TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Kluczowe wydarzenie

Przemówienie Goebbelsa o wojnie totalnej

Kategoria:
Polityka
Data:
18 lutego 1943
Autor:
Natalia
Tagi:
Joseph Goebbels, propaganda, III Rzesza, Zagłada Żydów
Wielki wiec w berlińskim Sportpalast 18 lutego 1943, podczas którego przemawiał Goebbels.
Wielki wiec w berlińskim Sportpalast 18 lutego 1943, podczas którego przemawiał Goebbels.Autor: Schwahn · CC BY-SA 3.0 de · Wikimedia Commons

18 lutego 1943 roku minister propagandy Rzeszy Joseph Goebbels przemawiał przez blisko dwie godziny w berlińskim Sportpalast, największej hali zgromadzeń w stolicy. Nad mównicą wisiał transparent z hasłem „Totaler Krieg – kürzester Krieg” („Wojna totalna – najkrótsza wojna”). Pod koniec Goebbels zadał zgromadzonym dziesięć pytań, a na każde odpowiadał mu ryk „Tak!”. Najsłynniejsze brzmiało: „Czy chcecie wojny totalnej? Czy chcecie jej, jeśli trzeba, bardziej totalnej i radykalniejszej, niż w ogóle możemy to sobie dziś wyobrazić?”. Przemówienie nadało radio, a fragmenty pokazała kronika filmowa. Stało się jednym z najbardziej znanych przykładów nazistowskiej propagandy, a zarazem pierwszym publicznym przyznaniem przez władze III Rzeszy, że wojna przybrała dla Niemiec bardzo zły obrót.

Po Stalingradzie

Dwa tygodnie wcześniej, 2 lutego 1943 roku, w Stalingradzie skapitulowały ostatnie oddziały 6 Armii. Do niewoli trafiło ponad 90 tysięcy żołnierzy niemieckich i sojuszniczych, w tym feldmarszałek Friedrich Paulus. Niemieckie radio ogłosiło klęskę 3 lutego, przy dźwiękach marsza żałobnego, i zarządziło trzy dni żałoby narodowej. Na tym złe wiadomości się nie skończyły. Armia Czerwona szła dalej na zachód: 14 lutego odbiła Rostów nad Donem, a 16 lutego Charków. W Afryce Północnej siły Osi utraciły już Libię wraz z Trypolisem i broniły się w Tunezji. W styczniu na konferencji w Casablance Roosevelt i Churchill zapowiedzieli, że zażądają od Niemiec bezwarunkowej kapitulacji.

Raporty Służby Bezpieczeństwa SS o nastrojach ludności donosiły o przygnębieniu, zwątpieniu i krytyce dowództwa, a także o lęku przed Związkiem Radzieckim, który wydawał się mieć niewyczerpane rezerwy ludzi i sprzętu. Jeszcze we wrześniu 1942 roku Hitler zapewniał w tym samym Sportpalast, że Stalingrad zostanie zdobyty. Teraz sam unikał wystąpień publicznych, a ciężar przemawiania do Niemców przejął Goebbels.

Gra o władzę

Goebbels od miesięcy domagał się radykalnej mobilizacji gospodarki i społeczeństwa: zamknięcia zbędnych przedsiębiorstw, objęcia obowiązkiem pracy kobiet z zamożnych domów, ograniczenia życia towarzyskiego elit. 17 stycznia 1943 roku opublikował w tygodniku „Das Reich” artykuł pod tytułem „Wojna totalna”. Hitler podzielał część tych celów, ale obawiał się, że zbyt ostre ograniczenia konsumpcji wywołają niezadowolenie. Pamiętał rewolucję listopadową z 1918 roku i wierzył w legendę o „ciosie w plecy”, zadanym rzekomo walczącej armii przez zbuntowany kraj.

W styczniu 1943 roku Hitler powierzył przygotowanie mobilizacji tzw. Komitetowi Trzech: szefowi Kancelarii Rzeszy Hansowi Lammersowi, szefowi Kancelarii Partii Martinowi Bormannowi i feldmarszałkowi Wilhelmowi Keitlowi. Goebbelsa pominięto. Owocem prac komitetu było między innymi rozporządzenie z 27 stycznia o obowiązku zgłaszania się do pracy i zarządzenie o zamykaniu przedsiębiorstw niepotrzebnych dla wojny. Goebbels uważał te środki za połowiczne.

Przemówienie w Sportpalast miało więc nie tylko podnieść morale. Goebbels chciał pokazać Hitlerowi, że naród oczekuje radykalnych kroków i jest na nie gotów, a jednocześnie przedstawić siebie jako człowieka, który potrafi taką mobilizację przeprowadzić. Liczył, że zostanie kierownikiem „wojny totalnej”, a tym samym drugim człowiekiem w państwie. Na tym miejscu formalnie stał marszałek Rzeszy Hermann Göring, następca Hitlera i szef gospodarki wojennej. Prestiż Göringa był już jednak mocno nadwątlony: Luftwaffe nie zdołała ani zaopatrzyć okrążonej armii pod Stalingradem, ani obronić niemieckich miast przed nalotami. Jego wystawny tryb życia dobrze ilustrował, czym była „wojna niecałkowita”, przeciw której występował Goebbels.

Wyreżyserowany wieczór

Spotkanie formalnie było zgromadzeniem berlińskiej organizacji NSDAP, której Goebbels jako gauleiter stolicy przewodził od 1926 roku. Publiczność, według różnych relacji około 14 tysięcy osób, starannie dobrano spośród najwierniejszych członków partii. Byli wśród nich ranni żołnierze z frontu wschodniego, robotnicy berlińskich zakładów zbrojeniowych, urzędnicy, artyści i naukowcy, a w pierwszych rzędach ministrowie, dygnitarze partyjni i generałowie. Grupy klakierów wiedziały, kiedy klaskać i jakie hasła skandować. Według niektórych relacji przez głośniki hali odtwarzano dodatkowo oklaski z płyty. Goebbels pisał tekst sam i starannie go przećwiczył. Minister uzbrojenia Albert Speer, który siedział na sali, wspominał po latach, że Goebbels nazwał tę publiczność najlepiej wyszkoloną, jaką można znaleźć w Niemczech.

Goebbels zaczął od pochwały narodu, który „zna prawdę” i potrafi ją znieść. Nie wyjaśnił, kto odpowiada za klęskę nad Wołgą; ten temat odłożył „na później”. Twierdził jedynie, że bolszewicki przeciwnik okazał się silniejszy, niż można było przypuszczać, bo latami ukrywał swój potencjał. Malował obraz nowego „najazdu stepu” na Europę, pod którym kryła się propagandowa figura azjatyckich hord, i przedstawił wojnę jako obronę całego kontynentu. Powtarzał trzy tezy: jeśli Wehrmacht nie powstrzyma niebezpieczeństwa ze wschodu, Rzesza i w krótkim czasie cała Europa padną łupem bolszewizmu; tylko Niemcy i ich sojusznicy mogą Europę uratować; trzeba działać szybko i gruntownie, bo inaczej będzie za późno.

Następnie uzasadniał przyjęte już ograniczenia: zamykanie lokali rozrywkowych, luksusowych sklepów i salonów mody, obowiązek pracy kobiet, przenoszenie ludzi z handlu i administracji do przemysłu zbrojeniowego. Przedstawiał je jako sprawiedliwe rozłożenie ciężarów wojny, które dotknie także „lepsze sfery”. Wiele z tych zapowiedzi było skierowanych nie tyle do słuchaczy na sali, ile do partyjnych i państwowych rywali Goebbelsa, którzy hamowali jego plany.

Dziesięć pytań

Kulminacją było dziesięć pytań. Goebbels oznajmił, że zgromadzeni na sali stanowią „wycinek całego narodu niemieckiego na froncie i w kraju”, i zapytał, czy tak jest. Gdy sala odpowiedziała owacją, dodał: „Żydów tu jednak nie ma”. Pytania układały się w odpowiedzi na rzekome twierdzenia „Anglików”, że Niemcy są zmęczeni wojną, nie chcą pracować i stracili zaufanie do Führera. Goebbels pytał, czy słuchacze wierzą razem z Hitlerem w „ostateczne, całkowite zwycięstwo”, czy są gotowi pracować na rozkaz Führera dziesięć, dwanaście, a w razie potrzeby czternaście i szesnaście godzin na dobę, czy chcą wojny totalnej, czy ufają Führerowi bardziej niż kiedykolwiek, czy zgadzają się, by kobiety wszędzie, gdzie to możliwe, zastępowały w pracy mężczyzn powołanych na front. Pytał też, czy zgadzają się na „najradykalniejsze środki” przeciw „uchylającym się i spekulantom” i na to, by ten, kto „wykroczy przeciw wojnie”, stracił głowę. Ostatnie pytanie dotyczyło „równych praw i równych obowiązków” wszystkich w czasie wojny.

Na każde pytanie sala odpowiadała okrzykami „Ja!”, a w nagraniu słychać skandowane hasła i długie owacje. Goebbels zakończył zawołaniem „Teraz, narodzie, powstań, a burzo, rozpętaj się!”. Była to przeróbka wersu z wiersza Theodora Körnera, poety wojen napoleońskich, który wzywał w 1813 roku do powstania przeciw Napoleonowi. Goebbels użył tych słów już w kampanii wyborczej w 1932 roku. Po przemówieniu zgromadzeni odśpiewali pierwszą zwrotkę pieśni „Deutschland, Deutschland über alles”.

Groźba wobec Żydów

Ważną część przemówienia Goebbels poświęcił Żydom. Powtarzał podstawową tezę nazistowskiej propagandy, że za bolszewizmem i za zachodnim „plutokratycznym” kapitalizmem stoi jeden wróg, „międzynarodowe żydostwo”, które chce wywołać chaos w Europie i zapanować nad nią. Na protesty państw alianckich przeciw prześladowaniom Żydów, wyrażone między innymi w deklaracji z 17 grudnia 1942 roku, odpowiadał, że Niemcy nie zamierzają się ugiąć i w razie potrzeby zastosują w porę „najradykalniejsze środki”. Sala odpowiedziała na to wrzawą.

W nagraniu dźwiękowym słychać, że Goebbels zaczął mówić o „całkowitej i najradykalniejszej” Ausrottung, czyli wytępieniu żydostwa, urwał w połowie słowa i dokończył je jako Ausschaltung, czyli „wyłączenie”. W tekście ogłoszonym w prasie zdanie to złagodzono. Historycy uważają tę pomyłkę za jeden z nielicznych momentów, w których w publicznym wystąpieniu przywódcy nazistowskiego przebiło się to, co w tym czasie działo się naprawdę. Od ponad roku trwała systematyczna zagłada Żydów, a kilka milionów ludzi zamordowano już w komorach gazowych obozów zagłady, w egzekucjach na okupowanych ziemiach radzieckich i w gettach. Dziewięć dni po przemówieniu, 27 lutego 1943 roku, rozpoczęła się w Berlinie tzw. akcja fabryczna: gestapo i SS zatrzymały w zakładach pracy tysiące ostatnich Żydów stolicy, zatrudnionych dotąd przymusowo w przemyśle, i deportowały większość z nich do Auschwitz.

Niemieccy Żydzi, którzy jeszcze żyli w Rzeszy, odczytali przemówienie jako groźbę. Drezdeński filolog Victor Klemperer, który przetrwał wojnę dzięki małżeństwu z „aryjką”, zapisał w dzienniku, że tekst opublikowany w gazetach wzmógł poczucie zagrożenia.

Co z tego wynikło

Hitler, według dziennika Goebbelsa, nazwał przemówienie „psychologicznym i propagandowym arcydziełem”. Na najważniejsze żądanie Goebbelsa jednak nie przystał: nie oddał mu kierownictwa mobilizacji. Po przemówieniu Goebbels i Speer próbowali obejść Komitet Trzech, przywracając do życia Radę Ministrów do spraw Obrony Rzeszy pod przewodnictwem Göringa, w której sami mieliby decydujący głos. Na przełomie lutego i marca odwiedzili w tej sprawie Göringa w Obersalzbergu, ale plan spełzł na niczym, bo Göring nie chciał narażać się Hitlerowi ani Bormannowi.

Praktyczne skutki „wojny totalnej” w 1943 roku okazały się więc skromniejsze niż słowa. Zamknięto część restauracji, barów, lokali rozrywkowych i sklepów z luksusowymi towarami. Wiele z tych zamknięć okazało się krótkotrwałych lub pozornych. Według wspomnień Speera ekskluzywna berlińska restauracja Horcher, ulubiony lokal Göringa, nie została zamknięta, tylko zmieniona w kasyno oficerskie Luftwaffe. Obowiązek pracy kobiet objął głównie te, które i tak musiały zarabiać. Gospodarka cywilna Rzeszy nigdy nie została ograniczona w takim stopniu jak brytyjska, a wzrost produkcji zbrojeniowej w latach 1943–1944 zawdzięczano przede wszystkim reorganizacji przemysłu przez Speera i pracy milionów robotników przymusowych z okupowanych krajów. W tym samym czasie w okupowanej Francji rząd Lavala ustanowił obowiązkową służbę pracy, która miała dostarczyć Rzeszy kolejne setki tysięcy młodych Francuzów.

Nie wiadomo, jak przemówienie przyjęli zwykli Niemcy. Raporty SD odnotowywały zarówno aprobatę, jak i sceptycyzm, a także pytania, dlaczego radykalne środki wprowadza się dopiero teraz. Za granicą przemówienie odczytano jako przyznanie, że Niemcy znalazły się w kryzysie, a zarazem jako zapowiedź, że Niemcy będą walczyć do końca.

Tego samego dnia w Monachium

Kilka godzin przed wystąpieniem Goebbelsa, rano 18 lutego 1943 roku, rodzeństwo Hans i Sophie Scholl rozłożyło w gmachu Uniwersytetu Ludwika i Maksymiliana w Monachium szóstą ulotkę konspiracyjnej grupy Biała Róża, wzywającą studentów do wystąpienia przeciw dyktaturze po klęsce stalingradzkiej. Woźny uniwersytecki zatrzymał ich i wydał gestapo. Ulotka kończyła się również cytatem z poezji czasów wojen wyzwoleńczych przeciw Napoleonowi. Tego samego dnia jedni Niemcy słyszeli wezwanie do wojny totalnej, a inni zapłacili za próbę przeciwstawienia się jej.

Miejsce w wojnie

Przemówienie w Sportpalast oznaczało zwrot w nazistowskiej propagandzie. Do tej pory obiecywała ona szybkie zwycięstwa, a od lutego 1943 roku coraz częściej mówiła o obronie Europy przed bolszewizmem, o ofiarach i o walce na śmierć i życie. Goebbels liczył, że strach przed Armią Czerwoną i przed bezwarunkową kapitulacją zwiąże Niemców z reżimem mocniej niż obietnice zwycięstwa. W pewnej mierze miał rację: mimo coraz cięższych klęsk i nalotów społeczeństwo niemieckie nie zbuntowało się aż do końca wojny, choć przyczyną była w równym stopniu coraz ostrzejsza represja wobec każdego przejawu zwątpienia.

Pozycja samego Goebbelsa umocniła się dopiero po zamachu na Hitlera z 20 lipca 1944 roku. Pod koniec lipca 1944 roku Hitler mianował go pełnomocnikiem Rzeszy do spraw wojny totalnej. Goebbels zamknął wtedy teatry i większość wydawnictw, wydłużył tydzień pracy i podniósł granicę wieku kobiet objętych obowiązkiem pracy, a jesienią powołano Volkssturm. Nie zmieniło to już przebiegu wojny. 1 maja 1945 roku, dzień po samobójstwie Hitlera, Goebbels i jego żona Magda otruli w berlińskim bunkrze sześcioro swoich dzieci i odebrali sobie życie.

Sama hala, uszkodzona w czasie nalotów, przetrwała wojnę i służyła Berlinowi jeszcze przez prawie trzy dekady; rozebrano ją w 1973 roku. Pytanie „Czy chcecie wojny totalnej?” pozostało w pamięci Niemców jako symbol manipulacji tłumem i zaślepienia, które doprowadziło kraj do katastrofy. Nagranie przemówienia jest dziś jednym z najczęściej analizowanych źródeł do historii propagandy III Rzeszy.

Źródła

  1. germanhistorydocs.org · goebbels s speech at the sportpalast in berlin february 18 1943
  2. germanhistorydocs.org · total war excerpt from goebbels s speech at the sportpalast in berlin february 18 1943
  3. Sportpalast speech · Wikipedia (en)

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.