TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Masakra w obozie Featherston

Kategoria:
Zbrodnie i represje
Front:
Pacyfik
Data:
25 lutego 1943
Autor:
Łukasz
Tagi:
Nowa Zelandia, Japonia, jeńcy wojenni

W lutym 1943 roku, w małym miasteczku Featherston na Wyspie Północnej Nowej Zelandii, tysiące kilometrów od frontu, doszło do jednego z najbardziej ponurych epizodów wojny na Pacyfiku poza polem bitwy. Japońscy jeńcy wojenni odmówili wyjścia do pracy, a negocjacje z nimi zakończyły się strzelaniną, w której zginęło 48 Japończyków i jeden nowozelandzki wartownik. Niektóre kalendaria umieszczają tę sprawę pod 22 lutego; w rzeczywistości strajk i strzały padły 25 lutego 1943 roku, co zgodnie podają nowozelandzkie źródła, w tym oficjalna historia jeńców wojennych i materiały muzeum armii w Waiouru.

Obóz w Wairarapie

Obóz wojskowy w Featherston, w regionie Wairarapa na północny wschód od Wellingtonu, powstał w czasie pierwszej wojny światowej jako ośrodek szkolenia rekrutów. We wrześniu 1942 roku, na prośbę Stanów Zjednoczonych, które nie chciały trzymać jeńców na zapleczu frontu na Wyspach Salomona, przekształcono go w obóz dla jeńców japońskich. Do wartowni skierowano ludzi, których nie można było wysłać na front: zbyt młodych, zbyt starych albo niezdolnych do służby zamorskiej. Nikt ich nie przeszkolił w obchodzeniu się z jeńcami, a tym bardziej z jeńcami z kraju, o którego kulturze nie wiedzieli prawie nic. Od połowy grudnia 1942 roku obozem dowodził ppłk Donald Donaldson.

Jeńcy pochodzili z walk o Guadalcanal. Pierwszą, liczniejszą grupę stanowili ludzie z japońskich oddziałów roboczych, w tym wielu Koreańczyków, schwytani w sierpniu 1942 roku przy budowie lotniska, które Amerykanie po wylądowaniu na wyspie dokończyli i nazwali Henderson Field. Drugą, mniejszą grupę – około 240 ludzi – tworzyli żołnierze i marynarze Cesarskiej Armii i Marynarki. Mniej więcej połowa z nich należała do załogi ciężkiego krążownika „Furutaka”, zatopionego w bitwie koło przylądka Esperance, a kilkunastu ocalało z niszczyciela „Akatsuki”, zatopionego w nocnej bitwie pod Guadalcanalem. W lutym 1943 roku w obozie przebywało ponad 800 jeńców; łącznie przez Featherston przeszło ich 868. Podzielono ich na cztery osobne zagrody (ang. compounds): robotników i Koreańczyków w jednej, wojskowych w drugiej, oficerów w pozostałych.

Spór o pracę

Robotnicy z oddziałów budowlanych bez większych oporów wychodzili do prac w obozie i w okolicy. Inaczej było z wojskowymi. Japońskich żołnierzy wychowano w przekonaniu, wyrażonym m.in. w kodeksie polowym Senjinkun z 1941 roku, że dostanie się do niewoli jest hańbą gorszą od śmierci. Wielu z nich uważało się za martwych dla rodzin i dla kraju, nie chciało, by ich nazwiska trafiły do Japonii, a praca dla wroga była w ich oczach kolejnym upokorzeniem, wręcz pomocą w wysiłku wojennym nieprzyjaciela. Nie wiedzieli przy tym, że konwencja genewska z 1929 roku o traktowaniu jeńców wojennych – którą Japonia podpisała, ale nie ratyfikowała – pozwala zmuszać szeregowych jeńców do pracy niezwiązanej bezpośrednio z działaniami wojennymi. Strażnicy z kolei nie rozumieli, skąd bierze się opór, i coraz częściej widzieli w nim zwykłe nieposłuszeństwo.

Napięcie narastało od tygodni. 24 lutego ppłk Donaldson postanowił zakończyć spór: polecił, by następnego dnia 105 ludzi z zagrody nr 2, w której trzymano wojskowych, wyszło do pracy z grupami roboczymi.

25 lutego 1943

Rankiem 25 lutego około 240 jeńców z zagrody nr 2 usiadło na ziemi przed barakami i odmówiło stawienia się do pracy, dopóki nie spotka się z nimi komendant. Donaldsona nie było w obozie, dowództwo przejął jego adiutant, por. James Malcolm. Przez mniej więcej dwie godziny trwały rozmowy, prowadzone przez tłumacza i za pośrednictwem japońskich oficerów, w tym ppor. marynarki Adachiego, który pośredniczył między jeńcami a strażą. Do zagrody wprowadzono uzbrojonych wartowników, ustawionych w półkole, a karabiny maszynowe ustawiono m.in. na dachach latryn.

Przebieg kolejnych minut jest sporny. Jednego z japońskich oficerów siłą wyprowadzono z grupy. Malcolm, grożąc drugiemu rewolwerem, oddał strzał ostrzegawczy, a następnie kolejny, który trafił Adachiego w ramię. Część źródeł podaje, że już pierwszy strzał ranił któregoś z jeńców. Siedzący poderwali się, w stronę wartowników poleciały kamienie, a według relacji strażników jeńcy ruszyli na nich z kamieniami i kijami. Wartownicy otworzyli ogień z karabinów, pistoletów maszynowych i pistoletów. Według ustaleń nowozelandzkich nikt nie wydał rozkazu strzelania – ogień otworzono samorzutnie, a seria trwała, zależnie od relacji, od piętnastu do trzydziestu sekund.

Na miejscu zginęło 31 Japończyków, a 17 kolejnych zmarło z ran w szpitalu, łącznie 48 zabitych. Rannych było, według różnych zestawień, od 74 do ponad 90. Po stronie nowozelandzkiej rykoszet śmiertelnie ranił szer. Waltera Pelvina, który zmarł 28 lutego; kilku innych wartowników raniły kamienie i odłamki. Łącznie strzelanina kosztowała więc życie 49 ludzi; nowozelandzkie muzeum armii nazywa ją najkrwawszym wydarzeniem, do jakiego doszło wówczas na ziemi nowozelandzkiej.

Śledztwo i milczenie

Rannych przewieziono do szpitala w pobliskim Greytown, gdzie urządzono dla nich osobną salę z zaciemnionymi oknami; personel, który się nimi zajmował, później wymieniono, by wiadomości nie rozeszły się po okolicy. Prasa doniosła jedynie o śmierci szer. Pelvina od ran odniesionych w obozie jenieckim. Premier Peter Fraser mówił o „poważnych zamieszkach”, które wymagały stanowczego działania.

W marcu 1943 roku wojskowa komisja śledcza (court of inquiry) przesłuchała świadków i obarczyła główną winą jeńców, choć zarazem uznała „skrajne działanie porucznika Malcolma” za bezpośrednią prowokację. Za przyczynę tragedii uznała przede wszystkim brak wspólnego języka i głębokie różnice kulturowe między strażnikami a jeńcami; nikogo nie oskarżono. Wizytujący obóz przedstawiciele Międzynarodowego Komitetu Czerwonego Krzyża i konsul generalny Szwajcarii – państwa opiekuńczego reprezentującego interesy Japonii – złożyli relacje, które w szczegółach różniły się od wersji nowozelandzkiej. Japonia za pośrednictwem Szwajcarii zaprotestowała i nie przyjęła ustaleń komisji, rząd w Wellingtonie odpowiedział, że jeńcy wszczęli bunt i zaatakowali wartowników kamieniami i narzędziami. Władze obawiały się, że Japończycy zemszczą się na alianckich jeńcach w swoich obozach, w tym na Nowozelandczykach, dlatego pełne wyniki śledztwa na długie lata utajniono.

Po strzelaninie w obozie nie doszło już do podobnych starć. Jeńcy uprawiali ogródki, budowali meble, urządzili kort tenisowy, wystawiali przedstawienia, a przed jednym z baraków postawili kamień ku pamięci zabitych. Pod koniec wojny coraz bardziej niepokoili się o swój los w Japonii, gdzie, jak sądzili, uznano ich za zmarłych. 30 grudnia 1945 roku odpłynęli z Wellingtonu na dwóch amerykańskich okrętach desantowych; po drodze, na Guadalcanalu, uczcili poległych, a na początku lutego 1946 roku zeszli na ląd w Uradze.

Znaczenie

Featherston pokazał w skrajnej postaci, jak wielka przepaść dzieliła japońskich żołnierzy od ich przeciwników w pojmowaniu niewoli. Kilkanaście dni wcześniej, 9 lutego 1943 roku, Amerykanie zakończyli walki o Guadalcanal, a jeńców z tej kampanii było niewielu właśnie dlatego, że Japończycy na ogół nie poddawali się. Ci, których schwytano, często rannych lub nieprzytomnych, nie potrafili się pogodzić ze swoim położeniem. Ten sam mechanizm półtora roku później, 5 sierpnia 1944 roku, doprowadził do masowej ucieczki japońskich jeńców z obozu pod Cowrą w Australii, w której zginęło ponad 230 ludzi.

W Nowej Zelandii sprawa długo pozostawała tematem wstydliwym. Dopiero w kolejnych dekadach dawni jeńcy, wśród nich ranny w 1943 roku Adachi, przyjeżdżali do Featherston, by uczcić zmarłych. Ufundowali tablicę z napisem „Spoczynek dusz”, a na miejscu obozu urządzono ogród pamięci z japońskimi wiśniami – sakurami. Gdy na początku XXI wieku posadzono kolejne drzewa, przeciwnicy upamiętnienia część z nich wyrwali; posadzono je ponownie. Na tablicy umieszczono haiku Bashō Matsuo o letniej trawie, która jest wszystkim, co zostało ze snów wojowników.

Źródła

  1. pacificwrecks.com · featherston
  2. armymuseum.co.nz · the history of the featherston pow camp in wwii

W tym samym czasie

(03)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.