TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

VII Korpus w Wielkiej Brytanii

Kategoria:
Wojsko
Front:
Front zachodni
Data:
9 października 1943
Autor:
Łukasz
Tagi:
Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, Dwight Eisenhower

Jesienią 1943 roku do brytyjskich portów co tydzień wpływały transportowce z tysiącami amerykańskich żołnierzy. Wśród przybyłych w październiku było dowództwo VII Korpusu Armii Stanów Zjednoczonych, czyli sztab, który miał kierować kilkoma dywizjami w nadchodzącej inwazji na Francję. Chronologie wojny wpisują jego przybycie na Europejski Teatr Działań pod 9 października. Dostępne historie jednostki podają jednak tylko miesiąc, październik 1943 roku, a dokładny dzień nie jest potwierdzony w niezależnych źródłach. Pewne jest natomiast, że korpus przybył bez wojsk: dywizje, którymi miał dowodzić, przypływały oddzielnie i przydzielano je do niego dopiero w kolejnych miesiącach.

Korpus z Alabamy

VII Korpus istniał na papierze od lat dwudziestych jako jednostka rezerwy. Jego sztab aktywowano w pełnym składzie 25 listopada 1940 roku w Fort McClellan w Alabamie, gdy Stany Zjednoczone, jeszcze neutralne, rozbudowywały armię. W 1941 roku korpus brał udział w wielkich manewrach w Tennessee i Luizjanie, na których amerykańscy oficerowie uczyli się dowodzić dużymi związkami. Po ataku na Pearl Harbor w grudniu 1941 roku jego sztab przeniesiono do San Jose w Kalifornii, do Dowództwa Obrony Zachodniej, które obawiało się japońskiego desantu na wybrzeże Pacyfiku.

W maju 1943 roku dowództwo korpusu objął gen. dyw. Roscoe B. Woodruff, dotąd dowódca 77 Dywizji Piechoty, kolega z rocznika West Point 1915 Dwighta Eisenhowera i Omara Bradleya. To on przyprowadził sztab do Anglii. Korpus, który przybył jesienią 1943 roku, był więc dowództwem z doświadczeniem manewrów, ale bez doświadczenia bojowego.

Operacja „Bolero”

Przybycie VII Korpusu było częścią wielkiej operacji przerzutu, której kryptonim „Bolero” nadano wiosną 1942 roku. W czerwcu 1942 roku Eisenhower przyleciał do Londynu jako dowódca amerykańskich wojsk w Europie, a planiści w Waszyngtonie liczyli, że do wiosny 1943 roku na Wyspach Brytyjskich stanie około miliona żołnierzy. Lądowanie w Afryce Północnej w listopadzie 1942 roku pokrzyżowało te plany: dywizje i statki odpłynęły na Morze Śródziemne, a w Wielkiej Brytanii zostały głównie jednostki lotnicze 8 Armii Lotniczej i służby zaopatrzenia.

Przełom nastąpił w 1943 roku. Na konferencji w Casablance w styczniu Połączeni Szefowie Sztabów postanowili utworzyć sztab planujący inwazję na północno-zachodnią Europę. W marcu jego szefem został brytyjski gen. por. Frederick E. Morgan, z tytułem szefa sztabu Naczelnego Dowódcy Sił Sprzymierzonych (Chief of Staff to the Supreme Allied Commander, w skrócie COSSAC). Sam naczelny dowódca nie był jeszcze wyznaczony, więc Morgan i jego brytyjsko-amerykański sztab pracowali przez wiele miesięcy dla nieistniejącego przełożonego. Opracowany przez nich plan lądowania w Normandii zatwierdziła w sierpniu konferencja w Quebecu, która nadała operacji „Overlord” priorytet na wiosnę 1944 roku.

Od tej chwili „Bolero” znów nabrało tempa. Według danych przytaczanych przez Narodowe Muzeum II Wojny Światowej w Nowym Orleanie w lipcu 1943 roku do Zjednoczonego Królestwa przybyło około 53 tysięcy amerykańskich żołnierzy, a w listopadzie już blisko 174 tysiące. Pod koniec grudnia na Wyspach przebywało niespełna 800 tysięcy żołnierzy Armii Stanów Zjednoczonych, a pod koniec maja 1944 roku ponad półtora miliona. Wielu z nich przepłynęło Atlantyk na pokładach przerobionych na transportowce liniowców Queen Mary i Queen Elizabeth, które dzięki swej szybkości pływały bez eskorty i zabierały naraz po kilkanaście tysięcy ludzi.

Nowe dowództwa na jesień 1943 roku

Październik 1943 roku był miesiącem, w którym amerykańska część inwazji zaczęła nabierać kształtu organizacyjnego. W październiku gen. Omar Bradley, dowódca II Korpusu na Sycylii, został wyznaczony na dowódcę amerykańskich wojsk lądowych w „Overlordzie”: miał objąć 1 Armię i jednocześnie zorganizować dowództwo grupy armii, które po rozbudowie sił w Normandii przejęłoby kierowanie kilkoma armiami. Sztab 1 Armii przeniesiono w październiku z Governors Island w Nowym Jorku do Bristolu, choć formalnie zaczął działać na Wyspach dopiero na początku 1944 roku. VII Korpus i przybyły wcześniej V Korpus miały stać się jej narzędziami: dowództwami pośrednimi między armią a dywizjami, odpowiedzialnymi za konkretne odcinki lądowania.

Zwierzchnikiem wszystkich amerykańskich wojsk w Wielkiej Brytanii był wtedy dowódca Europejskiego Teatru Działań gen. Jacob Devers. Jego dowództwo i Służby Zaopatrzenia gen. Johna Lee zajmowały się tym, co w „Bolero” było najtrudniejsze: rozmieszczeniem setek tysięcy ludzi w kraju, który sam był przeludniony i zmobilizowany do granic możliwości. Amerykanów kwaterowano w obozach namiotowych i barakach, w zarekwirowanych dworach i szkołach, a ich składy zaopatrzenia, parki pojazdów i lotniska zajęły znaczną część południowej Anglii. Większość sił lądowych skupiono na zachodzie i południowym zachodzie kraju, w Kornwalii, Devonie, Somerset, Dorset i Wiltshire, bliżej portów, z których miały wypłynąć.

„Przyjacielska inwazja”

Dla Brytyjczyków masowy napływ żołnierzy zza oceanu był doświadczeniem bez precedensu. Mówiono o „przyjacielskiej inwazji”. Amerykanie zarabiali kilkakrotnie więcej od brytyjskich szeregowców, mieli dostęp do papierosów, czekolady, nylonowych pończoch i konserw niedostępnych na kartki, a ich swoboda obyczajowa szokowała część mieszkańców małych miasteczek. Powtarzano złośliwe powiedzenie, że Amerykanie są „przepłaceni, przeseksualizowani i są tutaj” (overpaid, oversexed and over here). Ministerstwo wojny w Waszyngtonie wydało dla żołnierzy specjalny poradnik o Wielkiej Brytanii, który tłumaczył brytyjskie obyczaje i przestrzegał przed przechwalaniem się zamożnością Ameryki. Mimo tarć wiele znajomości zakończyło się małżeństwami: według szacunków przytaczanych przez muzeum w Nowym Orleanie podczas wojny lub tuż po niej około 70 tysięcy Brytyjek poślubiło Amerykanów.

Ciemniejszą stroną tej obecności była segregacja rasowa w armii amerykańskiej. Przez Anglię przewinęło się podczas wojny, według tych samych szacunków, ponad 130 tysięcy czarnoskórych żołnierzy i żołnierek, służących przeważnie w oddzielnych jednostkach zaopatrzenia, transportu i budowlanych. Amerykańskie władze wojskowe przenosiły na Wyspy obyczaje z południa Stanów Zjednoczonych, czego wielu Brytyjczyków nie rozumiało i nie akceptowało; według wielu relacji zdarzało się, że właściciele pubów odmawiali obsługi białym żołnierzom, którzy domagali się wyrzucenia czarnoskórych kolegów. Napięcia prowadziły do starć. Najgłośniejsze wybuchło w nocy z 24 na 25 czerwca 1943 roku w Bamber Bridge w Lancashire, gdzie strzelanina między żołnierzami czarnoskórej jednostki transportowej a amerykańską żandarmerią kosztowała życie jednego żołnierza. Rząd brytyjski starał się nie wtrącać w wewnętrzne sprawy sojuszniczej armii, ale nie zgodził się, by segregację egzekwowały brytyjska policja i brytyjskie urzędy.

Od Bristolu do plaży Utah

VII Korpus spędził zimę 1943/1944 roku na organizowaniu sztabu i ćwiczeniach. Jego pierwszy dowódca nie poprowadził go jednak do boju. W lutym 1944 roku dowództwo objął gen. dyw. Joseph Lawton Collins, który właśnie wrócił z Pacyfiku, gdzie jego 25 Dywizja Piechoty walczyła na Guadalcanalu i Nowej Georgii. Bradley i Eisenhower, od grudnia 1943 roku naczelny dowódca sił sprzymierzonych, woleli w pierwszym rzucie inwazji generała, który znał już desanty i walkę. Woodruff przeszedł do XIX Korpusu, a później na Pacyfik.

W planie „Overlord” VII Korpus otrzymał najbardziej wysunięty na zachód odcinek lądowania, plażę Utah u nasady półwyspu Cotentin. Podporządkowano mu 4 Dywizję Piechoty oraz dwie dywizje powietrznodesantowe, 82 i 101, które miały wylądować za plażą. Przygotowania nie obyły się bez tragedii: podczas ćwiczeń „Tiger” w zatoce Lyme pod koniec kwietnia 1944 roku niemieckie kutry torpedowe zaatakowały konwój desantowy i zginęło ponad 700 amerykańskich żołnierzy i marynarzy.

6 czerwca 1944 roku VII Korpus wylądował na plaży Utah z najmniejszymi stratami spośród wszystkich pięciu odcinków inwazji, a pod koniec miesiąca zdobył Cherbourg. Później uczestniczył w przełamaniu frontu w Normandii, w walkach w Belgii, w Ardenach i w Niemczech, aż do kapitulacji III Rzeszy w maju 1945 roku.

Znaczenie

Przybycie jednego sztabu korpusu nie było w październiku 1943 roku wydarzeniem, o którym pisały gazety. Było jednak znakiem zmiany, która zachodziła w wojnie na Zachodzie. Przez półtora roku od przylotu Eisenhowera do Londynu Wielka Brytania była dla Amerykanów przede wszystkim bazą lotniczą i przystankiem w drodze na Morze Śródziemne. Jesienią 1943 roku, po decyzjach z Quebecu, stała się zapleczem inwazji, do którego płynęły już nie pojedyncze dywizje, lecz kolejne dowództwa armii i korpusów. Gdy wiosną 1944 roku Wyspy Brytyjskie zamieniły się w jeden wielki obóz wojskowy, VII Korpus był gotów, by jako jeden z dwóch amerykańskich korpusów pierwszego rzutu otworzyć front, na który Związek Radziecki czekał od 1942 roku.

Źródła

  1. nationalww2museum.org · buildup invasion

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.