Druga bitwa pod Narwikiem
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Skandynawia
- Data:
- 13 kwietnia 1940
- Autor:
- Łukasz
- Bitwa:
- Bitwa o Narwik
- Tagi:
- Norwegia, Royal Navy, Kriegsmarine, U-Booty
13 kwietnia 1940 roku, cztery dni po zajęciu Narwiku przez Niemców, brytyjska flota wróciła do fiordu, w którym trzy dni wcześniej stoczyła pierwszą bitwę. Tym razem nie przysłała flotylli lekkich niszczycieli, lecz pancernik „Warspite” i dziewięć niszczycieli pod dowództwem wiceadmirała Williama Whitwortha. W ciągu jednego popołudnia zespół zniszczył wszystkie osiem niemieckich niszczycieli, które jeszcze stały pod Narwikiem, a wodnosamolot z pancernika zatopił okręt podwodny U-64. Była to pierwsza wyraźna wygrana aliantów w kampanii norweskiej. Miasta jednak tego dnia nie zajęto i ta decyzja zaważyła na dalszych walkach o Narwik.
Flotylla w pułapce
Narwik leży w głębi długiego fiordu Ofot, do którego prowadzi szeroki Vestfjord, w sumie około stu mil morskich od otwartego morza. Był najważniejszym portem przeładunkowym szwedzkiej rudy żelaza z Kiruny w zimie, gdy zamarzał bałtycki port Luleå. Rankiem 9 kwietnia, gdy Wehrmacht napadł na Norwegię, dziesięć niemieckich niszczycieli komodora Friedricha Bontego wysadziło tu około dwóch tysięcy strzelców górskich gen. Eduarda Dietla z 3 Dywizji Górskiej, zatapiając po drodze norweskie pancerniki obrony wybrzeża „Eidsvold” i „Norge”.
Niszczyciele miały wrócić do Niemiec jeszcze wieczorem 9 kwietnia, ale nie mogły, bo zabrakło im paliwa. Z dwóch tankowców do Narwiku dotarł tylko jeden, „Jan Wellem”, a drugi, „Kattegat”, zatopiono u norweskich brzegów. Jeden zbiornikowiec z prymitywnymi pompami mógł tankować jednocześnie najwyżej dwa okręty, przez wiele godzin. Świt 10 kwietnia przyniósł atak brytyjskiej 2 Flotylli Niszczycieli kmdr. Bernarda Warburtona-Lee. Niemcy stracili wtedy „Wilhelma Heidkampa” i „Antona Schmitta”, zginął Bonte, kilka okrętów zostało uszkodzonych, a Brytyjczycy w drodze powrotnej zniszczyli statek „Rauenfels” z amunicją i ciężkim sprzętem dla Dietla. Dowództwo nad ośmioma ocalałymi niszczycielami objął kmdr por. Erich Bey.
Bey nie zdołał wyjść z fiordu. Wieczorem 10 kwietnia dwa sprawne okręty, „Wolfgang Zenker” i „Erich Giese”, spróbowały się przedrzeć, ale zawróciły na widok brytyjskiego krążownika i niszczycieli w Vestfjordzie. W nocy z 11 na 12 kwietnia „Erich Koellner” wszedł na skały i uszkodził dno, a „Zenker” uszkodził śrubę. „Diether von Roeder”, ciężko trafiony 10 kwietnia, stał unieruchomiony w porcie i mógł służyć już tylko jako pływająca bateria. Załogi łatały okręty, a na pokładach kończyły się amunicja i torpedy. Wejścia do fiordu pilnowały cztery niemieckie okręty podwodne, które miały bronić Narwiku przed nadejściem Brytyjczyków.
Decyzja Admiralicji
W Londynie chciano dokończyć dzieła. Pierwszy lord Admiralicji Winston Churchill naciskał na zdecydowane uderzenie, a Admiralicja i dowódca Home Fleet adm. Charles Forbes postanowili wprowadzić do wąskiego fiordu pancernik. Było to posunięcie śmiałe i ryzykowne: duży okręt w ciasnej wodzie, między stromymi zboczami, narażony na torpedy okrętów podwodnych, niszczycieli i ewentualnych baterii nadbrzeżnych. Dawało jednak przytłaczającą siłę ognia. „Warspite”, weteran bitwy jutlandzkiej, przebudowany przed wojną, miał osiem dział kalibru 381 mm. Whitworth, który 9 kwietnia na krążowniku liniowym „Renown” ostrzelał „Gneisenau”, przeniósł na niego swoją flagę.
Pancernikowi towarzyszyło dziewięć niszczycieli: cztery duże okręty typu Tribal („Bedouin”, „Cossack”, „Punjabi” i „Eskimo”), „Kimberley” oraz „Hero”, „Icarus”, „Forester” i „Foxhound”. Wsparcie z powietrza miały zapewnić samoloty z lotniskowca „Furious”, które już wieczorem 12 kwietnia zaatakowały Narwik, bez większych efektów i ze stratą dwóch maszyn.
Wodnosamolot nad fiordem
13 kwietnia około południa zespół wszedł do fiordu Ofot. Niszczyciele płynęły przodem, przy obu brzegach, a pancernik za nimi. Przed okrętami leciał katapultowany z „Warspite” wodnosamolot Fairey Swordfish. Jego trzyosobowa załoga miała wypatrywać niemieckich okrętów i atakować cele, jakie się nadarzą. Zrobiła to z nadspodziewanym skutkiem. Najpierw ostrzegła admirała, gdzie czekają niemieckie niszczyciele, a potem w zatoce Herjangsfjord, odnodze fiordu na północ od Narwiku, dostrzegła okręt podwodny U-64, stojący kilkadziesiąt metrów od brzegu. Samolot zanurkował i zrzucił dwie bomby przeciw okrętom podwodnym. Jedna trafiła tuż za kioskiem. U-64 poszedł na dno, zginęło ośmiu ludzi, a 38 ocalałych wyłowili niemieccy strzelcy górscy z brzegu. Brytyjska historia oficjalna nazwała to pierwszym takim sukcesem w tej wojnie: był to pierwszy niemiecki okręt podwodny zatopiony przez samolot i jedyny, którego zatopił samolot z pancernika.
Brytyjczyków omal nie spotkał los odwrotny. U wejścia do fiordu okręt podwodny U-46 szykował się do ataku na pancernik, ale w ostatniej chwili wszedł na podwodną skałę i musiał się wynurzyć. Zdołał się wycofać niezauważony.
Zagłada niszczycieli
Pierwszy padł „Erich Koellner”. Uszkodzony, zdolny do bardzo małej prędkości, miał czekać w zasadzce przy brzegu i zaatakować torpedami przechodzące okręty. Wodnosamolot zdradził jego pozycję i kilka minut później niszczyciele „Bedouin”, „Punjabi” i „Eskimo” zasypały go pociskami i trafiły torpedą. Gdy jedno działo wciąż strzelało, dołożył mu „Warspite”. Okręt zatonął, a ocalałych z jego załogi wzięły do niewoli wojska norweskie.
Z Narwiku wyszły teraz na spotkanie Brytyjczyków „Wolfgang Zenker”, „Bernd von Arnim” i „Hans Lüdemann”, a dołączył do nich „Hermann Künne”. W najszerszej części fiordu doszło do manewrowej walki na dużą odległość, utrudnionej przez dym i kiepską widoczność. Pocisk przebił rurociąg parowy „Punjabi”, który musiał na pewien czas wycofać się z walki. „Zenker” wystrzelił torpedy do pancernika, ale chybił. Dziesięć Swordfishy z „Furious” zaatakowało niemieckie okręty bombami, nie uzyskało jednak trafień i straciło dwa samoloty. Około 14.30 z portu wyszedł jeszcze „Georg Thiele”.
Wkrótce Niemcom zaczęła się kończyć amunicja. Około 14.50 Bey nakazał odwrót do Rombaksfjordu, wąskiej, ślepej odnogi fiordu na wschód od Narwiku, miejscami szerokiej na kilkaset metrów. Dowódca „Hermanna Künne” nie odczytał sygnału i skierował się do Herjangsfjordu. Tam załoga wyrzuciła okręt na brzeg i założyła ładunki wybuchowe. „Eskimo”, który szedł za nim, posłał mu jeszcze torpedę. Nie wiadomo, czy okręt rozerwała torpeda, czy własne ładunki.
W porcie pozostawały dwa okręty. „Erich Giese”, z kłopotami z maszynami, wyszedł około 15.00 i od razu dostał się pod ogień pancernika. Wystrzelił torpedy, które chybiły, i po wielu trafieniach został opuszczony przez załogę. Unieruchomiony „Diether von Roeder” walczył przy nabrzeżu. Celnym ogniem poważnie uszkodził wchodzący do portu „Cossack”, który stracił sterowność i wszedł na mieliznę koło Ankenes, gdzie do następnego dnia ostrzeliwało go działo z brzegu. Załoga „Roedera” opuściła okręt i wysadziła go około 16.20. Brytyjczycy zamierzali wejść na jego pokład z „Foxhounda”, ale ostrzał z broni maszynowej z brzegu kazał im zawrócić, co uratowało niszczyciel przed wybuchem.
Ostatni akt rozegrał się w Rombaksfjordzie. „Eskimo” wszedł do niego w pościgu i w najwęższym miejscu trafił na zasadzkę „Georga Thielego” i „Hansa Lüdemanna”. Torpeda z „Thielego” oderwała mu cały dziób, ale okręt utrzymał się na wodzie. „Thiele”, zasypany pociskami „Forestera”, „Hero” i „Bedouina”, wyrzucił się na skały. „Zenker” i „Bernd von Arnim” zostały wysadzone przez własne załogi w głębi fiordu. „Lüdemanna” załoga opuściła, a Brytyjczycy, którzy weszli na jego pokład, uznali go za zbyt zniszczonego, by go zabrać, i dobili torpedą z „Hero”. Z niemieckich okrętów pod Narwikiem przetrwał tylko okręt podwodny U-51.
Bilans
Brytyjczycy nie stracili tego dnia ani jednego okrętu. Według brytyjskiej historii oficjalnej mieli 28 zabitych i 55 rannych. „Eskimo” bez dziobu i ciężko uszkodzony „Cossack” wróciły do służby dopiero po długich remontach, a „Punjabi” potrzebował naprawy. Straty niemieckie w ludziach podaje się zwykle na około 130 zabitych i 70 rannych. Większość marynarzy dotarła jednak na brzeg.
Dla Kriegsmarine było to dotkliwe. Pod Narwikiem straciła dziesięć niszczycieli, połowę wszystkich, jakie wówczas miała, bo dwa zginęły już 22 lutego 1940 roku na Morzu Północnym, zbombardowane przez własne lotnictwo i na minach. Niszczyciele były zaś okrętami, których niemiecka flota używała najczęściej. Wraz z „Blücherem”, „Karlsruhe” i „Königsbergiem”, straconymi w pierwszych dniach operacji, i uszkodzeniami ciężkich okrętów oznaczało to, że niemiecka flota nawodna przez wiele miesięcy nie była zdolna do większych działań. Ujawniło się też coś, co Karl Dönitz nazwał później kryzysem torpedowym. Okręty podwodne pod Narwikiem raz po raz strzelały do brytyjskich okrętów, a ich torpedy wybuchały przedwcześnie albo przechodziły pod celem. Już 14 kwietnia okręty podwodne znów strzelały do odpływającego „Warspite”, i znów bez skutku.
Marynarze na lądzie
Rozbitkowie z niszczycieli, według różnych źródeł od około 2100 do 2600 ludzi, zostali żołnierzami. Uzbroili się w broń z norweskiego składu mobilizacyjnego w Elvegårdsmoen koło Bjerkviku, zdobytego w pierwszych dniach inwazji: tysiące karabinów Krag-Jørgensen i kilkaset karabinów maszynowych. Z okrętów zdjęli działa przeciwlotnicze. Utworzone z nich improwizowane bataliony marynarki, zwane potocznie „Marine-Bataillon” albo „Gebirgsmarine” i dowodzone przez kmdr. ppor. Hansa Erdmengera, dowódcę „Heidkampa”, podwoiły siły Dietla. Nie byli szkoleni do walki w górach, ale obsadzali stanowiska obronne, pilnowali kolei do Szwecji i zluzowali część strzelców górskich.
Dlaczego nie zajęto Narwiku
Po bitwie Narwik leżał przed brytyjskimi okrętami bezbronny od strony morza. W meldunku wysłanym o 17.42 Whitworth napisał, że rozważał wysadzenie oddziału desantowego z załóg, skoro opór, jak się wydawało, ucichł. Odstąpił od tego, bo jak pisał, ludzi, którymi dysponował, było zbyt mało i byli zbyt zmęczeni, by ryzykować starcie z dwoma tysiącami niemieckich żołnierzy, których morale szybko by się odbudowało, zwłaszcza gdyby „Warspite” nie mógł zostać przed miastem, narażony na okręty podwodne i lotnictwo. Wieczorem zameldował jednak, że ma wrażenie, iż nieprzyjaciel w Narwiku jest „całkowicie przerażony”, i zalecił, by główny korpus desantowy zajął miasto bez zwłoki. Nazajutrz dodał, że przy wsparciu okrętów takich jak jego zespół zadanie mógłby wykonać nawet niewielki oddział.
Takiego oddziału nie było pod ręką. Brytyjska brygada przeznaczona do Narwiku płynęła dopiero w konwoju z Wielkiej Brytanii, a jej dowódca miał rozkaz nie lądować pod ogniem. Wojska wysadzono w następnych dniach w Harstad, kilkadziesiąt mil od Narwiku, a nie w samym mieście. Strona niemiecka była tymczasem w kryzysie. Dietl spodziewał się desantu i liczył się z utratą miasta. W Berlinie Hitler na wieść o klęsce popadł w nerwowe rozdrażnienie i był gotów pozwolić Dietlowi przejść do Szwecji i dać się internować. Odwiódł go od tego dopiero szef sztabu operacyjnego OKW gen. Alfred Jodl, a Dietl dostał rozkaz bronienia się jak najdłużej.
Miejsce w wojnie
Druga bitwa pod Narwikiem dała Royal Navy całkowite panowanie na wodach wokół miasta i była jednym z niewielu jasnych momentów nieudanej dla aliantów kampanii norweskiej. Wiadomość o zniszczeniu niemieckiej flotylli przyjęto w Wielkiej Brytanii z entuzjazmem. Okazja, by od razu zająć miasto, minęła jednak w ciągu kilku dni. Spór między dowódcą morskim, adm. Lordem Corkiem, który chciał uderzyć wprost z morza, a dowódcą wojsk lądowych gen. Piersem Mackesym, który wolał ostrożne podejście, odwlekał natarcie. Narwik odbiły dopiero 28 maja wojska norweskie, francuskie i polskie, w tym Samodzielna Brygada Strzelców Podhalańskich, w pierwszym zwycięstwie aliantów na lądzie w tej wojnie. Kilkanaście dni później, w obliczu klęski Francji, alianci ewakuowali się z północnej Norwegii, a Dietl, uratowany przez rozwój sytuacji na zachodzie, stał się w Niemczech bohaterem. Niszczycieli straconych w fiordzie Ofot Kriegsmarine nigdy w pełni nie zastąpiła, co wkrótce ograniczyło jej możliwości w czasie przygotowań do inwazji na Wielką Brytanię.
Źródła
W tym samym czasie
(01)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 10 kwietnia 1940 · SkandynawiaPierwsza bitwa pod Narwikiem10 kwietnia 1940 o świcie pięć brytyjskich niszczycieli zaskoczyło w Narwiku niemiecką flotyllę. Obie strony straciły po dwa okręty, zginęli obaj dowódcy.
- 15 kwietnia 1940 · SkandynawiaBrytyjczycy lądują w Harstad15 kwietnia 1940 brytyjska brygada gwardii zeszła na ląd w Harstad koło Narwiku. Spór lorda Corka z gen. Mackesym o szturm na miasto odsunął jego odbicie.
- 9 kwietnia 1940 · SkandynawiaNiemcy napadają na Norwegię9 kwietnia 1940 Niemcy wysadzili desanty w norweskich portach i zajęli Oslo z powietrza. Król, rząd i złoto zdążyli opuścić stolicę, a Norwegia podjęła walkę.
- 8 czerwca 1940 · SkandynawiaZatopienie HMS Glorious8 czerwca 1940 pancerniki „Scharnhorst” i „Gneisenau” zatopiły lotniskowiec „Glorious” i dwa niszczyciele wracające spod Narwiku. Zginęło ponad 1500 ludzi.