TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Kapitulacja 148 Dywizji

Kategoria:
Wojsko
Front:
Morze Śródziemne
Data:
28 kwietnia 1945
Autor:
Łukasz
Bitwa:
Wiosenna ofensywa we Włoszech
Tagi:
Brazylia, Włochy, Wehrmacht, jeńcy wojenni

Wieczorem 28 kwietnia 1945 roku, kilka godzin po tym, jak brazylijska piechota uderzyła na Fornovo di Taro – miasteczko nad rzeką Taro, około dwudziestu kilometrów na południowy zachód od Parmy – na brazylijskie linie przyszli niemieccy parlamentariusze. Dowódca okrążonej w dolinie 148 Dywizji Piechoty, gen. por. Otto Fretter-Pico, prosił o wstrzymanie ognia i rozmowy o kapitulacji. Wiele kalendariów odnotowuje pod 28 kwietnia, że „niemiecka 148 Dywizja poddaje się brazylijskiej dywizji ekspedycyjnej”. Data wymaga uściślenia: 28 kwietnia trwał decydujący atak i rozpoczęły się rokowania, ale sama kapitulacja nastąpiła 29 kwietnia, a oddziały składały broń jeszcze do następnego dnia. Poddała się zresztą nie tylko 148 Dywizja: razem z nią do niewoli poszły resztki niemieckiej 90 Dywizji Grenadierów Pancernych oraz dwóch dywizji armii Włoskiej Republiki Socjalnej Mussoliniego.

Odwrót z Ligurii

148 Dywizja Piechoty, przekształcona jesienią 1944 roku z dywizji rezerwowej, walczyła w sierpniu z alianckim desantem w Prowansji, po czym przeszła przez Alpy do Włoch. Stała na zachodnim skraju frontu, między Apeninami a wybrzeżem Morza Liguryjskiego. Zimą jej żołnierze brali udział w operacjach przeciw włoskim partyzantom na pograniczu Toskanii i Ligurii, w czasie których – jak wykazały badania historyków, m.in. Carla Gentilego – zabijano także ludność cywilną. W grudniu 1944 roku dywizja uczestniczyła w niemiecko-włoskim natarciu w dolinie Serchio, które zaskoczyło amerykańską 92 Dywizję.

Gdy w połowie kwietnia 1945 roku 5 Armia przełamała front w Apeninach, a Brazylijczycy zdobyli Montese, położenie niemieckiego skrzydła nad Morzem Liguryjskim stało się beznadziejne. 22 kwietnia Fretter-Pico na rozkaz wyższego dowództwa opuścił La Spezię. Główne siły dywizji ruszyły przez przełęcz Cisa ku dolinie Padu, by przebić się na północ, za rzekę i dalej ku Alpom. Wraz z nimi cofały się 1 Dywizja Bersalierów „Italia” gen. Maria Carloniego i część 4 Dywizji Alpejskiej „Monte Rosa”. Po drodze kolumny ostrzeliwali włoscy partyzanci, a wzdłuż wybrzeża parła za nimi amerykańska 92 Dywizja.

Collecchio i Fornovo

Brazylijska 1 Dywizja Piechoty Ekspedycyjnej gen. João Baptisty Mascarenhasa de Moraisa szła tymczasem na lewym skrzydle 5 Armii, osłaniając jej marsz ku Padowi. Gen. Euclides Zenóbio da Costa zmotoryzował część piechoty, zabierając ciężarówki baterii artylerii. 26 kwietnia brazylijski szwadron rozpoznawczy, wysłany na południe od Parmy, natknął się w Collecchio na czołowe oddziały kolumny niemieckiej – samochody pancerne i czołgi 90 Dywizji Grenadierów Pancernych oraz piechotę 148 Dywizji.

Brazylijczycy ściągnęli posiłki na jeepach i ciężarówkach i wieczorem zaatakowali. Według relacji dowódca batalionu, mjr Orlando Gomes Ramagem, chciał przeczekać noc, ale Mascarenhas de Morais nakazał natychmiastowe natarcie. Walka o Collecchio, prowadzona bez artylerii, przy wsparciu nielicznych czołgów i niszczycieli czołgów, trwała całą noc. Niemcy kilkakrotnie próbowali przebić się na północ, przed świtem 27 kwietnia przypuścili ostatni atak, a w południe miasteczko było w rękach brazylijskich. Jeńcy zeznali, że główne siły 148 Dywizji stoją w rejonie Fornovo.

Brazylijczycy zamknęli kolumnie niemiecko-włoskiej drogi wyjścia z doliny Taro, opierając się na pomocy partyzantów, którzy znali teren i obsadzali przeprawy. 28 kwietnia, przy wsparciu czołgów, brazylijski 6 Pułk Piechoty uderzył na Fornovo. Mascarenhas de Morais wysłał do okrążonych wezwanie do bezwarunkowej kapitulacji – według relacji brazylijskich doręczył je proboszcz jednej z pobliskich wsi. Około 22.00 niemieccy parlamentariusze zgłosili się na brazylijskie linie.

Kapitulacja

Rokowania trwały całą noc. 29 kwietnia rano Fretter-Pico przyjął warunki kapitulacji i stawił się przed brazylijskim dowództwem; razem z nim poddał się gen. Mario Carloni, dowódca dywizji „Italia”. Kolumny jeńców schodziły z doliny Taro przez cały dzień i następny. Według danych brazylijskich do niewoli poszło 14 779 ludzi, w tym dwóch generałów i blisko 800 oficerów; Brazylijczycy zdobyli też około 80 dział, 1500 pojazdów i kilka tysięcy koni. Jeńców przekazano później Amerykanom; Fretter-Pico wyszedł z niewoli w 1948 roku.

Historycy brazylijscy podkreślają, że była to jedyna niemiecka dywizja we Włoszech, która trafiła do niewoli w całości, z dowództwem, przed ogólną kapitulacją. Inne – nawet rozbite – wycofywały się do końca. Ocena ta jest w zasadzie trafna, choć trzeba pamiętać, w jakim momencie do tego doszło. Pod koniec kwietnia 1945 roku front niemiecki we Włoszech już nie istniał: alianci wyszli na Nizinę Padańską i przekroczyli Pad, partyzanci opanowali Mediolan, Genuę i wiele innych miast, a 28 kwietnia nad jeziorem Como rozstrzelali Mussoliniego. Niemieckie i włoskie oddziały pod Fornovo były zmęczone, odcięte i bez nadziei na pomoc. Zarazem nikt nie zmuszał ich do kapitulacji akurat przed Brazylijczykami – zrobiła to szybka, śmiała akcja dywizji, która wbrew przewadze liczebnej przeciwnika zamknęła mu drogę i nie dała się zatrzymać.

Równocześnie, czego żołnierze pod Fornovo nie wiedzieli, w Casercie trwały już rozmowy przedstawicieli niemieckiej Grupy Armii C z dowództwem alianckim o kapitulacji wszystkich sił niemieckich we Włoszech. Akt podpisano 29 kwietnia, w dniu kapitulacji pod Fornovo; wszedł w życie 2 maja.

Koniec kampanii Brazylijczyków

Po Fornovo dywizja brazylijska ruszyła dalej na zachód i północny zachód, przez Piacenzę i Alessandrię ku Turynowi. 2 maja w Susie, u podnóża Alp, jej oddziały spotkały się z wojskami francuskimi. Tam zakończyła się jej wojna.

Brazylijski Korpus Ekspedycyjny – około 25 tysięcy ludzi, którzy przez kilka zmian przeszli przez front – walczył we Włoszech od września 1944 roku. Według danych brazylijskich stracił około 450 zabitych, a do tego kilku poległych lotników z brazylijskiej grupy myśliwskiej, która latała na P-47 Thunderbolt. Do niewoli wziął łącznie ponad 20 tysięcy żołnierzy nieprzyjaciela, z czego większość właśnie pod Fornovo.

Pamięć

Latem 1945 roku żołnierzy witały w Rio de Janeiro tłumy, ale wkrótce po powrocie korpus rozwiązano, a jego jednostki rozproszono. Rząd prezydenta Getúlia Vargasa, który w sierpniu 1942 roku wypowiedział wojnę Niemcom i Włochom, obawiał się weteranów wojny z faszyzmem, wracających do kraju rządzonego przez dyktaturę Estado Novo. W październiku 1945 roku wojsko odsunęło Vargasa od władzy, a w grudniu prezydentem wybrano byłego ministra wojny, gen. Eurica Gaspara Dutrę. Historycy wskazują, że doświadczenie wojny o demokrację w Europie przyczyniło się do tego przełomu, choć jego przyczyny były szersze.

W pamięci brazylijskiej obok Monte Castello i Montese to Fornovo stało się symbolem udziału kraju w wojnie: jedynego państwa Ameryki Łacińskiej, które wysłało do Europy wojska lądowe. Weteranów, nazywanych pieszczotliwie pracinhas („żołnierzykami”), przez dziesięciolecia otaczano szacunkiem, choć wielu z nich narzekało na brak pomocy państwa. W Collecchio i Fornovo co roku odtwarza się ceremonię kapitulacji, a szczątki poległych Brazylijczyków spoczywają od 1960 roku w pomniku poległych w drugiej wojnie światowej w Rio de Janeiro.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.