TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Naloty na Kure

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Pacyfik
Data:
24 lipca 1945
Autor:
Łukasz
Tagi:
Stany Zjednoczone, Japonia, US Navy, William Halsey

Rankiem 24 lipca 1945 roku nad zatoką Kure, największą bazą Cesarskiej Marynarki Wojennej nad Morzem Wewnętrznym, pojawiły się setki samolotów z amerykańskich lotniskowców. Ich celem były okręty, które jeszcze kilka lat wcześniej stanowiły trzon jednej z trzech największych flot świata: pancerniki, lotniskowce i krążowniki stojące na kotwicach przy brzegu i wysepkach zatoki, bez paliwa, przemienione w pływające baterie przeciwlotnicze. W ciągu trzech dni nalotów – 24, 25 i 28 lipca – lotnictwo Task Force 38 posłało na dno albo położyło na dnie płytkiej kotwicy niemal wszystkie duże okręty, jakie Japonii jeszcze pozostały.

Kalendaria wojny zapisują pod 24 lipca, że „Brytyjczycy i Amerykanie rozpoczynają bombardowanie Kure”, a pod 28 lipca, że pancerniki „Haruna” i „Ise” zostały zatopione przez samoloty Task Force 38 na płytkim kotwicowisku bazy. Oba zapisy wymagają uzupełnienia. Kure było bombardowane już od marca 1945 roku, zarówno przez lotnictwo pokładowe, jak i przez bombowce B-29, a lipcowe naloty na samą bazę były dziełem wyłącznie Amerykanów – lotniskowce brytyjskie, choć działały w tym czasie razem z 3 Flotą, atakowały inne cele. Data 28 lipca dla „Haruny” i „Ise” jest natomiast ścisła; trzeba tylko dodać, że oba okręty nie zatonęły w zwykłym sensie, lecz osiadły na dnie w płytkiej wodzie, a trzeci pancernik, „Hyūga”, podzielił ich los już po nalocie z 24 lipca.

Flota bez paliwa

Po klęskach w bitwach na Morzu Filipińskim i w zatoce Leyte w 1944 roku japońska marynarka wojenna przestała być siłą zdolną do prowadzenia operacji na otwartym morzu. Ostatnią próbą jej użycia był samobójczy rejs pancernika „Yamato” ku Okinawie, zakończony jego zatopieniem 7 kwietnia 1945 roku. Odcięta od ropy z Holenderskich Indii Wschodnich przez amerykańskie okręty podwodne, a od końca marca także przez minowanie przez B-29 wód przybrzeżnych i Cieśniny Shimonoseki, flota nie miała paliwa nawet na krótkie wyjścia z portu.

Pozostałe okręty skupiono więc w rejonie Kure, w kilku zatokach i przy wysepkach w pobliżu bazy. Pancernik „Haruna”, najstarszy z ocalałych, weteran jeszcze z 1915 roku, stał przy wyspie Etajima, siedzibie akademii marynarki wojennej. Pancerniko-lotniskowce „Ise” i „Hyūga”, przebudowane w 1943 roku tak, by z rufowego pokładu lotniczego mogły wystrzeliwać z katapult ponad dwadzieścia samolotów, nie miały już ani samolotów, ani paliwa. W bazie i jej okolicy stały też nowe lotniskowce „Amagi” i „Katsuragi”, które nigdy nie weszły do walki, krążowniki ciężkie „Tone” i „Aoba”, krążownik lekki „Ōyodo” – do jesieni 1944 roku okręt flagowy Połączonej Floty – a także stare krążowniki szkolne „Iwate” i „Izumo” oraz dawny pancernik „Settsu”, używany jako okręt-cel.

Większość z nich pomalowano w barwy maskujące i obstawiono sieciami i gałęziami, niektóre zacumowano tuż przy brzegu. Japońskie dowództwo nie liczyło już na nie w walce morskiej. Okręty miały bronić bazy swoją artylerią przeciwlotniczą, a w razie amerykańskiej inwazji na wyspy macierzyste – wesprzeć obronę wybrzeża. Właśnie ta gęsta sieć dział przeciwlotniczych, okrętowych i lądowych, sprawiała, że Kure należało do najsilniej bronionych celów w Japonii.

Wcześniejsze ataki na Kure

Baza była już wcześniej celem ataków. 19 marca 1945 roku ponad trzysta samolotów Task Force 58 uderzyło na Kure, trafiając wiele okrętów, lecz żadnego nie zatapiając; tego samego ranka japoński bombowiec omal nie zniszczył lotniskowca „Franklin”. Potem bazą zajęły się bombowce XXI Dowództwa Bombowego. Według amerykańskich zestawień B-29 zaminowały podejścia do portu pod koniec marca i na początku maja, 5 maja zbombardowały zakłady lotnicze marynarki w pobliskim Hiro, a 22 czerwca – arsenał marynarki w Kure. W nocy z 1 na 2 lipca nalot zapalający zniszczył, według tych samych danych, około 40 procent zabudowy miasta. Samo Kure nie było więc w lipcu celem nowym; nowe było to, że tym razem uderzenie wymierzono w okręty z wyraźnym zamiarem ich ostatecznego zniszczenia.

Decyzja Halseya

W lipcu 1945 roku 3 Flota admirała Williama Halseya prowadziła u wybrzeży Japonii kampanię, która 10 lipca rozpoczęła się uderzeniem na lotniska wokół Tokio. Jej trzonem był szybki zespół lotniskowców Task Force 38 wiceadmirała Johna S. McCaina, a od połowy lipca działał wraz z nim zespół Brytyjskiej Floty Pacyfiku, oznaczony jako Task Force 37, pod dowództwem wiceadmirała Bernarda Rawlingsa; jego lotniskowcami dowodził wiceadmirał Philip Vian. Samoloty obu zespołów atakowały lotniska, porty, stocznie i zakłady przemysłowe, a okręty liniowe ostrzeliwały nadbrzeżne miasta przemysłowe.

Według amerykańskich opracowań sam McCain i jego sztab sprzeciwiali się atakowi na Kure. Uważali, że unieruchomione okręty nie stanowią już realnego zagrożenia, a ryzyko strat od ognia przeciwlotniczego jest wysokie; ważniejsze wydawało im się niszczenie samolotów, które Japończycy gromadzili na wypadek inwazji, w tym maszyn przeznaczonych do ataków kamikaze. Halsey zdecydował jednak inaczej. W swoich wspomnieniach podał cztery powody: zniszczenie floty miało podnieść morale Amerykanów i być odwetem za Pearl Harbor; miało uniemożliwić Japończykom zakłócenie przewidywanych działań radzieckich na północy, w rejonie Hokkaido; miało pozbawić Japonię floty, którą mogłaby wykorzystać jako kartę przetargową w rozmowach pokojowych; wreszcie – taki rozkaz otrzymał od admirała Chestera Nimitza.

Z ataku na Kure wyłączono Brytyjczyków. Według relacji przytaczanych przez historyków chodziło o to, by zniszczenie resztek japońskiej floty było wyłącznie dziełem amerykańskim i by Wielka Brytania nie mogła potem rościć sobie do niego prawa. Task Force 37 otrzymał w tych dniach inne cele: lotniska, port w Osace i żeglugę na Morzu Wewnętrznym oraz wzdłuż wybrzeży Sikoku i Kiusiu. Owe „brytyjsko-amerykańskie” bombardowanie Kure z kroniki wojny było więc w rzeczywistości jedną wspólną operacją sojuszniczych lotniskowców, w której Kure przypadło Amerykanom, a Brytyjczykom – cele sąsiednie.

24 lipca

Uderzenie ruszyło o świcie 24 lipca. Według amerykańskich danych lotnictwo Task Force 38 wykonało tego dnia 1747 lotów bojowych przeciwko celom w zachodniej Japonii, z czego znaczna część przypadła na Kure i pobliskie kotwicowiska. Atakowały myśliwce Grumman F6F Hellcat i Vought F4U Corsair, bombowce nurkujące Curtiss SB2C Helldiver i samoloty torpedowo-bombowe Grumman TBF Avenger. Torped nie użyto – kotwicowiska były zbyt płytkie – więc okręty atakowano bombami i rakietami. Aby zmniejszyć straty od artylerii przeciwlotniczej, część samolotów zrzucała przed atakiem bomby z zapalnikami zbliżeniowymi, rozrywające się nad stanowiskami dział.

Najciężej ucierpiała „Hyūga”. Według amerykańskich i japońskich zestawień otrzymała około dziesięciu bezpośrednich trafień, które zniszczyły pomost, oderwały część dziobu i wywołały wielkie pożary; straty w załodze były ciężkie. Okręt nabierał wody i osiadł na dnie płytkiego kotwicowiska – większość źródeł łączy jego zatopienie z nalotem z 24 lipca, choć sam okręt osiadał stopniowo w kolejnych dniach. Tego samego dnia trzy bomby trafiły krążownik „Tone”, który osiadł na mieliźnie, a „Aoba”, uszkodzony już wcześniej, po nowych trafieniach osiadł na dnie. „Ōyodo” otrzymał według tych samych zestawień pięć bomb, a „Amagi” – dwie bomby i wiele bliskich wybuchów, po których zaczął nabierać wody. Uszkodzone zostały też „Ise”, zaatakowany przez około sześćdziesiąt samolotów, „Haruna”, trafiona jedną bombą, „Katsuragi”, stary lotniskowiec „Hōshō”, uszkodzony już w marcu „Ryūhō”, „Settsu” i kilka niszczycieli. „Iwate”, choć nie otrzymał bezpośredniego trafienia, po bliskich wybuchach bomb nabrał wody i nazajutrz osiadł na dnie.

Tego samego dnia samoloty brytyjskie zaatakowały cele na zachód od Kure. Według brytyjskich danych ciężko uszkodziły lotniskowiec eskortowy „Kaiyō” w zatoce Beppu na Kiusiu, który osiadł na mieliźnie, i – wraz z atakami w następnych dniach – zatopiły dwa okręty eskortowe i kilka mniejszych jednostek, tracąc cztery samoloty.

25 i 28 lipca

25 lipca ataki trwały, ale ich skalę ograniczyła pogoda; samoloty amerykańskie i brytyjskie uderzały głównie na lotniska i żeglugę, a Kure nie przyniosło tego dnia nowych poważnych rezultatów. Po dniu przerwy na uzupełnienie paliwa i amunicji z zespołu zaopatrzeniowego Task Force 38 wrócił nad Kure 28 lipca. Tym razem okręty uszkodzone cztery dni wcześniej stały się łatwiejszym celem.

Według amerykańskich zestawień „Haruna” otrzymała osiem bomb i osiadła na dnie przy Etajimie na równej stępce, z nadbudówkami ponad powierzchnią wody. „Ise” trafiło około szesnastu bomb; okręt osiadł na dnie płytkiej kotwicy. „Ōyodo”, po kolejnych bliskich wybuchach, przewrócił się na burtę. „Katsuragi”, który 24 lipca otrzymał tylko jedno trafienie, tym razem dostał bombę o masie około tony, która wyrwała w pokładzie lotniczym wielką dziurę – lotniskowiec pozostał jednak na powierzchni. Nowe trafienia otrzymał „Amagi”; przechył narastał przez następną dobę i według amerykańskich opracowań okręt przewrócił się rankiem 29 lipca (polska Wikipedia podaje 27 lipca). Przewrócił się także stary krążownik „Izumo”, a „Tone” i „Aoba” zaatakowano ponownie.

28 lipca nad Kure pojawiły się również bombowce amerykańskich sił lądowych. Według danych USAAF 79 samolotów B-24 Liberator z Okinawy zaatakowało okręty w porcie; cztery bomby trafiły osiadły na dnie krążownik „Aoba”, odrywając mu rufę. Dwa bombowce zostały zestrzelone, a czternaście uszkodzonych. Część zestrzelonych tego dnia nad Kure lotników, zarówno z B-24, jak i z samolotów pokładowych, trafiła do niewoli i została przewieziona do Hiroszimy; według późniejszych ustaleń amerykańskich kilku z nich zginęło tam 6 sierpnia.

Kalendaria wojny słusznie wiążą więc koniec „Haruny” i „Ise” z 28 lipca i z samolotami Task Force 38. Słowo „zatopione” wymaga jednak doprecyzowania: oba pancerniki, podobnie jak wcześniej „Hyūga”, osiadły w płytkiej wodzie, a ich nadbudówki pozostały ponad powierzchnią. Po wojnie wraki podniesiono i pocięto na złom w latach 1946–1947.

Bilans

Według amerykańskich opracowań w ciągu trzech dni nalotów zatopiono lub położono na dnie lotniskowiec, trzy pancerniki, pięć krążowników (licząc dwa stare krążowniki szkolne) i kilka mniejszych okrętów, a wiele innych uszkodzono. Były to jedne z największych akcji lotnictwa pokładowego US Navy w całej wojnie i zarazem najbardziej niszczycielskie dla nieprzyjacielskich okrętów. Ich cena była wysoka: według zestawień przytaczanych w literaturze alianci stracili w czasie tych ataków 133 samoloty, zestrzelone przez artylerię przeciwlotniczą lub zniszczone w wypadkach, i 102 lotników. Były to straty większe niż w większości wcześniejszych operacji 3 Floty – bezpośredni skutek gęstej obrony przeciwlotniczej, przed którą ostrzegał McCain.

Japońskie straty w ludziach nie są dokładnie znane. Na okrętach zginęło wielu marynarzy, ponieważ załogi pozostawały na stanowiskach przeciwlotniczych do końca; bomby spadały też na zabudowania portowe i stocznię. Samo miasto Kure było w tym czasie w dużej części spalone po nalocie B-29 z początku lipca.

Spór o sens tej operacji trwał długo po wojnie. Jej przeciwnicy, z McCainem na czele, twierdzili, że zniszczenie unieruchomionych okrętów nie miało znaczenia wojskowego, a samoloty i lotników należało użyć przeciw lotnictwu japońskiemu przygotowującemu się do odparcia inwazji. Zwolennicy, jak Halsey, uważali, że flota, nawet bez paliwa, mogła wesprzeć obronę wybrzeża lub stać się przedmiotem targów przy rokowaniach pokojowych. Brytyjski historyk oficjalny Stephen Roskill widział w zniszczeniu okrętów w Kure przede wszystkim odpłatę za straty poniesione przez Amerykanów w Pearl Harbor.

Koniec Cesarskiej Marynarki Wojennej jako floty

Po nalotach na Kure Cesarska Marynarka Wojenna przestała istnieć jako flota. Z jej pancerników pozostał na powierzchni tylko „Nagato”, stojący w Jokosuce, uszkodzony 18 lipca w ataku lotnictwa 3 Floty na tę bazę i niezdolny do wyjścia w morze. Lotniskowce, które nie zatonęły, nie miały samolotów ani wyszkolonych lotników, a japońska marynarka do końca wojny walczyła już niemal wyłącznie okrętami podwodnymi, środkami samobójczymi – łodziami wybuchowymi, żywymi torpedami Kaiten i samolotami kamikaze – oraz tym, co zostało z jej lotnictwa. Jednym z ostatnich sukcesów jej okrętów podwodnych miało być zatopienie amerykańskiego krążownika „Indianapolis” w nocy z 29 na 30 lipca.

Zniszczenie okrętów w Kure usunęło też przeszkodę dla działań radzieckich: według historyków operacji, gdy 9 sierpnia ZSRR przystąpił do wojny z Japonią, jego Flota Oceanu Spokojnego mogła działać na Morzu Japońskim bez obawy przed japońskimi okrętami nawodnymi. Task Force 38 wkrótce po Kure zaatakował rejon Kobe i Nagoi, a w sierpniu północne Honsiu i Hokkaido; brytyjskie lotniskowce działały razem z nim aż do ostatnich dni wojny.

Dziewięć dni po ostatnim nalocie na Kure, 6 sierpnia 1945 roku, amerykański bombowiec zrzucił bombę atomową na Hiroszimę, oddaloną od bazy o około 20 km. Japonia skapitulowała w sierpniu, a 2 września podpisała akt kapitulacji na pokładzie pancernika „Missouri” w Zatoce Tokijskiej. Wraki „Haruny”, „Ise” i „Hyūgi” stały w zatoce Kure jeszcze przez rok, zanim zaczęto je podnosić i ciąć na złom. Lipcowe naloty zamknęły w ten sposób historię floty, która w grudniu 1941 roku zaatakowała Pearl Harbor i przez pół roku panowała na Pacyfiku, a której resztki zginęły ostatecznie nie w bitwie morskiej, lecz na kotwicy we własnej bazie, pozbawione paliwa i osłony z powietrza.

W tym samym czasie

(02)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.