Truman mówi Stalinowi o bombie
- Kategoria:
- Dyplomacja
- Data:
- 24 lipca 1945
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Stany Zjednoczone, ZSRR, broń jądrowa, Harry Truman
24 lipca 1945 roku, po zakończeniu popołudniowego posiedzenia plenarnego w Pałacu Cecilienhof, prezydent Stanów Zjednoczonych Harry Truman obszedł stół obrad i podszedł do Józefa Stalina. Bez własnego tłumacza, korzystając z pomocy tłumacza radzieckiego, powiedział mu – jak sam zapisał w pamiętnikach – „mimochodem”, że Stany Zjednoczone mają nową broń o niezwykłej sile niszczącej. Stalin, według relacji Trumana, nie okazał szczególnego zainteresowania: odpowiedział tylko, że cieszy się z tej wiadomości i ma nadzieję, że Amerykanie zrobią z niej „dobry użytek przeciwko Japończykom”. Rozmowa trwała kilka chwil i nie padło w niej ani słowo o tym, że chodzi o broń atomową.
Kroniki wojny streszczają ten epizod zdaniem, że Truman „dał do zrozumienia”, iż Stany Zjednoczone mają broń jądrową. To uproszczenie w dwóch punktach. Truman nie użył słów „atomowa” ani „jądrowa” – mówił o „nowej broni”, celowo nie wdając się w szczegóły. Stany Zjednoczone nie miały też jeszcze gotowego arsenału: dysponowały wynikiem jednej udanej próby, przeprowadzonej osiem dni wcześniej, oraz dwiema bombami w przygotowaniu, z których pierwsza mogła być gotowa na początku sierpnia.
Wiadomość z Nowego Meksyku
Konferencja poczdamska trwała od 17 lipca, a jej początek przypadł nazajutrz po próbie Trinity – pierwszej detonacji ładunku jądrowego, przeprowadzonej 16 lipca o świcie na pustyni w Nowym Meksyku. Sekretarz wojny Henry Stimson, który przyjechał do Poczdamu jako nadzorca Projektu Manhattan z ramienia rządu, otrzymał jeszcze tego samego wieczoru zaszyfrowaną depeszę z Waszyngtonu o udanej „operacji”, a 18 lipca drugą, bardziej optymistyczną. Pełny raport generała Leslie Grovesa, opisujący siłę wybuchu, kulę ognia i zniszczenie stalowej wieży, przywiózł kurier 21 lipca. Stimson odczytał go Trumanowi i sekretarzowi stanu Jamesowi Byrnesowi.
Według dziennika Stimsona prezydent był raportem ogromnie podbudowany. Winston Churchill, który 22 lipca sam przeczytał raport Grovesa, powiedział Stimsonowi – jak ten zanotował – że już poprzedniego dnia uderzyła go zmiana w zachowaniu Trumana, który stawiał się Rosjanom stanowczo i pewnie. Według amerykańskich przekazów Churchill miał też stwierdzić, że wobec nowej broni proch strzelniczy i elektryczność są niczym, a bomba atomowa to „powtórne przyjście w gniewie”. Dla Brytyjczyków wiadomość miała szczególną wagę – na mocy porozumienia zawartego w 1943 roku na konferencji w Quebecu Stany Zjednoczone nie mogły użyć bomby bez zgody Wielkiej Brytanii; zgodę tę formalnie wyrażono na posiedzeniu Połączonego Komitetu Politycznego w Waszyngtonie 4 lipca 1945 roku.
Powiedzieć, ale nie za dużo
Pytanie, czy i co powiedzieć Stalinowi, Amerykanie rozważali od tygodni. Komitet Tymczasowy (Interim Committee), powołany przez Stimsona w maju 1945 roku do spraw broni atomowej, zalecił 21 czerwca, by prezydent poinformował Stalina na zbliżającej się konferencji, że Stany Zjednoczone pracują nad nową bronią i zamierzają jej użyć przeciw Japonii – bez podawania szczegółów. Argumentowano, że całkowite przemilczenie sprawy, a potem nagłe użycie bomby, podważy zaufanie Moskwy i przekreśli szanse na późniejszą międzynarodową kontrolę energii atomowej. Podobnie ostrzegała część uczonych z programu, którym od 1942 roku kierował Groves – zwłaszcza z laboratorium w Chicago, autorzy czerwcowego raportu Jamesa Francka – przekonana, że użycie bomby bez wcześniejszego porozumienia z innymi mocarstwami rozpęta wyścig zbrojeń. Wśród nich był Leó Szilárd, ten sam, który w 1939 roku nakłonił Alberta Einsteina do napisania listu do prezydenta. Byrnes był sceptyczny i wolał zachować przewagę jak najdłużej.
Truman i Churchill omówili sprawę 18 lipca i uzgodnili, że prezydent powie Stalinowi o nowej broni po którymś z posiedzeń, krótko i bez wdawania się w szczegóły techniczne. Forma była przemyślana: wzmianka miała uchronić Amerykanów przed zarzutem, że ukrywali bombę przed sojusznikiem, a zarazem nie dawała Stalinowi powodu, by przyspieszyć wejście do wojny z Japonią czy zażądać udziału w tajemnicy. Churchill obserwował scenę z odległości kilku metrów. W pamiętnikach napisał, że był pewien, iż Stalin nie miał pojęcia o wadze tego, co usłyszał, a gdy po wyjściu zapytał Trumana, jak poszło, prezydent odparł, że Stalin nie zadał ani jednego pytania. Podobnie zapamiętali tę chwilę Byrnes i amerykański dyplomata Charles Bohlen.
Stalin wiedział więcej, niż sądzono
Spokój Stalina nie wynikał z niezrozumienia. Radziecki wywiad od lat penetrował program atomowy Zachodu. Fizyk Klaus Fuchs, członek misji brytyjskiej w Los Alamos, przekazał w czerwcu 1945 roku za pośrednictwem łącznika Harry’ego Golda opis konstrukcji bomby plutonowej i informację, że jej próba odbędzie się w lipcu, a broń ma zostać użyta przeciw Japonii. Niezależnie od niego dane o metodzie implozji dostarczał od jesieni 1944 roku młody amerykański fizyk Theodore Hall. Meldunki z tych źródeł trafiały do ludowego komisarza bezpieczeństwa państwowego Wsiewołoda Mierkułowa i do Ławrientija Berii, który z ramienia kierownictwa nadzorował radzieckie prace atomowe. Według dokumentów ujawnionych po 1991 roku Moskwa znała przybliżony termin próby jeszcze przed 16 lipca.
Związek Radziecki prowadził własny program nuklearny od 1943 roku, kierowany przez fizyka Igora Kurczatowa, lecz w skromnej skali: brakowało uranu, a wojna pochłaniała większość środków. Stalin miał więc powody, by na wiadomość Trumana zareagować obojętnie – i by nie zdradzić, jak wiele wie.
Reakcja w kwaterze radzieckiej
O tym, co działo się po rozmowie, wiadomo z późniejszych wspomnień radzieckich uczestników konferencji, które trzeba czytać z ostrożnością. Marszałek Gieorgij Żukow napisał, że po powrocie do rezydencji Stalin opowiedział o rozmowie z Trumanem w obecności Wiaczesława Mołotowa. Mołotow miał stwierdzić, że Amerykanie „podbijają swoją cenę”, a Stalin, śmiejąc się, odpowiedzieć, że trzeba jeszcze dziś porozmawiać z Kurczatowem o przyspieszeniu prac. Ówczesny ambasador w Waszyngtonie Andriej Gromyko wspominał z kolei, że Stalin uznał wzmiankę za próbę nacisku i był przekonany, że Waszyngton i Londyn liczą na długi monopol, którego – jak dodał – nie uda im się utrzymać.
Historycy, m.in. David Holloway w studium o Stalinie i bombie, zwracają uwagę, że rzeczywisty zwrot w radzieckim programie nastąpił nie w Poczdamie, lecz po zniszczeniu Hiroszimy. Dopiero 20 sierpnia 1945 roku Państwowy Komitet Obrony powołał Komitet Specjalny pod przewodnictwem Berii, który przekształcił rozproszone prace w przedsięwzięcie o priorytecie państwowym. Rozmowa z 24 lipca utwierdziła jednak Stalina w przekonaniu, że Amerykanie zamierzają wykorzystać bombę także jako argument wobec Moskwy.
Decyzje następnych dni
Wzmianka Trumana nie była wstępem do negocjacji, lecz towarzyszyła decyzjom już podjętym. Tego samego dnia rano Stimson przekonał prezydenta, by z listy celów skreślić Kioto, dawną stolicę i ośrodek kultury japońskiej. 25 lipca p.o. szefa sztabu armii, generał Thomas Handy, wydał – za zgodą Stimsona i szefa sztabu George’a Marshalla, przebywających w Poczdamie – rozkaz dowódcy Strategicznych Sił Powietrznych USA na Pacyfiku, generałowi Carlowi Spaatzowi: 509 Grupa Mieszana miała zrzucić pierwszą „specjalną bombę”, gdy tylko pogoda pozwoli, po około 3 sierpnia, na jeden z celów: Hiroszimę, Kokurę, Niigatę lub Nagasaki. Komponenty bomby Little Boy były już wtedy w drodze na Tinian.
Dzień później ogłoszono deklarację poczdamską, wzywającą Japonię do bezwarunkowej kapitulacji pod groźbą „natychmiastowego i całkowitego zniszczenia”, choć bez słowa o nowej broni. Związek Radziecki, który formalnie pozostawał z Japonią w stanie neutralności, nie został poproszony o jej podpisanie. 6 sierpnia bomba spadła na Hiroszimę, 8 sierpnia ZSRR wypowiedział Japonii wojnę, a 9 sierpnia druga bomba zniszczyła Nagasaki.
Początek wyścigu
Krótka rozmowa w Cecilienhofie stała się jednym z symboli przejścia od wojennego sojuszu do rywalizacji mocarstw. Część historyków – najdalej idzie tu tzw. szkoła rewizjonistyczna – uważa, że na decyzje Trumana wpływała już wtedy chęć zademonstrowania siły Związkowi Radzieckiemu; inni podkreślają, że głównym celem było szybkie zakończenie wojny z Japonią, a ZSRR był celem drugorzędnym. Niezależnie od ocen zamiar uprzedzenia Stalina tak, by niczego mu nie wyjawić, okazał się bezprzedmiotowy: Stalin wiedział o bombie więcej, niż przypuszczał Truman, a Amerykanie nie wiedzieli, ile wie.
Monopol okazał się krótszy, niż zakładano w Waszyngtonie. 29 sierpnia 1949 roku Związek Radziecki zdetonował na poligonie pod Semipałatyńskiem swój pierwszy ładunek jądrowy, RDS-1, wzorowany w znacznej mierze na amerykańskiej bombie plutonowej, której opis przekazał Fuchs. Rozpoczął się wyścig zbrojeń, który przez następne dziesięciolecia wyznaczał oblicze zimnej wojny.
W tym samym czasie
(02)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 30 lipca 1945 · PacyfikAtaki na Kobe i NagojęPod koniec lipca 1945 Kobe i Nagoję atakowały już tylko myśliwce i samoloty z lotniskowców – oba miasta B-29 spaliły wcześniej, wiosną.
- 30 lipca 1945 · PacyfikZatopienie „Indianapolis”30 VII 1945 japoński okręt podwodny I-58 zatopił krążownik „Indianapolis”, który dostarczył na Tinian części bomby atomowej. Ocalało 316 z 1195 ludzi.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 17 lipca 1945 · DyplomacjaPoczątek konferencji poczdamskiej17 lipca 1945 w pałacu Cecilienhof w Poczdamie Truman, Churchill i Stalin rozpoczęli ostatnią konferencję Wielkiej Trójki, poświęconą Niemcom i Polsce.
- 16 lipca 1945 · WojskoPróba Trinity16 lipca 1945 o 5.29 na pustyni Jornada del Muerto w Nowym Meksyku Amerykanie zdetonowali „Gadget” – pierwszy w dziejach ładunek jądrowy.
- 26 lipca 1945 · DyplomacjaDeklaracja poczdamska26 lipca 1945 USA, Wielka Brytania i Chiny wezwały Japonię do bezwarunkowej kapitulacji sił zbrojnych pod groźbą „natychmiastowego i całkowitego zniszczenia”.
- 18 czerwca 1945 · PolskaProces szesnastu18–21 czerwca 1945 w Moskwie sąd wojskowy ZSRR sądził porwanych podstępem przywódców Polskiego Państwa Podziemnego, w tym gen. Okulickiego i Jankowskiego.