Niemcy
Wilhelm II
Cesarz niemiecki i król Prus (1888–1918)

- Urodzony:
- 27 stycznia 1859, Berlin
- Zmarł:
- 4 czerwca 1941, Doorn (Holandia)
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Wilhelm II, Niemcy, rewolucja niemiecka, I wojna światowa
- Fotografia:
- Studio of Thomas Heinrich Voigt, domena publiczna, Wikimedia Commons
Wilhelm II przez trzydzieści lat był twarzą Cesarstwa Niemieckiego. Głośny, impulsywny i żądny uwagi, chciał uchodzić za władcę, który osobiście kieruje polityką i armią, a jego przemówienia, wywiady i kaprysy wielokrotnie wstrząsały Europą. Pod jego rządami Niemcy rozpoczęły „politykę światową”, zbudowały flotę wojenną rzucającą wyzwanie Wielkiej Brytanii i znalazły się w okrążeniu, którego same najbardziej się obawiały. W lipcu 1914 roku jego zapewnienie, że Niemcy poprą Austro-Węgry, uruchomiło łańcuch decyzji prowadzący do wielkiej wojny. W czasie wojny oddał rzeczywistą władzę generałom, a gdy była przegrana, armia go opuściła. Jego upadek w listopadzie 1918 roku, rewolucja, która go wywołała, i mit „ciosu w plecy”, który z niej wyrósł, należą do korzeni Republiki Weimarskiej i jej klęski. Sam Wilhelm II przeżył w holenderskim Doorn jeszcze dwadzieścia dwa lata, doczekał zwycięstw Hitlera nad Francją i zmarł w Holandii okupowanej przez wojska niemieckie.
Młodość
Urodził się 27 stycznia 1859 roku w Berlinie jako najstarszy syn następcy pruskiego tronu, późniejszego cesarza Fryderyka III, i Wiktorii, najstarszej córki brytyjskiej królowej Wiktorii. Ciężki poród pośladkowy pozostawił mu bezwładną i krótszą lewą rękę, którą przez całe życie starał się ukrywać na zdjęciach i portretach. Wychowywany surowo przez kalwińskiego preceptora Georga Hinzpetera, miał trudne stosunki z liberalną matką. Do Wielkiej Brytanii, ojczyzny matki i babki, żywił przez całe życie mieszaninę podziwu, zazdrości i urazy. Młodość spędził w atmosferze pruskich koszar w Poczdamie, gdzie służył w elitarnym pułku gwardii i przejął kult wojska i władzy monarszej.
W 1888 roku, nazywanym w Niemczech rokiem trzech cesarzy, zmarł jego dziadek Wilhelm I, a po zaledwie 99 dniach panowania także chory na raka krtani ojciec. 15 czerwca 1888 roku dwudziestodziewięcioletni Wilhelm został cesarzem niemieckim i królem Prus.
Osobiste rządy i polityka światowa
W marcu 1890 roku zmusił do dymisji kanclerza Ottona von Bismarcka, twórcę zjednoczonych Niemiec, i zapowiedział, że sam będzie kierował polityką. Jego „osobiste rządy” polegały w dużej mierze na doborze ministrów, publicznych wystąpieniach i wtrącaniu się w sprawy, na których się nie znał. Pierwszą decyzją nowego kursu było nieprzedłużenie tajnego traktatu reasekuracyjnego z Rosją. Rosja zwróciła się ku Francji i w 1894 roku zawarła z nią sojusz. Bismarckowski system, który izolował Francję, zaczął się rozpadać.
Wilhelm II chciał, by Niemcy były mocarstwem światowym, a nie tylko europejskim. Daleki Wschód był jednym z pierwszych pól tej ambicji. W kwietniu 1895 roku Niemcy razem z Rosją i Francją zmusiły Japonię, zwycięską w wojnie z Chinami, do oddania półwyspu Liaotung. Ta interwencja trzech mocarstw rozgoryczyła Japończyków i przygotowała grunt pod ich późniejszą rywalizację z Rosją, która zaowocowała zabójstwem królowej Min i wojną rosyjsko-japońską. W tym samym roku cesarz naszkicował alegorię „żółtego niebezpieczeństwa”, którą malarz Hermann Knackfuß przerobił na obraz z hasłem „Narody Europy, strzeżcie swych najświętszych dóbr”. Kopię cesarz posłał kuzynowi, carowi Mikołajowi II, którego przez lata zachęcał do ekspansji w Azji, co odciągało uwagę Rosji od Europy. W listopadzie 1897 roku, po zabójstwie dwóch niemieckich misjonarzy, niemiecka eskadra zajęła zatokę Kiautschou w prowincji Szantung, którą Chiny musiały w 1898 roku wydzierżawić Niemcom. W 1900 roku, żegnając w Bremerhaven korpus wysłany przeciw powstaniu bokserów, Wilhelm II wezwał żołnierzy, by nie brali jeńców i zapisali imię Niemców w Chinach tak, jak przed tysiącem lat Hunowie Attyli. Ta „mowa huńska” dała później propagandzie alianckiej przezwisko dla Niemców.
Pod hasłem polityki światowej Niemcy domagały się „miejsca pod słońcem”. Z poparciem cesarza admirał Alfred von Tirpitz od 1898 roku budował flotę wojenną, która miała zmusić Wielką Brytanię do liczenia się z Niemcami. Skutek był odwrotny. Wyścig zbrojeń morskich zraził Londyn i popchnął go ku porozumieniom z Francją w 1904 roku i z Rosją w 1907 roku. Wystąpienia cesarza pogłębiały nieufność wobec Niemiec: depesza gratulacyjna do prezydenta Transwalu Paula Krugera w 1896 roku, demonstracyjna wizyta w Tangerze w 1905 roku, która wywołała pierwszy kryzys marokański, czy wywiad dla brytyjskiego dziennika, z którego wybuchła w 1908 roku afera „Daily Telegraph”. W lipcu 1905 roku, w czasie wojny rosyjsko-japońskiej, Wilhelm II namówił Mikołaja II do podpisania w Björkö traktatu sojuszniczego, ale rosyjscy ministrowie szybko go unieważnili. W tym samym czasie wspierał mediację prezydenta Theodore’a Roosevelta, która doprowadziła do traktatu z Portsmouth. Mimo groźnej retoryki w kolejnych kryzysach do 1914 roku cesarz cofał się jednak przed wojną, co niemieccy nacjonaliści i część generałów mieli mu za złe.
Lipiec 1914
Wilhelm II przyjaźnił się z austriackim następcą tronu Franciszkiem Ferdynandem i zamach w Sarajewie 28 czerwca 1914 roku głęboko nim wstrząsnął. Gdy 5 lipca wysłannicy Wiednia przywieźli do Poczdamu list cesarza Franciszka Józefa, Wilhelm II zapewnił ich o pełnym poparciu Niemiec, nawet gdyby rozprawa z Serbią doprowadziła do konfliktu z Rosją. To zapewnienie przeszło do historii jako „czek in blanco”. Następnego dnia, za radą kanclerza Theobalda von Bethmanna Hollwega, cesarz wyruszył w coroczny rejs po wodach Norwegii, by nie budzić podejrzeń.
Gdy 28 lipca przeczytał serbską odpowiedź na austriackie ultimatum, uznał ją za wielki sukces Wiednia, który odbiera wszelki powód do wojny, i zaproponował, by Austriacy zajęli tylko Belgrad jako zastaw. Jego propozycja dotarła do Wiednia z opóźnieniem i w osłabionej formie, a tego samego dnia Austro-Węgry wypowiedziały Serbii wojnę. W nocnych telegramach do Mikołaja II prosił, by rosyjskie przygotowania wojskowe nie zniweczyły jego mediacji. Gdy Rosja ogłosiła powszechną mobilizację, uznał, że padł ofiarą okrążenia przez Wielką Brytanię, Francję i Rosję. 1 sierpnia podpisał rozkaz mobilizacji, a Niemcy wypowiedziały wojnę Rosji, dwa dni później Francji. 4 sierpnia, w mowie tronowej, cesarz ogłosił pokój wewnętrzny: „Nie znam już żadnych partii, znam tylko Niemców”.
Cesarz cieni
Według konstytucji cesarz był najwyższym wodzem armii i floty. Na wojnie szybko okazało się, że nie ma ani wiedzy, ani wytrwałości, by naprawdę dowodzić. Spędzał wojnę w kolejnych kwaterach głównych, przyjmował raporty, wizytował wojska i rozdawał odznaczenia, a jego nastroje zmieniały się gwałtownie od wiary w zwycięstwo po głęboką depresję. Niemiecki historyk Wilhelm Deist nazwał go „cesarzem cieni”. Zachował jednak władzę nominacji. Szczególną troską otaczał flotę, swoje ukochane dzieło, i długo nie pozwalał narażać pancerników w wielkiej bitwie.
W sierpniu 1916 roku, po przystąpieniu Rumunii do wojny, powierzył naczelne dowództwo feldmarszałkowi Paulowi von Hindenburgowi i generałowi Erichowi Ludendorffowi. Od tej chwili jego pozycja stale słabła. Popularność Hindenburga przewyższała popularność monarchy, a obaj generałowie wymuszali kolejne decyzje groźbą dymisji. W styczniu 1917 roku cesarz zgodził się na nieograniczoną wojnę podwodną, która w kwietniu sprowadziła do wojny Stany Zjednoczone. W lipcu 1917 roku na żądanie generałów poświęcił kanclerza Bethmanna Hollwega. Wiosną 1918 roku z entuzjazmem przyjął pokój brzeski z bolszewicką Rosją i wielką ofensywę na zachodzie.
Upadek
29 września 1918 roku, gdy Hindenburg i Ludendorff zażądali natychmiastowej prośby o rozejm, Wilhelm II zgodził się na apel do prezydenta Wilsona i na rząd oparty na większości w Reichstagu z kanclerzem, księciem Maxem von Badenem. 28 października podpisał zmiany w konstytucji, które uczyniły Niemcy monarchią parlamentarną. Tymczasem noty Wilsona dawały do zrozumienia, że z cesarzem alianci rozmawiać nie będą. Wilhelm II nie chciał o abdykacji słyszeć. 29 października wyjechał z Poczdamu do kwatery głównej w Spa, co w kraju odebrano jako ucieczkę pod opiekę generałów. W tych samych dniach admirałowie Reinhard Scheer i Franz von Hipper próbowali wysłać jego ukochaną flotę do ostatniego boju. Bunt marynarzy, od którego zaczęła się rewolucja w Niemczech, w ciągu tygodnia ogarnął cały kraj.
9 listopada w Spa generał Wilhelm Groener powiedział cesarzowi, że armia wróci do kraju w porządku, ale nie pod jego rozkazami. Wilhelm II chciał zrzec się korony cesarskiej, a zachować pruską, co konstytucja wykluczała. Tymczasem w Berlinie kanclerz na własną rękę ogłosił jego abdykację i przekazał władzę Friedrichowi Ebertowi, a Philipp Scheidemann proklamował republikę. Za radą Hindenburga Wilhelm II 10 listopada przekroczył granicę holenderską. Wielu Niemców, także monarchistów, uznało to za dezercję. Dzień później podpisano rozejm w Compiègne. 28 listopada w zamku Amerongen Wilhelm II podpisał formalny akt abdykacji, zrzekając się „na wszystkie czasy” koron Prus i Rzeszy.
Wygnanie w Doorn
Holenderski rząd uznał go za osobę prywatną i odmówił wydania go aliantom. Traktat wersalski przewidywał postawienie go przed trybunałem za „najwyższą zbrodnię przeciw moralności międzynarodowej i świętości traktatów”, ale zwycięskie mocarstwa nie naciskały na Holendrów zbyt mocno. W 1920 roku Wilhelm II przeniósł się do kupionej posiadłości Huis Doorn w Doorn, gdzie spędził resztę życia. W 1921 roku zmarła cesarzowa Augusta Wiktoria, a w 1922 roku ożenił się z owdowiałą księżną Hermine Reuss. Pisał wspomnienia, w których odrzucał odpowiedzialność za wojnę, rąbał drzewa w parku i przyjmował niemieckich gości. W jego listach i rozmowach z tamtych lat pełno jest gwałtownych wypowiedzi antysemickich i oskarżeń, że Niemcy padły ofiarą spisku Żydów, masonów i socjalistów.
Do końca liczył na przywrócenie monarchii. Przez pewien czas wiązał nadzieje z rosnącym w siłę ruchem nazistowskim. Jego syn August Wilhelm wstąpił do NSDAP i SA, a na początku lat trzydziestych Doorn kilka razy odwiedził Hermann Göring. Adolf Hitler nie zamierzał jednak przywracać Hohenzollernów, a po dojściu do władzy szybko pozbawił monarchistów złudzeń. Według relacji z jego otoczenia Wilhelm II był wstrząśnięty pogromem z listopada 1938 roku. Gdy w maju 1940 roku wojska niemieckie zajęły Holandię, odrzucił propozycję schronienia w Wielkiej Brytanii, którą przekazał mu rząd Winstona Churchilla. Po kapitulacji Francji w czerwcu 1940 roku wysłał Hitlerowi depeszę z gratulacjami za „dane przez Boga ogromne zwycięstwo”.
Zmarł w Doorn 4 czerwca 1941 roku, na kilka tygodni przed atakiem Niemiec na Związek Radziecki. Na pogrzebie pojawili się przedstawiciele III Rzeszy, a wbrew jego życzeniu nie obyło się bez nazistowskich symboli. Zgodnie z jego wolą pochowano go w Doorn, a nie w Niemczech, do których miał wrócić dopiero po przywróceniu monarchii.
Ocena
W latach wojny alianci przedstawiali Wilhelma II jako głównego winowajcę wojny. Po 1918 roku jego obrońcy przekonywali, że był władcą pokojowym, który w lipcu 1914 roku próbował ratować pokój i dał się wciągnąć w wojnę przez generałów i dyplomatów. W latach sześćdziesiątych niemiecki historyk Fritz Fischer i jego uczniowie przenieśli uwagę na odpowiedzialność całych niemieckich elit, w tym cesarza, za wywołanie wojny i rozległe plany aneksyjne. Brytyjsko-niemiecki historyk John Röhl, autor monumentalnej biografii Wilhelma II, uważa go za kluczową postać dla zrozumienia polityki Niemiec przed 1914 rokiem i w dużej mierze współodpowiedzialnego za wybuch wojny. Australijski historyk Christopher Clark przedstawia go jako władcę słabszego, niż sugerowała jego retoryka, miotającego się między agresją a strachem przed wojną.
Dla drogi do drugiej wojny światowej ważne jest jednak nie tylko to, co zrobił, ale i to, jak odszedł. Jego panowanie zostawiło Niemcom flotę, która w 1918 roku zbuntowała się zamiast walczyć, armię przekonaną o własnej niezwyciężoności i elity, które nie potrafiły przyjąć klęski do wiadomości. Jego ucieczka do Holandii pozbawiła prawicę monarchy, wokół którego mogłaby się skupić, a republikę obarczyła odpowiedzialnością za przegraną wojnę, której nie rozpoczęła. W tej pustce wyrosła legenda o ciosie w plecy i ruch, który w 1933 roku przejął władzę w Niemczech.
Źródła
W opisach bitew
(01)Najczęściej obok
Postacie, które pojawiają się w tych samych wydarzeniach.
Na osi czasu
(13)1918
październik
- 28
- Rewolucja astrów28 października 1918 policja strzelała do demonstrantów na Moście Łańcuchowym w Budapeszcie. Trzy dni później władzę na Węgrzech objął Mihály Károlyi.
- Początek rewolucji w Niemczech28 października 1918 Niemcy stały się monarchią parlamentarną, a admirałowie szykowali flotę do ostatniego boju. Bunt marynarzy wywołał rewolucję.