowało Dowództwo Operacji Połączonych wiceadm. Louisa Mountbattena, które miało już za sobą rajd na Vågsøy i rajd na Saint-Nazaire. Tym razem chodziło jednak nie o kilkuset komandosów, lecz o całą dywizję z czołgami. Dieppe wybrano, bo leżało w zasięgu brytyjskich myśliwców startujących z południowej Anglii. Miasto leży nad kamienistą plażą między dwoma wysokimi klifami, a po obu jego stronach stały niemieckie baterie nadbrzeżne.

W planowaniu brało udział także Dowództwo Południowo-Wschodnie gen. Bernarda Montgomery’ego. To z jego inicjatywy zamiast oskrzydlenia miasta przewidziano uderzenie frontalne na główną plażę. Do akcji wyznaczono 2 Kanadyjską Dywizję Piechoty gen. mjr. Johna Hamiltona Robertsa. Kanadyjczycy, od 1939 roku stojący bezczynnie w Anglii, chcieli walczyć. Zgodę wyrazili dowódca 1 Armii Kanadyjskiej gen. Andrew McNaughton oraz podległy mu dowódca 1 Korpusu Kanadyjskiego gen. Harry Crerar, a rząd Williama Lyona Mackenziego Kinga, krytykowany za to, że armia kanadyjska siedzi bezczynnie, nie oponował. Roberts miał nazwać zadanie „bułką z masłem”.

Z planu stopniowo wycofywano to, co miało zapewnić siłę ognia. Dudley Pound, pierwszy lord morski, nie zgodził się na wysłanie pancernika ani krążowników na wody, nad którymi Luftwaffe mogła atakować okręty; wsparcie z morza ograniczono do kilku niszczycieli eskortowych typu Hunt z działami 102 mm. Z ciężkiego bombardowania miasta przed lądowaniem zrezygnowano, bo Winston Churchill obawiał się ofiar wśród francuskich cywilów, Bomber Command Arthura Harrisa nie chciało odciągać sił od nalotów na Niemcy, a wojsko uważało, że gruzy zablokują ulice czołgom. Na początku lipca żołnierze byli już zaokrętowani, ale zła pogoda i niemiecki nalot na dwa statki w Solencie sprawiły, że 7 lipca operację „Rutter” odwołano. Wkrótce potem Mountbatten wznowił ją pod nowym kryptonimem „Jubilee”; spadochroniarzy, którzy mieli unieszkodliwić baterie na skrzydłach, zastąpiono komandosami. Dla zachowania tajemnicy decyzji prawie nie dokumentowano i do dziś nie jest jasne, kto formalnie zatwierdził wznowiony plan. Montgomery po odwołaniu „Ruttera” odradzał jego powtórzenie, a w sierpniu wyjechał do Afryki. W dniu rajdu Churchill był w drodze z Moskwy przez Kair.

Siły obu stron

Wieczorem 18 sierpnia z portów południowej Anglii wyszło 237 okrętów i jednostek desantowych pod dowództwem kmdr. Johna Hughes-Halletta. W lądowaniu miało wziąć udział 6086 żołnierzy: 4963 Kanadyjczyków, około 1075 Brytyjczyków (komandosi armii i Royal Marines) i 50 amerykańskich rangersów z nowo sformowanego 1 batalionu, przydzielonych do oddziałów brytyjskich, a także kilkunastu Francuzów z międzyalianckiego 10 Commando. Wsparcie pancerne miał zapewnić 14 Pułk Czołgów (Calgary Regiment) z czołgami Churchill, które po raz pierwszy szły do boju. Gen. Roberts dowodził z niszczyciela HMS „Calpe”.

Lotnictwem dowodził z sali operacyjnej 11 Grupy w Uxbridge wicemarsz. Trafford Leigh-Mallory. Miał do dyspozycji 56 dywizjonów myśliwskich Spitfire, Hurricane i Typhoon, kilka dywizjonów rozpoznawczych i bombowych, w tym jednostki Royal Canadian Air Force. Dowództwo myśliwskie RAF liczyło, że desant zmusi Luftwaffe do bitwy na warunkach dogodnych dla Brytyjczyków; od wiosny 1942 roku niemieckie myśliwce Focke-Wulf Fw 190, lepsze od Spitfire’a Mk V, zadawały RAF dotkliwe straty nad Francją.

Dieppe broniła 302 Dywizja Piechoty gen. mjr. Konrada Haasego, dywizja statyczna złożona w dużej części ze starszych roczników, rozciągnięta wzdłuż długiego odcinka wybrzeża; w samym rejonie lądowania stało jej około 1500 żołnierzy. Alianckie rozpoznanie nie ustaliło też położenia stanowisk ogniowych wykutych w klifach po obu stronach plaży ani ich rzeczywistej siły; stromość i grunt plaży oceniano m.in. na podstawie przedwojennych zdjęć z wakacji. Niemcy nie znali celu ani terminu rajdu (taki jest wniosek większości historyków, którzy badali dokumenty niemieckie), ale spodziewali się latem jakiegoś desantu. Naczelny dowódca na Zachodzie, feldmarsz. Gerd von Rundstedt, postawił wojska w stan wysokiej gotowości, dowódcy na wybrzeżu ogłaszali alarm w okresach sprzyjających desantowi pływów, a 10 sierpnia dowódca 15 Armii gen. Curt Haase ostrzegał żołnierzy, że alianci, przyciśnięci położeniem Rosjan, wkrótce zaatakują na zachodzie.

Skrzydła: Berneval, Varengeville, Puys i Pourville

Lądowanie zaplanowano na sześciu plażach, od wschodu nazwanych Yellow, Blue, Red, White, Green i Orange. Najpierw, o 4.50, miały uderzyć oddziały na skrzydłach. Już godzinę wcześniej, około 3.48, barki wiozące na wschodnie skrzydło brytyjskie 3 Commando ppłk. Johna Durnforda-Slatera natknęły się na mały niemiecki konwój z eskortą. W nocnej strzelaninie barki się rozproszyły, a strzały postawiły w stan gotowości obronę wybrzeża. Niszczyciele eskorty, ORP „Ślązak” i HMS „Brocklesby”, widziały ogień, ale uznały, że to ostrzał z brzegu, i nie przyszły z pomocą. Pod Berneval dotarła tylko część barek. Komandosi wysadzeni na jednym odcinku zostali zatrzymani i musieli się poddać. Na drugim odcinku wylądowało zaledwie 18 ludzi mjr. Petera Younga. Nie mieli czym zniszczyć dział, ale przez kilka godzin ostrzeliwali baterię z broni ręcznej, tak skutecznie przeszkadzając obsłudze, że jej ogień był niecelny. Potem zdołali odpłynąć.

Na zachodnim skrzydle 4 Commando ppłk. lorda Lovata wylądowało na dwóch plażach pod Varengeville, obeszło baterię sześciu dział 150 mm i zdobyło ją szturmem na bagnety. Około 7.30 komandosi, zgodnie z planem, odpłynęli, zabierając rannych i jeńców. Była to jedyna w pełni udana część operacji, później wzór dla akcji komandosów w czasie wielkich desantów. Kpt. Patrick Porteous, dwukrotnie ranny w czasie szturmu, otrzymał Krzyż Wiktorii.

Najgorzej poszło pod Puys (plaża Blue), na wschód od miasta. Royal Regiment of Canada z trzema plutonami Black Watch spóźnił się o około 20 minut. Było już widno, zasłona dymna się rozwiała, a obrońcy, zaalarmowani strzelaniną na morzu, czekali na stanowiskach. Żołnierze wysiadający z barek na wąską plażę pod klifem zostali przygwożdżeni przy murze nadbrzeżnym ogniem karabinów maszynowych, w tym z bunkra ostrzeliwującego mur wzdłuż. Batalion przestał istnieć: z 556 żołnierzy około 200 zginęło, a 264 dostało się do niewoli. Do Anglii wróciło kilkudziesięciu.

Pod Pourville (plaża Green), w gminie Hautot-sur-Mer na zachód od Dieppe, South Saskatchewan Regiment wylądował o 4.52 niepostrzeżenie, ale w większości po złej stronie rzeki Scie. Żeby dojść do wzgórz na wschód od wsi, musiał przejść przez jedyny most, który Niemcy szybko wzięli pod ogień. Dowódca batalionu, ppłk Charles Merritt, kilkakrotnie przechodził przez most pod ogniem, wołając, że można przejść, i poprowadził swoich ludzi dalej. Za ten czyn otrzymał Krzyż Wiktorii; sam dostał się do niewoli, osłaniając odwrót. Za Kanadyjczykami z Saskatchewanu wylądowali Queen’s Own Cameron Highlanders of Canada, którzy weszli w głąb lądu na około trzy kilometry, ale nie osiągnęli celów.

Plaże przed miastem

Główny atak, na plaże Red i White przed samym Dieppe, ruszył około 5.20, pół godziny po lądowaniach na skrzydłach. Kilka niszczycieli ostrzelało brzeg, a pięć dywizjonów Hurricane’ów zaatakowało stanowiska na wzgórzach i postawiło zasłonę dymną. Essex Scottish Regiment i Royal Hamilton Light Infantry wylądowały jednak bez czołgów, które przypłynęły spóźnione. Piechota znalazła się na otwartej, stromej, kamienistej plaży, ostrzeliwanej z obu klifów, z budynków nad bulwarem i z umocnień w samym murze. Nie zdołała przejść przez zasieki i mur nadbrzeżny. Royal Hamilton Light Infantry zdobył budynek kasyna przy plaży i kilka małych grup przedostało się do miasta, gdzie szybko je rozbito.

Gdy czołgi wreszcie przybyły, na brzeg próbowało wjechać 29 Churchillów. Dwa zatonęły w głębokiej wodzie, kilkanaście ugrzęzło w kamieniach plaży albo straciło gąsienice, a te, które przejechały przez mur na bulwar, zatrzymały betonowe zapory na ulicach prowadzących do miasta. Saperzy, którzy mieli je wysadzić, leżeli przygwożdżeni na plaży. Czołgi wróciły na brzeg i osłaniały ogniem piechotę; według części historyków właśnie one umożliwiły ewakuację części ludzi. Żaden czołg nie wrócił do Anglii, a ich załogi zginęły lub dostały się do niewoli.

Gen. Roberts, który z pokładu „Calpe” niewiele widział przez dym i dostawał niepełne, mylące meldunki (jeden z nich sugerował, że Essex Scottish wszedł do miasta), wysłał na plażę rezerwę. Około 7 rano w 26 barkach popłynęli Fusiliers Mont-Royal ppłk. Dollarda Ménarda, francuskojęzyczny batalion z Montrealu. Zostali zmasakrowani w czasie lądowania; część zniosło na wąską plażę pod klifem, skąd nie mogła ani wyjść, ani walczyć. Potem Roberts wysłał oddział Royal Marines, który przesiadł się do barek pod ogniem. Jego dowódca, ppłk Joseph Phillipps, stanął na rufie barki i dawał znaki pozostałym, by zawróciły; zginął chwilę później. Wśród rannych na plaży został kapelan Royal Hamilton Light Infantry, kpt. John Weir Foote, który przez kilka godzin wynosił i opatrywał rannych, a gdy przyszła pora odwrotu, zszedł z barki i dobrowolnie poszedł do niewoli razem z nimi. Jako jedyny kanadyjski kapelan otrzymał Krzyż Wiktorii.

Około 9 rano Roberts uznał, że operacja się nie powiodła. Ewakuację, kryptonim „Vanquish”, wyznaczono na 10.30, potem przesunięto ją na 11.00. Barki podchodziły do brzegu pod ciężkim ogniem, za zasłoną dymną; wiele zatopiono, inne przewracały się pod ciężarem żołnierzy wdrapujących się na nie z wody. Ewakuację przerwano wczesnym popołudniem, a około 14 ostatni Kanadyjczycy na plaży poddali się. Z 553 żołnierzy Essex Scottish wróciło do Anglii bez obrażeń 52.

Bitwa powietrzna i udział Polaków

W powietrzu RAF uzyskał to, czego chciał, czyli dużą bitwę, ale nie wynik, na który liczył. Dowództwo myśliwskie wykonało tego dnia około 2500 lotów. Bombowce Boston stawiały zasłony dymne i atakowały baterie na klifach, a przed południem amerykańskie bombowce B-17, które dwa dni wcześniej po raz pierwszy zaatakowały cel we Francji, zbombardowały lotnisko w Abbeville. Osłona myśliwska skutecznie chroniła okręty i plaże przed niemieckimi bombowcami, które zatopiły jednak w drodze powrotnej niszczyciel HMS „Berkeley”. RAF wraz z lotnictwem kanadyjskim stracił 106 samolotów, w tym 88 myśliwców; zginęło lub dostało się do niewoli kilkudziesięciu pilotów. Zgłoszenia pilotów RAF były mniej więcej dwukrotnie wyższe od rzeczywistych strat Luftwaffe, która według powojennych ustaleń straciła 48 maszyn, w tym około 20 myśliwców Fw 190. Leigh-Mallory uznał bitwę za sukces lotnictwa.

Nad Dieppe walczyło całe 1 Polskie Skrzydło Myśliwskie w składzie pięciu dywizjonów: 302 „Poznańskiego”, 303 „Warszawskiego”, 306 „Toruńskiego”, 308 „Krakowskiego” i 317 „Wileńskiego”, latających na Spitfire’ach Mk V z Northolt, Heston i Redhill. Według polskich zestawień skrzydło wykonało 224 loty i zgłosiło 15 samolotów zestrzelonych na pewno i 5 prawdopodobnie, co było najlepszym wynikiem wśród skrzydeł RAF tego dnia; najwięcej zestrzeleń zgłosił 303 Dywizjon. Jak wszystkie zgłoszenia z tego dnia, liczby te były zawyżone w porównaniu z rzeczywistymi stratami Luftwaffe. Polacy stracili kilka samolotów; wśród poległych lotników był por. pil. Adam Damm.

Na morzu walczył niszczyciel eskortowy ORP „Ślązak” pod dowództwem kmdr. ppor. Romualda Nałęcz-Tymińskiego, od kwietnia 1942 roku w polskiej służbie. Okręt przez wiele godzin ostrzeliwał baterie na brzegu i odpierał ataki lotnicze; polskie opracowania przypisują mu zestrzelenie czterech samolotów. W czasie ewakuacji podszedł blisko plaży i zabrał z wody i z barek kanadyjskich żołnierzy; ich liczba w polskich relacjach waha się od kilkudziesięciu do ponad 80. Sam został trafiony i miał zabitych. Nałęcz-Tymiński otrzymał brytyjski Distinguished Service Cross. Mniej udany był początek akcji: w nocy okręt, jak wspomniano, nie rozpoznał starcia barek 3 Commando z niemieckim konwojem i nie przyszedł im z pomocą.

Bilans

Dla Kanady 19 sierpnia 1942 roku był najkrwawszym dniem całej wojny. Według kanadyjskich danych oficjalnych z 4963 Kanadyjczyków 3367 zginęło, zostało rannych lub dostało się do niewoli. Życie straciło 916 z nich (w tym ci, którzy zmarli z ran lub w niewoli; liczba poległych w samym dniu walki wynosi około 907), a 1946 trafiło do niewoli; według kanadyjskich opracowań to więcej jeńców niż w ciągu całych jedenastu miesięcy kampanii w północno-zachodniej Europie w latach 1944–1945. Brytyjscy komandosi stracili 247 ludzi, Royal Navy niszczyciel „Berkeley”, 33 jednostki desantowe i około 550 zabitych i rannych, amerykańscy rangersi kilkunastu (sześciu zabitych). Straty niemieckie wyniosły około 590 ludzi, w tym ponad 300 zabitych, oraz 48 samolotów.

Wśród jeńców był bryg. William Southam, który zabrał na plażę egzemplarz rozkazu operacyjnego. Niemcy znaleźli w nim polecenie wiązania rąk jeńcom, „by nie mogli zniszczyć dokumentów”. Jesienią zaczęli w odwecie zakuwać jeńców spod Dieppe w kajdany. Oba incydenty Hitler przytoczył w październiku 1942 roku, wydając rozkaz o komandosach, który nakazywał zabijać schwytanych komandosów.

Propaganda Josepha Goebbelsa przedstawiła rajd jako nieudaną inwazję i dowód niezdolności aliantów do otwarcia drugiego frontu; zdjęcia porzuconych czołgów i zabitych na plaży obiegły prasę całej Europy. Marszałek Philippe Pétain pogratulował niemieckiemu dowództwu „oczyszczenia ziemi francuskiej z najeźdźcy” i zaproponował udział francuskich żołnierzy w obronie wybrzeża, z czego nic nie wynikło; list ten posłużył po wojnie oskarżeniu w jego procesie. Adolf Hitler nagrodził miasto za spokój mieszkańców, którzy nie poparli desantu (ulotki rozrzucane przez Kanadyjczyków prosiły ich zresztą, by się nie angażowali): według ówczesnych komunikatów zwolnił z niewoli około 750 jeńców wojennych pochodzących z Dieppe i przekazał miastu 10 milionów franków na naprawę szkód.

Kanadyjski historyk David O’Keefe dowodzi, że ważnym celem rajdu było zdobycie w Dieppe nowej czterowirnikowej Enigmy i dokumentów kodowych w akcji przygotowanej m.in. przez Iana Fleminga z wywiadu marynarki; inni, jak Eric Grove, uważają to za jeden z pobocznych celów. Oddział, który miał wejść do portu, i tak tam nie dotarł.

Miejsce w wojnie

Rajd na Dieppe stał się podręcznikowym przykładem tego, czego nie należy robić w operacji desantowej: bez silnego wsparcia ogniowego z morza i powietrza, bez dobrego rozpoznania, frontalnym atakiem na umocniony port. Alianci wyciągnęli z niego wnioski, które wykorzystali przy lądowaniu w Normandii w czerwcu 1944 roku: zrezygnowali z zajmowania portu w pierwszej fazie inwazji na rzecz lądowania na otwartych plażach i holowanych sztucznych portów, zbudowali specjalne pojazdy pancerne dla saperów, zbadali grunt plaż, zorganizowali okręty wsparcia ogniowego i lotnictwo taktyczne współpracujące z wojskami lądowymi. Mountbatten mówił po wojnie, że bitwę o Normandię wygrano na plażach Dieppe i że każdy poległy pod Dieppe ocalił co najmniej dziesięciu żołnierzy w 1944 roku. Wielu historyków i weteranów odrzuca tę tezę jako próbę usprawiedliwienia klęski; Porteous, jedyny Brytyjczyk odznaczony za Dieppe Krzyżem Wiktorii, mówił, że tyle samo można było się nauczyć w zatoce Weymouth.

Wnioski wyciągnęli także Niemcy. Utwierdzili się w przekonaniu, że inwazja musi się zacząć od uderzenia na port, i od jesieni 1942 roku jeszcze szybciej rozbudowywali umocnienia wybrzeża, które wkrótce nazwano Wałem Atlantyckim, skupiając je właśnie wokół portów. Dla Moskwy rajd był dowodem, że drugiego frontu w 1942 roku nie będzie. W Kanadzie klęska wywołała szok i trwający dziesięciolecia spór o odpowiedzialność dowódców. Kanadyjczycy wrócili do Dieppe 1 września 1944 roku, gdy żołnierze tej samej 2 Dywizji wkroczyli do miasta bez walki; poległych w 1942 roku pochowano na cmentarzu wojennym pod Dieppe.

Źródła

  1. pmp.org.pl · dieppe rajd pod dieppe francja
  2. konflikty.pl · rajd na dieppe 1942 operacja jubilee
  3. reviews.ipmsusa.org · supermarine spitfire v polish squadrons over dieppe

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.