Masakra pod Malmedy
- Kategoria:
- Zbrodnie i represje
- Front:
- Front zachodni
- Data:
- 17 grudnia 1944
- Autor:
- Łukasz
- Bitwa:
- Ofensywa w Ardenach
- Tagi:
- Stany Zjednoczone, Waffen-SS, jeńcy wojenni, Belgia
W niedzielę 17 grudnia 1944 roku, drugiego dnia niemieckiej ofensywy w Ardenach, na skrzyżowaniu dróg w przysiółku Baugnez, kilka kilometrów na południowy wschód od belgijskiego miasta Malmedy, żołnierze Waffen-SS otworzyli ogień z broni maszynowej do grupy amerykańskich jeńców zebranych na łące przy drodze. Rannych dobijano strzałami z bliska. Po odbiciu skrzyżowania w styczniu 1945 roku Amerykanie wydobyli spod śniegu ciała 84 żołnierzy – tę liczbę podaje dochodzenie armii amerykańskiej i większość opracowań, choć część autorów mówi o co najmniej 82 zabitych. Zbrodnia, znana jako masakra w Malmedy, stała się w Stanach Zjednoczonych najbardziej znanym niemieckim przestępstwem wojennym popełnionym na amerykańskich żołnierzach w Europie.
Sprawcami byli żołnierze zgrupowania pancernego 1 Dywizji Pancernej SS „Leibstandarte SS Adolf Hitler”, dowodzonego przez 29-letniego SS-Obersturmbannführera (podpułkownika) Joachima Peipera. Wbrew częstemu skrótowi myślowemu – obecnemu także w popularnych chronologiach – sam Peiper nie stał na skrzyżowaniu, gdy padły strzały: według zgodnych ustaleń jego czołowe pojazdy pojechały już dalej, w stronę Ligneuville. Kto dokładnie wydał rozkaz, nigdy nie zostało jednoznacznie wyjaśnione. Odpowiedzialność dowódcy za ducha i praktykę jego oddziału pozostaje jednak poza sporem i właśnie za nią Peiper stanął później przed sądem.
Kampfgruppe Peiper
Ofensywa ruszyła rano 16 grudnia. Na jej północnym skrzydle nacierała 6 Armia Pancerna SS gen. Josefa „Seppa” Dietricha, której zadaniem było przełamanie frontu amerykańskiego, uchwycenie przepraw na Mozie w rejonie Huy i Liège, a potem marsz na Antwerpię. Ostrzem jej lewego skrzydła była Kampfgruppe Peiper – silna grupa bojowa zbudowana wokół 1 pułku pancernego „Leibstandarte”, wzmocniona batalionem grenadierów pancernych, artylerią, saperami i ciężkimi czołgami Tiger II. Według niemieckich opracowań liczyła kilka tysięcy ludzi i kilkaset pojazdów, a jej kolumna rozciągała się na wiele kilometrów.
Wielu żołnierzy i oficerów tej jednostki przeszło wcześniej front wschodni, gdzie walki prowadzono bez oglądania się na prawa wojenne; według relacji i ustaleń historyków batalion Peipera palił tam w 1943 roku ukraińskie wsie. Według zeznań składanych po wojnie przed odprawą do ofensywy w oddziałach przekazywano wezwania do „bezwzględnej twardości”; Adolf Hitler miał mówić dowódcom, że jeńców należy brać tylko wtedy, gdy pozwala na to sytuacja taktyczna. Treść i zasięg tych rozkazów do dziś są przedmiotem sporu, ale ich klimat nie budzi wątpliwości.
Pierwszy dzień nie poszedł po myśli Niemców. Zniszczony most kolejowy na trasie przemarszu i zatory na drogach sprawiły, że zgrupowanie Peipera dotarło do wsi Lanzerath dopiero około północy, z wielogodzinnym opóźnieniem – tam przez cały dzień niewielki pluton rozpoznawczy amerykańskiej 99 Dywizji Piechoty wstrzymywał niemieckich spadochroniarzy. Nad ranem 17 grudnia kolumna ruszyła na zachód: zajęła Honsfeld, a w Büllingen zdobyła amerykański skład paliwa i tankowała pojazdy. Już w tych miejscowościach, według ustaleń amerykańskiego śledztwa, żołnierze zgrupowania zabili kilkudziesięciu wziętych do niewoli Amerykanów. Później Peiper skręcił w boczne drogi i koło południa jego czołówka wyszła na skrzyżowanie Baugnez, położone mniej więcej w równej odległości od Malmedy, Ligneuville i Waimes.
Konwój baterii B
W tym samym czasie przez skrzyżowanie przejeżdżała kolumna około trzydziestu pojazdów baterii B 285 Batalionu Obserwacji Artylerii Polowej (285th Field Artillery Observation Battalion). Była to jednostka pomocnicza – jej żołnierze zajmowali się namierzaniem nieprzyjacielskiej artylerii, a nie walką na pierwszej linii. Konwój jechał spod Akwizgranu na południe, w kierunku St. Vith, gdzie bateria miała zostać przydzielona do amerykańskiej 7 Dywizji Pancernej. W Malmedy żołnierze inżynieryjni ostrzegali artylerzystów, że dalej na wschodzie widziano niemieckie czołgi, ale kolumna ruszyła dalej. Starszym oficerem przy konwoju był por. Virgil Lary.
Czołówka Kampfgruppe Peiper dostrzegła Amerykanów pierwsza. Niemieckie pojazdy pancerne otworzyły ogień, trafiając pierwsze i ostatnie samochody i blokując kolumnę na drodze. Lekko uzbrojeni artylerzyści, zaskoczeni i pozbawieni jakiejkolwiek osłony przeciwpancernej, po krótkiej wymianie ognia zaczęli się poddawać. Część uciekła do pobliskiego lasu, większość podniosła ręce. Według relacji ocalałych jeńców ograbiono z zegarków, rękawic i papierosów, a następnie spędzono na łąkę przy skrzyżowaniu, gdzie dołączono do nich kilku Amerykanów schwytanych wcześniej tego dnia. Na łące stanęło – według różnych szacunków – od ponad stu do około stu dwudziestu ludzi.
Strzały na łące
Czołowe pojazdy Peipera nie zatrzymały się przy jeńcach i pojechały w stronę Ligneuville; pilnowanie jeńców zostawiono przejeżdżającym kolejno pododdziałom zgrupowania. Wczesnym popołudniem, z niewyjaśnionego do końca powodu, z jednego lub dwóch pojazdów oddano pierwsze strzały do stojącej grupy, a zaraz potem otwarto ogień z karabinów maszynowych. Jeńcy padali na ziemię; niektórzy próbowali uciekać. Gdy ogień ustał, przez łąkę przeszli żołnierze SS, dobijając tych, którzy dawali znaki życia. Kilku Amerykanów, którzy schronili się w przydrożnej kawiarni, zginęło, gdy budynek podpalono, a uciekających z niego zastrzelono.
W obronie oskarżonych podnoszono później, że część jeńców próbowała ucieczki albo że ktoś z nich chwycił za broń, a pierwsze strzały były reakcją na to. Sąd tych wyjaśnień nie przyjął, a ustalenia lekarzy wojskowych świadczyły przeciw nim. Sekcje ciał wydobytych w połowie stycznia 1945 roku wykazały, że około dwudziestu zabitych miało rany postrzałowe głowy ze śladami prochu, typowe dla strzału z bezpośredniej bliskości, u mniej więcej tylu kolejnych stwierdzono postrzały głowy z niewielkiej odległości, a około dziesięciu miało czaszki strzaskane uderzeniami kolby. Ciała leżały skupione na niewielkim obszarze. Było to zabójstwo bezbronnych jeńców, a nie epizod walki.
Mimo to część ludzi przeżyła. Kilkudziesięciu żołnierzy – w zależności od sposobu liczenia od ponad czterdziestu do ponad pięćdziesięciu – udawało martwych, leżąc wśród zabitych, albo zdołało zbiec do lasu, gdy na moment ustał ogień. Około 14.30 pierwszych ocalałych napotkał na drodze do Malmedy patrol 291 Batalionu Saperów (291st Engineer Combat Battalion). Ich opowieści dotarły do sztabu 1 Armii amerykańskiej jeszcze tego samego popołudnia.
Nie tylko Baugnez
Strzelanina na skrzyżowaniu nie była odosobnionym wypadkiem, lecz najliczniejszą z serii zbrodni popełnionych przez żołnierzy Kampfgruppe Peiper w czasie jej rajdu przez Ardeny. Już rano 17 grudnia jeńców zabijano w Honsfeld i Büllingen, a po południu, po zajęciu Ligneuville, rozstrzelano tam kilku kolejnych Amerykanów. W następnych dniach zgrupowanie przedarło się przez Stavelot i dotarło pod Trois-Ponts, Stoumont i La Gleize. W Stavelot i okolicznych wioskach – Parfondruy, Ster, Renardmont – 18 i 19 grudnia żołnierze SS zamordowali około stu belgijskich cywilów, w tym kobiety i dzieci; według aktu oskarżenia w późniejszym procesie ofiar cywilnych w tym rejonie było jeszcze więcej. Łączne liczby pozostają sporne: oskarżyciele mówili o ponad 300 zamordowanych jeńcach amerykańskich i około stu cywilach, a niektóre późniejsze opracowania podają ponad 360 jeńców i 111 cywilów. Te szacunki obejmują jednak przypadki różnie udokumentowane i należy je traktować ostrożnie.
Tego samego 17 grudnia doszło do jeszcze jednej zbrodni, którą często wymienia się obok Malmedy. W przysiółku Wereth koło St. Vith, kilkanaście kilometrów na południowy wschód od Malmedy, jedenastu czarnoskórych żołnierzy z segregowanego rasowo 333 Batalionu Artylerii Polowej, którzy po rozbiciu ich baterii ukryli się w jednym z domów, wydano Niemcom. Zostali pobici i zabici; ślady na ciałach świadczyły o znęcaniu się nad nimi. Badacze przypisują ten czyn nie ludziom Peipera, lecz zwiadowcom z grupy rozpoznawczej Gustava Knittela z tej samej dywizji „Leibstandarte”; nikt nie został za to osądzony.
Kampfgruppe Peiper nie osiągnęła Mozy. Wysadzone przed nią mosty, opór amerykańskich saperów i piechoty oraz brak paliwa zatrzymały ją w dolinie rzeki Amblève. Otoczony w La Gleize, Peiper w nocy z 23 na 24 grudnia porzucił ciężki sprzęt i z około ośmiuset ludźmi przedarł się pieszo do niemieckich linii.
Wieść się rozchodzi
Wiadomość o rozstrzelaniu jeńców błyskawicznie obiegła oddziały amerykańskie w Ardenach. Już 18 grudnia poinformowano o niej naczelne dowództwo alianckie, a od 21 grudnia pisała o niej prasa – depesze agencyjne, potem tygodniki i wojskowa gazeta „Stars and Stripes”. Pod koniec grudnia rząd amerykański za pośrednictwem Szwajcarii, mocarstwa opiekuńczego, złożył Niemcom protest i zażądał wyjaśnień; Berlin w odpowiedzi przesłanej w marcu 1945 roku zaprzeczył, by do zbrodni doszło.
Wśród żołnierzy amerykańskich Malmedy wzbudziło gniew i pragnienie odwetu. Wielu historyków uważa, że wiadomość wzmocniła determinację obrońców, którzy wiedzieli już, czego mogą się spodziewać po poddaniu się – ale przyniosła też odwet na jeńcach. W niektórych jednostkach, według badaczy, przekazywano ustnie polecenia, by nie brać do niewoli esesmanów, a czasem także niemieckich spadochroniarzy. Najlepiej udokumentowanym przypadkiem jest wydarzenie z 1 stycznia 1945 roku we wsi Chenogne pod Bastogne, gdzie żołnierze amerykańskiej 11 Dywizji Pancernej rozstrzelali – według relacji świadków – od kilkudziesięciu do około osiemdziesięciu niemieckich jeńców. George Patton zanotował w dzienniku o „niefortunnych incydentach” ze strzelaniem do jeńców i nadzieję, że uda się je ukryć. Nikogo za to nie ukarano.
Proces w Dachau
Skrzyżowanie Baugnez pozostawało po niemieckiej stronie frontu do połowy stycznia 1945 roku. Gdy Amerykanie je odbili, 14 i 15 stycznia wydobyto ciała zamarznięte pod śniegiem, sfotografowano je i poddano sekcjom; zebrany materiał posłużył później jako dowód. Po kapitulacji Niemiec śledczy armii amerykańskiej odszukali w obozach jenieckich setki byłych żołnierzy „Leibstandarte” i przesłuchiwali ich, głównie w więzieniu w Schwäbisch Hall.
Proces – oficjalnie Stany Zjednoczone przeciwko Valentinowi Bersinowi i innym – toczył się przed amerykańskim trybunałem wojskowym od 16 maja do 16 lipca 1946 roku na terenie byłego obozu koncentracyjnego Dachau, jako jeden z tak zwanych procesów dachauskich. Na ławie oskarżonych zasiadły 73 osoby: obok Peipera i jego podwładnych także Sepp Dietrich, dowódca I Korpusu Pancernego SS Hermann Priess i szef sztabu 6 Armii Pancernej SS Fritz Kraemer. Werner Poetschke, dowódca batalionu czołgów, którego część świadków wskazywała jako osobę odpowiedzialną za rozkaz na skrzyżowaniu, nie dożył końca wojny – zginął w marcu 1945 roku na Węgrzech. Akt oskarżenia obejmował zabójstwa jeńców i cywilów w kilkunastu miejscowościach, od Honsfeld po Stavelot i La Gleize.
Wszyscy oskarżeni zostali uznani za winnych. Sąd orzekł 43 wyroki śmierci przez powieszenie – w tym dla Peipera – oraz 22 wyroki dożywocia, wśród nich dla Dietricha; pozostali dostali kary od 10 do 20 lat więzienia (Priess 20 lat, Kraemer 10).
Spór o śledztwo
Wkrótce po procesie obrońca z urzędu, płk Willis M. Everett, zaczął dowodzić, że zeznania wymuszono. Oskarżeni twierdzili, że w Schwäbisch Hall byli bici, trzymani w izolatkach, poddawani pozorowanym rozprawom z przebranymi za sędziów śledczymi i fałszywym spowiedziom. Komisja powołana przez sekretarza armii, której przewodniczył sędzia Gordon Simpson, potwierdziła w 1948 roku stosowanie pozorowanych rozpraw i uznała, że śledztwo prowadzono niewłaściwie, oraz zaleciła, by nie wykonywać wyroków śmierci tam, gdzie zachodzą wątpliwości. Najcięższych zarzutów – o systematyczne torturowanie – nie potwierdziła ani ona, ani w 1949 roku podkomisja Senatu pod przewodnictwem senatora Raymonda Baldwina. W jej posiedzeniach brał udział senator Joseph McCarthy, który agresywnie występował w obronie skazanych i oskarżał wojsko o tuszowanie nadużyć. Historycy – zwłaszcza Steven Remy w monografii z 2017 roku – zgadzają się, że przesłuchania nie były wolne od nadużyć, ale wskazują, że kampanię w obronie skazanych wykorzystywali niemieccy działacze i duchowni walczący z całym programem procesów zbrodniarzy wojennych, a zarzuty powszechnych tortur okazały się przesadzone. Sama zbrodnia na skrzyżowaniu Baugnez, poświadczona przez ocalałych i badania ciał, nie budzi wątpliwości.
Skutki sporu były jednak wyraźne. Część wyroków uchylono lub złagodzono już w trakcie przeglądów, a pozostałe wyroki śmierci – w tym wyrok Peipera – zamieniono w 1951 roku na dożywocie. Nikogo za Malmedy nie stracono. Skazani wychodzili z więzienia dla zbrodniarzy wojennych w Landsbergu stopniowo od 1948 roku; Dietrich został zwolniony warunkowo w 1955 roku, a Peiper – jako jeden z ostatnich – 22 grudnia 1956 roku. Dwadzieścia lat później, w lipcu 1976 roku, zginął w swoim domu we francuskiej wsi Traves, podpalonym przez nieznanych sprawców.
Znaczenie
Masakra pod Malmedy wpłynęła na przebieg bitwy w Ardenach głównie przez to, jak odebrali ją żołnierze amerykańscy: wiadomość, że esesmani zabijają jeńców, sprawiła, że poddawanie się przestało wydawać się bezpiecznym wyjściem, co wielu historyków łączy z zaciętością obrony w kolejnych dniach. Jednocześnie przyniosła brutalizację walk po obu stronach, której najcięższym przejawem było Chenogne. Tymczasem sama Kampfgruppe Peiper, choć na kilka dni wbiła się głęboko w amerykańskie zaplecze, utknęła w dolinie Amblève, a ofensywa niemiecka nie osiągnęła żadnego ze swoich celów.
Po wojnie Malmedy stało się symbolem zbrodni Waffen-SS na froncie zachodnim, a proces w Dachau – jednym z najbardziej spornych procesów zbrodniarzy wojennych. Spór o metody śledztwa przyczynił się do zmiany klimatu politycznego w Stanach Zjednoczonych, który na początku lat pięćdziesiątych sprzyjał masowemu łagodzeniu wyroków dla niemieckich zbrodniarzy. Na skrzyżowaniu Baugnez stoi dziś pomnik z nazwiskami zabitych żołnierzy baterii B, a obok działa muzeum poświęcone tej zbrodni i bitwie w Ardenach.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 15 grudnia 1944 · Front wschodniUtrata Ruhnu15 grudnia 1944 Niemcy opuścili Ruhnu w Zatoce Ryskiej, ostatni skrawek Estonii w ich rękach. Wojska radzieckie zajęły wyspę 19 grudnia.
- 15 grudnia 1944 · SpołeczeństwoZaginięcie Glenna Millera15 XII 1944 nad La Manche zaginął samolot z mjr. Glennem Millerem, lecący z Anglii do Paryża. Wraku nie odnaleziono, a przyczyny katastrofy pozostają sporne.
- 15 grudnia 1944 · PacyfikLądowanie na Mindoro15 grudnia 1944 Amerykanie wylądowali bez oporu pod San Jose na Mindoro. Lotniska na wyspie miały osłaniać zbliżającą się inwazję na Luzon.
- 14 grudnia 1944 · PacyfikMasakra na Palawanie14 grudnia 1944 japońscy żołnierze w Puerto Princesa zagnali 150 amerykańskich jeńców do schronów, oblali je benzyną i podpalili. Przeżyło jedenastu.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 1 stycznia 1945 · Front zachodniMasakra w Chenogne1 stycznia 1945 w belgijskiej wsi Chenogne pod Bastogne żołnierze amerykańskiej 11 Dywizji Pancernej zabili około 60–80 jeńców niemieckich.
- 23 grudnia 1944 · Front zachodniPogodne niebo nad Ardenami23 XII 1944 nad Ardenami wypogodziło się. Lotnictwo alianckie uderzyło na niemieckie kolumny, a C-47 zrzuciły zaopatrzenie obrońcom Bastogne.
- 18 grudnia 1944 · Front zachodniBastogne w okrążeniu18 grudnia 1944 trwał wyścig o Bastogne. Do miasta ściągały 10 Dywizja Pancerna i 101 Dywizja Powietrznodesantowa. Okrążenie zamknęło się 20–21 grudnia.
- 24 grudnia 1944 · Front zachodniKontrofensywa w Ardenach24 grudnia 1944 VII Korpus Collinsa postanowił uderzyć na czołówkę niemieckiej 2 Dywizji Pancernej pod Celles. Od 22 grudnia na Bastogne nacierał już Patton.