Japończycy na północnym wybrzeżu Nowej Gwinei
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Pacyfik
- Data:
- 2 kwietnia 1942
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Japonia, Holandia, Australia, imperializm japoński
2 kwietnia 1942 roku japoński oddział desantowy zszedł na brzeg w Babo, małej osadzie z lotniskiem nad zatoką Bintuni, na południowym skraju półwyspu Ptasia Głowa w zachodniej części Nowej Gwinei. Dzień wcześniej Japończycy zajęli w ten sam sposób pobliskie Fak-fak. Nikt im się nie przeciwstawił. Tak zaczęła się kilkutygodniowa operacja, w której japońska marynarka, płynąc od portu do portu, objęła w posiadanie całe północne i zachodnie wybrzeże Nowej Gwinei Holenderskiej, ostatniego skrawka Holenderskich Indii Wschodnich, którego nie zdobyto w czasie podboju archipelagu. Kilka dni później, po drugiej stronie wyspy, inny japoński zespół wysadził żołnierzy na wyspie Manus w australijskim terytorium mandatowym. Pod koniec kwietnia cała północna krawędź Nowej Gwinei, od Ptasiej Głowy po Lae i Salamauę, była w rękach japońskich albo w ich bezpośrednim zasięgu.
Pod 2 kwietnia bywa zapisywane, że Japończycy wylądowali na Nowej Gwinei, „co najważniejsze w Hollandii”. To zdanie wymaga poprawki. Na początku kwietnia lądowania odbyły się w Fak-fak, Babo i Sorongu, na zachodnim krańcu wyspy. Hollandia, dzisiejsza Jayapura, leżąca przy granicy z australijską częścią wyspy, została zajęta dopiero na samym końcu operacji, według japońskiej monografii powojennej 20 kwietnia (część opracowań podaje 19 kwietnia). Prawdą jest natomiast, że to właśnie Hollandia stała się później najważniejszą japońską bazą w tej części Nowej Gwinei.
Zapomniana kolonia
Nowa Gwinea Holenderska była najsłabiej zagospodarowaną częścią holenderskiego imperium kolonialnego. Na obszarze większym od całej Polski mieszkało kilkaset tysięcy Papuasów, w większości w głębi lądu, z którym administracja kolonialna miała niewiele styczności, i niewielu Europejczyków. Holendrzy utrzymywali na wybrzeżu kilkanaście posterunków administracyjnych, misji i stacji handlowych. Największe z nich, takie jak Fak-fak, Manokwari, Sorong czy Hollandia, były niewielkimi miasteczkami z przystanią, kilkoma urzędami, sklepami chińskich kupców i domami misjonarzy, protestanckich na północy i katolickich na południu.
W latach trzydziestych kolonia zaczęła jednak nabierać znaczenia. Holenderska spółka Nederlandsch Nieuw Guinee Petroleum Maatschappij odkryła ropę w rejonie Sorongu i rozpoczęła jej wydobycie. W Babo powstało lotnisko, końcowy przystanek linii KLM w Nowej Gwinei. W okolicach Manokwari osiedlały się grupy kolonistów, w większości Indoeuropejczyków z Jawy, którym rząd kolonialny obiecywał ziemię i nowe życie. Mimo to obrona kolonii była symboliczna. Załogi Królewskiej Holenderskiej Armii Indii Wschodnich liczyły w poszczególnych miejscowościach od kilkudziesięciu do około dwustu ludzi, uzbrojonych tylko w broń strzelecką.
Po wybuchu wojny na Pacyfiku Babo nabrało znaczenia jako przystanek na lotniczej trasie z Australii na północ. Australijscy inżynierowie lotnictwa wraz z Holendrami przystosowali lotnisko do potrzeb wojska. 30 grudnia 1941 roku zbombardowały je japońskie łodzie latające; zginęły trzy osoby, a kilkanaście, w tym dzieci, zostało rannych. Na początku 1942 roku przez kilka tygodni stacjonowały tam australijskie bombowce Lockheed Hudson, które miały odpędzać japońskie łodzie latające. Gdy jednak upadły kolejne wyspy archipelagu, a w końcu, w marcu, skapitulowała Jawa, garnizony w Nowej Gwinei zostały zupełnie odcięte. Nie było ani rozkazów z Bandungu, ani zaopatrzenia, ani nadziei na posiłki. Część Holendrów zdołała przedostać się do Australii, część czekała na rozwój wypadków.
Rozkaz z Tokio
Japończycy nie planowali na Nowej Gwinei Holenderskiej wielkiej operacji. Według powojennej japońskiej monografii o działaniach marynarki na południowo-zachodnim Pacyfiku Cesarska Kwatera Główna 5 marca 1942 roku nakazała dowódcy Floty Połączonej, by po zakończeniu operacji na Jawie zniszczył pozostałe siły nieprzyjaciela w tym rejonie i zajął najważniejsze punkty kolonii. Cel był przede wszystkim rozpoznawczy: zbadać teren pod kątem przyszłych lotnisk, kotwicowisk i złóż ropy oraz zapewnić sobie linię łączności z australijską częścią wyspy. Plan przewidywał lądowania w Fak-fak, Babo, Sorongu, Manokwari, Momi, Serui, Nabire, Sarmi i Hollandii, ze stałymi garnizonami w Fak-fak i Manokwari.
Zadanie otrzymała 2 Południowa Flota Ekspedycyjna, utworzona 10 marca z dotychczasowej 3 Floty, która przeprowadziła inwazję na Holenderskie Indie Wschodnie. 15 marca na Ambonie, zdobytym pod koniec stycznia, zorganizowano Zespół Inwazyjny Nowej Gwinei Holenderskiej pod dowództwem kontradmirała Ruitarō Fujity. Składał się z niewielkiej grupy okrętów, transportowców i oddziałów piechoty morskiej. Pierwszym przystankiem była Boela na wyspie Seram, gdzie 31 marca Japończycy obejrzeli tamtejsze pole naftowe. Holendrzy zniszczyli je tak dokładnie, że o odbudowie nie było mowy. Tego samego dnia, daleko na zachodzie, inny japoński zespół zajmował australijską Wyspę Bożego Narodzenia na Oceanie Indyjskim.
Od Fak-fak do Hollandii
1 kwietnia oddział Fujity wylądował w Fak-fak, siedzibie jednego z holenderskich wydziałów administracyjnych. Mała załoga holenderska poddała się bez walki; japońska monografia zapisuje wręcz, że nie natrafiono na żadne siły nieprzyjaciela. Japończycy zostawili tu kilkudziesięcioosobowy garnizon marynarki i urządzili bazę wodnosamolotów. 2 kwietnia przyszła kolej na Babo. Według zachodnich opracowań większość holenderskiego garnizonu zdążyła wcześniej odlecieć lub odpłynąć do Australii. Japończycy zajęli osadę i lotnisko, które w następnych latach rozbudowali w ważną bazę lotniczą dla armii i marynarki. 4 kwietnia wylądowali w Sorongu, ośrodku holenderskiego przemysłu naftowego w kolonii.
Jedyny poważniejszy opór Japończycy spodziewali się napotkać w Manokwari, gdzie według ich danych stało około 150 żołnierzy. Gdy 12 kwietnia zespół Fujity wszedł do zatoki, garnizonu już nie było. Dowódca holenderskiego oddziału, kapitan Johannes Willemsz Geeroms, kazał podpalić jedyny statek, by nie wpadł w ręce wroga, i wycofał się z częścią ludzi w góry Arfak. Europejczyków, którzy zostali w mieście, Japończycy wywieźli do obozów internowania na Ambonie; według holenderskich relacji niektórych z nich stracono. W dżungli zostało 62 Holendrów, żołnierzy i kolonistów, oraz kilkunastu Papuasów, którzy z pomocą miejscowych plemion rozpoczęli wojnę podjazdową. Geeroms dostał się w kwietniu 1944 roku do niewoli i został ścięty. Według holenderskich źródeł spośród 62 ludzi, którzy poszli w góry, wojnę przeżyło tylko czternastu. Japończycy zostawili w Manokwari blisko dwustuosobowy oddział, a samo miasto stało się później ich główną kwaterą na Ptasiej Głowie.
Dalej operacja przebiegała już niemal rutynowo: 15 kwietnia lądowanie w Momi, 16 kwietnia w Serui na wyspie Yapen, 17 kwietnia w Nabire nad Zatoką Cenderawasih, wówczas nazywaną Zatoką Geelvinka, wreszcie 20 kwietnia w Hollandii i Sarmi. Nigdzie nie napotkano wojsk nieprzyjaciela. Uznawszy, że w kolonii nie ma już przeciwnika, którego trzeba by się obawiać, Japończycy 21 kwietnia rozwiązali w Manokwari zespół inwazyjny, a jego okręty wróciły na Ambon.
Wyspa Manus
Prawie równocześnie inny japoński zespół, wysłany z Rabaulu, zajął Wyspy Admiralicji na północ od Nowej Gwinei, część australijskiego terytorium mandatowego. Niektóre kalendaria podają 6 kwietnia, inne 8 kwietnia; ta druga data przyjmowana jest najczęściej, a część opracowań wskazuje 7 kwietnia. Tego dnia lekki krążownik „Tatsuta”, niszczyciel „Mutsuki” i transportowiec „Mishima Maru” weszły do portu w Lorengau, stolicy wyspy Manus, a na brzeg zeszło kilkuset żołnierzy z sił marynarki stacjonujących w Rabaulu.
Wyspy nie broniono. Stała tam tylko sekcja australijskiej 1 Samodzielnej Kompanii, komandosów rozrzuconych przed wojną po wyspach Archipelagu Bismarcka i Salomona jako obserwatorzy, którzy przy okazji leczyli mieszkańców. Lorengau było bombardowane już 25 stycznia, w czasie przygotowań do ataku na Rabaul; głównym celem był wtedy maszt radiostacji. Wobec przytłaczającej przewagi Japończyków Australijczycy wycofali się w dżunglę, skąd jeszcze przez pewien czas, współpracując z obserwatorami wybrzeża, meldowali o ruchach nieprzyjaciela. W kwietniu i maju, jak inne rozproszone sekcje kompanii, zostali ewakuowani albo przedostali się na Nową Gwineę. Japończycy urządzili w Lorengau placówkę administracyjną i lądowisko, a później zaczęli budować drugie lotnisko w Momote na sąsiedniej wyspie Los Negros. Do robót używali, według części źródeł, m.in. jeńców wziętych do niewoli w Singapurze, w tym żołnierzy indyjskich pułków sikhijskich.
Zajęcie Manus nie miało wielkiego znaczenia strategicznego wiosną 1942 roku. Wyspy Admiralicji osłaniały Rabaul od północnego zachodu i leżały na trasie samolotów lecących z Rabaulu na północne wybrzeże Nowej Gwinei. Japończycy wiedzieli jednak, czym dysponują: obszerny i głęboki port Seeadler, osłonięty łukiem wysp, był jednym z najlepszych naturalnych kotwicowisk na południowo-zachodnim Pacyfiku.
Ludzie pozostawieni sami sobie
Dla cywilów, którzy zostali w okupowanych miejscowościach, japońskie panowanie oznaczało internowanie, przymusową pracę i niepewność losu. Szczególnie narażeni byli misjonarze, licznie obecni zarówno w Nowej Gwinei Holenderskiej, jak i w australijskim terytorium mandatowym, często obywatele państw neutralnych lub sprzymierzonych z Japonią, w tym Niemcy, co przez pewien czas mogło ich chronić przed internowaniem. Ta ochrona okazała się złudna. W marcu 1943 roku japoński niszczyciel „Akikaze” zabrał z misji katolickiej na wyspie Kairiru koło Wewak i z samego Wewak kilkudziesięciu misjonarzy i cywilów, a następnie z Manus około dwudziestu kolejnych osób, wśród nich misjonarzy ewangelickich i katolickich. Według ustaleń australijskich śledczych z lat powojennych, na rozkaz z dowództwa 8 Floty, wszystkich, łącznie z trojgiem niemowląt, zamordowano na pokładzie w drodze do Rabaulu.
Nie cała kolonia znalazła się pod japońską władzą. Japończycy nie zainteresowali się położonym na południowym wybrzeżu Merauke, które przez całą wojnę pozostało w holenderskich rękach i z czasem stało się alianckim przyczółkiem, obsadzonym także przez wojska australijskie. W górach w głębi lądu, nad jeziorami Wissel, holenderski urzędnik kolonialny Jean Victor de Bruijn z grupą papuaskich żołnierzy i policjantów utrzymywał przez ponad dwa lata wolny od Japończyków skrawek terytorium, z którego przekazywał do Australii informacje wywiadowcze. Kontakt z nim utrzymywały wodnosamoloty lądujące na jeziorze Paniai. Wycofał się dopiero w lipcu 1944 roku.
Miejsce w wojnie
W kwietniu 1942 roku japońska ekspansja na południowo-zachodnim Pacyfiku była bliska swojego szczytu. Zajęcie północnego wybrzeża Nowej Gwinei zamykało podbój Holenderskich Indii Wschodnich i dawało Japończykom łańcuch punktów oparcia od Moluków po Rabaul. Kolejnym krokiem miało być Port Moresby, ale wyprawa morska przeciw niemu załamała się na początku maja w bitwie na Morzu Koralowym. Od tej chwili Nowa Gwinea zmieniła się z odległego zaplecza w jedno z głównych pól bitewnych wojny na Pacyfiku.
Bazy zajęte w kwietniu 1942 roku Japończycy zaczęli naprawdę rozbudowywać dopiero wtedy, gdy alianci przeszli do ofensywy. Hollandia, w 1942 roku zaledwie jedno z kilku miasteczek na wybrzeżu, stała się w latach 1943–1944 głównym japońskim ośrodkiem zaopatrzenia w tej części Pacyfiku, z trzema lotniskami i umocnieniami na okolicznych wzgórzach. Manokwari było kwaterą armii i dywizji broniących Ptasiej Głowy, a Babo, Sorong i Fak-fak służyły jako lotniska i porty.
Wszystko to zostało rozbite w 1944 roku. 29 lutego 1944 roku Amerykanie wylądowali na Los Negros w Wyspach Admiralicji, a 18 marca zdobyli Lorengau. Port Seeadler stał się jedną z największych alianckich baz morskich na Pacyfiku, a z Wysp Admiralicji wyruszyła później inwazja na Filipiny. 22 kwietnia 1944 roku, niemal dokładnie dwa lata po japońskim desancie, wojska generała Douglasa MacArthura wylądowały pod Hollandią i Aitape, odcinając dziesiątki tysięcy japońskich żołnierzy w rejonie Wewak. Hollandia została przekształcona w ogromną bazę, przez którą przeszły setki tysięcy amerykańskich żołnierzy, a MacArthur urządził tam na pewien czas swoją kwaterę główną przed powrotem na Filipiny. Japońskie garnizony w Babo, Fak-fak czy Manokwari, ominięte przez aliancką ofensywę, przetrwały, odcięte od zaopatrzenia, do końca wojny.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 1 kwietnia 1942 · AtlantykBucket BrigadeOd 1 kwietnia 1942 statki u wschodniego wybrzeża USA płynęły tylko za dnia, od kotwicowiska do kotwicowiska. Dönitz przeniósł wtedy U-Booty dalej na południe.
- 5 kwietnia 1942 · Front wschodniDyrektywa nr 415 kwietnia 1942 Hitler podpisał dyrektywę nr 41. Latem Wehrmacht miał rozbić Armię Czerwoną przed Donem i zdobyć ropę Kaukazu.
- 5 kwietnia 1942 · Front zachodniNaloty RAF na Kolonię i HamburgW nocach 5/6 i 8/9 kwietnia 1942 Bomber Command wysłał nad Kolonię i Hamburg największe dotąd wyprawy. Bomby się rozproszyły, szkody były niewielkie.
- 28 marca 1942 · Front zachodniRajd na Saint-Nazaire28 marca 1942 niszczyciel „Campbeltown” z ładunkiem wybuchowym staranował wrota doku Normandie w Saint-Nazaire. Dok zniszczono, z 611 ludzi zginęło 169.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 5 marca 1942 · PacyfikUpadek Jawy5 marca 1942 Japończycy weszli bez walki do Batawii, ogłoszonej miastem otwartym. 8 marca w Kalidjati Holendrzy przyjęli żądanie kapitulacji Jawy.
- 3 lutego 1942 · PacyfikNaloty na Jawę i Port Moresby3 lutego 1942 japońskie lotnictwo po raz pierwszy uderzyło na Surabaję, Malang i Madiun na Jawie, a łodzie latające z Rabaulu zbombardowały Port Moresby.
- 3 marca 1942 · PacyfikNalot na Broome3 marca 1942 dziewięć japońskich myśliwców z Timoru ostrzelało Broome. Spłonęły łodzie latające pełne uchodźców z Jawy; zginęło co najmniej 88 osób.
- 28 lutego 1942 · PacyfikJapońska inwazja na JawęW nocy z 28 lutego na 1 marca 1942 16 Armia Imamury wylądowała w trzech miejscach na Jawie. W Cieśninie Sundajskiej zatonęły „Houston” i „Perth”.