Wycofanie U-Bootów spod wybrzeży USA
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Atlantyk
- Data:
- 19 lipca 1942
- Autor:
- Łukasz
19 lipca 1942 roku dowódca niemieckiej floty podwodnej admirał Karl Dönitz odwołał z rejonu przylądka Hatteras dwa ostatnie okręty działające jeszcze u atlantyckiego wybrzeża Stanów Zjednoczonych, U-754 i U-458. Tak w każdym razie identyfikują je amerykański historyk Clay Blair i serwis uboat.net. Tym samym skończyła się kampania, którą pół roku wcześniej otworzyła operacja „Paukenschlag” i którą niemieckie załogi nazywały „drugimi szczęśliwymi czasami”. Niemcy nie zostali przepędzeni z zachodniego Atlantyku. Wschodnie wybrzeże Ameryki przestało się jednak opłacać, a Dönitz, wierny zasadzie „wojny tonażowej”, przesunął okręty tam, gdzie łatwiej było zatapiać statki.
Od „łańcucha wiader” do konwojów
Wiosną 1942 roku Amerykanie stopniowo odrabiali zaległości. Od kwietnia statki płynęły wzdłuż wybrzeża za dnia, krótkimi skokami między osłoniętymi kotwicowiskami, w ramach tzw. Bucket Brigade. Wybrzeże przyciemniono, a zatopienie U-85 przez niszczyciel „Roper” 14 kwietnia pokazało, że U-Booty nie są tu bezkarne. Przełomem było jednak wprowadzenie prawdziwych konwojów. 14 maja z Hampton Roads do Key West wyszedł pierwszy konwój przybrzeżny, a wkrótce kursowały one regularnie także między Hampton Roads a Nowym Jorkiem i dalej na północ, do Bostonu i Halifaksu. Latem system zaczęto łączyć w sieć zazębiających się tras, tak by statek mógł przejść całą drogę od Karaibów do Nowego Jorku pod eskortą. Pełny system z węzłami w Nowym Jorku i w zatoce Guantánamo ruszył dopiero pod koniec sierpnia.
Równie ważne było to, co działo się w powietrzu. Nad szlakami latały samoloty patrolowe marynarki i armii, wodnosamoloty, sterowce marynarki z baz w New Jersey i Karolinie Północnej oraz cywilne maszyny Civil Air Patrol, z których część uzbrojono w bomby. Samolot rzadko zatapiał U-Boota, ale zmuszał go do zanurzenia, a okręt w zanurzeniu był powolny i ślepy. Załogi zgłaszały, że za dnia nie mogą się wynurzyć bez ryzyka ataku z powietrza, a nocą trafiają na statki płynące w szyku pod osłoną eskorty.
Lipcowe straty Niemców
Na przełomie czerwca i lipca obrona zaczęła zbierać żniwo. 3 lipca stawiacz min U-215 kapitana Fritza Hoecknera, wysłany z zadaniem postawienia min pod Bostonem, storpedował na wodach między Nową Anglią a Nową Szkocją amerykański statek typu Liberty „Alexander Macomb” z jednego z konwojów. Brytyjski uzbrojony trawler „Le Tiger” z eskorty odnalazł go i zatopił bombami głębinowymi. Zginęła cała, prawie pięćdziesięcioosobowa załoga. Wrak odnaleziono dopiero w 2004 roku.
4 dni później, 7 lipca, pod przylądkiem Hatteras załoga dwusilnikowego Lockheeda Hudsona z 396. dywizjonu bombowego lotnictwa armii zaskoczyła na powierzchni U-701 kapitana Horsta Degena. Okręt ten w czerwcu postawił miny u wejścia do zatoki Chesapeake, na których ucierpiało kilka jednostek, a pod koniec miesiąca zatopił pod Hatteras zbiornikowiec „William Rockefeller”. Trafiony dwiema bombami U-701 zatonął. Z wnętrza wydostało się 17 ludzi, ale po prawie dwóch dobach w wodzie, bez łodzi i wody pitnej, przy życiu zostało tylko siedmiu, w tym Degen. Odnalazł ich i podjął wodnosamolot amerykańskiej Straży Przybrzeżnej.
15 lipca, znów u wybrzeży Karoliny Północnej, U-576 kapitana Hansa-Dietera Heinickego zaatakował konwój KS-520 płynący z Hampton Roads do Key West. Zatopił nikaraguański frachtowiec „Bluefields” i uszkodził dwa inne statki, ale po salwie niechcący wynurzył się w środku konwoju. Ostrzelała go obsada działa amerykańskiego statku „Unicoi”, a dwa wodnosamoloty Vought OS2U Kingfisher zrzuciły bomby głębinowe. Okręt zatonął z całą, 45-osobową załogą. Jego wrak, leżący ponad 200 metrów pod powierzchnią około 30 mil morskich od Hatteras, odnalazła w 2014 roku ekspedycja amerykańskiej agencji oceanicznej NOAA, kilkaset metrów od wraku „Bluefields”. Dzień wcześniej samolot Straży Przybrzeżnej uszkodził bombami głębinowymi U-402.
W sumie, według zestawienia uboat.net, w ciągu półrocznej kampanii na wodach amerykańskich, od wybrzeża Nowej Anglii po Karaiby, zatonęło siedem U-Bootów. U-85, U-352, U-701 i U-576 zginęły u wschodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych, pozostałe dalej na południu. Przeżyli tylko członkowie załóg U-352 i U-701. Samo w sobie nie było to wiele, ale lipcowe straty, przy coraz mniejszych sukcesach, przesądziły o decyzji Dönitza.
Decyzja Dönitza
Dönitz od początku traktował wody amerykańskie jako najlepsze w danej chwili łowisko, a nie cel sam w sobie. W jego rachunku liczyło się, ile ton zatapia przeciętnie jeden okręt w ciągu dnia patrolu. Od maja wskaźnik ten u wschodniego wybrzeża szybko spadał. Statki płynęły w konwojach, często blisko brzegu, na płytkich wodach, gdzie zanurzony okręt łatwo wykryć i trudno mu się ukryć, a nad nimi krążyły samoloty. Zatapianie samotnych zbiornikowców w świetle nadmorskich miast należało już do przeszłości, a ryzyko utraty okrętu wyraźnie wzrosło. Wcześniej, wiosną, ciężar kampanii przeniósł się na Karaiby i do Zatoki Meksykańskiej. W połowie lipca u wybrzeży Stanów Zjednoczonych zostały już tylko dwa okręty.
Często pisze się, że Dönitz wycofał ostatnie U-Booty „w odpowiedzi na coraz skuteczniejszy amerykański system konwojów”. To trafny skrót. Należy go tylko uzupełnić o rosnącą rolę lotnictwa i o to, że wycofanie dotyczyło samego wschodniego wybrzeża USA. U-754 nie popłynął od razu do domu, lecz na północ. 28 lipca u przylądka Sable w Nowej Szkocji ostrzelał z broni maszynowej amerykański kuter rybacki „Ebb”, zabijając pięciu rybaków. 31 lipca na południe od Yarmouth wykrył go samolot Hudson kanadyjskiego lotnictwa i zatopił bombami głębinowymi. Zginęła cała, 43-osobowa załoga. Na wodach Kanady U-Booty działały zresztą nadal: w lipcu U-132 atakował konwoje w Zatoce Świętego Wawrzyńca.
Bilans „drugich szczęśliwych czasów”
Liczby zależą od tego, jakie wody i jaki okres obejmuje zestawienie. Według często cytowanych obliczeń w pierwszym półroczu 1942 roku U-Booty zatopiły na wodach strzeżonych przez Amerykanów, łącznie z Zatoką Meksykańską i Karaibami, 397 statków o pojemności ponad 2 milionów BRT. Zginęło około 5 tysięcy ludzi, w większości marynarzy floty handlowej. Szersze zestawienia, obejmujące styczeń–sierpień 1942 roku i cały zachodni Atlantyk, mówią o ponad 600 statkach i około 3 milionach ton przy stracie 22 okrętów podwodnych. Same wody u wybrzeży Karoliny Północnej, nazywane „aleją torpedową”, kryją według amerykańskiej służby parków narodowych ponad 80 wraków z tamtego okresu. Niemcy ponieśli przy tym nieproporcjonalnie małe straty. Dla aliantów był to najgorszy okres całej bitwy o Atlantyk.
Miejsce w wojnie
Wycofanie U-Bootów spod wybrzeży Stanów Zjednoczonych nie oznaczało końca zagrożenia na zachodnim Atlantyku. Latem i jesienią 1942 roku okręty Dönitza zbierały obfite żniwo na Karaibach, zwłaszcza w okolicach Trynidadu, skąd płynęły zbiornikowce i rudowce z boksytem, a także u wybrzeży Brazylii i Afryki Zachodniej. Zatopienie w sierpniu kilku brazylijskich statków pasażerskich doprowadziło do wypowiedzenia przez Brazylię wojny Niemcom i Włochom 22 sierpnia 1942 roku.
Przede wszystkim jednak Dönitz wrócił do konwojów na północnym Atlantyku. Miał coraz więcej okrętów, bo stocznie oddawały ich co miesiąc kilkanaście, a bywało, że ponad dwadzieścia, a podwodne zbiornikowce typu XIV pozwalały wilczym stadom długo patrolować środek oceanu. Tam, w „luce powietrznej” poza zasięgiem samolotów z Ameryki Północnej, Islandii i Wielkiej Brytanii, konwoje miały za osłonę tylko okręty eskorty. Już na przełomie lipca i sierpnia wilcze stada uderzyły na konwoje ON-115 i SC-94, a jesienią i zimą 1942/1943 roku bitwy konwojowe na środku Atlantyku osiągnęły największe natężenie. Rozstrzygnęły się dopiero w maju 1943 roku, gdy alianckie lotnictwo dalekiego zasięgu, lotniskowce eskortowe, radar i odczytywanie niemieckich szyfrów odwróciły losy bitwy.
Lato 1942 roku na wschodnim wybrzeżu Ameryki pokazało, że te same środki działają: konwój z eskortą i samolotem nad głową odbierał okrętom podwodnym przewagę. Lekcję, którą Brytyjczycy odrobili w latach 1939–1941, amerykańska marynarka przyswoiła z półrocznym opóźnieniem i za cenę setek statków.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 16 lipca 1942 · Zbrodnie i represjeObława Vel d’Hiv16–17 lipca 1942 francuska policja aresztowała w Paryżu 13 152 Żydów, w tym ponad 4 tysiące dzieci. Rodziny przez pięć dni więziono na welodromie Vel d’Hiv.
- 22 lipca 1942 · PolskaWielka Akcja w getcie warszawskim22 lipca 1942 Niemcy zaczęli wywozić Żydów z getta warszawskiego do Treblinki. Do 21 września zamordowali tam co najmniej 254 tysiące ludzi.
- 22 lipca 1942 · PolskaObóz zagłady w Treblince22 lipca 1942 z Warszawy odjechał pierwszy transport do Treblinki II. Następnego dnia ruszył obóz, w którym Niemcy zamordowali około 800–900 tys. Żydów.
- 23 lipca 1942 · Front wschodniNiemcy zdobywają Rostów23–24 lipca 1942 Wehrmacht po raz drugi zdobył Rostów nad Donem. Tego dnia Hitler kazał w dyrektywie nr 45 nacierać jednocześnie na Kaukaz i Stalingrad.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 22 maja 1942 · DyplomacjaMeksyk wypowiada wojnę państwom OsiPo zatopieniu przez U-Booty tankowców „Potrero del Llano” i „Faja de Oro” Meksyk uznał, że od 22 maja 1942 jest w stanie wojny z Niemcami, Włochami i Japonią.
- 14 kwietnia 1942 · AtlantykZatopienie U-85W nocy z 13 na 14 kwietnia 1942 niszczyciel „Roper” zatopił pod Nags Head U-85. Cztery dni później nakazano przyciemnić wschodnie wybrzeże USA.
- 12 września 1942 · AtlantykZatopienie Laconii12 września 1942 U-156 zatopił na Atlantyku transportowiec „Laconia” z 1800 włoskimi jeńcami. Akcja ratunkowa skończyła się rozkazem „Laconii” Dönitza.
- 1 kwietnia 1942 · AtlantykBucket BrigadeOd 1 kwietnia 1942 statki u wschodniego wybrzeża USA płynęły tylko za dnia, od kotwicowiska do kotwicowiska. Dönitz przeniósł wtedy U-Booty dalej na południe.