Dyrektywa nr 41
- Kategoria:
- Wojsko
- Front:
- Front wschodni
- Data:
- 5 kwietnia 1942
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- III Rzesza, ZSRR, Adolf Hitler, Wehrmacht
5 kwietnia 1942 roku w kwaterze głównej w Wilczym Szańcu pod Kętrzynem Adolf Hitler podpisał dyrektywę nr 41, zatytułowaną „Kampania letnia 1942”. Dokument zaczynał się od oceny minionej zimy: „Zimowa bitwa w Rosji dobiega końca. Dzięki niezrównanej odwadze i ofiarnemu poświęceniu naszych żołnierzy na froncie wschodnim niemiecki oręż odniósł wielki sukces obronny”. Zaraz potem padał cel na nadchodzące miesiące: gdy tylko pogoda i stan dróg na to pozwolą, Wehrmacht miał odzyskać inicjatywę, „ostatecznie zniszczyć siły żywe, jakie jeszcze pozostały Sowietom, i w możliwie największym stopniu odebrać im najważniejsze źródła siły gospodarki wojennej”. Tym razem jednak nie na całym froncie naraz, jak w 1941 roku, lecz przede wszystkim na południu. Celem głównej operacji było rozbicie wojsk radzieckich przed Donem i zdobycie pól naftowych Kaukazu oraz przełęczy przez sam łańcuch górski. Ofensywa, która wyrosła z tej dyrektywy, przeszła do historii pod kryptonimem „Fall Blau”, a jej ostatnim akordem stała się bitwa stalingradzka.
Często podaje się, że głównym celem ofensywy były pola naftowe Kaukazu, a „pomocnicze uderzenie” miało zdobyć Stalingrad i osłonić skrzydło głównego natarcia. Pierwsza część się zgadza, drugą trzeba uściślić. Dyrektywa nie nakazywała zdobycia Stalingradu. Miasto było punktem, w którym miała się zamknąć trzecia, ostatnia faza operacji nad Donem, a zadanie sformułowano warunkowo: należało „w każdym razie spróbować dotrzeć do samego Stalingradu albo przynajmniej poddać go działaniu naszej ciężkiej broni tak, by przestał być ośrodkiem przemysłu zbrojeniowego i komunikacji”. Nie przewidywano też dwóch równoległych uderzeń, na Stalingrad i na Kaukaz. Według dyrektywy nr 41 miały one następować po sobie: najpierw zniszczenie Armii Czerwonej w łuku Donu, dopiero potem marsz na Kaukaz. Dwa jednoczesne natarcia w rozbieżnych kierunkach Hitler zarządził dopiero w lipcu, w dyrektywie nr 45.
Po zimie pod Moskwą
Plan „Barbarossa”, zapisany w dyrektywie nr 21 z grudnia 1940 roku, zakładał rozbicie Związku Radzieckiego w jednej szybkiej kampanii. Operacja „Barbarossa” przyniosła Niemcom ogromne zdobycze terytorialne i miliony jeńców, ale nie zwycięstwo. Na początku grudnia 1941 roku Wehrmacht stanął pod Moskwą, a 5 i 6 grudnia Armia Czerwona przeszła do kontrofensywy, która odrzuciła Grupę Armii „Środek” od stolicy i zakończyła bitwę pod Moskwą. 19 grudnia Hitler zdymisjonował feldmarsz. Walthera von Brauchitscha i sam objął dowództwo wojsk lądowych. Od tej chwili kierował nie tylko całą wojną, ale też bezpośrednio operacjami na froncie wschodnim, a szef sztabu generalnego wojsk lądowych gen. Franz Halder pracował wprost pod jego rozkazami.
Zimą Wehrmacht przeżył najgłębszy kryzys od początku wojny. Józef Stalin w styczniu nakazał ofensywę na wszystkich frontach, choć Armia Czerwona nie miała sił, by wszędzie odnieść sukces. Niemcy utrzymali w końcu front, rozkazem Hitlera trzymając się punktów oporu, ale za cenę wielkich strat. Pod Diemianskiem i Chołmem otoczone garnizony przez miesiące zaopatrywało lotnictwo, a operacja rżewsko-wiaziemska wciąż jeszcze trwała. Do wiosny 1942 roku straty wojsk niemieckich na wschodzie, licząc zabitych, rannych i zaginionych, przekroczyły według danych niemieckiego dowództwa milion ludzi, blisko jedną trzecią sił, które w czerwcu 1941 roku przekroczyły granicę. Uzupełnienia nie nadążały. Według obliczeń sztabu generalnego, na które powołują się historycy, 1 maja 1942 roku na froncie wschodnim brakowało około 625 tysięcy żołnierzy. Dywizje piechoty Grupy Armii „Południe” miały mieć mniej więcej połowę pierwotnej siły, a grup „Środek” i „Północ” około 35 procent. Zimą stracono też dziesiątki tysięcy pojazdów i większość koni.
Z tego rachunku wynikało, że w 1942 roku Wehrmacht nie mógł już nacierać na całym froncie. Hitler i jego generałowie zgadzali się co do tego, że trzeba wybrać jeden kierunek. Część wojskowych wolałaby wprawdzie w 1942 roku przejść do obrony albo znów szukać rozstrzygnięcia pod Moskwą, ale Hitler od lata 1941 roku uważał, że ważniejsze są surowce południa. Już w sierpniu 1941 roku, wbrew dowódcom, skierował czołgi Guderiana na Ukrainę, zamiast na stolicę.
Ropa
Za wyborem południa przemawiała przede wszystkim ropa naftowa. Niemcy nie mieli własnych złóż wartych wzmianki. Przed wojną większość ropy przywozili zza oceanu, a od września 1939 roku, odcięci brytyjską blokadą, zależeli od benzyny syntetycznej z węgla i od pól naftowych w Rumunii. Pod koniec 1941 roku rząd marszałka Iona Antonescu uprzedzał Berlin, że rumuńskie zapasy się wyczerpały i nie zdoła spełnić rosnących żądań. Kampania w Rosji pochłaniała ogromne ilości paliwa. Kriegsmarine już wiosną 1942 roku musiała ograniczyć rejsy dużych okrętów, bo przeznaczoną dla niej ropę zabierał front wschodni. Szef OKW feldmarsz. Wilhelm Keitel mówił w maju gen. Georgowi Thomasowi, szefowi urzędu gospodarki wojennej, że operacje 1942 roku muszą „doprowadzić nas do ropy”, bo inaczej w następnym roku Niemcy nie będą mogli prowadzić żadnych operacji.
Na Kaukazie leżały złoża, które dawały Związkowi Radzieckiemu niemal całe wydobycie ropy. Pola wokół Majkopu i Groznego na północnym przedgórzu dostarczały około jednej dziesiątej, a Baku nad Morzem Kaspijskim około czterech piątych radzieckiej ropy. Hitler liczył, że zdobycie Kaukazu da paliwo Niemcom i zarazem odbierze je Armii Czerwonej, co sparaliżuje radziecką gospodarkę wojenną. Znaczenie miał też węgiel i przemysł Zagłębia Donieckiego, zboże Kubania i mangan z Gruzji. Kaukaz otwierał wreszcie, przynajmniej na mapach w kwaterze głównej, drogę ku Iranowi i Bliskiemu Wschodowi.
Od „Siegfrieda” do „Blau”
Sztab generalny wojsk lądowych (OKH) planował letnią kampanię od lutego 1942 roku. Na początku marca nadano jej kryptonim „Siegfried”. 28 marca Halder przedstawił Hitlerowi w Wilczym Szańcu założenia operacji. Projekt dyrektywy przygotował następnie sztab operacyjny Naczelnego Dowództwa Wehrmachtu (OKW) gen. Alfreda Jodla. Jego zastępca gen. Walter Warlimont wspominał po wojnie, że Hitler nie przyjął przedłożonego tekstu, lecz osobiście przerobił go i dopisał najważniejsze fragmenty, zwłaszcza część o prowadzeniu operacji. Stąd długie wywody o tym, jak należy zamykać kleszcze okrążeń, niezwykłe w dokumencie tego rodzaju. Kryptonim „Siegfried” zmieniono w pierwszych dniach kwietnia na „Blau” (niemieckie źródła podają 5 albo 7 kwietnia). Sama dyrektywa nazywała się po prostu „Kampania letnia 1942”.
Co nakazywała dyrektywa
Dyrektywa, zgodnie z „pierwotnym planem kampanii wschodniej”, wyznaczała zadania wszystkim trzem grupom armii. Wojska w centrum miały trzymać front. Na północy należało zdobyć Leningrad, zamknąć oblężenie i połączyć się lądem z Finami, ale dopiero wtedy, gdy pozwolą na to warunki albo gdy znajdą się wolne siły. Na południu armie miały „przełamać front i wejść na Kaukaz”. Hitler przyznawał, że wobec stanu wojsk po zimie, dostępnych rezerw i trudności transportowych cele te można osiągać tylko po kolei. Dlatego najpierw wszystkie dostępne siły miały się skupić na głównej operacji na południu.
Przed nią trzeba było „oczyścić” front i zaplecze. Dyrektywa nakazywała zlikwidować radzieckie siły na Półwyspie Kerczeńskim, gdzie od zimy trwały walki o wschodni kraniec Krymu, i zdobyć Sewastopol. Luftwaffe, a później marynarka, miały przygotować te operacje i jak najenergiczniej utrudniać radziecki transport po Morzu Czarnym i przez Cieśninę Kerczeńską. Na Ukrainie należało odciąć i zniszczyć wzdłuż Dońca wojska radzieckie, które zimą przełamały front po obu stronach Izium i utworzyły głęboki występ na południe od Charkowa. Ataki z ograniczonym celem na innych odcinkach miały być prowadzone z miażdżącą przewagą, by jeszcze przed wielką ofensywą przywrócić żołnierzom wiarę w zwycięstwo, a nieprzyjacielowi wpoić poczucie „beznadziejnej niższości”.
Sama główna operacja miała się składać z kolejnych, uzgodnionych ze sobą uderzeń, prowadzonych z północy na południe. Hitler pisał, że doświadczenie pokazało, iż Rosjanie nie są szczególnie wrażliwi na wielkie operacyjne okrążenia. Przełamania frontu miały więc, „jak w podwójnej bitwie pod Wiaźmą i Briańskiem”, przybierać postać ciasnych kleszczy, a jednostki pancerne nie mogły odrywać się od piechoty. Kolejność była następująca:
- najpierw uderzenie z rejonu na południe od Orła w kierunku Woroneża i zdobycie samego miasta; piechota miała przy tym od razu zbudować front obronny między Orłem a Woronieżem;
- następnie jednostki pancerne i zmotoryzowane miały z Woroneża iść na południe, lewym skrzydłem wzdłuż Donu, na spotkanie drugiego uderzenia, wyprowadzonego na wschód z rejonu Charkowa, i razem z nim zniszczyć armie radzieckie;
- w trzecim uderzeniu wojska idące w dół Donu miały połączyć się w rejonie Stalingradu z siłami nacierającymi na wschód z rejonu Taganrogu i Artiomowska, przez Doniec, między dolnym Donem a Woroszyłowgradem, dzisiejszym Ługańskiem.
Przy tej okazji należało wykorzystać każdą sposobność do uchwycenia przyczółków na wschodnim i południowym brzegu Donu, a szczególnie pożądane były nieuszkodzone mosty w Rostowie, który Niemcy stracili w listopadzie 1941 roku. Dopiero po zamknięciu tego wielkiego okrążenia przed Donem otwierała się droga na Kaukaz. Dyrektywa podkreślała, że ze względu na porę roku szybkie przejście przez Don na południe jest konieczne.
Długie północno-wschodnie skrzydło ofensywy miał osłaniać front wzdłuż Donu, z dobrą obroną przeciwpancerną, od początku przygotowywany do obsadzenia na zimę. Ten coraz dłuższy front mieli trzymać „w pierwszym rzędzie” sojusznicy. Niemcy mieli dać silne zgrupowanie między Orłem a Donem i w pasie stalingradzkim oraz pojedyncze dywizje w odwodzie za Donem. Dyrektywa wskazywała nawet porządek: najdalej na północ Węgrzy, potem Włosi, najdalej na południowy wschód Rumuni. Niemiecka kwatera główna dobrze wiedziała, że Węgrzy i Rumuni, skłóceni o Siedmiogród, nie powinni stać obok siebie. Luftwaffe miała poza bezpośrednim wsparciem wojsk osłaniać koncentrację na tyłach, zwłaszcza mosty kolejowe na Dnieprze, niszczyć mosty na Donie i na początku operacji rozbić radzieckie lotnictwo. Marynarka miała na Morzu Czarnym pomagać w zaopatrzeniu, a na Bałtyku blokować radziecką flotę w Zatoce Fińskiej. Tajemnica operacji miała być przestrzegana także wobec sojuszników, dla których przewidziano osobne instrukcje.
Sojusznicy nad Donem
Dyrektywa zakładała, że ofensywa ruszy z udziałem „wszystkich dostępnych sił, niemieckich i sojuszniczych”. Już zimą Berlin zaczął domagać się od sprzymierzeńców więcej wojska. W styczniu 1942 roku do Budapesztu jeździli w tej sprawie minister spraw zagranicznych Joachim von Ribbentrop, a po nim Keitel. Węgry admirała Miklósa Horthyego zgodziły się wysłać na wschód całą 2 Armię, około 200 tysięcy ludzi. Rumunia, która walczyła na wschodzie od pierwszego dnia, zgodziła się wystawić znaczne siły, z których latem utworzono 3 i 4 Armię. Benito Mussolini postanowił rozbudować włoski korpus ekspedycyjny do rozmiarów armii. Liczebnie było to wsparcie ogromne, razem kilkaset tysięcy żołnierzy. Sojusznicze armie miały jednak bardzo mało broni pancernej i przeciwpancernej, słabe zaopatrzenie i niewielkie doświadczenie w walce z Armią Czerwoną. Dyrektywa stawiała je na najbardziej narażonym odcinku: na długim skrzydle, którego mieli bronić na wypadek, gdyby Rosjanie uderzyli od północy.
Druga strona frontu
Radziecka Kwatera Główna również szykowała się do lata. Stalin był przekonany, że Niemcy znów uderzą na Moskwę, i tam trzymał najwięcej odwodów. Ten pogląd umocniła potem niemiecka dezinformacja, operacja „Kreml”, mająca przekonać Rosjan, że celem jest stolica. Wbrew radom szefa sztabu generalnego marsz. Borisa Szaposznikowa, który zalecał przejściową obronę strategiczną, Stalin zgodził się na serię ofensyw o ograniczonym celu. Najważniejszą z nich było natarcie marszałka Siemiona Timoszenki z występu pod Izium na Charków, to samo miejsce, które dyrektywa nr 41 przewidywała do odcięcia. Front Krymski z kolei wciąż próbował przebić się przez przesmyk Ak-Monaj, by odblokować Sewastopol. Obie te operacje miały stać się wstępem do niemieckiej ofensywy w sposób, jakiego radzieckie dowództwo nie przewidziało.
Miejsce w wojnie
Dyrektywa nr 41 była ostatnią próbą wygrania wojny ze Związkiem Radzieckim jedną kampanią. Zakładała, że Armia Czerwona po zimowych stratach nie odbuduje sił i że wystarczy jedno wielkie okrążenie przed Donem, by otworzyć drogę na Kaukaz. Wstępne operacje przebiegły po myśli Hitlera. W operacji „Trappenjagd”, rozpoczętej 8 maja, 11 Armia gen. Ericha von Mansteina rozbiła Front Krymski na Półwyspie Kerczeńskim. Radziecka ofensywa na Charków, rozpoczęta 12 maja, zakończyła się okrążeniem wojsk Timoszenki przez Grupę Armii „Południe” feldmarsz. Fedora von Bocka i 1 Armię Pancerną gen. Ewalda von Kleista, a Niemcy wzięli według własnych danych około 240 tysięcy jeńców. 4 lipca, po trzecim szturmie, padł Sewastopol.
Główna ofensywa ruszyła 28 czerwca. Dwa dni później zmieniono jej kryptonim na „Braunschweig”, bo 19 czerwca część planów wpadła w ręce Rosjan wraz z zestrzelonym samolotem niemieckiego oficera sztabowego. 4 Armia Pancerna gen. Hermanna Hotha doszła do Woroneża, a 6 Armia gen. Friedricha Paulusa ruszyła w łuk Donu. Rosjanie jednak tym razem wycofywali się, zamiast dawać się okrążać, i wielkie kotły zapowiadane w dyrektywie się nie zamknęły. Na początku lipca Hitler podzielił Grupę Armii „Południe” na Grupę Armii A feldmarsz. Wilhelma Lista, która miała iść na Kaukaz, i Grupę Armii B, którą po dymisji Bocka w połowie lipca objął gen. Maximilian von Weichs. 23 lipca dyrektywą nr 45 kazał obu grupom nacierać jednocześnie, na Kaukaz i na Stalingrad. Odszedł tym samym od kolejności, którą sam ustalił w kwietniu. Z warunkowego „dotrzeć albo przynajmniej ostrzelać” Stalingrad stał się celem samym w sobie.
Do ropy Niemcy nie doszli. W sierpniu zajęli Majkop, ale radzieckie załogi zniszczyły szyby i rafinerie tak dokładnie, że wydobycie nie ruszyło. Groznego i Baku Wehrmacht nigdy nie osiągnął. 6 Armia ugrzęzła w walkach ulicznych w Stalingradzie, a front nad Donem, obsadzony, jak przewidywała dyrektywa, przez Węgrów, Włochów i Rumunów, stał się najsłabszym punktem całego ugrupowania. 19 listopada 1942 roku Armia Czerwona uderzyła właśnie na rumuńskie armie na północ i południe od miasta i okrążyła 6 Armię. W następnych tygodniach rozbiła nad Donem armię włoską, a w styczniu 1943 roku węgierską. Bitwa stalingradzka, w której zginęła cała 6 Armia, stała się punktem zwrotnym wojny na wschodzie. Ofensywa, którą Hitler rozpisał 5 kwietnia 1942 roku, by ostatecznie złamać siłę Związku Radzieckiego, zakończyła się największą klęską w dziejach niemieckiej armii.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 3 kwietnia 1942 · PacyfikNalot na Mandalaj3 kwietnia 1942, w Wielki Piątek, japońskie bombowce spaliły większą część Mandalaju. Zginęło według relacji około 2 tysięcy ludzi, a miasto opustoszało.
- 3 kwietnia 1942 · PacyfikOstatnia ofensywa na Bataanie3 kwietnia 1942, w Wielki Piątek, 14 Armia Hommy uderzyła na Bataanie. 5 kwietnia padła góra Samat, a do 8 kwietnia front wygłodzonych obrońców się rozpadł.
- 2 kwietnia 1942 · PacyfikJapończycy na północnym wybrzeżu Nowej GwineiOd 1 kwietnia 1942 Japończycy zajmowali bez walki porty Nowej Gwinei Holenderskiej, od Fak-fak i Babo po Hollandię. 8 kwietnia wylądowali na Manus.
- 8 kwietnia 1942 · Morze ŚródziemneKoniec Zespołu K8 kwietnia 1942 podziurawiony odłamkami krążownik „Penelope” wymknął się z Malty do Gibraltaru. Odszedł ostatni okręt Zespołu K, postrachu konwojów Osi.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 28 czerwca 1942 · Front wschodniPoczątek operacji Blau28 czerwca 1942 Armeegruppe Weichs uderzyła spod Kurska na Woroneż. Ruszyła wielka letnia ofensywa Wehrmachtu na południu ZSRR, której celem była ropa Kaukazu.
- 12 sierpnia 1941 · Front wschodniHitler zmienia kierunek natarcia12 sierpnia 1941 Hitler uzupełnił dyrektywę nr 34, a 21 sierpnia kazał zwrócić czołgi Guderiana na Ukrainę. Marsz na Moskwę odłożono o ponad miesiąc.
- 22 czerwca 1941 · Front wschodniAtak Niemiec na ZSRR22 czerwca 1941 Niemcy i ich sojusznicy uderzyli o świcie na ZSRR. Operacja „Barbarossa” zerwała pakt z 1939 roku i otworzyła front wschodni.
- 12 maja 1942 · Front wschodniOfensywa pod Charkowem12 maja 1942 wojska marsz. Timoszenki uderzyły z dwóch stron na Charków. Po kilku dniach natarcie ugrzęzło, a od południa nadciągał już kontratak Kleista.