TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Śmierć Mussoliniego

Kategoria:
Polityka
Front:
Morze Śródziemne
Data:
28 kwietnia 1945
Autor:
Łukasz
Tagi:
Włochy, Benito Mussolini, faszyzm, ruch oporu

Po południu 28 kwietnia 1945 roku przed bramą willi Belmonte w Giulino di Mezzegra, małej miejscowości nad jeziorem Como, włoscy partyzanci rozstrzelali Benita Mussoliniego i jego kochankę Clarę Petacci. Dzień wcześniej, 27 kwietnia, były dyktator Włoch i szef marionetkowej Włoskiej Republiki Socjalnej został zatrzymany w miasteczku Dongo, gdy w niemieckim płaszczu i hełmie próbował przejechać ukryty w ciężarówce niemieckiej kolumny przez partyzancką blokadę. Tego samego wieczoru 28 kwietnia w Dongo rozstrzelano piętnastu ministrów, urzędników i działaczy jego republiki. Nazajutrz, 29 kwietnia, ich ciała wraz z ciałami Mussoliniego i Petacci wystawiono w Mediolanie na placu Loreto, gdzie tłum je bił i opluwał, a następnie powieszono głowami w dół na konstrukcji stacji benzynowej.

Kronikarskie zestawienia wojny streszczają te dni w dwóch zdaniach: Mussolini, w przebraniu, zostaje schwytany w północnych Włoszech podczas próby ucieczki do Szwajcarii, a następnego dnia zostaje rozstrzelany wraz z Clarą Petacci i powieszony za nogi w Mediolanie, podobnie jak inni członkowie jego rządu. Opis jest w zasadzie trafny, wymaga jednak kilku uściśleń. Mussoliniego i Petacci rozstrzelano nad jeziorem Como, a do Mediolanu przewieziono dopiero ich zwłoki. Cel ucieczki nie jest pewny: kolumna, w której jechał, zmierzała przez Alpy ku Austrii, a sam duce wahał się do końca między Szwajcarią, Rzeszą i obroną w alpejskiej dolinie Valtellina. Wreszcie okoliczności samej egzekucji znamy głównie z relacji jej uczestników, które różnią się w szczegółach i są od dziesięcioleci przedmiotem sporów.

Ostatnie dni Republiki Salò

Po obaleniu w lipcu 1943 roku i uwolnieniu przez niemieckich spadochroniarzy we wrześniu tego samego roku Mussolini stanął z woli Hitlera na czele państwa faszystowskiego w okupowanej przez Wehrmacht północy Włoch. Od siedziby części urzędów nad jeziorem Garda nazywano je Republiką Salò. Realna władza należała do Niemców: ambasadora Rudolfa Rahna i dowódcy SS i policji we Włoszech, generała Karla Wolffa. Republika potrafiła jednak mścić się na własnych ludziach – w styczniu 1944 roku po procesie w Weronie rozstrzelano Galeazza Ciano i czterech innych członków Wielkiej Rady Faszyzmu – i prowadziła wraz z Niemcami bezwzględną wojnę z ruchem oporu, który od strajków z marca 1944 roku rósł w siłę w miastach i w górach.

Partyzantami kierował Komitet Wyzwolenia Narodowego Górnych Włoch (CLNAI), północna gałąź Komitetu Wyzwolenia Narodowego, z siedzibą w Mediolanie, koalicja komunistów, socjalistów, chadeków, liberałów i Partii Czynu. Jego zbrojnym ramieniem był Korpus Ochotników Wolności (CVL), w którego dowództwie decydujący głos mieli komunista Luigi Longo i Ferruccio Parri z Partii Czynu. Najliczniejsze formacje, brygady Garibaldiego, podlegały komunistom.

W kwietniu 1945 roku front niemiecki we Włoszech się załamał. Alianci wyszli na nizinę Padu, a do 24 kwietnia resztki niemieckich armii zostały przyparte do rzeki. Wolff od lutego potajemnie negocjował w Szwajcarii z Amerykanami z Biura Służb Strategicznych kapitulację wojsk niemieckich we Włoszech, nie mówiąc o tym Mussoliniemu.

Mussolini opuścił 18 kwietnia swoją kwaterę w Gargnano nad jeziorem Garda i przeniósł się do prefektury w Mediolanie. Bliżej miał stąd do szwajcarskiej granicy i do arcybiskupa Mediolanu, kardynała Alfreda Ildefonsa Schustera, za którego pośrednictwem liczył na rozmowy z aliantami i z ruchem oporu. Rozważał kilka wyjść naraz: ostatni bój w Valtellinie, alpejskiej dolinie przy granicy szwajcarskiej, gdzie sekretarz Republikańskiej Partii Faszystowskiej Alessandro Pavolini obiecywał zgromadzić tysiące ludzi z Czarnych Brygad; przekazanie władzy socjalistom w zamian za gwarancje dla faszystów; wreszcie ucieczkę. Według późniejszych ustaleń szukał też kontaktu z amerykańskim wywiadem, którym w Szwajcarii kierował Allen Dulles.

25 kwietnia: rozmowy u arcybiskupa

Po południu 25 kwietnia w pałacu arcybiskupim doszło do spotkania Mussoliniego, któremu towarzyszyli między innymi marszałek Rodolfo Graziani, minister spraw wewnętrznych Paolo Zerbino i podsekretarz Francesco Maria Barracu, z przedstawicielami CLNAI, wśród których był generał Raffaele Cadorna, dowódca Korpusu Ochotników Wolności. Komitet żądał bezwarunkowej kapitulacji, oferując w zamian traktowanie faszystów zgodnie z prawem wojennym. W trakcie rozmowy Mussolini dowiedział się, że Niemcy od dawna pertraktują za jego plecami. Oburzony wyszedł, zapowiadając, że wieczorem da odpowiedź. Nie wrócił.

Tego samego dnia CLNAI ogłosił powstanie powszechne w północnych miastach i wydał dekret o sądach ludowych. Przewidywał on karę śmierci dla członków rządu faszystowskiego i hierarchów faszyzmu winnych zniesienia swobód obywatelskich, stworzenia reżimu oraz doprowadzenia kraju do katastrofy. W praktyce był to wyrok na Mussoliniego, zanim jeszcze go schwytano. 25 kwietnia, dzień powstania w Mediolanie, Turynie i Genui, Włosi obchodzą dziś jako Święto Wyzwolenia.

Około 20.00 Mussolini z kolumną samochodów wyjechał z Mediolanu na północ, do Como. Tam jego otoczenie się podzieliło: Graziani radził wracać do Mediolanu, ministrowie Guido Buffarini Guidi i Angelo Tarchi chcieli przekraczać szwajcarską granicę choćby nielegalnie. Wczesnym rankiem 26 kwietnia, po wysłaniu listu pożegnalnego do żony Racheli, duce ruszył zachodnim brzegiem jeziora Como do Menaggio. Graziani odłączył się i zawrócił; kilka dni później trafił do niewoli amerykańskiej. Do Mussoliniego dołączyła Clara Petacci, która od 1936 roku była jego kochanką, i jej brat Marcello. Buffarini Guidiego i Tarchiego partyzanci aresztowali tego samego dnia przy próbie przejścia granicy. Radio podało, że Mediolan został wyzwolony.

27 kwietnia: zatrzymanie w Dongo

W nocy do Menaggio dotarła wycofująca się niemiecka kolumna przeciwlotnicza – kilkadziesiąt ciężarówek i około dwustu żołnierzy – zmierzająca przez przełęcz Stelvio do Merano w Tyrolu Południowym. Rankiem 27 kwietnia Mussolini, jego ministrowie i ich rodziny ruszyli razem z nią na północ. Kilka kilometrów dalej, za miejscowością Musso, kolumnę zatrzymała blokada 52 Brygady Garibaldiego „Luigi Clerici”, którą dowodził Pier Luigi Bellini delle Stelle, ps. „Pedro”. Po krótkiej wymianie ognia i wielogodzinnych rokowaniach Niemcy uzyskali zgodę na dalszą jazdę pod dwoma warunkami: kolumna zostanie przeszukana w Dongo, a wszyscy jadący nią Włosi zostaną wydani partyzantom.

Na radę dowódcy swojej eskorty SS, porucznika Fritza Birzera, Mussolini włożył płaszcz i hełm niemieckiego podoficera i ukrył się z tyłu jednej z ciężarówek, przykryty kocem. Podstęp się nie udał. Około 16.00 podczas przeszukania na placu w Dongo rozpoznał go partyzant Giuseppe Negri, a zastępca komisarza brygady Urbano Lazzaro, ps. „Bill”, rozbroił go i aresztował. Lazzaro wspominał, że jeniec był skrajnie wyczerpany i jakby pozbawiony woli, ale nie okazywał strachu. Niemcy pojechali dalej bez niego.

W ręce partyzantów wpadło też ponad pięćdziesiąt osób z otoczenia duce, w tym większość członków rządu Republiki, wraz z rodzinami. Pavolini próbował uciec, rzucając się do jeziora, ale został ranny i schwytany. Clarę Petacci zatrzymano w samochodzie jej brata, który podawał się za hiszpańskiego konsula. Wieczorem Sandro Pertini, przywódca socjalistów w okupowanej północy, ogłosił przez radio aresztowanie Mussoliniego, opisując go jako człowieka, który próbował przekroczyć szwajcarską granicę – stąd wzięła się utrwalona w kronikach wersja o ucieczce do Szwajcarii. Pertini zażądał, by Mussoliniego oddano pod sąd ludowy.

Bellini delle Stelle obawiał się, że jeniec zostanie zlinczowany albo odbity przez Niemców. Przewiózł go do opuszczonych koszar straży granicznej w Germasino, gdzie Mussolini podpisał oświadczenie, że ujęła go 52 Brygada Garibaldiego i że traktowano go poprawnie. W nocy z 27 na 28 kwietnia Petacci, która ujawniła swoją tożsamość, poprosiła o połączenie z Mussolinim. Partyzanci zgodzili się i około 2.30 przewieźli oboje do domu chłopskiej rodziny De Maria w Bonzanigo, osadzie gminy Mezzegra, pod strażą dwóch młodych partyzantów.

Rozkaz z Mediolanu

Kto zdecydował o rozstrzelaniu Mussoliniego bez procesu, nie jest do końca jasne, bo zainteresowani przedstawiali to później różnie. Przywódca komunistów Palmiro Togliatti, wówczas wicepremier w rządzie w Rzymie, twierdził, że już 26 kwietnia nakazał przez radio rozstrzelanie hierarchów po samym ustaleniu tożsamości. Premier Ivanoe Bonomi zaprzeczył, by Togliatti działał w imieniu rządu. Luigi Longo mówił raz o decyzji dowództwa generalnego Korpusu Ochotników Wolności wykonującego uchwałę CLNAI, innym razem o własnym porozumieniu z Fermo Solarim z Partii Czynu. Według Lea Valianiego z Partii Czynu decyzję podjęli w nocy z 27 na 28 kwietnia w imieniu komitetu on sam, Pertini oraz komuniści Emilio Sereni i Longo. Nazajutrz po egzekucji CLNAI oficjalnie ogłosił, że Mussolini został stracony na jego rozkaz. Wiadomo natomiast, że alianci żądali wydania Mussoliniego: klauzula rozejmu z 1943 roku (tzw. długiego rozejmu z 29 września) zobowiązywała Włochy do ujęcia i wydania im Benita Mussoliniego, jego głównych współpracowników i osób podejrzanych o zbrodnie wojenne. Wielu historyków uważa, że pośpiech kierownictwa ruchu oporu wynikał także z chęci uprzedzenia aliantów.

Wykonanie wyroku Longo powierzył komuniście z dowództwa generalnego, Walterowi Audisiowi, który działał pod pseudonimem „pułkownik Valerio”. Dodał mu do towarzystwa innego komunistę, Alda Lamprediego, ps. „Guido”, bo – jak ten później wspominał – uważał Audisia za człowieka zbyt porywczego. Rankiem 28 kwietnia obaj wyjechali z Mediolanu z niewielkim oddziałem i po południu dotarli do Dongo. Doszło tam do sporu z Bellinim delle Stelle, który niechętnie oddawał jeńca przybyszom. Według jego relacji Audisio wziął listę zatrzymanych i zaznaczył na niej nazwiska skazanych, w tym Clary Petacci; gdy partyzant zapytał, dlaczego ma zginąć kobieta, usłyszał, że była doradczynią Mussoliniego i jest „tak samo odpowiedzialna jak on”. Audisio twierdził później, że w Dongo zebrał się sąd wojenny pod jego przewodnictwem; Lazzaro temu zaprzeczał.

Giulino di Mezzegra

Po południu 28 kwietnia Audisio, Lampredi i Michele Moretti, komisarz polityczny 52 Brygady, przyjechali do domu De Mariów i kazali Mussoliniemu i Petacci wsiąść do samochodu, mówiąc, że przychodzą ich uwolnić. Po krótkiej jeździe w dół, do Giulino, samochód zatrzymał się przed bramą willi Belmonte przy wąskiej via XXIV Maggio. Oboje postawiono pod murem. Według relacji Audisia odczytał on wyrok, a gdy jego pistolet maszynowy się zaciął, wziął broń od Morettiego i o 16.10 zastrzelił oboje. Według tej relacji Petacci rzuciła się na Mussoliniego, próbując go osłonić, i zginęła pierwsza.

Wersja Audisia, opublikowana najpierw anonimowo w komunistycznym dzienniku „l’Unità” jesienią 1945 roku, w zasadniczych punktach pokrywa się z relacją Lamprediego, spisaną w 1972 roku i ogłoszoną dopiero w 1996 roku, oraz z książkami Belliniego delle Stelle i Lazzara. W szczegółach się różnią. Audisio przedstawił Mussoliniego jako tchórzliwego i bełkoczącego, Lampredi nie; według Lamprediego ostatnie słowa duce brzmiały „celujcie w serce”, a o odczytaniu wyroku nie wspomniał. We Włoszech nazywa się ją wersją „oficjalną”, a od lat 50. powstało wiele alternatywnych. Jako zabójcę wskazywano co najmniej kilkunastu ludzi, w tym samego Longo, Pertiniego i Morettiego. Dziennikarz Giorgio Pisanò twierdził, że Mussoliniego zabito rano w Bonzanigo, a scenę w Giulino zainscenizowano; inni autorzy, za sugestiami historyka Renza De Felicego, łączyli egzekucję z rzekomą akcją brytyjskiego wywiadu, który miał przejąć kompromitującą korespondencję duce z Churchillem. Żadnej z tych hipotez nie udowodniono, a większość historyków uznaje relację Audisia, przynajmniej w jej zasadniczym kształcie, za najbardziej wiarygodną.

Egzekucja w Dongo

Z Giulino Audisio wrócił do Dongo. Na nabrzeżu jeziora przed ratuszem kazał ustawić piętnastu wybranych przez siebie z listy więźniów. Byli wśród nich: Pavolini, Barracu, Zerbino, minister kultury ludowej Ferdinando Mezzasoma, minister robót publicznych Ruggero Romano, minister komunikacji Augusto Liverani, sekretarz Mussoliniego i były prefekt Mediolanu Luigi Gatti, federalny sekretarz partii w Como Paolo Porta, dowódca Czarnej Brygady z Lukki Idreno Utimperghe, a także dawny współzałożyciel Komunistycznej Partii Włoch, potem doradca Mussoliniego, Nicola Bombacci, rektor Uniwersytetu Bolońskiego Goffredo Coppola, dyrektor agencji prasowej Stefani Ernesto Daquanno, pilot Pietro Calistri, adiutant duce Vito Casalinuovo i dowódca jego eskorty Mario Nudi. O 17.48 pluton rozstrzelał skazanych. Marcello Petacci, którego współwięźniowie nie chcieli mieć w swoim szeregu, miał zostać stracony osobno; wyrwał się, skoczył do jeziora i zginął od kul w wodzie.

Plac Loreto, 29 kwietnia

Wieczorem ciała z Dongo załadowano na ciężarówkę, po drodze zabrano z Giulino zwłoki Mussoliniego i Petacci i nad ranem 29 kwietnia porzucono wszystkie na placu Loreto (Piazzale Loreto) w Mediolanie. Wybór miejsca nie był przypadkowy. 10 sierpnia 1944 roku faszyści z Legionu „Ettore Muti”, wykonując niemiecki rozkaz odwetowy, rozstrzelali tu piętnastu więźniów politycznych, partyzantów i antyfaszystów, a ich ciała przez cały dzień leżały wystawione na widok publiczny pod strażą. Liczba piętnastu straconych w Dongo odpowiadała tamtej liczbie, co wielu badaczy odczytuje jako zamierzony odwet.

Rano na placu zebrał się wielotysięczny tłum. Zwłoki kopano, opluwano i ostrzeliwano, a twarz Mussoliniego zmasakrowano. Amerykański świadek opisał tłum jako „złowrogi, zdeprawowany, wymykający się spod kontroli”. Aby uchronić ciała przed tłumem – tak tłumaczyli to sami partyzanci, a zachowane zdjęcia filmowe zdają się to potwierdzać – zawieszono kilka z nich głowami w dół na stalowej konstrukcji dachu niedokończonej stacji benzynowej: Mussoliniego, Petacci, Pavolinego, Zerbina, Porty i innych. Ten sposób wieszania stosowano w północnych Włoszech od średniowiecza wobec zdrajców, by podkreślić hańbę straconych.

Około południa partyzanci przywieźli na plac Achillego Starace, wieloletniego sekretarza Narodowej Partii Faszystowskiej z lat 30., odsuniętego od władzy jeszcze przez samego Mussoliniego. Zatrzymano go tego ranka na ulicy w Mediolanie, a po doraźnym sądzie w pobliskiej politechnice rozstrzelano przy stacji benzynowej i powieszono obok pozostałych.

Widowisko budziło sprzeciw także po stronie ruchu oporu. Ferruccio Parri i Sandro Pertini protestowali przeciw wystawianiu zwłok, a wczesnym popołudniem, na polecenie dowództwa i przybyłych do miasta władz amerykańskich, partyzanci zdjęli ciała i przewieźli je do kostnicy. 30 kwietnia w Instytucie Medycyny Sądowej przeprowadzono sekcję zwłok Mussoliniego. Do dziś są we Włoszech symbolem zarówno końca reżimu, jak i przemocy, która mu towarzyszyła; Parri miał nazwać tę scenę „meksykańską jatką”.

Koniec Republiki Salò

Włoska Republika Socjalna przestała istnieć wraz ze swoim przywódcą. Jej armia rozpadała się od 25 kwietnia, a oddziały, które jeszcze walczyły, kapitulowały przed aliantami lub partyzantami. Graziani, minister obrony Republiki, oddał się w ręce Amerykanów. Kierowani przez Wolffa Niemcy w tych samych dniach finalizowali kapitulację wszystkich sił Osi we Włoszech, w tym oddziałów Republiki, która weszła w życie 2 maja. Większość wojsk Wehrmachtu w północnych Włoszech była już wówczas rozbita w toku wiosennej ofensywy aliantów.

W ostatnich dniach kwietnia i w pierwszych tygodniach po wojnie partyzanci i tłumy rozprawiły się z tysiącami faszystów i rzeczywistych lub domniemanych kolaborantów w egzekucjach doraźnych, a sama 52 Brygada w Dongo straciła w kolejnych nocach jeszcze kilku więźniów. Szacunki liczby ofiar tych porachunków są we Włoszech przedmiotem ostrego sporu: historycy podają najczęściej od około 10 do 15 tysięcy zabitych w całym okresie, publicyści prawicowi znacznie więcej. Pozostał też do dziś niewyjaśniony los pieniędzy, złota i dokumentów zarekwirowanych w Dongo, tak zwanego „złota z Dongo”, a powojenny proces w tej sprawie, toczący się w Padwie w 1957 roku, nie zakończył się wyrokiem.

Mussoliniego pochowano potajemnie w bezimiennym grobie na mediolańskim cmentarzu Musocco. W nocy z 22 na 23 kwietnia 1946 roku trzej młodzi neofaszyści pod wodzą Domenica Leccisiego wykradli jego zwłoki; policja odnalazła je po kilku miesiącach i przez jedenaście lat ukrywała w klasztorze kapucynów. Dopiero w 1957 roku rząd Adone Zolego, zależny od głosów neofaszystowskiego Włoskiego Ruchu Społecznego, wydał szczątki rodzinie. Pochowano je w krypcie rodzinnej w Predappio, które stało się miejscem pielgrzymek i corocznych zgromadzeń neofaszystów w rocznicę śmierci.

Znaczenie

Mussolini zginął dwa dni przed Hitlerem. Wiadomość o jego śmierci dotarła do bunkra pod Kancelarią Rzeszy 29 kwietnia; nie wiadomo, ile szczegółów przekazano Hitlerowi. Nad ranem tego dnia, jeszcze przed nadejściem tej wiadomości, Hitler zapowiedział w testamencie, że nie wpadnie w ręce wroga, który potrzebuje „nowego widowiska zainscenizowanego przez Żydów”, i polecił spalić swoje ciało. Część historyków, między innymi Alan Bullock i William Shirer, przypuszcza, że los Mussoliniego mógł utwierdzić go w tej decyzji.

Dla Włoch śmierć duce zamknęła dwudziestoletnią dyktaturę i dwa lata wojny domowej, w której Włosi walczyli po obu stronach frontu. Ruch oporu, który w kwietniu 1945 roku sam wyzwolił wielkie miasta północy przed nadejściem aliantów, zyskał legitymację, na której oparto powojenną republikę: w czerwcu 1945 roku premierem został Ferruccio Parri, a rok później Włosi w referendum zlikwidowali monarchię. Doraźna egzekucja bez sądu, scena z placu Loreto i porachunki ostatnich tygodni wojny pozostały jednak we włoskiej pamięci sprawą sporną – dla jednych aktem sprawiedliwości ludu, który przez lata cierpiał pod faszyzmem, dla innych świadectwem przemocy, której nowe państwo nie potrafiło rozliczyć. Człowiek, którego dojście do władzy w 1922 roku otworzyło w Europie epokę faszyzmu, zginął z rąk rodaków, zanim stanął przed jakimkolwiek sądem.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.