TheSecondWar.pl
en
← Wszystkie postacie

Niemcy

Hans Scholl

Współzałożyciel grupy oporu Biała Róża (1942–1943), student medycyny w Monachium

Urodzony:
22 września 1918, Ingersheim nad Jagst (Wirtembergia, Cesarstwo Niemieckie)
Zmarł:
22 lutego 1943, Monachium (III Rzesza)
Autor:
Łukasz
Tagi:
Hans Scholl, III Rzesza, ruch oporu

Hans Fritz Scholl był studentem medycyny w Monachium, żołnierzem sanitarnym Wehrmachtu i – razem z przyjacielem Alexandrem Schmorellem – założycielem Białej Róży, najbardziej znanej niemieckiej grupy oporu wywodzącej się ze środowiska studenckiego. Jako nastolatek z entuzjazmem wstąpił do hitlerowskiej organizacji młodzieżowej, by w ciągu kilku lat przejść drogę do całkowitego odrzucenia narodowego socjalizmu. Latem 1942 roku napisał i rozesłał wraz ze Schmorellem pierwsze cztery ulotki wzywające Niemców do oporu wobec reżimu, a zimą 1942/1943 stał na czele rozszerzonej grupy, która po klęsce pod Stalingradem wezwała studentów do otwartego wystąpienia przeciw partii. 18 lutego 1943 roku został aresztowany wraz z siostrą Sophie na uniwersytecie, cztery dni później skazany na śmierć i tego samego dnia stracony. Miał 24 lata.

Dzieciństwo i Hitlerjugend

Urodził się 22 września 1918 roku w Ingersheim nad Jagst w Wirtembergii (dziś część miasta Crailsheim) jako drugie z sześciorga dzieci Roberta Scholla i Magdaleny z domu Müller, dawnej diakonisy. Ojciec, liberał i pacyfista, był wówczas wójtem gminy, a od 1919 roku burmistrzem Forchtenbergu nad Kocher. Rodzeństwo Hansa to starsza Inge oraz młodsi Elisabeth, Sophie, Werner i Thilde, która zmarła jako niemowlę. Dzieci wychowywano w duchu ewangelickim i liberalnym. W 1930 roku rodzina przeniosła się do Ludwigsburga, a w 1932 roku do Ulm, gdzie Hans uczęszczał do gimnazjum realnego im. Keplera.

15 kwietnia 1933 roku, wbrew wyraźnej woli ojca, wstąpił do Hitlerjugend – z przekonania, bo nowy ruch obiecywał młodym ludziom wspólnotę, przygodę i poczucie, że biorą udział w odrodzeniu kraju. Szybko awansował w Jungvolku, organizacji chłopców w wieku 10–14 lat; w maju 1935 roku został Fähnleinführerem, dowódcą kilkudziesięcioosobowego oddziału. We wrześniu 1935 roku jako jeden z trzech chorążych z Ulm pojechał na zjazd NSDAP w Norymberdze, „zjazd wolności”, na którym ogłoszono ustawy norymberskie. Właśnie wtedy zaczął się jego zawód: drażnił go fanatyzm i bezwzględne podporządkowanie, jakich wymagano od członków organizacji, a coraz bardziej ciasne reguły Hitlerjugend jako organizacji państwowej nie zostawiały miejsca na samodzielność.

Bündische Jugend i pierwsze aresztowanie

Ulmski Jungvolk miał jednak swoją specyfikę. Jego twórca wywodził się z Deutsche Jungenschaft vom 1.11.1929 (dj.1.11), związku młodzieżowego założonego przez Eberharda Koebla, który pielęgnował własny styl: wyprawy w nieznane, lapońskie namioty (Kohten), rosyjskie pieśni, poezję, wolność od musztry. Scholl przejął te wzory. W prowadzonym przez siebie oddziale stworzył nieformalną grupę w duchu dj.1.11, latem 1936 roku wziął udział w wyprawie grupy chłopców do Laponii, a w 1937 roku, już po maturze, jego ludzie wciąż się spotykali – choć wszystkie niezależne związki młodzieży były w III Rzeszy zakazane.

Po maturze 16 marca 1937 roku odbył pół roku w Służbie Pracy Rzeszy, a jesienią trafił do 18 Pułku Kawalerii w Bad Cannstatt koło Stuttgartu. W grudniu 1937 roku Gestapo uderzyło w środowiska dawnej bündische Jugend. Aresztowano na krótko także Inge, Sophie i Wernera Schollów, a Hansa zatrzymano 14 grudnia w koszarach. Oprócz „działalności związkowej” zarzucono mu czyny z paragrafu 175, karzącego stosunki homoseksualne, w związku z relacją z innym chłopcem z jego oddziału. Po dwóch tygodniach wyszedł na wolność, a w czerwcu 1938 roku sąd specjalny w Stuttgarcie umorzył postępowanie na mocy ustawy amnestyjnej z 30 kwietnia 1938 roku, wydanej po przyłączeniu Austrii. Starszy kolega Hansa, Ernst Reden, dostał wyrok więzienia. Dla Scholla było to doświadczenie przełomowe: na własnej skórze poznał, czym jest państwo policyjne.

Student i żołnierz

Wiosną 1939 roku zwolniono go z wojska, by mógł rozpocząć studia medyczne na Uniwersytecie Ludwika i Maksymiliana w Monachium. Studenci medycyny byli jednocześnie żołnierzami kompanii studenckich, a w czasie ferii odbywali praktyki frontowe. W 1940 roku Scholl jako podoficer sanitarny przeszedł kampanię francuską, pracując w lazaretach polowych. To, co widział, umocniło jego niechęć do wojny i do rządzących. Wiosną 1941 roku znów służył jako sanitariusz, a potem wrócił do studiów w Monachium.

Droga do oporu

Monachium otworzyło przed Schollem nowy świat. Poznał katolickiego publicystę Carla Mutha, wydawcę zakazanego w 1941 roku miesięcznika „Hochland”, i filozofa kultury Theodora Haeckera; obaj stali się dla niego mistrzami i wprowadzili go w krąg chrześcijańskiej myśli krytycznej wobec totalitaryzmu. Czytał Augustyna, Pascala i rosyjskiego filozofa Nikołaja Bierdiajewa, który pisał o państwie jako bożku pożerającym człowieka. Do rodziny Schollów trafiały odpisy kazań biskupa Clemensa Augusta von Galena, który latem 1941 roku z ambony nazwał morderstwem zabijanie chorych psychicznie w akcji T4. Hans i Alexander Schmorell, syn monachijskiego lekarza i Rosjanki, słuchali też w BBC przemówień Thomasa Manna, który wzywał Niemców do zrzucenia hitlerowskiego jarzma. W liście do Mutha z grudnia 1941 roku Scholl pisał o duchowym przełomie, który przeżył w ostatnich miesiącach.

Od lutego 1942 roku organizował wieczory lekturowe dla starannie dobranego grona studentów. 13 czerwca poznał na jednym z nich Willego Grafa, studenta medycyny z katolickiego ruchu młodzieżowego. Na spotkaniu 17 czerwca 1942 roku był profesor filozofii i muzykologii Kurt Huber, który w dyskusji o tym, jak przeciwstawić się niszczeniu wartości, miał zawołać: „Trzeba coś zrobić, i to jeszcze dziś”.

Ulotki Białej Róży

Hans i Schmorell zrobili to sami. Między 27 czerwca a 12 lipca 1942 roku, w ciągu szesnastu dni, napisali, powielili na maszynie i rozesłali cztery ulotki zatytułowane „Ulotki Białej Róży”. Każda miała około stu egzemplarzy; adresy brali w większości z książek telefonicznych, wybierając lekarzy, profesorów, księgarzy i właścicieli gospód, czyli ludzi, którzy – jak sądzili – mogli myśleć i przekonywać innych. Skąd wzięła się nazwa, nie wiadomo do dziś; Hans podawał na przesłuchaniu różne wyjaśnienia.

Pierwsza ulotka zaczynała się od słów: „Nie ma nic bardziej niegodnego narodu kulturalnego, niż bez oporu pozwolić »rządzić« sobą nieodpowiedzialnej klice władców, oddanej mrocznym popędom”. Teksty pełne były cytatów z Biblii, Arystotelesa, Lao Tse, Goethego, Schillera i Novalisa, ale nie stroniły od konkretów. Druga ulotka mówiła o zamordowaniu 300 tysięcy Żydów w Polsce jako o „najstraszniejszej zbrodni przeciw godności człowieka”, trzecia wzywała do biernego oporu i sabotażu w przemyśle zbrojeniowym, czwarta kończyła się słowami: „Nie będziemy milczeć, jesteśmy waszym nieczystym sumieniem; Biała Róża nie da wam spokoju!”.

Na froncie wschodnim

23 lipca 1942 roku kompania studencka, w której służyli Hans, Schmorell i Graf, wyruszyła na front wschodni. W drodze przez Warszawę Scholl zobaczył, jak Niemcy traktują ludność getta warszawskiego – działo się to w czasie wielkiej akcji deportacyjnej do Treblinki. Przez kilkanaście tygodni pracowali jako sanitariusze w lazaretach polowych w rejonie Gżacka, na zachód od Moskwy. W liście z 17 sierpnia Hans pisał, że nędza, którą widzi, „zrobiła na wszystkich bardzo zdecydowane wrażenie”. Studenci spotykali rosyjskich chłopów, śpiewali z nimi i pili, a doświadczenie wojny na wschodzie utwierdziło ich w przekonaniu, że muszą działać dalej.

Zima 1942/1943

Na początku listopada 1942 roku studenci wrócili do Monachium i krąg się rozszerzył. Do Hansa i Schmorella dołączyli Willi Graf, Sophie Scholl, która od maja 1942 roku studiowała w Monachium biologię i filozofię, przyjaciel Schmorella Christoph Probst, student medycyny służący w Innsbrucku, oraz profesor Huber. Hans szukał kontaktów z innymi środowiskami opozycji – w Hamburgu, w Saarze, w Berlinie, gdzie przez Falka Harnacka próbowano nawiązać łączność z kręgiem Harro Schulzego-Boysena i Arvida Harnacka – oraz zbierał pieniądze na papier, koperty i drugi powielacz. Szkolni przyjaciele Schollów w Ulm rozprowadzali ulotki w swoim mieście.

Piąta ulotka, „Wezwanie do wszystkich Niemców!”, napisana przez Hansa i poprawiona przez Hubera, powstała pod koniec stycznia 1943 roku. Nie nosiła już nazwy Białej Róży, lecz podpis „Ruch Oporu w Niemczech”, i była skierowana do szerokiego kręgu czytelników: zapowiadała klęskę Niemiec, wzywała do odcięcia się od narodowego socjalizmu i szkicowała obraz przyszłych, federalnych Niemiec w zjednoczonej Europie. Odbito jej kilka tysięcy egzemplarzy, które członkowie grupy rozwieźli lub rozesłali do miast południowych Niemiec i Austrii. Po klęsce pod Stalingradem Hans, Schmorell i Graf w trzech nocnych wyprawach (3/4, 8 i 15 lutego 1943 roku) wymalowali na murach monachijskich ulic, w tym przy uniwersytecie, hasła „Precz z Hitlerem”, „Wolność” i przekreślone swastyki. Szósta ulotka, napisana przez Hubera i zaczynająca się od słów „Koleżanki studentki! Koledzy studenci!”, wzywała młodzież akademicką do rozprawy z partią w imię „wolności i honoru”.

Aresztowanie i śmierć

Rankiem 18 lutego 1943 roku – tego samego dnia, w którym Joseph Goebbels wygłosił w berlińskim Sportpalast przemówienie o wojnie totalnej – Hans i Sophie przynieśli na uniwersytet walizkę z ulotkami i rozłożyli je pod drzwiami sal wykładowych. Resztę Sophie strąciła z galerii drugiego piętra na dziedziniec. Woźny Jakob Schmid zatrzymał rodzeństwo i wydał je Gestapo. Hans miał przy sobie odręczny projekt kolejnej ulotki autorstwa Probsta; próbował go zniszczyć, ale funkcjonariusze odtworzyli tekst i ustalili autora. Probsta zatrzymano 20 lutego w Innsbrucku. W czasie przesłuchań Hans starał się wziąć winę na siebie i chronić przyjaciół.

22 lutego 1943 roku Trybunał Ludowy, który na tę sprawę przyjechał z Berlina pod przewodnictwem Rolanda Freislera, w kilkugodzinnym procesie skazał Hansa, Sophie i Probsta na śmierć za zdradę stanu, rozkład siły obronnej i sprzyjanie wrogowi. Jeszcze tego samego dnia po południu kat Johann Reichhart ściął ich na gilotynie w więzieniu Stadelheim. Hans przyjął wcześniej komunię od ewangelickiego kapelana więziennego; według świadków przed śmiercią zawołał: „Niech żyje wolność!”. Rodzeństwo i Probsta pochowano na cmentarzu Perlacher Forst w Monachium. Rodziców i siostry Hansa aresztowano w ramach odpowiedzialności zbiorowej; ojca skazano później na więzienie za słuchanie zagranicznego radia.

Dziedzictwo

Śmierć Schollów i Probsta nie zakończyła sprawy. W drugim procesie, 19 kwietnia 1943 roku, Trybunał Ludowy skazał na śmierć Schmorella, Hubera i Grafa; dwaj pierwsi zginęli 13 lipca, Graf 12 października 1943 roku, a kilkunastu współpracowników z Monachium, Ulm i Hamburga trafiło do więzień. Tymczasem szósta ulotka, przemycona przez Skandynawię do Wielkiej Brytanii – w jej przekazaniu uczestniczył m.in. Helmuth James Graf von Moltke – latem 1943 roku spadła na Niemcy w setkach tysięcy egzemplarzy zrzuconych przez RAF jako „Manifest monachijskich studentów”.

Hans Scholl nie zdołał zmienić biegu wojny i nie zamierzał obalić reżimu siłą. Jego znaczenie leży gdzie indziej: pokazał, że w państwie, które wymagało od obywateli milczenia i posłuszeństwa, młody człowiek, sam wychowany w Hitlerjugend, potrafił nazwać zbrodnie po imieniu – także zbrodnie na Żydach i Polakach – i zapłacić za to życiem. Po wojnie jego siostra Inge Aicher-Scholl opisała historię rodzeństwa w książce „Biała Róża” (1952), a plac przed monachijskim uniwersytetem nazwano imieniem rodzeństwa Scholl. W Niemczech Hans i Sophie stali się symbolem „innych Niemiec”, a ich imię noszą setki szkół i ulic.

Źródła

  1. Hans Scholl · Wikipedia (pl)

Na osi czasu

(01)