Niemcy
Ludwig von Reuter
Dowódca sił rozpoznawczych Floty Pełnomorskiej (1918), dowódca okrętów internowanych w Scapa Flow (1918–1919), kontradmirał, tytularny admirał (1939)

- Urodzony:
- 9 lutego 1869, Guben (Brandenburgia, Prusy)
- Zmarł:
- 18 grudnia 1943, Poczdam
- Autor:
- Natalia
- Tagi:
- Ludwig von Reuter, Niemcy, I wojna światowa
- Fotografia:
- autor nieznany, domena publiczna, Wikimedia Commons
Ludwig von Reuter był jednym z wielu sprawnych, ale mało znanych admirałów cesarskiej floty niemieckiej, dopóki jeden rozkaz nie uczynił z niego postaci historycznej. Po klęsce Niemiec w 1918 roku przyjął zadanie, którego nie chciał żaden inny admirał: zaprowadził Flotę Pełnomorską do internowania u Brytyjczyków i przez siedem miesięcy dowodził jej okrętami w bazie Scapa Flow na Orkadach. 21 czerwca 1919 roku, przekonany, że zwycięzcy lada godzina przejmą okręty, kazał je zatopić. Na dno poszły 52 z 74 jednostek. Brytyjczycy uznali go za łamiącego rozejm jeńca wojennego, w Niemczech został bohaterem, który ocalił honor floty. Jego czyn stał się jednym z mitów założycielskich marynarki III Rzeszy, a sam Reuter dostał od niej w przeddzień drugiej wojny światowej tytuł admirała.
Pochodzenie i początki służby
Hans Hermann Ludwig von Reuter urodził się 9 lutego 1869 roku w Guben nad Nysą Łużycką, w pruskiej Brandenburgii. Stare miasto Guben leży dziś po polskiej stronie rzeki, w Gubinie. Pochodził z rodziny o tradycjach wojskowych. Jego dziadek był pruskim generałem, nobilitowanym w 1826 roku. Ojciec, pułkownik Eduard von Reuter, dowódca pułku grenadierów, poległ w sierpniu 1870 roku w bitwie pod Spicheren, na początku wojny francusko-pruskiej, gdy Ludwig miał półtora roku. Według genealogów matka, Helene von Sternheim, była nieślubną córką księcia Ernesta II z Saksonii-Coburga-Gothy, brata księcia Alberta, męża królowej Wiktorii. Gdyby tak było, Reuter byłby dalekim krewnym brytyjskiej rodziny królewskiej, z którą przyszło mu się zmierzyć na morzu.
W 1885 roku, za namową matki, wstąpił jako kadet do Kaiserliche Marine. Była to wówczas niewielka flota przybrzeżna, ale od końca lat 90., gdy admirał Alfred von Tirpitz zaczął z poparciem cesarza Wilhelma II budować wielką flotę bojową, otworzyły się przed młodymi oficerami nowe możliwości. Reuter awansował powoli i regularnie. W 1888 roku został podporucznikiem marynarki, a w 1910 roku był już komandorem (Kapitän zur See). Przed wojną dowodził między innymi krążownikiem pancernym Yorck.
Wojna na Morzu Północnym
Kilka tygodni po wybuchu pierwszej wojny światowej objął dowództwo krążownika liniowego Derfflinger, jednego z najnowszych i najsilniejszych okrętów floty, należącego do I Grupy Rozpoznawczej admirała Franza von Hippera. Brał udział w rajdzie krążowników liniowych na angielskie wybrzeże 16 grudnia 1914 roku, gdy ostrzelano Scarborough i Hartlepool, i w bitwie na Dogger Bank 24 stycznia 1915 roku, w której Niemcy stracili krążownik pancerny Blücher.
We wrześniu 1915 roku Reuter został komodorem i dowódcą IV Grupy Rozpoznawczej, złożonej z pięciu starszych lekkich krążowników. Na jej czele walczył w bitwie jutlandzkiej 31 maja i 1 czerwca 1916 roku, w której Flota Pełnomorska admirała Reinharda Scheera starła się z całą brytyjską Grand Fleet. Jego krążowniki uczestniczyły w nocnych starciach z brytyjskimi lekkimi siłami, w których zatonął jeden z nich, Frauenlob. We wrześniu 1916 roku objął II Grupę Rozpoznawczą, złożoną z nowszych lekkich krążowników, a w listopadzie 1916 roku awansował na kontradmirała. (Polska Wikipedia podaje rok 1917, ale niemieckie i angielskie opracowania zgodnie wskazują na koniec 1916 roku.)
17 listopada 1917 roku jego krążowniki osłaniały trałowce w Zatoce Helgolandzkiej, gdy zaatakowały je przeważające siły brytyjskie. W tak zwanej drugiej bitwie koło Helgolandu Reuter wycofał się pod ogniem w stronę pancerników Kaiser i Kaiserin, które odpędziły Brytyjczyków. Uznano to za udaną akcję obronną. W styczniu 1918 roku został zastępcą dowódcy sił rozpoznawczych floty, a w sierpniu 1918 roku, gdy Hipper objął dowództwo całej Floty Pełnomorskiej, przejął po nim dowództwo sił rozpoznawczych. Był to szczyt jego kariery w czasie wojny.
Do internowania
W październiku 1918 roku Scheer i Hipper przygotowali ostatni wypad floty przeciw Brytyjczykom. Marynarze, przekonani, że admirałowie wysyłają ich na śmierć w imię honoru floty, odmówili wykonania rozkazów, a ich bunt przerodził się w rewolucję w Niemczech. Monarchia upadła, a rozejm w Compiègne nakazał Niemcom rozbroić i oddać do internowania najnowsze okręty. Hipper odmówił prowadzenia floty do kapitulacji. 18 listopada na jego prośbę zadanie przyjął Reuter.
Nie było to łatwe. Na okrętach rządziły rady marynarskie, a oficerowie musieli negocjować z nimi każde polecenie. 19 listopada zespół około 70 okrętów opuścił redę pod Wilhelmshaven, a 21 listopada spotkał na Morzu Północnym Grand Fleet i jej sojuszników. Brytyjski krążownik Cardiff wprowadził Niemców między dwie kolumny okrętów zwycięzców i zaprowadził ich do zatoki Firth of Forth. Admirał David Beatty rozkazał opuścić niemieckie bandery o zachodzie słońca i nie podnosić ich bez pozwolenia. Reuter zaprotestował, bez skutku. Między 25 a 27 listopada okręty przeszły do Scapa Flow.
W grudniu 1918 roku, gdy większość marynarzy odesłano do kraju, Reuter przekazał na kilka tygodni dowództwo najstarszemu z dowódców okrętów i pojechał do Niemiec, by zorientować się w sytuacji. Wrócił 25 stycznia 1919 roku. Warunki w zatoce były przygnębiające: okręty bez amunicji, załogi bez prawa zejścia na ląd, jednostajne jedzenie, cenzurowana poczta i nieustanne napięcie między oficerami a marynarzami. Reuter był w złym zdrowiu. 25 marca, nękany przez radykalnych marynarzy z tak zwanej czerwonej gwardii, przeniósł flagę z pancernika Friedrich der Grosse na lekki krążownik Emden.
Rozkaz z 21 czerwca 1919 roku
W maju 1919 roku Reuter dowiedział się z prasy, że projekt traktatu pokojowego przewiduje wydanie zwycięzcom wszystkich okrętów internowanych w Scapa Flow. Od tej pory przygotowywał ich zatopienie. Wykorzystał kolejną redukcję załóg, by odesłać do kraju marynarzy, którym nie ufał. 17 czerwca rozesłał dowódcom tajny rozkaz przygotowania okrętów do zatopienia. Wiadomości o przebiegu rozmów pokojowych czerpał z brytyjskich gazet. Z nich wynikało, że ultimatum sprzymierzonych wobec Niemiec wygasa w południe 21 czerwca. Nie wiedział, że termin przedłużono do wieczora 23 czerwca.
Rano 21 czerwca brytyjska eskadra wiceadmirała Sydneya Fremantle’a, która pilnowała internowanych okrętów, wyszła w morze na ćwiczenia. Około 11.20 z Emdena podniesiono umówiony sygnał: „Paragraf jedenasty. Potwierdzić”. Załogi otworzyły zawory denne. W ciągu niespełna sześciu godzin zatonęło 10 pancerników, 5 krążowników liniowych, 5 lekkich krążowników i 32 niszczyciele, w tym Derfflinger, którym Reuter dowodził na początku wojny. Brytyjczycy zdołali osadzić na mieliźnie tylko pancernik Baden, trzy lekkie krążowniki, w tym flagowy Emden, i część niszczycieli. Brytyjscy wartownicy strzelali do Niemców opuszczających okręty i zabili dziewięciu z nich. Było to największe w dziejach samozatopienie floty wojennej.
Wieczorem Reutera i jego oficerów postawiono na pokładzie pancernika Revenge. Fremantle oskarżył ich przez tłumacza o złamanie rozejmu oraz o pogwałcenie honoru i tradycji marynarzy wszystkich narodów i oznajmił, że są jeńcami wojennymi. Według relacji Reuter odpowiedział, że każdy oficer brytyjski na jego miejscu postąpiłby tak samo. W swoim rozkazie z 17 czerwca pisał, że zatopi okręty tylko wtedy, gdyby nieprzyjaciel próbował je zająć bez zgody rządu niemieckiego. W rzeczywistości działał w przekonaniu, że rozejm właśnie wygasa, ale bez rozkazu z Berlina. Historycy do dziś spierają się, czy admiralicja dawała mu nieoficjalnie do zrozumienia, że okręty nie mogą trafić w ręce wroga. Późniejszy dowódca niemieckiej marynarki Erich Raeder pisał, że Reuter wiedział, iż flota ma zostać zatopiona za wszelką cenę.
Jeniec i bohater
Reuter i 1773 jego podwładnych trafili do niewoli. Marynarzy przewieziono do obozu jenieckiego w Szkocji, a admirała traktowano jako głównego winnego złamania rozejmu. Do Niemiec wrócił z ostatnimi jeńcami pod koniec stycznia 1920 roku, po ponad siedmiu miesiącach niewoli. Witano go jak bohatera. Dla prawicy, która nie mogła wybaczyć marynarce buntu z listopada 1918 roku, czyn w Scapa Flow był dowodem, że flota umiała jednak zachować honor. Dla rządu był kłopotem, bo sprzymierzeni zażądali w zamian kolejnych okrętów i 400 tysięcy ton sprzętu portowego.
Dla Reutera nie było miejsca w nowej, ograniczonej przez traktat wersalski Reichsmarine, która mogła mieć tylko kilku admirałów. Kilka miesięcy po powrocie, w 1920 roku, odszedł ze służby. Według części źródeł otrzymał przy tym tytularny stopień wiceadmirała. Zamieszkał w Poczdamie i trzymał się z dala od polityki. W 1921 roku wydał wspomnienia „Scapa Flow. Das Grab der deutschen Flotte” („Scapa Flow. Grób floty niemieckiej”), w których bronił swojej decyzji. Książka utrwaliła w Niemczech obraz zatopienia jako aktu honoru, a w 1940 roku, już w czasie wojny, ukazała się w Londynie w przekładzie angielskim.
III Rzesza i śmierć
Narodowi socjaliści, którzy w 1933 roku przejęli władzę, a w 1935 roku przemianowali Reichsmarine na Kriegsmarine, chętnie sięgali po legendę Scapa Flow, żywą już w czasach Republiki Weimarskiej, gdy w 1929 roku nakręcono film fabularny „Scapa Flow”. Dla nowej marynarki była przeciwwagą dla wspomnienia buntu w Kilonii i symbolem oporu wobec wersalskiego dyktatu. Pod koniec sierpnia 1939 roku, w ramach uroczystości 25. rocznicy bitwy pod Tannenbergiem, Reuter otrzymał tytuł admirała. Kilka dni później Niemcy napadły na Polskę. Nie objął już żadnej funkcji. Zmarł na atak serca 18 grudnia 1943 roku w Poczdamie i został pochowany na cmentarzu w dzielnicy Bornstedt.
Znaczenie
Reuter nie był wielkim dowódcą. Jego wojenne zasługi, choć solidne, nie wyróżniały go spośród innych admirałów cesarskiej floty. Do historii przeszedł jednym rozkazem wydanym w niewoli. Z punktu widzenia prawa międzynarodowego zatopienie internowanych okrętów było złamaniem warunków rozejmu, który zabraniał niszczenia sprzętu wojskowego. Paradoksalnie Brytyjczycy na tym skorzystali: Admiralicja pozbyła się kłopotu z podziałem niemieckich okrętów, który wzmocniłby floty Francji i Włoch.
W drodze do drugiej wojny światowej czyn Reutera miał znaczenie przede wszystkim psychologiczne. Marynarka niemiecka zbudowała na nim własną wersję legendy o niepokonanych siłach zbrojnych, zdradzonych przez polityków i rewolucję. Raeder i jego oficerowie wychowywali kolejne roczniki w przekonaniu, że niemiecki okręt nie może się poddać. Tę samą zasadę stosowano w czasie wojny: w grudniu 1939 roku zatopiono przed Montevideo Admirala Graf Spee, a w maju 1945 roku setki okrętów podwodnych, by nie wpadły w ręce aliantów. Scapa Flow, gdzie pod wodą do dziś leżą trzy pancerniki i cztery krążowniki Reutera, pozostaje miejscem, w którym zakończyła się historia cesarskiej floty Wilhelma II.
Źródła
Najczęściej obok
Postacie, które pojawiają się w tych samych wydarzeniach.