1944–1945: Wyzwolenie Europy Zachodniej
Ofensywa w Ardenach
- Daty:
- 16 grudnia 1944 – 25 stycznia 1945
- Front:
- Front zachodni
- Miejsce:
- Belgia i Luksemburg: zalesiona wyżyna Ardenów i przyległa część Eifel – od grzbietu Elsenborn, Malmedy i Stavelot na północy, przez Sankt Vith, Houffalize i Bastogne, po Clervaux, Wiltz i Echternach w północnym Luksemburgu; najdalej na zachód okolice Celles i Foy-Notre-Dame koło Dinant nad MoząNa mapie bitew →
- Strony:
- Stany ZjednoczoneDwight Eisenhower, Omar Bradley, George Patton, Courtney Hodges, Troy Middleton, Anthony McAuliffeWielka BrytaniaBernard Law MontgomeryIII RzeszaGerd von Rundstedt, Walter Model, Sepp Dietrich, Hasso von Manteuffel, Erich Brandenberger
- Wynik:
- Zwycięstwo aliantów. Niemieckie natarcie, które miało przez Ardeny i Mozę dojść do Antwerpii i rozdzielić wojska brytyjskie i amerykańskie, utknęło po tygodniu przed Mozą – na północnym skrzydle pod Elsenborn, w środku pod Sankt Vith i Bastogne. Kontrofensywa aliantów od 3 stycznia 1945 roku zlikwidowała wybrzuszenie frontu do 25 stycznia. Obie strony poniosły ciężkie straty, ale Niemcy zużyli w Ardenach ostatnie odwody pancerne i lotnicze, których zabrakło im na wschodzie, gdy 12 stycznia ruszyła radziecka ofensywa znad Wisły.
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Stany Zjednoczone, Wehrmacht, Belgia, Dwight Eisenhower

Ofensywa w Ardenach, w historiografii anglosaskiej nazywana bitwą o wybrzuszenie (ang. Battle of the Bulge), była ostatnią wielką ofensywą Niemiec na froncie zachodnim. 16 grudnia 1944 roku trzy niemieckie armie uderzyły na słabo obsadzony, przez większość jesieni spokojny odcinek amerykańskiego frontu w Ardenach – na pograniczu Belgii, Luksemburga i Niemiec. Celem Adolfa Hitlera było przekroczenie Mozy, zdobycie Antwerpii – głównego portu zaopatrzeniowego aliantów – i odcięcie wojsk brytyjsko-kanadyjskich na północy od amerykańskich na południu.
Zaskoczenie się udało, a we froncie powstał klin głęboki na blisko sto kilometrów. Plan zawiódł jednak już w pierwszych dniach: Amerykanie utrzymali północne skrzydło wyłomu na grzbiecie Elsenborn, przez kilka dni bronili węzła dróg w Sankt Vith, a otoczona w Bastogne 101 Dywizja Powietrznodesantowa nie oddała miasta. Czołowe oddziały niemieckie zatrzymały się kilka kilometrów przed Mozą, bez paliwa i pod uderzeniami lotnictwa, gdy tylko poprawiła się pogoda. Bitwa była największą i najkrwawszą, jaką armia amerykańska stoczyła w czasie II wojny światowej: wzięło w niej udział ponad pół miliona żołnierzy amerykańskich, a straty obu stron liczy się w dziesiątkach tysięcy.
Nazwa i daty
Niemcy nazwali operację kryptonimem Wacht am Rhein („Straż nad Renem”), który miał sugerować przygotowania obronne na zachodnim brzegu Renu. Na początku grudnia nazwę zmieniono na Herbstnebel („Jesienna mgła”), ale w literaturze utrwaliła się pierwsza. Amerykańska nazwa Battle of the Bulge wzięła się od kształtu, jaki front przybrał na mapach prasowych pod koniec grudnia – wybrzuszenia wciśniętego w linię aliantów. W Belgii i Luksemburgu mówi się zwykle o bitwie o Ardeny lub ofensywie Rundstedta, od nazwiska niemieckiego naczelnego dowódcy na zachodzie, któremu prasa aliancka przypisywała autorstwo planu.
Za początek bitwy przyjmuje się 16 grudnia 1944 roku, dzień niemieckiego natarcia. Za koniec – 25 stycznia 1945 roku, gdy Amerykanie odtworzyli w przybliżeniu linię frontu sprzed ofensywy; niektóre opracowania przesuwają tę datę na 28 stycznia, a ostatnie oddziały niemieckie wycofały się na pozycje wyjściowe dopiero w lutym. Do bitwy zalicza się zwykle także niemiecki nalot na lotniska alianckie z 1 stycznia 1945 roku (operacja „Bodenplatte”), natomiast równoległą ofensywę w Alzacji (operacja „Nordwind”) traktuje się jako odrębną, choć powiązaną operację. Amerykańska armia przyznała swoim jednostkom wspólny tytuł bitewny „Ardennes-Alsace”, co utrudnia dokładne rozliczenie strat.
Tło
Jesienią 1944 roku alianci stanęli u zachodnich granic Rzeszy, ale ich natarcie straciło impet. Nie powiodła się próba przekroczenia Renu w Holandii (operacja Market Garden), Amerykanie wykrwawiali się w lesie Hürtgen, a Akwizgran padł dopiero po kilkutygodniowych walkach. Głównym kłopotem było zaopatrzenie, dowożone z Normandii przez całą Francję. Rozwiązać go miał port w Antwerpii, zdobyty już we wrześniu, ale dostępny dla statków dopiero po oczyszczeniu ujścia Skaldy (bitwa o Skaldę); pierwszy konwój wszedł do portu 28 listopada. Antwerpia stała się więc zarazem kluczem do alianckiej ofensywy na Zagłębie Ruhry i najbardziej oczywistym celem niemieckiego kontrataku.
Hitler wpadł na pomysł uderzenia w Ardenach już we wrześniu 1944 roku, gdy front zachodni dopiero się stabilizował. Rachował, że koalicja zachodnia jest krucha: jeśli Niemcy zadadzą jej dotkliwy cios, odetną Brytyjczyków i Kanadyjczyków od Amerykanów i zniszczą kilka armii, Waszyngton i Londyn mogą zgodzić się na pokój odrębny, a Niemcy zyskają czas, by zwrócić wszystkie siły na wschód. Wybrał odcinek, na którym w maju 1940 roku Wehrmacht przełamał front francuski (kampania francuska): lesisty, pocięty dolinami i z rzadką siecią dróg, który alianci uważali za nieprzydatny do działań pancernych i trzymali tam niewielkie siły.
Dowódcy niemieccy przyjęli plan sceptycznie. Naczelny dowódca na zachodzie feldmarszałek Gerd von Rundstedt i dowódca Grupy Armii B feldmarszałek Walter Model uważali, że Niemcy nie mają sił, by dojść do Antwerpii. Proponowali tzw. małe rozwiązanie (kleine Lösung): okrążenie wojsk amerykańskich w rejonie Akwizgranu kleszczami wyprowadzonymi z Ardenów i z północy. Hitler odrzucił te propozycje i zakazał zmian w planie. Termin natarcia przesuwano kilka razy – z końca listopada na 10, a w końcu na 16 grudnia – bo dywizje nie były gotowe i brakowało paliwa. Sam Hitler opuścił Wilczy Szaniec w listopadzie, a 11 grudnia przeniósł się do kwatery Adlerhorst koło Bad Nauheim w Hesji, skąd kierował ofensywą.
Przygotowania prowadzono w ścisłej tajemnicy. Rozkazy przekazywano kurierami zamiast drogą radiową, wojska podchodziły nocą, a pojazdy i działa maskowano w lasach Eifel. Wielu oficerów poznało cel operacji dopiero w przeddzień natarcia. Dzięki temu milczało także alianckie źródło Ultra – rozszyfrowywana niemiecka łączność radiowa, na której sztaby alianckie przyzwyczaiły się polegać. Sygnały ostrzegawcze – koncentracja dywizji pancernych na zachód od Renu, przesłuchania jeńców, meldunki o ruchu kolumn – były, ale wywiad 12 Grupy Armii i 1 Armii odczytał je jako przygotowania do obrony lub do kontrataku po przekroczeniu przez aliantów rzeki Rur. Panowało przekonanie, że Niemcy są zbyt osłabieni, by uderzyć. Pochmurna, mglista pogoda uniemożliwiała przy tym rozpoznanie lotnicze.
Siły i plan natarcia
Do pierwszego uderzenia Niemcy skupili około 200 tysięcy żołnierzy, blisko tysiąc czołgów i dział szturmowych oraz ponad 1900 dział i wyrzutni rakietowych; w ciągu całej bitwy wprowadzili do walki – według zachodnich szacunków – ponad 400 tysięcy ludzi i około 1400 wozów pancernych. Natarcie prowadziły trzy armie Grupy Armii B:
- na północy 6 Armia Pancerna SS SS-Oberstgruppenführera Josefa „Seppa” Dietricha z czterema dywizjami pancernymi SS miała przełamać front między Monschau a przesmykiem Losheim, sforsować Mozę między Liège a Huy i iść prosto na Antwerpię; była główną siłą uderzeniową;
- w środku 5 Armia Pancerna gen. Hasso von Manteuffla miała przez Sankt Vith i Bastogne dojść do Mozy w rejonie Namur i Dinant, a potem osłaniać natarcie od strony Brukseli;
- na południu 7 Armia gen. Ericha Brandenbergera, złożona głównie z piechoty, miała osłaniać lewe skrzydło przed spodziewanym kontratakiem 3 Armii amerykańskiej z Lotaryngii.
Większość dywizji piechoty stanowiły świeżo sformowane dywizje grenadierów ludowych, uzupełnione młodymi rekrutami, żołnierzami z rozwiązanych jednostek Luftwaffe i marynarki. Dywizje pancerne były lepiej wyposażone, m.in. w czołgi Panther i nieliczne Tygrysy II, ale paliwa zgromadzono za mało, by dojechać do Antwerpii: plan zakładał zdobywanie amerykańskich składów. Natarcie wspierały dwie operacje specjalne. W operacji „Greif” komandosi Otto Skorzenego w amerykańskich mundurach i jeepach mieli siać zamęt na zapleczu, a jego 150 Brygada Pancerna – opanować mosty na Mozie. W operacji „Stösser” spadochroniarze płk. Friedricha von der Heydtego mieli zająć skrzyżowania dróg na północ od Malmedy. Luftwaffe zgromadziła na zachodzie ponad tysiąc samolotów, ale wobec złej pogody w pierwszych dniach prawie nie wpłynęła na walki.
Po stronie amerykańskiej odcinek o długości około 130 kilometrów od Monschau po granicę luksembursko-francuską trzymały oddziały 1 Armii gen. Courtneya Hodgesa, podległej 12 Grupie Armii gen. Omara Bradleya. Na północy stał V Korpus z niedoświadczoną 99 Dywizją Piechoty i weteranami z 2 Dywizji Piechoty, prowadzącymi właśnie natarcie na zapory na Rurze. Większą część frontu zajmował VIII Korpus gen. Troya Middletona: 106 Dywizja Piechoty, która przybyła na front kilka dni wcześniej i zajęła wysunięte pozycje na grzbiecie Schnee Eifel, oraz 28 i 4 Dywizja Piechoty, wykrwawione w lesie Hürtgen i odesłane w Ardeny na odpoczynek, a także część 9 Dywizji Pancernej. Łącznie na całym odcinku było około 80 tysięcy żołnierzy amerykańskich. Na niektórych kierunkach Niemcy mieli przewagę liczebną kilkukrotną, w czołgach – nawet większą.
Przebieg: przełamanie (16–19 grudnia)
Natarcie rozpoczęło się 16 grudnia o 5.30 rano ogniem artylerii na całym odcinku. Zaskoczenie było pełne, ale nie wszędzie przyniosło przełamanie. Na północy 6 Armia Pancerna SS natrafiła na zaciekły opór 99 i 2 Dywizji Piechoty w lasach i wsiach na wschód od Elsenborn – w Krinkelt, Rocherath i Losheimergraben. Amerykanie wycofali się do 19 grudnia na grzbiet Elsenborn i utrzymali go do końca bitwy, a ataki 12 Dywizji Pancernej SS „Hitlerjugend” pod Bütgenbach nie przyniosły przełomu. Ten tzw. północny bark wyłomu zamknął Dietrichowi najkrótsze drogi ku Mozie i Liège, a natarcie głównej siły uderzeniowej Hitlera zwęziło się do kilku bocznych dróg.
Najdalej na północnym skrzydle przedarła się czołowa grupa bojowa 1 Dywizji Pancernej SS „Leibstandarte SS Adolf Hitler” pod dowództwem SS-Obersturmbannführera Joachima Peipera. Przez Honsfeld i Büllingen, gdzie zdobyła amerykańskie paliwo, dotarła 17 grudnia do skrzyżowania Baugnez koło Malmedy. Tam żołnierze grupy rozstrzelali jeńców, głównie z baterii B amerykańskiego 285 Batalionu Obserwacji Artyleryjskiej; zginęło ich – według najczęściej podawanych danych – 84 (masakra w Malmedy). 18 grudnia Peiper wdarł się do Stavelot, ale amerykańscy saperzy wysadzili przed nim mosty w Trois-Ponts, a potem na rzece Lienne. 19 grudnia jego grupa zajęła Stoumont, lecz Amerykanie odbili za nią Stavelot i odcięli ją od reszty dywizji. Otoczony w La Gleize, bez paliwa, Peiper w nocy z 23 na 24 grudnia wyprowadził pieszo około 800 ludzi, porzucając czołgi i pojazdy.
W środku 5 Armia Pancerna osiągnęła więcej. Dwa pułki 106 Dywizji Piechoty na grzbiecie Schnee Eifel zostały okrążone i 19 grudnia skapitulowały – do niewoli poszło według różnych danych od 7 do 8 tysięcy żołnierzy, co było największą kapitulacją armii amerykańskiej w Europie. Dalej na południe pułki 28 Dywizji Piechoty, rozciągnięte na kilkudziesięciu kilometrach, broniły się w Clervaux, Hosingen, Wiltz i innych miejscowościach północnego Luksemburga. Zostały rozbite, ale opóźniły Niemców o dwa–trzy cenne dni. Na południowym skrzydle 4 Dywizja Piechoty i część 9 Dywizji Pancernej utrzymały rejon Echternach, a 7 Armia nie zdołała wypełnić zadania osłony.
Spadochroniarze von der Heydtego, zrzuceni w nocy z 16 na 17 grudnia przy silnym wietrze i w ciemności, rozproszyli się na dużym obszarze; większość z nich nie dotarła do celu, a sam dowódca dostał się do niewoli kilka dni później. Ludzie Skorzenego w amerykańskich mundurach wyrządzili niewielkie szkody materialne, za to spowodowali na zapleczu aliantów nerwowość: żandarmi sprawdzali na blokadach wiedzę żołnierzy o baseballu i amerykańskich realiach, krążyły pogłoski o zamachu na naczelnego dowódcę alianckiego gen. Dwighta Eisenhowera. Schwytanych w obcych mundurach komandosów rozstrzelano po wyrokach sądów wojennych. Natarcie 150 Brygady Pancernej na Malmedy 21 grudnia odparto.
Eisenhower szybko zrozumiał, że nie chodzi o lokalny kontratak. Już 16 grudnia wieczorem skierował w Ardeny 7 i 10 Dywizję Pancerną, a 17 grudnia oddał do dyspozycji Bradleya i Hodgesa jedyny odwód strategiczny w Europie – 82 i 101 Dywizję Powietrznodesantową, odpoczywające w okolicach Reims po walkach w Holandii. 82 Dywizja zatrzymała Peipera nad Amblève i Lienne, 101 Dywizja pojechała ciężarówkami do Bastogne.
Sankt Vith i Bastogne
Dla 5 Armii Pancernej kluczowe były dwa węzły drogowe: Sankt Vith na północy i Bastogne na południu jej pasa natarcia. Niemcy chcieli zdobyć Sankt Vith już pierwszego dnia. Tymczasem od 17 grudnia broniła go wysunięta grupa 7 Dywizji Pancernej gen. bryg. Bruce’a Clarke’a wraz z resztkami 106 Dywizji i oddziałami 9 Dywizji Pancernej. Przez blisko tydzień ta podkowa obrony wiązała kilka niemieckich dywizji i blokowała drogi, którymi miały iść zarówno 5 Armia Pancerna, jak i część sił Dietricha. Niemcy wdarli się do miasta 21 grudnia wieczorem. Do 23 grudnia obrońcy, za zgodą Montgomery’ego, wycofali się za rzekę Salm (bitwa o Sankt Vith).
Bastogne, w którym zbiegało się siedem dróg, miało jeszcze większe znaczenie. Gen. Middleton postanowił go bronić za wszelką cenę. Wysunięte zespoły Combat Command B 10 Dywizji Pancernej – m.in. grupa mjr. Williama Desobry’ego pod Noville – przez dwa dni opóźniały 2 Dywizję Pancerną i Panzer-Lehr-Division, a w nocy z 18 na 19 grudnia do miasta dotarła 101 Dywizja Powietrznodesantowa, którą w zastępstwie nieobecnego dowódcy prowadził gen. bryg. Anthony McAuliffe. 20 i 21 grudnia XLVII Korpus Pancerny gen. Heinricha von Lüttwitza zamknął pierścień wokół miasta, w którym znalazło się około 18 tysięcy żołnierzy amerykańskich. 22 grudnia Niemcy wezwali obrońców do kapitulacji; McAuliffe odpowiedział jednym słowem: „Nuts!”. Obrońcom brakowało amunicji artyleryjskiej, środków opatrunkowych i zimowej odzieży, a rannych było coraz więcej. Od 23 grudnia, gdy niebo się przejaśniło, transportowce zrzucały nad miastem zaopatrzenie. 26 grudnia po południu czołgi 37 Batalionu Czołgów ppłk. Creightona Abramsa z 4 Dywizji Pancernej przebiły się od południa do obrońców.
Tymczasem 19 grudnia Eisenhower zwołał naradę dowódców w Verdun. Ustalono, że wojska na skrzydłach wyłomu mają je utrzymać, a 3 Armia gen. George’a Pattona przerwie natarcie w Saarze, obróci się o dziewięćdziesiąt stopni i uderzy od południa na Bastogne. Patton zapowiedział atak w ciągu 48 godzin i dotrzymał słowa: jego III Korpus ruszył 22 grudnia. 20 grudnia Eisenhower, wobec zerwanej łączności między sztabem Bradleya w Luksemburgu a armiami na północ od wyłomu, oddał dowództwo 1 i 9 Armii amerykańskiej feldmarszałkowi Bernardowi Law Montgomery’emu, dowódcy 21 Grupy Armii. Decyzja była wojskowo uzasadniona, ale głęboko uraziła Bradleya i stała się początkiem ostrych sporów w alianckim dowództwie. Montgomery uporządkował obronę północnego skrzydła, kazał skrócić linię i skierował brytyjski XXX Korpus gen. Briana Horrocksa na zachodni brzeg Mozy, by osłonić mosty.
Przed Mozą: pogoda i lotnictwo
Omijając Bastogne, dywizje pancerne Manteuffla parły dalej na zachód. Najdalej zaszła 2 Dywizja Pancerna, której czołówka 24 grudnia dotarła do Foy-Notre-Dame i Celles, kilka kilometrów od Mozy pod Dinant. Tu kończyło się jednak paliwo, a na zachodnim brzegu rzeki czekały już brytyjskie czołgi 29 Brygady Pancernej. Od 25 do 26 grudnia amerykańska 2 Dywizja Pancerna z VII Korpusu gen. Josepha Lawtona Collinsa, wspierana przez lotnictwo, rozbiła niemieckie zgrupowania w kotłach pod Celles i Foy-Notre-Dame. Wysunięte oddziały Panzer-Lehr-Division i 116 Dywizji Pancernej zatrzymano pod Rochefort, Hotton i Marche-en-Famenne. Był to najdalszy zasięg ofensywy; Moza pozostała nieprzekroczona.
Przez pierwszy tydzień niska, gęsta pokrywa chmur, mgła i śnieżyce trzymały lotnictwo alianckie na ziemi, co Niemcy wliczyli w swój plan. 23 grudnia nad Ardeny nadciągnął wyż z mroźnym, suchym powietrzem znad Rosji i niebo się przejaśniło. Myśliwce bombardujące 9 Armii Lotniczej i RAF – m.in. P-47 Thunderbolt i Typhoony – zaatakowały kolumny na zatłoczonych drogach, a ciężkie bombowce 8 Armii Lotniczej i RAF bombardowały węzły kolejowe, mosty i miasteczka na zapleczu: Houffalize, Sankt Vith, La Roche. 24 grudnia nad Niemcy poleciało ponad dwa tysiące bombowców – największa jednodniowa operacja 8 Armii Lotniczej w czasie wojny. Lotnictwo nie przesądziło bitwy samo – Niemców zatrzymały przede wszystkim opór na ziemi, zatory na drogach i brak paliwa – ale od 23 grudnia odebrało im możliwość swobodnych przemarszów w dzień i dowozu zaopatrzenia.
Zbrodnie wojenne i ludność cywilna
Bitwa była naznaczona zbrodniami. Najgłośniejsza była masakra na skrzyżowaniu Baugnez 17 grudnia, ale ludzie Peipera zabijali jeńców i cywilów także w innych miejscach na swojej drodze – w Honsfeld, Büllingen, Ligneuville, Stavelot i w sąsiednich wioskach nad Amblève, gdzie według belgijskich ustaleń zginęło ponad sto osób cywilnych, w tym kobiety i dzieci. Dowódcę grupy i dziesiątki jego żołnierzy osądził w 1946 roku amerykański trybunał wojskowy w Dachau. W Wereth 17 grudnia żołnierze innej grupy bojowej tej samej dywizji (Schnellgruppe Knittel) zamordowali jedenastu czarnoskórych artylerzystów amerykańskich, którzy się poddali, a w Bande 24 grudnia funkcjonariusze niemieckiej policji bezpieczeństwa rozstrzelali 34 młodych mężczyzn, w odwecie za działalność ruchu oporu we wrześniu.
Wieść o Malmedy szybko obiegła wojska amerykańskie i wywołała odwet. W niektórych oddziałach wydawano rozkazy, by nie brać do niewoli esesmanów; 1 stycznia 1945 roku żołnierze 11 Dywizji Pancernej zabili w Chenogne kilkudziesięciu jeńców niemieckich – według większości opracowań około sześćdziesięciu. Sprawców nigdy nie osądzono.
Ciężko ucierpiała ludność Ardenów. Przez wiele tygodni mieszkańcy kryli się w piwnicach podczas walk o swoje wsie, część uciekała na zachód, niektórych Niemcy wywozili do pracy. Bombardowania i ostrzał zniszczyły Sankt Vith, Houffalize, La Roche-en-Ardenne i Bastogne; trzykrotnie, 23–25 grudnia, amerykańskie samoloty omyłkowo zbombardowały zajęte przez aliantów Malmedy, zabijając – według miejscowych ustaleń – ponad dwustu cywilów i wielu żołnierzy. Według szacunków belgijskich i luksemburskich w czasie bitwy zginęło około 2500 cywilów w Belgii i około 500 w Luksemburgu, w tym ofiary egzekucji, ostrzału, bombardowań i min.
„Bodenplatte”, „Nordwind” i walki o Bastogne
Po Bożym Narodzeniu stało się jasne, że Antwerpia jest poza zasięgiem. Model i Rundstedt proponowali wycofanie wojsk z wybrzuszenia, ale Hitler kazał trzymać zdobyty teren, ponownie zdobywać Bastogne i otworzyć nowe fronty. W nocy sylwestrowej Grupa Armii G rozpoczęła w północnej Alzacji operację „Nordwind” przeciw amerykańskiej 7 Armii, osłabionej przesunięciem sił Pattona na północ. Walki w Alzacji, m.in. o Haguenau i przyczółki nad Renem, przy groźbie ponownej utraty Strasburga, trwały do 25 stycznia i zakończyły się niepowodzeniem Niemców.
Rano 1 stycznia 1945 roku Luftwaffe przeprowadziła operację „Bodenplatte” – zmasowany nalot kilkuset myśliwców na lotniska alianckie w Belgii, Holandii i północnej Francji. Według najczęściej podawanych danych zniszczyła lub uszkodziła około 465 samolotów alianckich, w większości na ziemi, ale sama straciła około 270–300 maszyn, w dużej części od własnej artylerii przeciwlotniczej, której nie uprzedzono o akcji. Alianci uzupełnili straty w ciągu kilku dni. Niemcy stracili ponad dwustu pilotów, wśród nich wielu doświadczonych dowódców, których nie mieli kim zastąpić; dla myśliwskiej Luftwaffe była to klęska, po której nie odzyskała już zdolności do większych działań na zachodzie.
Pod Bastogne walki się nasiliły. Przez wąski korytarz od południa do miasta dochodziły kolejne dywizje 3 Armii, a Niemcy ściągnęli tam m.in. 1 i 12 Dywizję Pancerną SS z północnego skrzydła. Na przełomie grudnia i stycznia doszło do zaciekłych bitew o wioski wokół miasta – Lutrebois, Villers-la-Bonne-Eau, Sibret, Chenogne – w których straty obu stron były większe niż w czasie samego okrążenia. Niemcy prowadzili natarcia na Bastogne do około 7 stycznia.
Kontrofensywa aliantów
Eisenhower chciał, by Montgomery uderzył od północy już 1 stycznia, równocześnie z Pattonem od południa, i odciął Niemców w czubie wybrzuszenia. Montgomery, nie chcąc posyłać do natarcia nieprzygotowanej piechoty w zawieruchę śnieżną, rozpoczął ofensywę 1 Armii dopiero 3 stycznia 1945 roku. Uderzały VII Korpus Collinsa i XVIII Korpus Powietrznodesantowy gen. Matthew Ridgwaya, a od zachodu brytyjski XXX Korpus. Postępy były powolne: głęboki śnieg, mróz do kilkunastu stopni, oblodzone drogi i miny sprawiały, że wojska posuwały się o kilometr, dwa dziennie. Spór między dowódcami zaostrzyła konferencja prasowa Montgomery’ego 7 stycznia, na której przedstawił swoją rolę w bitwie w sposób, który Amerykanie odebrali jako umniejszanie ich zasług; Bradley – jak sam wspominał – zapowiedział, że prędzej poda się do dymisji, niż będzie podlegał Montgomery’emu, a pojednawcze wystąpienie Winstona Churchilla w Izbie Gmin 18 stycznia pomogło ostudzić napięcia.
8 stycznia Hitler zezwolił na wycofanie dywizji z zachodniej części wybrzuszenia. Niemcy cofali się w porządku, broniąc się zaciekle na każdej linii. 16 stycznia patrole 1 i 3 Armii spotkały się w Houffalize, przecinając wybrzuszenie na pół. Następnego dnia 1 Armia wróciła pod dowództwo Bradleya. 6 Armia Pancerna SS została wycofana z frontu – miesiąc później przerzucono ją na Węgry. 23 stycznia Amerykanie odbili ruiny Sankt Vith, a 25 stycznia front wrócił mniej więcej na linię z 16 grudnia. Ostatnie walki o odzyskanie pozycji wyjściowych trwały do 28 stycznia.
Straty
Dane o stratach różnią się w zależności od przyjętych ram czasowych i sposobu liczenia. Oficjalne zestawienie Centrum Historii Wojskowej armii amerykańskiej mówi o około 75 tysiącach zabitych, rannych, zaginionych i wziętych do niewoli Amerykanów; wstępny raport 1 i 3 Armii wymieniał 75 482 ludzi, w tym ponad 8400 zabitych. Inne opracowania, uwzględniające jednostki pomocnicze i dłuższy okres, podają 81 tysięcy (Charles B. MacDonald) lub około 89 tysięcy. Ponad 20 tysięcy żołnierzy amerykańskich uznano za zaginionych – większość z nich trafiła do niewoli. Brytyjski XXX Korpus stracił około 1400 ludzi.
Straty niemieckie szacuje się na od około 67 tysięcy (niemiecki historyk Hermann Jung, dla trzech armii biorących udział w natarciu) do około 100 tysięcy (szacunek amerykański); własne zestawienia niemieckiego dowództwa mówiły o ponad 80 tysiącach poległych, rannych i zaginionych. Obie strony straciły po kilkaset czołgów i dział pancernych – Niemcy według różnych źródeł od około 550 do 800 – z tą różnicą, że Amerykanie uzupełnili straty w ciągu kilku tygodni, a Niemcy nie mieli już czym.
Znaczenie
Ofensywa w Ardenach była ostatnią próbą Hitlera odwrócenia losów wojny na zachodzie i zakończyła się porażką. Nie doszła nawet do Mozy, nie rozbiła koalicji ani nie opóźniła istotnie alianckiego natarcia na Ren: po jej odparciu Amerykanie i Brytyjczycy wznowili ofensywę już w lutym 1945 roku, a w marcu sforsowali Ren. O losach bitwy rozstrzygnęły w pierwszych dniach upór pojedynczych batalionów i dywizji amerykańskich na północnym skrzydle, pod Sankt Vith i w Bastogne, szybka reakcja Eisenhowera i jego dowódców, a później przewaga materiałowa i lotnicza aliantów. Dla armii amerykańskiej była to najcięższa i najkrwawsza bitwa wojny, która po początkowym zaskoczeniu stała się symbolem wytrwałości żołnierzy. Churchill nazwał ją w Izbie Gmin największą amerykańską bitwą wojny, która zapisze się jako „sławne amerykańskie zwycięstwo”.
Najpoważniejsze konsekwencje bitwa miała jednak na wschodzie. Niemcy zużyli w Ardenach i w Alzacji ostatnie odwody pancerne, zapasy paliwa i amunicji oraz resztki lotnictwa myśliwskiego, gromadzone od jesieni z myślą o tej jednej operacji. Gdy 12 stycznia 1945 roku Armia Czerwona rozpoczęła ofensywę znad Wisły, niemiecki front w Polsce nie miał czym się bronić i w ciągu kilku tygodni cofnął się nad Odrę. Termin radzieckiego natarcia bywa łączony z prośbą Churchilla, który 6 stycznia zapytał Stalina o plany ofensywy na wschodzie; historycy spierają się, w jakim stopniu ta prośba wpłynęła na decyzje radzieckie, przygotowywane już wcześniej. Wycofana z Ardenów 6 Armia Pancerna SS nie wróciła na zachód – Hitler rzucił ją na Węgry, gdzie w marcu 1945 roku poniosła klęskę nad Balatonem.
Spory o przebieg bitwy – o niedocenienie przez alianckie dowództwo ostrzeżeń wywiadu, o rolę Montgomery’ego i o opóźnienie kontrofensywy – trwały w pamiętnikach generałów przez dziesięciolecia. Dla Belgów i Luksemburczyków z Ardenów zima 1944/1945 pozostała najtragiczniejszym okresem wojny: wiele miasteczek, wyzwolonych we wrześniu, trzeba było po raz drugi wyzwalać z ruin.