Masakra na wyspie Wake
- Kategoria:
- Zbrodnie i represje
- Front:
- Pacyfik
- Data:
- 7 października 1943
- Autor:
- Łukasz
7 października 1943 roku na atolu Wake japońscy żołnierze rozstrzelali 98 amerykańskich cywilnych robotników budowlanych, którzy od blisko dwóch lat byli tam więźniami. Rozkaz wydał dowódca garnizonu, komandor Shigematsu Sakaibara. Dwa dni wcześniej wyspę zaatakowały samoloty z amerykańskich lotniskowców, a Japończycy spodziewali się desantu. Zbrodnię przez dwa lata ukrywano. Wyszła na jaw dopiero po kapitulacji garnizonu we wrześniu 1945 roku, a jej sprawca zawisł na szubienicy w 1947 roku.
Cywile z Wake
Ofiary nie były żołnierzami. W 1941 roku Marynarka Wojenna Stanów Zjednoczonych zleciła konsorcjum cywilnych firm budowlanych, w którym główną rolę grała Morrison-Knudsen, budowę bazy na Wake: lotniska, przystani wodnosamolotów i zaplecza dla okrętów podwodnych. Na atol przyjechało około 1150–1200 robotników. Wielu z nich pracowało wcześniej przy wielkich zaporach na zachodzie Stanów Zjednoczonych, inni szukali po prostu dobrze płatnej pracy w czasie, gdy kraj dopiero wychodził z kryzysu.
Gdy 8 grudnia 1941 roku (czasu miejscowego) Japończycy zaatakowali wyspę, robotnicy znaleźli się w środku walki. Część z nich pomagała obrońcom: nosiła amunicję, naprawiała samoloty, obsadzała stanowiska, kilkudziesięciu walczyło z bronią w ręku. Pierwszy japoński desant odparto 11 grudnia, drugi, 23 grudnia, zakończył się kapitulacją i zamknął bitwę o Wake. Ewakuacji cywilów, planowanej w Pearl Harbor, nie zdążono przeprowadzić. Do niewoli trafiło około 1600 ludzi, w tym około 1150 cywilów.
12 stycznia 1942 roku większość jeńców wywieziono statkiem „Nitta Maru” do Chin i Japonii. Na wyspie zatrzymano jednak około 350–360 osób, głównie cywilów, którzy umieli obsługiwać maszyny budowlane lub byli zbyt ciężko ranni, by ich przewieźć. Japończycy zmusili ich do pracy przy umocnieniach: bunkrach, schronach i stanowiskach ogniowych, które miały odeprzeć amerykańską próbę odbicia atolu. Była to praca przymusowa przy budowie obiektów wojskowych, sprzeczna z zasadami traktowania jeńców i internowanych cywilów. We wrześniu 1942 roku statek „Tachibana Maru” zabrał kolejnych 265 ludzi. Po odliczeniu tych, którzy zmarli lub zginęli wcześniej, na Wake zostało 98 Amerykanów.
Wyspa w oblężeniu
Wake leżała daleko od głównych frontów, ale nie była zapomniana. Od lutego 1942 roku Amerykanie co jakiś czas bombardowali atol: najpierw lotniskowce admirała Williama Halseya, potem przez ponad rok czterosilnikowe Liberatory startujące z Midway. Amerykańskie okręty podwodne utrudniały zaopatrzenie wyspy. Garnizon, liczący kilka tysięcy żołnierzy i robotników, żył w rosnącym niedostatku i w przekonaniu, że prędzej czy później nastąpi desant.
Shigematsu Sakaibara, absolwent akademii marynarki z 1918 roku i oficer artylerii okrętowej, był w 1943 roku komandorem (kaigun taisa) i dowodził obroną atolu. Źródła amerykańskie często nazywają go kontradmirałem, ale ten stopień otrzymał dopiero jesienią 1944 roku.
Nalot 5–6 października
5 i 6 października 1943 roku na Wake uderzył zespół Task Force 14 kontradmirała Alfreda E. Montgomery’ego. Składał się z sześciu lotniskowców, w tym nowych okrętów typu Essex, takich jak USS „Yorktown” i USS „Lexington”, oraz lżejszych lotniskowców typu Independence. Był to wówczas największy zespół lotniskowców, jaki US Navy wysłała do jednej akcji. Samoloty przez dwa dni bombardowały lotnisko, stanowiska artylerii i magazyny, a krążowniki ostrzelały wyspę z morza. Japończycy stracili wiele samolotów na ziemi i w powietrzu. Dla Amerykanów była to przede wszystkim próba nowych okrętów, nowej taktyki działania kilku lotniskowców naraz i nowych myśliwców Hellcat przed wielką ofensywą na środkowym Pacyfiku.
Dla garnizonu Wake nalot wyglądał jak zapowiedź inwazji. Sakaibara obawiał się, że przy amerykańskim desancie jeńcy mogliby pomóc napastnikom, przekazać im wiedzę o umocnieniach, które sami zbudowali, lub zbiec. Część źródeł podaje, że wtedy lub niedługo wcześniej jeden z nich został ścięty z rozkazu Sakaibary za kradzież żywności. Inne przesuwają ten wypadek na lipiec 1943 roku.
7 października 1943
7 października żołnierze garnizonu wyprowadzili 98 Amerykanów na północny kraniec głównej wysepki, nad przeciwczołgowy rów w pobliżu plaży. Jeńcom zawiązano oczy, a następnie ostrzelano ich z karabinów maszynowych. Ciała pochowano w zbiorowej mogile na miejscu.
Jednemu z mężczyzn udało się w zamieszaniu uciec. Jego nazwiska nigdy nie ustalono. Przez pewien czas ukrywał się na wyspie i wtedy wyrył na dużym bloku koralowym w pobliżu mogiły napis „98 US PW 5-10-43” („98 amerykańskich jeńców wojennych, 5 X 1943”). Data na kamieniu nie zgadza się z dniem egzekucji. Najczęściej odczytuje się ją jako dzień nalotu, który przesądził o losie jeńców, lecz nie wiadomo, co dokładnie chciał upamiętnić jej autor. Uciekiniera wkrótce schwytano, a Sakaibara ściął go osobiście mieczem. Kamień z napisem przetrwał wojnę i stoi na Wake do dziś jako pomnik ofiar.
Zwykle mówi się o „98 amerykańskich cywilach”. Ta liczba i data zgadzają się z ustaleniami powojennego procesu i z opracowaniami historyków. Według większości opracowań liczba ta obejmuje wszystkich Amerykanów pozostałych wtedy na wyspie, a więc także zbiega, który zginął po schwytaniu.
Ukrywanie zbrodni
Przez blisko dwa lata nikt poza garnizonem nie wiedział, co stało się z jeńcami. Wake pozostała w japońskich rękach do końca wojny. Amerykanie nie podjęli desantu: w ofensywie na środkowym Pacyfiku admirał Chester Nimitz omijał wyspy, których zdobycie nie było konieczne, a zablokowane garnizony zostawiał samym sobie. Odcięta od dostaw załoga Wake głodowała. W czerwcu 1945 roku Amerykanie przepuścili do Wake japoński statek szpitalny, który zabrał z wyspy 974 wycieńczonych i chorych żołnierzy.
Gdy w sierpniu 1945 roku Japonia ogłosiła kapitulację, Sakaibara kazał rozkopać zbiorową mogiłę, a szczątki przenieść na cmentarz przy Peacock Point, gdzie postawiono drewniane krzyże. 4 września 1945 roku garnizon poddał się oddziałowi piechoty morskiej gen. bryg. Lawsona Sandersona. W pierwszych przesłuchaniach Japończycy twierdzili, że 98 Amerykanów zginęło w amerykańskim nalocie, a reszta wpadła w zasadzkę na plaży na północy wyspy i walczyła do końca. Wersja ta szybko upadła. Kilku japońskich oficerów popełniło samobójstwo w areszcie, zostawiając pisemne wyjaśnienia obciążające dowódcę, a Sakaibara przyznał się do wydania rozkazu.
Proces i wyrok
Sakaibarę, jego podwładnego komandora porucznika Shōichiego Tachibanę i innych oficerów garnizonu przewieziono na atol Kwajalein, gdzie sądziła ich amerykańska komisja wojskowa marynarki. W grudniu 1945 roku Sakaibara i Tachibana zostali skazani na śmierć za zbrodnie wojenne, w tym za zamordowanie 98 cywilów. Karę Tachibany zamieniono później na dożywocie. W ostatnim słowie Sakaibara przyznał, że postąpił źle, ale zarzucił Amerykanom, że po zrzuceniu bomb atomowych nie mają prawa moralnego, by go sądzić. W jego rodzinnej prefekturze Yamagata część ludzi uważała go potem za ofiarę „sprawiedliwości zwycięzców”. Sakaibara został powieszony na Guamie 19 czerwca 1947 roku.
Szczątki ofiar ekshumowano i pochowano na Narodowym Cmentarzu Pamięci Pacyfiku w Honolulu, zwanym Punchbowl, w większości jako niezidentyfikowanych, we wspólnych grobach. Na Wake pamięć o nich przechowuje przede wszystkim kamień z napisem.
Miejsce w wojnie
Masakra na Wake nie miała wpływu na przebieg działań wojennych, ale należy do najlepiej udokumentowanych japońskich zbrodni na amerykańskich cywilach. Pokazuje, jak w japońskich garnizonach na Pacyfiku traktowano jeńców i internowanych: jako siłę roboczą przy fortyfikacjach, a w chwili zagrożenia jako ryzyko do usunięcia. Ten sam schemat powtórzył się w grudniu 1944 roku na wyspie Palawan na Filipinach, gdzie na wieść o zbliżaniu się amerykańskiego konwoju spalono i rozstrzelano około 140–150 amerykańskich jeńców.
Los robotników z Wake długo pozostawał w cieniu legendy obrońców atolu. Dopiero na początku lat osiemdziesiątych cywilni pracownicy kontraktora, którzy walczyli na Wake, zostali uznani przez władze amerykańskie za weteranów, co dało im i rodzinom ofiar prawo do świadczeń. Kamień z napisem „98 US PW 5-10-43” pozostaje najważniejszym świadectwem zbrodni, której sprawcy przez dwa lata wierzyli, że nikt się o niej nie dowie.
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 5 października 1943 · Morze ŚródziemneAlianci nad VolturnoNa początku października 1943 5 Armia stanęła nad rzeką Volturno. Sforsowała ją w nocy z 12 na 13 października, a Niemcy odeszli dopiero po 15 października.
- 4 października 1943 · Morze ŚródziemneWyzwolenie Korsyki4 października 1943 francuscy goumierzy weszli do Bastii, opuszczonej przez Niemców. Korsyka stała się pierwszym wyzwolonym departamentem Francji.
- 10 października 1943 · PolitykaCzang Kaj-szek przewodniczącym rządu10 października 1943 w Chongqingu Czang Kaj-szek złożył przysięgę jako przewodniczący Rządu Narodowego Chin, urzędu, któremu nadano realną władzę.
- 3 października 1943 · Morze ŚródziemneNiemcy zdobywają Kos3 października 1943 Niemcy wylądowali na Kos i nazajutrz zdobyli wyspę z jedynym alianckim lotniskiem na Dodekanezie. Rozstrzelali ok. stu włoskich oficerów.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 11 listopada 1943 · PacyfikLotniskowce nad Rabaulem5 i 11 listopada 1943 samoloty z amerykańskich lotniskowców uderzyły na Rabaul. Japońska flota opuściła bazę, a grupy lotnicze admirała Kogi poniosły klęskę.
- 15 sierpnia 1943 · PacyfikLądowanie na Vella Lavella15 sierpnia 1943 Amerykanie ominęli silnie obsadzoną Kolombangarę i wylądowali na słabo bronionej Vella Lavella – pierwszy zamierzony „żabi skok” na Salomonach.
- 12 lipca 1943 · PacyfikBitwa koło KolombangaryW nocy z 12 na 13 lipca 1943 alianci zatopili krążownik „Jintsū”, lecz japońskie torpedy uszkodziły trzy ich krążowniki i zatopiły niszczyciel „Gwin”.
- 29 lutego 1944 · PacyfikLądowanie na Los Negros29 lutego 1944 tysiąc kawalerzystów USA wylądował na Los Negros na Wyspach Admiralicji. MacArthur zszedł na brzeg i kazał utrzymać lotnisko za wszelką cenę.