Masakra w Distomo
- Kategoria:
- Zbrodnie i represje
- Front:
- Bałkany
- Data:
- 10 czerwca 1944
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Grecja, ruch oporu, ludność cywilna
W sobotę 10 czerwca 1944 roku żołnierze 2 kompanii 7 pułku 4 Dywizji Grenadierów Pancernych SS „Polizei” wkroczyli po południu do Distomo, wsi w środkowej Grecji, między masywami Parnasu i Helikonu, niedaleko Delf. Przez mniej więcej dwie godziny chodzili od domu do domu i zabijali każdego, kogo zastali – starców, kobiety, dzieci i niemowlęta. Potem podpalili wieś. Zginęło 218 osób; tę liczbę podaje większość opracowań i taką przyjmuje m.in. polska i niemiecka literatura przedmiotu, choć w części publikacji spotyka się liczbę 228. Masakra była odwetem za starcie z partyzantami ELAS, do którego doszło tego samego dnia kilka kilometrów od wsi. Distomo, obok Kalawrity, stało się w greckiej pamięci symbolem niemieckiej okupacji. Tego samego dnia we Francji dywizja SS „Das Reich” wymordowała mieszkańców Oradour-sur-Glane, a dokładnie dwa lata wcześniej Niemcy zniszczyli Lidice.
Grecja w czerwcu 1944 roku
Wiosną 1944 roku Grecja była od trzech lat pod okupacją. Po wkroczeniu Niemców do Aten w kwietniu 1941 roku kraj podzielono między Niemcy, Włochy i Bułgarię, a po kapitulacji Włoch we wrześniu 1943 roku Wehrmacht musiał sam pilnować także dawnej strefy włoskiej. Niemieckie wojska w Grecji wchodziły w skład Grupy Armii E gen. Alexandra Löhra, a w środkowej i południowej Grecji dowodził nimi gen. Hellmuth Felmy, dowódca LXVIII Korpusu Armijnego. W Atenach urzędował kolaboracyjny rząd Joanisa Rallisa, a w górach rosła w siłę ELAS – zbrojne ramię zdominowanego przez komunistów Narodowego Frontu Wyzwoleńczego (EAM). W marcu 1944 roku EAM powołał w górach własny Polityczny Komitet Wyzwolenia Narodowego, rywalizujący z rządem emigracyjnym w Kairze.
Dla niemieckiego dowództwa partyzanci byli zagrożeniem podwójnym. Brytyjskie operacje dezinformacyjne utwierdzały Niemców w przekonaniu, że alianci mogą wylądować na Bałkanach, a każda akcja dywersyjna – jak wysadzenie wiaduktu w Gorgopotamos w listopadzie 1942 roku – przecinała nieliczne drogi i linie kolejowe, którymi zaopatrywano wojska na południu. Obławy przeciw lekko uzbrojonym, ruchliwym oddziałom zawodziły, a rozpraszały siły potrzebne do obrony wybrzeża. Brytyjski historyk Mark Mazower w książce Inside Hitler’s Greece opisuje, jak zimą 1943/1944 roku dowództwo Grupy Armii E coraz częściej sięgało po „masowe zabijanie cywilów” jako sposób odcięcia partyzantów od ludności. Stałe rozkazy pozwalały na zbiorowe kary: rozstrzeliwanie zakładników w proporcji kilkudziesięciu Greków za jednego zabitego Niemca i palenie wsi uznanych za partyzanckie. Kalawrita w grudniu 1943 roku była najkrwawszym, ale nie jedynym przykładem tej polityki.
Dywizja „Polizei” w Grecji
4 Dywizja Grenadierów Pancernych SS „Polizei” powstała w 1939 roku z funkcjonariuszy niemieckiej policji porządkowej i walczyła we Francji oraz pod Leningradem. Na początku 1944 roku jej odtworzone pułki przerzucono do Grecji, gdzie podporządkowano je dowództwu Wehrmachtu i użyto do walki z partyzantami. Uzupełnienia stanowili w dużej mierze bardzo młodzi Volksdeutsche z Węgier i Rumunii – według Mazowera część z nich miała po piętnaście, szesnaście lat – dowodzeni przez doświadczonych, silnie zideologizowanych oficerów Waffen-SS. Mazower nazywa to połączenie źle wyszkolonych nastolatków, chcących dowieść swojej „niemieckości”, i fanatycznych dowódców „zabójczym”. Zastrzega jednak, że skład dywizji nie tłumaczy wszystkiego: jednostka działała w ramach Grupy Armii E i wykonywała politykę terroru, którą Wehrmacht w Grecji prowadził od miesięcy.
Dywizją dowodził SS-Brigadeführer Fritz Schmedes, 7 pułkiem – SS-Standartenführer Karl Schümers, oficer, którego nawet przychylna ocena służbowa opisywała jako skłonnego do „wyjątkowo drakońskich” metod. Kompanią, która weszła do Distomo, dowodził 26-letni SS-Hauptsturmführer Fritz Lautenbach, wcześniej oficer dywizji „Leibstandarte SS Adolf Hitler”. Ten sam pułk 5 kwietnia 1944 roku wymordował mieszkańców wsi Klisura koło Kastorii w zachodniej Macedonii – według różnych szacunków od ok. 220 do 280 osób – w odwecie za zabicie przez partyzantów dwóch niemieckich żołnierzy.
Zasadzka pod Stiri
Rankiem 10 czerwca kompania Lautenbacha wyruszyła z Liwadii, stolicy Beocji, na obławę przeciw partyzantom w rejonie Distomo. Według rekonstrukcji przyjmowanych przez historyków i przez niemiecki sąd w Bonn żołnierze przeszli przez wieś, nie natrafiając na opór, i ruszyli dalej w stronę sąsiedniej wsi Stiri. Na drodze kilka kilometrów od Distomo wpadli w zasadzkę oddziału ELAS. W walce Niemcy stracili, zależnie od źródła, od kilku do kilkunastu zabitych i kilkunastu rannych.
Lautenbach zawrócił do Distomo i z własnej inicjatywy nakazał „akcję odwetową”. Według obowiązujących wówczas rozkazów niemieckiego dowództwa na Bałkanach o represjach mieli decydować wyżsi dowódcy w porozumieniu z komendanturami polowymi, a nie dowódca kompanii; z tego powodu, jak podkreśla niemiecka literatura, masakra była bezprawna nawet w świetle ówczesnego prawa niemieckiego. W meldunku Lautenbach twierdził, że jego żołnierze zostali ostrzelani z samej wsi „z granatników, karabinów maszynowych i karabinów”, co miało usprawiedliwić potraktowanie Distomo jak gniazda partyzantów.
Dwie godziny w Distomo
Większość mieszkańców Distomo, obawiając się odwetu, zdążyła uciec w pola i góry – według niemieckich opracowań wieś opuściło ok. 1600 osób. Zostali głównie starsi ludzie, kobiety i dzieci, przekonani, że im nic nie grozi. Wczesnym popołudniem ciężarówki z żołnierzami wjechały do wsi. Esesmani strzelali do wszystkich, których widzieli na ulicach, wyważali drzwi domów i zabijali mieszkańców w izbach i kuchniach. Ocaleni opowiadali po wojnie o wyjątkowym okrucieństwie: o niemowlętach zakłutych bagnetami, ciężarnych kobietach, zamordowanym miejscowym duchownym, gwałtach i rabunku. Tych relacji, złożonych w powojennych zeznaniach, nie da się dziś zweryfikować w każdym szczególe, ale ich ogólny obraz potwierdzają niezależne świadectwa z pierwszych dni po zbrodni. Zabijano także ludzi spotkanych na drogach i w polach wokół wsi.
Według najczęściej przytaczanych danych zginęło 218 osób. Wśród ofiar było, w zależności od źródła, od ok. 35 do ok. 60 dzieci, w tym kilkoro lub kilkanaścioro niemowląt; niemieckie opracowania mówią o 34 dzieciach i czterech niemowlętach. Całe rodziny przestały istnieć. Argyris Sfountouris, niespełna czteroletni wówczas chłopiec, stracił tego dnia oboje rodziców i – jak sam podaje – około trzydziestu krewnych. Po zabiciu mieszkańców żołnierze podpalili domy; wieś w dużej części spłonęła.
Kilka dni później – według jego relacji trzy dni po zbrodni – do Distomo dotarł szwedzki filolog klasyczny Sture Linnér, który od 1943 roku pracował w Grecji w delegacji Czerwonego Krzyża organizującej pomoc żywnościową dla głodującego kraju. Wiadomość o masakrze zastała go w dniu jego ślubu; pojechał na miejsce razem z żoną. W opublikowanych po latach wspomnieniach (Min Odyssé) opisał drogę do wsi, wzdłuż której na drzewach wisiały ciała, i rozkładające się zwłoki w ruinach domów. Jego relacja stała się jednym z najważniejszych świadectw zbrodni.
Niemieckie dochodzenie
Meldunek Lautenbacha szybko podważył sam aparat okupacyjny. Podoficer Tajnej Policji Polowej Georg Koch z grupy 510, który towarzyszył oddziałowi, złożył własny raport: kompania została zaatakowana kilka kilometrów od wsi, a nie z Distomo, i nikt z wioski do Niemców nie strzelał. Raport trafił do gen. Felmy’ego, który – według niemieckich opracowań – uznał meldunek Lautenbacha za „świadomie fałszywy”. Interweniował także premier Rallis, skarżąc się pełnomocnikowi niemieckiego MSZ na Bałkanach Hermannowi Neubacherowi. Neubacherowi zależało na utrzymaniu resztek autorytetu kolaboracyjnego rządu, który taka zbrodnia podkopywała.
Ponieważ kompania działała w ramach Grupy Armii E, sprawę rozpatrywali oficerowie Wehrmachtu, a nie sąd SS. Lautenbach przyznał, że przekroczył rozkazy, ale – jak pisze Mazower – komisja orzekła na jego korzyść, uznając, że kierował się nie lekkomyślnością czy niewiedzą, lecz „poczuciem odpowiedzialności za swoich ludzi”. Według niemieckich źródeł postępowanie przeciw niemu i jego zastępcy umorzono, gdy obaj zginęli kilka miesięcy później. Felmy został po wojnie skazany w 1948 roku w tzw. procesie zakładników w Norymberdze na 15 lat więzienia za zbrodnie w Grecji; zwolniono go przedterminowo w grudniu 1951 roku. Nikt z bezpośrednich sprawców masakry w Distomo nie stanął przed sądem.
Długi spór o odszkodowania
Po wojnie Distomo stało się jednym z głównych argumentów w greckich roszczeniach wobec Niemiec. Na mocy układu z 1960 roku Republika Federalna wypłaciła Grecji 115 mln marek na rzecz ofiar prześladowań narodowosocjalistycznych. Bonn uznawało tym samym sprawę indywidualnych odszkodowań za zamkniętą, rodziny ofiar odwetów wojskowych, takich jak w Distomo, nie zgadzały się z tym. W latach dziewięćdziesiątych krewni zamordowanych, wśród nich Argyris Sfountouris, wystąpili na drogę sądową. 30 października 1997 roku sąd w Liwadii zasądził od Niemiec na rzecz rodzin ofiar odszkodowanie przeliczane zwykle na ok. 28 mln euro, a w maju 2000 roku wyrok utrzymał w mocy grecki Sąd Najwyższy (Areopag). Egzekucja nie doszła jednak do skutku: grecki minister sprawiedliwości nie udzielił wymaganej prawem zgody na zajęcie majątku obcego państwa, a Europejski Trybunał Praw Człowieka w 2002 roku odrzucił skargę rodzin.
W Niemczech powodowie przegrywali we wszystkich instancjach – ostatecznie przed Federalnym Trybunałem Sprawiedliwości w 2003 roku i przed Federalnym Trybunałem Konstytucyjnym, który w 2006 roku nie przyjął skargi do rozpoznania. Sądy powoływały się na immunitet państwa: działania sił zbrojnych są aktami władzy suwerennej, za które państwo nie odpowiada przed sądami innego państwa. W 2008 roku włoski Sąd Kasacyjny zezwolił na wykonanie greckich wyroków we Włoszech i na wpis hipoteki na należącej do Niemiec Villi Vigoni nad jeziorem Como. Niemcy wniosły wówczas sprawę do Międzynarodowego Trybunału Sprawiedliwości, a Grecja przystąpiła do postępowania jako interwenient. W wyroku z 3 lutego 2012 roku Trybunał orzekł, że Włochy naruszyły immunitet jurysdykcyjny Niemiec. Spór nie wygasł: w 2014 roku włoski Trybunał Konstytucyjny uznał, że immunitet nie może chronić państwa przed odpowiedzialnością za zbrodnie wojenne, a w Grecji kolejne rządy wracały do sprawy reparacji, nie decydując się jednak na zajęcie niemieckiego majątku. Zasądzonych odszkodowań rodziny ofiar z Distomo nigdy nie otrzymały.
Miejsce w historii wojny
Masakra w Distomo przypadła na ostatnie miesiące niemieckiej okupacji Grecji. Cztery dni wcześniej alianci wylądowali w Normandii, a Armia Czerwona zbliżała się do Bałkanów; jesienią 1944 roku Grupa Armii E zaczęła wycofywać się z Grecji, a 12 października Niemcy opuścili Ateny. Do końca okupacji nie zrezygnowali jednak z polityki zbiorowych kar – Distomo było jednym z ogniw długiego łańcucha, który obejmował Kommeno, Viannos, Kalawritę i Klisurę, a także rozstrzeliwania zakładników w Atenach. Według szacunków historyków w niemieckich akcjach odwetowych w Grecji zginęły tysiące cywilów, a setki wsi spalono.
Terror nie złamał ruchu oporu. Pchał natomiast do ELAS kolejnych ludzi, a zarazem pogłębiał podziały wśród samych Greków – część obwiniała partyzantów o ściągnięcie odwetu na bezbronne wsie, inni wstępowali do kolaboracyjnych Batalionów Bezpieczeństwa. Te podziały zaważyły na losach kraju po wyzwoleniu i doprowadziły do wojny domowej, która trwała do 1949 roku.
Jesienią 1944 roku zniszczone Distomo fotografował dla magazynu „Life” amerykański fotoreporter Dmitri Kessel; jego zdjęcia ocalałych mieszkańców obiegły świat. W latach osiemdziesiątych na wzgórzu nad wsią wzniesiono pomnik z kaplicą i ossuarium, w którym przechowuje się szczątki ofiar; na marmurowej ścianie wypisano imiona i wiek zamordowanych. Co roku 10 czerwca odbywają się tam uroczystości żałobne. Pamięć o masakrze, podtrzymywana przez ocalałych takich jak Sfountouris, uczyniła z Distomo – obok Kalawrity i Oradour-sur-Glane – jeden z europejskich symboli zbrodni popełnianych na ludności cywilnej pod pretekstem walki z partyzantami.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 9 czerwca 1944 · SkandynawiaOfensywa radziecka na Przesmyku Karelskim9 czerwca 1944 Front Leningradzki rozpoczął ogniem i nalotami ofensywę przeciw Finlandii. Dzień później piechota przełamała fińską linię pod Valkeasaari.
- 13 czerwca 1944 · Front zachodniPierwsze pociski V-1W nocy z 12 na 13 czerwca 1944 Niemcy wystrzelili na Anglię pierwsze pociski V-1. Ofensywa latających bomb zabiła w Wielkiej Brytanii około 6 tysięcy ludzi.
- 7 czerwca 1944 · Front zachodniWyzwolenie Bayeux7 czerwca 1944 brytyjska 50 Dywizja Piechoty z plaży Gold zajęła niemal bez walki Bayeux – pierwsze ważniejsze miasto Francji wyzwolone po D-Day.
- 6 czerwca 1944 · Front zachodniD-Day: lądowanie w Normandii6 czerwca 1944 około 156 tysięcy żołnierzy alianckich wylądowało z morza i powietrza w Normandii. Pięć przyczółków zdobyto, ale Caen pozostało w rękach Niemców.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 13 grudnia 1943 · BałkanyZbrodnia w Kalawricie13 grudnia 1943 żołnierze niemieckiej 117 Dywizji Strzelców rozstrzelali prawie wszystkich mężczyzn z Kalawryty na Peloponezie i spalili miasteczko.
- 10 marca 1944 · BałkanyKomitet Wyzwolenia Narodowego w Grecji10 marca 1944 EAM powołał w górskiej wsi Winiani Polityczny Komitet Wyzwolenia Narodowego (PEEA) – „rząd gór” dla Wolnej Grecji, rywala gabinetu w Kairze.
- 26 września 1944 · BałkanyUkład w Casercie26 września 1944 w Casercie rząd Papandreu, ELAS i EDES uzgodnili podporządkowanie partyzantów rządowi i brytyjskiemu gen. Scobiemu przed wyzwoleniem Grecji.
- 2 października 1944 · BałkanyAlianci na Krecie i PeloponezieJesienią 1944 Brytyjczycy weszli do Patras i Koryntu, a Niemcy na Krecie skupili się wokół Chanii, gdzie wytrwali do maja 1945.