Początek japońskiej inwazji na Mandżurię
- Kategoria:
- Działania zbrojne
- Front:
- Daleki Wschód
- Data:
- 19 września 1931
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Japonia, Chiny, Mandżuria, Liga Narodów
19 września 1931 roku o świcie japońska Armia Kwantuńska była panią Mukdenu, stolicy Mandżurii. Kilka godzin po wybuchu na torach Kolei Południowomandżurskiej, który jej oficerowie sami zaaranżowali i przypisali Chińczykom (incydent mukdeński), jej oddziały zdobyły koszary Beidaying i stare miasto, a w ciągu dnia zajęły niemal wszystkie ważniejsze miasta wzdłuż japońskiej kolei, od Yingkou nad zatoką Liaodong po Changchun na północy. Tego samego dnia w Tokio rząd premiera Reijirō Wakatsukiego postanowił, że konflikt nie może się rozszerzyć. Przez następne dni i miesiące okazało się, że to nie rząd, lecz wojsko decyduje o polityce Japonii na kontynencie.
Niektóre kalendaria podają pod tą datą, że Japończycy „najechali Mandżurię i utworzyli marionetkowe państwo Mandżukuo”. Inwazja rzeczywiście zaczęła się 18 i 19 września, ale podbój całej Mandżurii trwał do lutego 1932 roku, a Mandżukuo proklamowano dopiero 1 marca 1932 roku. We wrześniu 1931 roku nawet Armia Kwantuńska nie wiedziała jeszcze, czy Mandżuria ma zostać zaanektowana, czy rządzona przez uległe Japonii władze chińskie.
Pierwszy dzień
Rozkazy wydane w nocy przez dowódcę Armii Kwantuńskiej generała Shigeru Honjō, a napisane przez podpułkownika Kanjiego Ishiwarę, przewidywały atak na wojska chińskie w całej strefie kolejowej. Rankiem 19 września Japończycy zajęli bez większego oporu Andong (dziś Dandong) nad Jalu, Yingkou, Fenghuangcheng, Liaoyang i Fushun. Krwawo było tylko pod Changchunem, gdzie w koszarach Nanling i Kuanchengzi stało około 6 tysięcy chińskich żołnierzy, którzy podjęli walkę. Japończycy stracili tam 66 zabitych i 79 rannych, znacznie więcej niż w walkach o Mukden, gdzie według ich danych zginęło zaledwie kilku Japończyków i kilkuset Chińczyków.
Honjō z oficerami sztabu, wśród nich Ishiwarą, wyjechał nad ranem specjalnym pociągiem z Port Arthur i w południe dotarł do Mukdenu, gdzie przeniósł kwaterę główną. O 18.00 wysłał do szefa sztabu generalnego generała Hanzō Kanayi depeszę, że Armia Kwantuńska powinna wziąć na siebie utrzymanie porządku w całej Mandżurii, także w jej północnej części, i poprosił o trzy dywizje posiłków. W praktyce zapowiadał zajęcie całego kraju. Następnego dnia pułkownik Kenji Doihara, szef japońskiej misji specjalnej, został burmistrzem Mukdenu, któremu przywrócono dawną nazwę Fengtian. Chińskie władze prowincji Liaoning przeniosły się wkrótce do Jinzhou na zachodzie.
„Generał Bez Oporu”
Najsilniejsza armia regionalna Chin nie stawiła oporu. Jej dowódca, młody marszałek Zhang Xueliang, przebywał w Pekinie i jeszcze przed incydentem nakazał swoim wojskom, by na japońskie prowokacje nie odpowiadały ogniem. 19 września polecił je wycofać i zdać się na dyplomację. Liczył, że Japończycy, jak wcześniej, ograniczą się do lokalnego starcia, i obawiał się, że jego armia, której znaczna część stała na południe od Wielkiego Muru, przegra otwartą wojnę. Rząd Czang Kaj-szeka w Nankinie, zajęty wojną z komunistami, sporem z rywalami z Kantonu i skutkami katastrofalnej powodzi nad Jangcy, również nie chciał wojny z Japonią. Historycy spierają się, w jakim stopniu decyzja o „nieoporze” była decyzją samego Zhanga, a w jakim Czanga. Chińska prasa ochrzciła Zhanga „Generałem Bez Oporu” i obarczyła go winą za utratę Mandżurii.
21 września Chiny odwołały się do Ligi Narodów, powołując się na artykuł 11 jej paktu. Czang przyjął zasadę, którą sformułował jako „najpierw spokój wewnątrz, potem opór na zewnątrz”, i liczył, że mocarstwa i Liga zmuszą Japonię do odwrotu. W chińskich miastach wybuchły wielkie manifestacje i rozpoczął się bojkot japońskich towarów.
Tokio: rząd przeciw armii
Pierwsza wiadomość o walkach dotarła do sztabu generalnego w Tokio o pierwszej w nocy 19 września. Rano dowódcy armii uznali, że Armia Kwantuńska postąpiła „całkowicie słusznie”. O 10.00 zebrał się rząd. Premier Wakatsuki zapytał ministra wojny generała Jirō Minamiego, czy armia rzeczywiście działa w samoobronie, a minister to potwierdził. Minister spraw zagranicznych Kijūrō Shidehara odczytał jednak depesze od konsulów w Mandżurii, z których wynikało, że incydent może być dziełem samej armii. Rząd ogłosił politykę „nierozszerzania” konfliktu. Szef sztabu generalnego zabronił też dalszych działań armii w Korei, której dowódca, generał Senjūrō Hayashi, na prośbę Honjō wysłał już do Mandżurii samoloty i przygotował brygadę. Brygada zatrzymała się na granicy, w Sinŭiju.
Armia Kwantuńska nie zamierzała słuchać. 21 września wbrew rozkazom zajęła Jilin, gdzie władzę przejął współpracujący z Japończykami generał Xi Qia. Tego samego dnia o 13.20 39 Mieszana Brygada z Korei, na rozkaz Hayashiego, przekroczyła Jalu i weszła pod komendę Armii Kwantuńskiej. Wysłanie wojska za granicę bez zgody cesarza było poważnym naruszeniem prawa wojskowego. Wakatsuki i jego ministrowie byli oburzeni, ale nie odważyli się na konfrontację. Kierownictwo armii w Tokio dało do zrozumienia, że jeśli rząd każe wycofać wojsko, minister wojny poda się do dymisji, a armia nie wskaże następcy, co oznaczałoby upadek gabinetu. 22 września rząd zatwierdził wydatki na operację, uznając fakt dokonany, a cesarz Hirohito wyraził na nią zgodę. Choć był niezadowolony i upomniał szefa sztabu, by na przyszłość był ostrożniejszy, nikt nie został ukarany. Wakatsuki miał powiedzieć, że nie ma siły, by powstrzymać armię.
24 września rząd japoński ogłosił, że nie ma żadnych zamiarów terytorialnych w Mandżurii, a wojsko wróci do strefy kolejowej, gdy tylko bezpieczeństwo Japończyków będzie zapewnione. Rada Ligi Narodów przyjęła to zapewnienie. 30 września jednogłośnie, także głosem Japonii, wezwała obie strony do przywrócenia normalnych stosunków, a Japonię do jak najszybszego wycofania wojsk, nie wyznaczając jednak terminu.
Jak inwazja się rozszerzała
Najbardziej drażliwa była północna Mandżuria. Przez Harbin biegła Kolej Wschodniochińska, współzarządzana przez ZSRR, który zaledwie dwa lata wcześniej pokazał, że gotów jest jej bronić siłą. Sztab generalny w Tokio obawiał się, że marsz na północ wciągnie Japonię w wojnę z Moskwą, i przez kilka tygodni zabraniał Armii Kwantuńskiej przekraczania rzeki Nen. Oficerowie w Mukdenie, przede wszystkim Ishiwara, uważali przeciwnie, że ZSRR, zajęty kolektywizacją i pierwszą pięciolatką, nie jest gotów do wojny i że trzeba ten moment wykorzystać. Mieli rację. Moskwa ograniczyła się do protestów, a w 1935 roku sprzedała swoje udziały w kolei Mandżukuo.
Zapewnienia Tokio szybko okazały się bez znaczenia. 8 października japońskie samoloty, z Ishiwarą na pokładzie jednego z nich, zbombardowały Jinzhou, gdzie schroniły się władze Zhang Xuelianga. Był to jeden z pierwszych nalotów na miasto od czasów I wojny światowej i wywołał oburzenie w Europie. 24 października Rada Ligi wezwała Japonię do wycofania wojsk do 16 listopada, ale Japonia głosowała przeciw, a rezolucja, która wymagała jednomyślności, nie weszła w życie. W listopadzie Armia Kwantuńska starła się nad rzeką Nen z wojskami gubernatora Heilongjiangu, generała Ma Zhanshana, który jako jeden z nielicznych podjął walkę i stał się w Chinach bohaterem, a 19 listopada zajęła Qiqihar na północy. Na przełomie roku zajęła Jinzhou, a w lutym 1932 roku Harbin. W grudniu 1931 roku w Japonii upadł rząd Wakatsukiego, a z nim polityka pojednawcza Shidehary.
Wraz z wojskiem działali agenci. W listopadzie Doihara wywiózł z Tiencinu do Mandżurii Puyi, ostatniego cesarza z dynastii Qing, przewidzianego na głowę przyszłego państwa. Już we wrześniu 1931 roku Armia Kwantuńska porzuciła plan aneksji na rzecz formalnie niepodległego państwa pod japońską kontrolą, bo aneksja była zbyt jawnym naruszeniem traktatów. Społeczeństwo japońskie z entuzjazmem popierało zwycięską armię. Nieliczni krytycy, jak publicysta ekonomiczny Tanzan Ishibashi, ostrzegali, że chińskiego dążenia do jedności nie da się złamać siłą.
Znaczenie
19 września 1931 roku pokazał, że japońska armia potrafi wciągnąć państwo w wojnę wbrew własnemu rządowi i bez kary. Rząd, który ogłaszał „nierozszerzanie” walk, w ciągu kilku dni zatwierdzał to, czego nie chciał. Ten wzór, działanie oddziałów w terenie i późniejsza zgoda Tokio, powtórzył się w północnych Chinach w latach 1933–1937 i w lipcu 1937 roku, gdy doszło do pełnej wojny z Chinami. Wojskowi, którzy przeprowadzili inwazję, zrobili kariery, a politycy, którzy próbowali ich hamować, stracili władzę albo, jak premier Tsuyoshi Inukai w maju 1932 roku, życie.
Bierność mocarstw była równie ważna. Ani Wielka Brytania, ani Stany Zjednoczone, ani Francja nie chciały sankcji wobec Japonii, a ZSRR zachował neutralność. Liga Narodów wysłała komisję, której raport potępił Japonię dopiero po roku, gdy Mandżukuo już istniało. Japonia odpowiedziała wystąpieniem z Ligi. Niepowodzenie systemu zbiorowego bezpieczeństwa w Mandżurii było pierwszym z serii, która przez Etiopię, Nadrenię i Hiszpanię doprowadziła do Monachium i wojny. Dla Chin wrzesień 1931 roku był początkiem upokorzeń, które w 1937 roku zmusiły Czang Kaj-szeka do walki z Japonią.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 27 lutego 1932 · Daleki WschódKoniec walk w MandżuriiPod koniec lutego 1932 Armia Kwantuńska kontrolowała wszystkie wielkie miasta Mandżurii. Regularny opór Chin się załamał, ale partyzantka dopiero się rodziła.
- 28 stycznia 1932 · Daleki WschódIncydent szanghajski28 stycznia 1932 japońska piechota morska zaatakowała chińską dzielnicę Zhabei w Szanghaju. Pięciotygodniowe walki zakończył rozejm z 5 maja.
- 1 marca 1932 · Daleki WschódProklamacja Mandżukuo1 marca 1932 w okupowanej przez Japonię Mandżurii proklamowano „niepodległe” państwo Mandżukuo. Na jego czele stanął ostatni cesarz Chin, Puyi.
- 1 stycznia 1933 · Daleki WschódPoczątek obrony Wielkiego MuruWieczorem 1 stycznia 1933 japoński garnizon w Shanhaiguan sprowokował strzelaninę. 3 stycznia Japończycy zdobyli twierdzę na wschodnim krańcu Wielkiego Muru.