TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Walki na przełęczy Kasserine

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Morze Śródziemne
Data:
19 lutego 1943
Autor:
Łukasz
Bitwa:
Bitwa o przełęcz Kasserine
Tagi:
Tunezja, Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Erwin Rommel

19 lutego 1943 roku Erwin Rommel uderzył na przełęcz Kasserine w zachodniej Tunezji. W ciągu dwóch dni jego wojska rozbiły amerykańskich obrońców i wyszły na równinę za przełęczą, ale tam utknęły: pod Sbibą, pod Talą i pod Dżabal al-Hamra Brytyjczycy i Amerykanie zebrali dość sił i artylerii, by je zatrzymać. 22 lutego Rommel zrezygnował z dalszego natarcia, a do 24–25 lutego wojska Osi opuściły przełęcz. W części kalendariów początek bitwy na przełęczy Kasserine umieszcza się pod 13 lutego, razem z niemieckim kontratakiem na Sidi Bu Zajd. Oba wydarzenia łączyły się ze sobą, ale nie nastąpiły tego samego dnia: natarcie na Sidi Bu Zajd ruszyło 14 lutego, a walki o samą przełęcz zaczęły się 19 lutego.

Po Sidi Bu Zajd

Klęska pod Sidi Bu Zajd i utrata Kafsy oraz Sbeitli zmusiły amerykański II Korpus gen. mjr. Lloyda Fredendalla do odwrotu z Dorsalu Wschodniego na zachodni grzbiet gór – Dorsal Zachodni. Przez ten grzbiet prowadziło kilka przejść, a najważniejszym była przełęcz Kasserine pod miastem Al-Kasrajn – wąska, mniej więcej trzykilometrowa dolina między dwoma masywami górskimi, przez którą biegła droga i linia kolejowa. Za przełęczą droga rozwidlała się: na zachód, ku Tebessie w Algierii, gdzie mieściły się amerykańskie magazyny i lotniska, i na północ, ku Tali (Thali) i Le Kef na tyłach brytyjskiej 1 Armii. Około czterdziestu kilometrów na północny wschód podobną rolę odgrywało przejście pod Sbibą.

Po stronie Osi zwycięstwo wywołało spór. Rommel chciał wykorzystać chaos w szeregach przeciwnika i uderzyć wszystkimi siłami pancernymi na Tebessę, by zdobyć zapasy, zniszczyć lotniska i zmusić aliantów do odwrotu z całej środkowej Tunezji. Gen. Hans Jürgen von Arnim, dowódca 5 Armii Pancernej, nie chciał oddawać mu dywizji i myślał o własnym natarciu na północy. 18 lutego Rommel przedstawił swój plan feldmarszałkowi Albertowi Kesselringowi, a ten poparł go i przekazał do Rzymu. Odpowiedź włoskiego Comando Supremo dotarła do Rommla 19 lutego po południu. Dawała mu pod rozkazy 10 i 21 Dywizję Pancerną, ale kierowała natarcie nie na Tebessę, lecz przez Kasserine i Sbibę na północ, ku Tali i Le Kef. Rommel uznał ten kierunek za błąd: uderzenie szło wprost na brytyjskie odwody, a rozdzielenie sił na dwie przełęcze odsłaniało skrzydła. Mimo to – by nie tracić czasu – ruszył od razu. Część 10 Dywizji Pancernej Arnim i tak zatrzymał przy sobie.

Po drugiej stronie także panował zamęt. Brytyjski gen. Kenneth Anderson, który koordynował działania wszystkich wojsk alianckich w Tunezji, spodziewał się głównego uderzenia raczej pod Sbibą i tam skierował świeżą brytyjską 6 Dywizję Pancerną. Przełęczy Kasserine broniła zbieranina oddziałów amerykańskich: batalion 26 Pułku Piechoty, 19 Pułk Saperów, który nigdy nie był w walce i został tam rzucony jako piechota, kilka baterii artylerii i niszczyciele czołgów, wsparte przez francuskie i amerykańskie oddziały na sąsiednich wzgórzach. W nocy z 18 na 19 lutego dowództwo nad nimi objął płk Alexander Stark, dowódca 26 Pułku, i od jego nazwiska zgrupowanie nazwano Stark Force.

Przełęcz pada (19–20 lutego)

Rano 19 lutego niemiecki batalion rozpoznawczy spróbował z marszu wedrzeć się w przełęcz, ale został odparty ogniem artylerii. Po nim do natarcia weszli grenadierzy pancerni zgrupowania Afrika Korps, którzy wspinali się na zbocza po obu stronach doliny, a w południe także czołgi. Obrońcy trzymali się przez cały dzień. Tymczasem pod Sbibą natarcie 21 Dywizji Pancernej wpadło na pola minowe i silną obronę brytyjskiej 1 Brygady Gwardii, amerykańskich pułków piechoty z 1 i 34 Dywizji oraz kilku dywizjonów artylerii. Do 20 lutego Niemcy nie zrobili tu żadnych postępów i musieli się cofnąć.

W nocy z 19 na 20 lutego niemieccy i włoscy żołnierze opanowali część amerykańskich pozycji na górujących nad przełęczą zboczach. Rano 20 lutego natarcie wznowiono większymi siłami: obok grenadierów Afrika Korps do walki weszli bersalierzy włoskiego 5 Pułku, wsparci przez czołgi dywizji pancernej „Centauro”, a około 13.00 Rommel rzucił do boju dwa bataliony 10 Dywizji Pancernej. Włosi zapłacili za swój udział wysoką cenę – w natarciu poległ dowódca bersalierów płk Bonfatti – a niemieccy dowódcy wyróżnili potem ich postawę. Po południu obrona Starka się rozpadła. Saperzy 19 Pułku zostali rozbici, a ocalali uciekali w nieładzie przez góry. Mała brytyjska grupa bojowa wysłana na pomoc od strony Tali – kompania piechoty, szwadron jedenastu czołgów i bateria artylerii – cofała się krok po kroku i straciła wszystkie czołgi.

Wieczorem 20 lutego niemieckie i włoskie kolumny wyszły za przełęcz. Amerykanie zostawili na drodze dziesiątki czołgów, dział, ciężarówek i transporterów, a także znaczne zapasy paliwa i amunicji. Wydawało się, że droga zarówno na Tebessę, jak i na Talę stoi otworem. Rommel, który dzień później osobiście jechał w czołówce 10 Dywizji Pancernej, nie był jednak pewny, w którą stronę uderzyć. Brakowało mu paliwa i amunicji, a natarcie, idąc dwoma rozbieżnymi drogami, traciło siłę.

Tala i Dżabal al-Hamra (21–22 lutego)

21 lutego Rommel rozdzielił siły. Główna grupa 10 Dywizji Pancernej poszła na północ, ku Tali. Drogę zastępowała jej brytyjska 26 Brygada Pancerna z resztkami amerykańskiego 26 Pułku Piechoty. Brytyjczycy, uzbrojeni w przestarzałe czołgi Valentine i Crusader, cofali się przez cały dzień z grzbietu na grzbiet, tracąc kilkadziesiąt maszyn, ale wieczorem zatrzymali Niemców kilka kilometrów przed Talą. Tej samej nocy pod miasto dotarła artyleria amerykańskiej 9 Dywizji Piechoty – 48 dział, które w ciągu kilku dni przejechały z Maroka około 1300 kilometrów. Anderson chciał ją skierować dalej, pod Le Kef, ale gen. Ernest Harmon, którego Eisenhower przysłał na front jako obserwatora i doradcę, zatrzymał ją pod Talą.

Druga grupa – zgrupowanie Afrika Korps z włoskimi oddziałami – skierowała się na zachód, doliną rzeki Hatab ku Tebessie. 21 lutego natknęła się pod Dżabal al-Hamra na Combat Command B amerykańskiej 1 Dywizji Pancernej gen. Paula Robinetta i 16 Pułk Piechoty z 1 Dywizji Piechoty gen. Terry’ego Allena. Tym razem Amerykanie stali na dobrych pozycjach, mieli wsparcie artylerii i nie dali się zepchnąć. 22 lutego natarcie Osi na przełęcz Bou Chebka załamało się, a po południu Amerykanie przeszli do kontrataku i wzięli do niewoli kilkuset żołnierzy niemieckich i włoskich.

Rano 22 lutego pod Talą zebrana w nocy artyleria brytyjska i amerykańska, kierowana przez gen. Stafforda LeRoya Irwina, zasypała ogniem niemieckie stanowiska, zanim Niemcy zdążyli wznowić natarcie. Dowódca zgrupowania 10 Dywizji Pancernej postanowił przeczekać i przegrupować się, a tymczasem na front przybywały kolejne alianckie posiłki.

Odwrót Rommla

22 lutego Rommel uznał, że jego siły się wyczerpały. Pod Sbibą, pod Talą i pod Dżabal al-Hamra natarcie stanęło, paliwa i amunicji ubywało, a na południu, pod linią Mareth, gromadziła się 8 Armia Bernarda Montgomery’ego. Rommel wolał wrócić na południe i uderzyć na Brytyjczyków, zanim zakończą przygotowania. Kesselring, który przyleciał do jego kwatery pod Kasserine razem z szefem sztabu gen. Siegfriedem Westphalem, próbował go przekonać, że sukces jest jeszcze możliwy, ale Rommel się uparł i Kesselring w końcu ustąpił. Comando Supremo formalnie odwołało ofensywę, a wojska Osi zaczęły się wycofywać w nocy z 22 na 23 lutego.

Odwrót przebiegł sprawnie. Niemcy i Włosi zaminowali drogi, wysadzili mosty i wycofali się przez przełęcz, nękani przez alianckie lotnictwo, które przy poprawiającej się pogodzie 23 lutego wykonało na przełęcz silne naloty. Alianci posuwali się za nimi ostrożnie. Do 24 lutego zajęli z powrotem przełęcz Kasserine, a w kolejnych dniach – Fériana, Sbeitlę i Sidi Bu Zajd. Przełęcz Faïd i Kafsa pozostały na razie w rękach Osi. 23 lutego Rommel objął dowództwo nowo utworzonej Grupy Armii Afryka, której podlegały zarówno armia Arnima, jak i niemiecko-włoska armia na linii Mareth.

Straty

Liczby strat podawane w literaturze różnią się w zależności od tego, czy obejmują same walki o przełęcz, czy także wcześniejsze starcie pod Sidi Bu Zajd. Według najczęściej przytaczanych danych amerykański II Korpus stracił w lutowych walkach około 300 zabitych, 3 tysiące rannych i 3 tysiące jeńców i zaginionych, a także 183 czołgi, ponad 200 dział i kilkaset pojazdów. Niemcy w zbiorczym meldunku z 24 lutego liczyli ponad 4 tysiące wziętych do niewoli żołnierzy alianckich. Straty niemieckie podaje się na niespełna tysiąc zabitych, rannych i zaginionych oraz około 20 czołgów; straty włoskie były mniejsze, ale nie zawsze uwzględniane w zestawieniach. Brytyjczycy i Francuzi również stracili wielu ludzi i sprzętu, zwłaszcza w walkach pod Talą.

Znaczenie

Bitwa na przełęczy Kasserine była pierwszą dużą bitwą armii amerykańskiej z Niemcami w II wojnie światowej i jej najcięższą porażką w tej kampanii. Gen. Omar Bradley nazwał ją po latach najgorszym występem tej armii w całej jej historii. Mimo to strategicznie Rommel niewiele zyskał. Nie zdobył Tebessy ani magazynów, nie zmusił aliantów do odwrotu z Tunezji, a jego wojska wróciły na pozycje wyjściowe osłabione. Alianci, przeciwnie, mieli niemal nieograniczony dopływ ludzi i sprzętu i mogli straty szybko uzupełnić.

Ważniejsze były wnioski. Dwight Eisenhower, od 11 lutego naczelny wódz sił alianckich w Afryce Północnej, wziął część winy na siebie, ale też zmienił dowódców. Odwołano szefa alianckiego wywiadu, który błędnie przewidział kierunek natarcia, a 6 marca gen. George Patton zastąpił Fredendalla na czele II Korpusu; Bradley został jego zastępcą. Zgodnie z ustaleniami z Casablanki 20 lutego, w trakcie walk, gen. Harold Alexander objął dowództwo nowej 18 Grupy Armii, która połączyła 1 i 8 Armię. Amerykanie przestali rozpraszać dywizje na odosobnione zgrupowania, poprawili współpracę piechoty, czołgów i artylerii, a lotnictwo taktyczne podporządkowano wspólnemu dowództwu. Artyleria, której skoncentrowany ogień zatrzymał Niemców pod Talą, stała się odtąd jedną z najmocniejszych stron armii amerykańskiej.

Rommel uderzył jeszcze raz – 6 marca na 8 Armię pod Madaninem – i poniósł klęskę. Kilka dni później odleciał z Afryki i już do niej nie wrócił. Amerykanie, którzy w lutym uciekali z przełęczy Kasserine, wiosną walczyli pod El Guettar i na północy Tunezji, a w maju 1943 roku wzięli udział w zdobyciu Bizerty i w ostatecznym zwycięstwie w kampanii tunezyjskiej. Porażka pod Kasserine, choć bolesna, przygotowała ich do walk na Sycylii, we Włoszech i we Francji.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.