Stany Zjednoczone
Omar Bradley
Dowódca II Korpusu (1943), 1 Armii (1943–1944) i 12 Grupy Armii (1944–1945), szef sztabu US Army (1948–1949), przewodniczący Kolegium Połączonych Szefów Sztabów (1949–1953), generał armii (1950)

- Urodzony:
- 12 lutego 1893, Clark (Missouri, Stany Zjednoczone)
- Zmarł:
- 8 kwietnia 1981, Nowy Jork (Stany Zjednoczone)
- Autor:
- Łukasz
- Tagi:
- Omar Bradley, Stany Zjednoczone, Dwight Eisenhower, George Patton
- Fotografia:
- United States Army, domena publiczna, Wikimedia Commons
Omar Nelson Bradley był najspokojniejszym z wielkich amerykańskich dowódców II wojny światowej. Syn ubogiego wiejskiego nauczyciela z Missouri, przez większość kariery wykładowca w szkołach wojskowych, nie walczył w I wojnie światowej i pierwszy raz zobaczył front jako pięćdziesięciolatek. W ciągu dwóch lat przeszedł drogę od zastępcy dowódcy korpusu w Tunezji do dowódcy 12 Grupy Armii – największego zgrupowania wojsk lądowych, jakim kiedykolwiek dowodził amerykański generał w polu. Dziennikarze nazywali go „generałem szeregowców”, a po wojnie został pierwszym przewodniczącym Kolegium Połączonych Szefów Sztabów i ostatnim Amerykaninem awansowanym do stopnia generała armii z pięcioma gwiazdkami.
Dzieciństwo i West Point
Urodził się 12 lutego 1893 roku w okolicy miasteczka Clark w stanie Missouri, w biednej rodzinie wiejskiego nauczyciela. Ojciec zmarł w 1908 roku, gdy Omar był nastolatkiem, i rodzinę utrzymywała odtąd matka, pracując jako szwaczka. W 1910 roku Bradley ukończył szkołę średnią w Moberly i zatrudnił się w warsztatach kolejowych, żeby zarobić na studia. Namówiono go, by spróbował dostać się do akademii wojskowej West Point, w której nauka była bezpłatna – dla rodziny Bradleyów był to argument rozstrzygający. Egzamin zdał w 1911 roku.
Rocznik 1915, w którym ukończył akademię, przeszedł do historii armii amerykańskiej jako „rocznik, na który spadły gwiazdy”: według amerykańskich zestawień generałami zostało 59 ze 164 absolwentów. Kolegą Bradleya z roku był Dwight Eisenhower, a znajomość z West Point – obaj grali w akademickiej drużynie baseballowej – zaważyła później na jego karierze.
Jako podporucznik trafił do 14 Pułku Piechoty i służył na granicy meksykańskiej. Po przystąpieniu Stanów Zjednoczonych do wojny w 1917 roku awansował na kapitana, ale zamiast do Francji jego pułk wysłano do Montany, gdzie pilnował kopalń miedzi w rejonie Butte. W 1918 roku przydzielono go do 19 Dywizji Piechoty, która miała popłynąć do Europy; zanim do tego doszło, podpisano rozejm.
Nauczyciel w mundurze
Okres międzywojenny spędził głównie w szkołach. W latach 1920–1924 wykładał matematykę w West Point, w 1925 roku ukończył kurs zaawansowany w szkole piechoty w Fort Benning w Georgii, potem służył na Hawajach, gdzie poznał George’a Pattona, i ukończył szkołę dowodzenia i sztabu w Fort Leavenworth. W latach 1929–1933 był instruktorem w szkole piechoty w Fort Benning. Jej zastępcą komendanta był wówczas płk George Marshall, który reformował program nauczania, kładąc nacisk na proste rozkazy i samodzielność dowódców w polu. Marshall zapamiętał Bradleya jako oficera rzeczowego i spokojnego – według biografów trafił on do słynnego notesu, w którym przyszły szef sztabu zapisywał nazwiska ludzi wartych awansu.
Po ukończeniu Army War College (1934) Bradley wrócił do West Point jako instruktor taktyki, w 1936 roku został podpułkownikiem, a w 1938 roku przeszedł do sztabu generalnego w Departamencie Wojny. Gdy Marshall został w 1939 roku szefem sztabu armii, Bradley pracował w jego najbliższym otoczeniu. W lutym 1941 roku, z pominięciem stopnia pułkownika, awansował na generała brygady i objął komendę szkoły piechoty w Fort Benning.
Po przystąpieniu Stanów Zjednoczonych do wojny dowodził jako generał dywizji kolejno 82 Dywizją Piechoty (od marca 1942 roku; w sierpniu przekształconą w dywizję powietrznodesantową) i 28 Dywizją Piechoty Gwardii Narodowej.
Tunezja i Sycylia
W lutym 1943 roku Marshall wysłał Bradleya do Afryki Północnej jako „oczy i uszy” Eisenhowera, który potrzebował zaufanego obserwatora na froncie. Bradley przybył tuż po klęsce na przełęczy Kasserine, gdy amerykański II Korpus był w rozsypce. Na początku marca dowództwo korpusu objął Patton, a Bradley został jego zastępcą i przyglądał się z bliska walkom pod El Guettar. Gdy w połowie kwietnia Patton wrócił do planowania inwazji na Sycylię, Bradley przejął II Korpus.
Korpus przerzucono z południa na północny skraj frontu tunezyjskiego, naprzeciw Bizerty. Bradley prowadził tam swoją pierwszą samodzielną operację: jego dywizje zdobyły zażarcie bronione wzgórze 609 i przez górzysty teren wyszły na równinę. 7 maja 1943 roku amerykańska 9 Dywizja Piechoty weszła do Bizerty, tego samego dnia, w którym Brytyjczycy zajęli Tunis; Bradley zgodził się, by uroczyste wkroczenie do miasta poprowadzili Francuzi. Kilka dni później wojska Osi w Tunezji skapitulowały, a armia amerykańska, upokorzona pod Kasserine, zakończyła kampanię zwycięstwem.
Na Sycylii II Korpus Bradleya wchodził w skład 7 Armii Pattona. 10 lipca 1943 roku jego dywizje wylądowały pod Gelą i Scoglittim, a potem przecięły wyspę i doszły do północnego wybrzeża. Najcięższe walki stoczyły w górach pod Troiną. Stosunki z Pattonem nie były łatwe: Bradley, oszczędny w słowach i skrupulatny, nie znosił jego teatralności i ostentacyjnego pośpiechu w wyścigu do Mesyny, a o incydentach ze spoliczkowaniem żołnierzy dowiedział się jako jeden z pierwszych. Sprawozdanie lekarza przekazał przełożonym, ale według relacji nie nadał mu dalszego biegu. Z Sycylii wyszedł z opinią dowódcy spokojnego, troskliwego wobec żołnierzy i niepopełniającego kosztownych błędów. W relacjach korespondenta Erniego Pyle’a, który spędził przy jego sztabie kilka dni, Bradley występował jako skromny „generał szeregowców” – określenie, które przylgnęło do niego na resztę życia.
1 Armia w Normandii
Jesienią 1943 roku Marshall i Eisenhower wybrali Bradleya – a nie starszego stopniem i sławniejszego Pattona – na dowódcę amerykańskich wojsk lądowych w inwazji na Francję. W październiku przyjechał do Anglii, gdzie objął 1 Armię i jednocześnie zaczął tworzyć dowództwo przyszłej grupy armii; w planach SHAEF miało ono przejąć wojska amerykańskie, gdy na kontynencie znajdzie się druga armia. Bradley poparł rozszerzenie planu o lądowanie u nasady półwyspu Cotentin (późniejsza plaża Utah) i wspólnie z Eisenhowerem postawił na czele VII Korpusu gen. Josepha Lawtona Collinsa, weterana walk na Pacyfiku. Przyglądał się ćwiczeniom desantowym w zatoce Lyme, w tym ćwiczeniu „Tiger”, zakończonemu tragedią pod Slapton Sands, a 15 maja 1944 roku w St Paul’s School przedstawił królowi, Churchillowi i dowódcom zadania amerykańskich korpusów.
W dniu lądowania w Normandii, 6 czerwca 1944 roku, Bradley obserwował desant z pokładu krążownika USS Augusta. Na plaży Utah poszło łatwo, ale na Omaha żołnierze 1 i 29 Dywizji Piechoty przez wiele godzin leżeli pod ogniem na wąskim pasie piasku. Bradley pisał później w pamiętnikach, że około południa rozważał skierowanie kolejnych rzutów na inne plaże; w końcu meldunki o oddziałach wdzierających się na skarpę przesądziły, że przyczółek utrzymano. Następne tygodnie przyniosły połączenie przyczółków, przecięcie Cotentin i wyzwolenie Cherbourga 26 czerwca, a zarazem najcięższą fazę bitwy o Normandię: wyczerpujące walki w normandzkim bocage – labiryncie pól otoczonych żywopłotami na wałach ziemnych, w którym każdą łąkę trzeba było zdobywać osobno. Do połowy lipca 1 Armia posuwała się powoli i z ciężkimi stratami; Saint-Lô zdobyto dopiero 18 lipca.
Wyjściem z impasu miała być operacja „Cobra”, którą Bradley zaplanował osobiście: zmasowany nalot ciężkich bombowców na wąski odcinek frontu na zachód od Saint-Lô, a potem uderzenie piechoty i dywizji pancernych w wyrwę. 24 i 25 lipca część bomb spadła na pozycje amerykańskie, zabijając ponad stu żołnierzy, wśród nich gen. Lesleya McNaira. Mimo to niemiecka obrona – zdziesiątkowana nalotem – załamała się, a amerykańskie kolumny pancerne wyszły na otwartą przestrzeń i 30 lipca dotarły do Avranches. Skala sukcesu zaskoczyła samego Bradleya.
12 Grupa Armii
1 sierpnia 1944 roku Bradley objął dowództwo 12 Grupy Armii, a 1 Armię przekazał gen. Courtneyowi Hodgesowi. Pod jego rozkazy weszła też 3 Armia Pattona – dawny przełożony z Afryki i Sycylii był teraz jego podwładnym. Jedna z najczęściej krytykowanych decyzji Bradleya zapadła 13 sierpnia: zatrzymał XV Korpus Pattona pod Argentan, zamiast pozwolić mu iść dalej na północ, ku Falaise, na spotkanie Kanadyjczyków. Tłumaczył, że wolał „mocne ramię pod Argentan niż złamany kark pod Falaise”, i obawiał się zderzenia wojsk alianckich w ogniu własnej artylerii i lotnictwa. Część niemieckich wojsk zdążyła wymknąć się z kotła, zamkniętego dopiero 19–21 sierpnia, gdy pod Chambois amerykańska 90 Dywizja Piechoty połączyła się z polską 1 Dywizją Pancerną gen. Stanisława Maczka. Kilka dni później Bradley zgodził się, by do Paryża jako pierwsza weszła francuska 2 Dywizja Pancerna gen. Philippe’a Leclerca.
Jesienią natarcie utknęło na granicy Niemiec: z braku paliwa, w walkach o Akwizgran i w krwawym Lesie Hürtgen. Gdy 16 grudnia 1944 roku Niemcy uderzyli w Ardenach, sztab Bradleya w Luksemburgu znalazł się po złej stronie niemieckiego klina i Eisenhower oddał na czas walk dowództwo 1 i 9 Armii feldmarszałkowi Bernardowi Montgomery’emu. Bradley przyjął to jako upokorzenie, a konferencję prasową, na której Montgomery w styczniu 1945 roku przedstawił swój udział w odparciu ofensywy, uznał za obrazę amerykańskiego żołnierza; według relacji groził nawet dymisją, gdyby Brytyjczyk został dowódcą wszystkich wojsk lądowych. W marcu 1945 roku, gdy awansowano go na (tymczasowego) generała z czterema gwiazdkami, jego wojska wykorzystały zdobycie mostu Ludendorffa w Remagen, a na początku kwietnia okrążyły niemiecką Grupę Armii B w Zagłębiu Ruhry, biorąc według amerykańskich danych ponad 300 tysięcy jeńców.
Dalej 12 Grupa Armii poszła na wschód, ku Łabie. 12 kwietnia Bradley razem z Eisenhowerem i Pattonem zwiedził wyzwolony obóz w Ohrdrufie, filię Buchenwaldu. Odradzał marsz na Berlin, który leżał w przyszłej radzieckiej strefie okupacyjnej; według jego wspomnień oceniał, że zdobycie miasta kosztowałoby około 100 tysięcy ofiar – „wysoka cena za cel prestiżowy”. 25 kwietnia 1945 roku żołnierze jego 1 Armii spotkali się z czerwonoarmistami pod Torgau, co przeszło do historii jako spotkanie nad Łabą. W dniu kapitulacji Niemiec 12 Grupa Armii liczyła cztery armie (1, 3, 9 i 15) i ponad 1,3 miliona żołnierzy – według amerykańskich historyków najliczniejszą siłę, jaka kiedykolwiek służyła pod jednym amerykańskim dowódcą polowym.
Po wojnie: weterani i Kolegium Szefów Sztabów
Prezydent Harry Truman powierzył Bradleyowi w sierpniu 1945 roku kierowanie Administracją Weteranów – urzędem, który musiał zapewnić leczenie, renty, kredyty i stypendia z ustawy GI Bill milionom zdemobilizowanych żołnierzy. W lutym 1948 roku zastąpił Eisenhowera na stanowisku szefa sztabu armii, a w sierpniu 1949 roku został pierwszym przewodniczącym Kolegium Połączonych Szefów Sztabów, utworzonym w nowej postaci po reformie sił zbrojnych. Przypadły mu lata cięć budżetowych, sporów między rodzajami sił zbrojnych – w 1949 roku ostro krytykował admirałów, którzy publicznie protestowali przeciw anulowaniu budowy wielkiego lotniskowca – oraz narodzin NATO, którego strukturom wojskowym pomagał nadać kształt.
Korea – „niewłaściwa wojna”
Po wybuchu wojny koreańskiej w czerwcu 1950 roku Bradley był głównym doradcą wojskowym Trumana. We wrześniu 1950 roku awansowano go do stopnia generała armii (General of the Army) z pięcioma gwiazdkami – był piątym i ostatnim Amerykaninem, który go otrzymał. Popierał decyzję prezydenta o odwołaniu w kwietniu 1951 roku gen. Douglasa MacArthura, który domagał się rozszerzenia wojny na Chiny. Podczas przesłuchań w Senacie w maju 1951 roku powiedział, że w opinii Kolegium Szefów Sztabów taka strategia wplątałaby Stany Zjednoczone „w niewłaściwą wojnę, w niewłaściwym miejscu, w niewłaściwym czasie i z niewłaściwym wrogiem”. Zdanie to bywa cytowane jako ocena całej wojny koreańskiej, ale Bradley mówił wyłącznie o wojnie z Chinami.
Ostatnie lata
W sierpniu 1953 roku przeszedł w stan spoczynku, choć jako generał armii formalnie pozostawał w czynnej służbie do końca życia. W 1951 roku wydał wspomnienia A Soldier’s Story; drugą, bardziej krytyczną wobec Pattona i Montgomery’ego autobiografię, A General’s Life, napisaną z Clayem Blairem, opublikowano już po jego śmierci, w 1983 roku. Był konsultantem filmu „Patton” (1970), w którym zagrał go Karl Malden. W 1977 roku otrzymał Prezydencki Medal Wolności. Zmarł 8 kwietnia 1981 roku w Nowym Jorku, kilka minut po odebraniu wyróżnienia na uroczystości, i został pochowany na cmentarzu w Arlington.
Znaczenie
Bradley nie miał błyskotliwości Pattona ani rozgłosu Montgomery’ego, ale to on prowadził w boju największą amerykańską armię lądową w historii – od plaż Normandii do Łaby. Jego siłą była metodyczność, umiejętność współpracy i troska o żołnierzy, słabością – ostrożność, widoczna pod Falaise i w ocenach sytuacji na froncie. Historycy spierają się o jego decyzje z sierpnia 1944 roku i o konflikt z Montgomerym, ale zgodnie uznają, że wraz z Eisenhowerem i Marshallem należał do ludzi, którzy zbudowali amerykańską armię zdolną wygrać wojnę w Europie.
Źródła
Dowodził w bitwach
(04)W opisach bitew
(07)Najczęściej obok
Postacie, które pojawiają się w tych samych wydarzeniach.
Na osi czasu
(60)40 najważniejszych z 60 wydarzeń. Wszystkie z tagiem „Omar Bradley” (10) →