- Kategoria:
- Dyplomacja
- Front:
- Morze Śródziemne
- Data:
- 13 października 1943
- Autor:
- Łukasz
13 października 1943 roku Królestwo Włoch wypowiedziało wojnę III Rzeszy, swojemu sojusznikowi z paktu stalowego i towarzyszowi broni z trzech lat walk w Afryce, na Bałkanach i w Rosji. Decyzję podjął rząd marszałka Pietra Badoglia, który od pięciu tygodni urzędował w Brindisi na południowym krańcu Apulii, z upoważnienia króla Wiktora Emanuela III. Według komunikatu włoskiego rządu Włochy uważały się za będące w stanie wojny z Niemcami od godziny 15 tego dnia (część źródeł podaje godzinę 16, co zapewne wynika z różnego liczenia czasu). Jako powód podano „powtarzające się i coraz gwałtowniejsze akty wrogości” niemieckich sił zbrojnych wobec Włochów.
Tego samego dnia rządy Stanów Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i ZSRR ogłosiły wspólne oświadczenie, w którym uznały Włochy za państwo współwojujące (ang. co-belligerent, wł. cobelligerante). Nie było to przyjęcie do grona sojuszników. Włochy pozostawały pokonanym przeciwnikiem, związanym warunkami kapitulacji, a zarazem zyskiwały prawo walki u boku aliantów przeciwko Niemcom. Ta dwuznaczna pozycja miała określać ich los aż do końca wojny.
Pięć tygodni po kapitulacji
Wypowiedzenie wojny było zwieńczeniem procesu, który zaczął się po obaleniu Mussoliniego 25 lipca 1943 roku. 3 września w Cassibile na Sycylii gen. bryg. Giuseppe Castellano podpisał tajny „krótki rozejm”, a wieczorem 8 września Eisenhower i Badoglio ogłosili przez radio kapitulację Włoch. Niemcy byli na to przygotowani. W ciągu kilku dni operacja Achse rozbroiła włoską armię we Włoszech, w Grecji, Jugosławii, Albanii i we Francji, a niemieckie wojska zajęły Rzym. Król, następca tronu, Badoglio i część dowództwa w nocy z 8 na 9 września opuścili stolicę i drogą przez Pescarę i Ortonę dotarli 10 września do Brindisi, które znalazło się już poza zasięgiem Niemców.
Tak powstało państwo, które Włosi nazwali później „Królestwem Południa” (Regno del Sud). Jesienią 1943 roku rząd Badoglia sprawował faktyczną władzę jedynie nad kilkoma prowincjami Apulii i nad Sardynią; reszta wyzwolonego terytorium, w tym Sycylia, Kalabria, a od 1 października także Neapol, pozostawała pod alianckim zarządem wojskowym (AMGOT). Rząd nie miał pieniędzy, administracji ani wojska z prawdziwego zdarzenia. Jego największym atutem była flota, która zgodnie z warunkami rozejmu oddała się w ręce aliantów, oraz sama ciągłość prawna monarchii, uznawanej przez aliantów za jedyną legalną władzę we Włoszech.
Na północy, pod okupacją niemiecką, powstało tymczasem państwo konkurencyjne. 12 września niemieccy spadochroniarze uwolnili Mussoliniego z Gran Sasso, a 23 września ukonstytuował się jego rząd, z którego wyrosła Włoska Republika Socjalna, nazywana od siedziby części urzędów republiką Salò. Dla faszystów z Salò król i Badoglio byli zdrajcami, a wypowiedzenie wojny Niemcom – kolejnym dowodem zdrady.
Długi rozejm na Malcie
Krótki rozejm z Cassibile zawierał tylko warunki wojskowe; postanowienia polityczne i gospodarcze alianci zapowiedzieli na później. 29 września 1943 roku Badoglio przypłynął na Maltę i na pokładzie brytyjskiego pancernika HMS „Nelson”, zakotwiczonego w porcie La Valletta, podpisał wraz z gen. Dwightem Eisenhowerem tzw. długi rozejm – 44 artykuły „dodatkowych warunków rozejmu”, w wersji angielskiej zatytułowane wprost „aktem kapitulacji Włoch”. Włochy zobowiązały się m.in. wydać Mussoliniego i podejrzanych o zbrodnie wojenne, rozwiązać organizacje faszystowskie, uchylić ustawy rasowe, płacić koszty okupacji i ewentualne odszkodowania oraz poddać się nadzorowi alianckiej komisji kontroli.
Badoglio przyjął te warunki z ciężkim sercem. Szczególnie bolało go określenie „bezwarunkowa kapitulacja” w tytule dokumentu. Eisenhower, który część warunków uważał za zbędnie upokarzającą, obiecał, że alianci będą łagodzić warunki w miarę tego, jak Włosi przyczynią się do walki z Niemcami. Na Malcie rozmawiano też o wypowiedzeniu wojny. Alianci, a zwłaszcza Winston Churchill, naciskali, by Włochy zrobiły to możliwie szybko, bo tylko formalny stan wojny pozwalał włoskim żołnierzom, marynarzom i lotnikom walczyć z Niemcami jako regularna strona konfliktu, pod własną banderą i z prawami kombatantów. Badoglio i król woleli z tym zaczekać do powrotu do Rzymu, aby decyzję podjął rząd urzędujący w stolicy, z udziałem polityków antyfaszystowskich. Gdy w pierwszych dniach października stało się jasne, że alianci nie dojdą do Rzymu szybko, z tego planu zrezygnowano.
O ostatecznym kształcie decyzji przesądziły uzgodnienia między Waszyngtonem, Londynem i Moskwą. Franklin Delano Roosevelt i Churchill zgodzili się, że Włochy nie zostaną sojusznikiem, lecz państwem współwojującym, a długi rozejm pozostanie w mocy. Józef Stalin, który domagał się udziału w decyzjach dotyczących Włoch, zaakceptował tę formułę. 12 października Badoglio wysłał instrukcje do ambasady w Madrycie, przez którą miała zostać przekazana deklaracja.
Deklaracja w Madrycie
Włochy i Niemcy nie utrzymywały już ze sobą stosunków dyplomatycznych, a ambasada niemiecka w Rzymie służyła teraz Mussoliniemu. Deklarację trzeba było więc przekazać w kraju neutralnym. Wybrano Madryt, gdzie ambasadorem Królestwa Włoch był markiz Giacomo Paulucci di Calboli Barone, a ambasadorem Rzeszy – Hans-Heinrich Dieckhoff. Według relacji włoskich dyplomatów Dieckhoff, domyślając się celu prośby o pilne spotkanie, unikał rozmowy z Włochem; formalne doręczenie deklaracji mogło bowiem ułatwić włoskim żołnierzom powoływanie się na prawa kombatantów. Paulucci wysłał więc do ambasady przy Paseo de la Castellana radcę Pierluigiego La Terzę z poleceniem, by wręczył dokument pierwszemu urzędnikowi, który pojawi się w drzwiach. Tekst był krótki: wobec powtarzających się i coraz gwałtowniejszych aktów wrogości popełnianych przez niemieckie siły zbrojne wobec Włochów Włochy uważają się od godziny 15 dnia 13 października za będące w stanie wojny z Niemcami.
Badoglio zawiadomił o decyzji Eisenhowera, prosząc go o przekazanie tej wiadomości Narodom Zjednoczonym, i wygłosił przez radio w Bari proklamację do narodu. Wyliczył w niej niemieckie zbrodnie i grabieże od września – w Neapolu, gdzie okupanci przed odwrotem niszczyli miasto i rozstrzeliwali ludzi, w Katanii i w innych miastach – i zapowiedział: „Nie będzie pokoju we Włoszech, dopóki na naszej ziemi pozostanie choćby jeden Niemiec”. Wezwał Włochów do walki ramię w ramię z „wolnymi narodami” i obiecał, że po wyzwoleniu kraju rząd zostanie poszerzony o przedstawicieli partii politycznych, a o ustroju zdecydują sami Włosi.
Tego samego dnia ogłoszono w Waszyngtonie, Londynie i Moskwie wspólne oświadczenie trzech mocarstw. Rządy Wielkiej Brytanii, Stanów Zjednoczonych i Związku Radzieckiego przyjęły do wiadomości stanowisko rządu królewskiego przedstawione przez marszałka Badoglia i zaakceptowały „aktywną współpracę narodu włoskiego i jego sił zbrojnych jako współwojującego w wojnie przeciwko Niemcom”. Wydarzenia wojenne od 8 września i brutalne traktowanie ludności przez Niemców, którego kulminacją było wypowiedzenie wojny, uczyniły – jak stwierdzano – Włochy de facto stroną współwojującą. Zarazem oświadczenie zastrzegało, że nowy status nie zmienia podpisanych warunków rozejmu, które mogą być łagodzone tylko za zgodą aliantów i w miarę pomocy udzielonej przez Włochów. Trzy mocarstwa odnotowały też zobowiązanie rządu Badoglia, że po wypędzeniu Niemców podda się woli narodu, i podkreśliły nieograniczone prawo Włochów do wyboru demokratycznej formy rządów.
Nowy termin budził nieufność w krajach, które przez trzy lata walczyły z Włochami. Konserwatywny poseł Archibald Southby zapytał w Izbie Gmin, czy słowo „współwojujący” nie oznacza, że Włochy będą traktowane jak sojusznik zamiast pokonanego wroga. Wiceminister spraw zagranicznych Richard Law odpowiedział ostrożnie, że „jeśli i kiedy” rząd włoski wypowie wojnę Niemcom, oba państwa będą po prostu walczyć ze wspólnym wrogiem, co najlepiej oddaje pojęcie współwojowania, i że nie wpływa to w żaden sposób na ważność warunków rozejmu.
Wojsko Królestwa Południa
Najszybciej po stronie aliantów stanęła marynarka wojenna. Okręty, które we wrześniu dotarły na Maltę i do portów południowych Włoch, po krótkiej internacji wróciły pod włoską banderą do służby: krążowniki, niszczyciele i torpedowce eskortowały konwoje, przewoziły wojsko i zaopatrzenie, a okręty podwodne i ścigacze wysadzały oddziały specjalne na wybrzeżach okupowanych przez Niemców. Pancerniki pozostały jednak na kotwicy – alianci nie zamierzali im ufać ani ich używać. Z samolotów, które zdołały odlecieć na południe, sformowano lotnictwo współwalczące, latające głównie nad Bałkanami w zaopatrzeniu jugosłowiańskich partyzantów i włoskich oddziałów, które po kapitulacji przyłączyły się do ruchu oporu.
Z wojskiem lądowym było trudniej. Większość armii została rozbrojona przez Niemców, a jednostki, które przetrwały na południu i na Sardynii, były źle wyposażone. Alianci, nieufni wobec niedawnego wroga i niechętni dodatkowym kłopotom zaopatrzeniowym, długo zgadzali się jedynie na symboliczny udział Włochów w walkach. Pod koniec września w San Pietro Vernotico koło Brindisi zaczęto formować 1 Zgrupowanie Zmotoryzowane (I Raggruppamento Motorizzato) pod dowództwem gen. Vincenza Dapina – według włoskich danych niespełna 300 oficerów i niecałe 5,5 tysiąca żołnierzy, głównie z dywizji „Legnano”. Dopiero w grudniu 1943 roku miało ono pójść do pierwszej, kosztownej walki o wzgórze Monte Lungo na linii Bernhardta, u boku amerykańskiej 5 Armii. Z tego zalążka wyrósł w 1944 roku Włoski Korpus Wyzwoleńczy, a następnie grupy bojowe, które w 1945 roku walczyły w ostatniej ofensywie we Włoszech. Znacznie liczniejsze były włoskie jednostki pomocnicze – według różnych szacunków nawet ponad 150–200 tysięcy ludzi w służbach tyłowych, transporcie i przy pracach dla alianckich armii.
Jeńcy, których nie nazwano jeńcami
Rząd w Brindisi liczył, że stan wojny poprawi położenie włoskich żołnierzy w rękach niemieckich. Po operacji Achse do obozów w Rzeszy i na okupowanych ziemiach wywieziono ich według różnych szacunków od około 600 do ponad 700 tysięcy. 20 września Hitler nadał im status „włoskich internowanych wojskowych” (Italienische Militärinternierte, IMI), który pozbawiał ich ochrony konwencji genewskiej i opieki Międzynarodowego Czerwonego Krzyża. Wypowiedzenie wojny niczego tu nie zmieniło. Niemcy nie uznali deklaracji rządu, który w ich oczach był zbiegłą kliką zdrajców, a za legalne władze Włoch uważali republikę Mussoliniego, swojego sojusznika – nie mogli więc, jak dowodzili, trzymać w niewoli „jeńców wojennych” z państwa sprzymierzonego. Internowani mogli wyjść z obozów, zgłaszając się do armii Salò albo do pracy dla Rzeszy; zrobiła to mniejszość, a ogromna większość odmówiła i pozostała za drutami w głodzie i przy pracy przymusowej. W obozach i komandach zmarło ich według włoskich szacunków kilkadziesiąt tysięcy.
Wypowiedzenie wojny nie chroniło też żołnierzy, którzy stawiali opór w chwili kapitulacji. Na Kefalinii, Korfu i Kos Niemcy rozstrzeliwali włoskich oficerów jako „buntowników” i „franktireurów” – na Kefalinii już we wrześniu, a na Kos w pierwszych dniach października, po zdobyciu wyspy. Niemcy uzasadniali to m.in. tym, że Królestwo Włoch nie było formalnie w stanie wojny z Rzeszą, ale i po 13 października niemieckie dowództwa traktowały wziętych do niewoli żołnierzy Badoglia z podobną bezwzględnością.
Król, Badoglio i antyfaszyści
Dla aliantów rząd Badoglia był wygodnym partnerem: gwarantował wykonanie rozejmu, oddał im flotę i wnosił do wojny legalność państwa, które w 1940 roku samo wypowiedziało wojnę Francji i Wielkiej Brytanii. Dla samych Włochów był jednak symbolem ciągłości z dwudziestoleciem faszyzmu. Wiktor Emanuel III przez dwadzieścia lat współpracował z Mussolinim, podpisał ustawy rasowe i decyzję o przystąpieniu do wojny, a Badoglio dowodził wojskiem w Etiopii i był szefem sztabu generalnego, gdy Włochy napadły na Grecję. Jesienią 1943 roku partie antyfaszystowskie, zjednoczone w Komitecie Wyzwolenia Narodowego, żądały abdykacji króla i odmawiały wejścia do rządu, dopóki pozostawał on na tronie. Takie postawy prezentowali m.in. filozof Benedetto Croce i wracający właśnie z emigracji w Stanach Zjednoczonych hrabia Carlo Sforza.
Wypowiedzenie wojny Niemcom wzmocniło pozycję monarchii wobec aliantów, ale nie rozstrzygnęło sporu z antyfaszystami. Kraj wchodził w okres, który historyk Claudio Pavone opisał później jako splot trzech wojen: patriotycznej – przeciw niemieckiemu okupantowi, domowej – między Włochami po obu stronach frontu, i klasowej – o przyszły kształt społeczeństwa.
Miejsce w wojnie
Wypowiedzenie wojny 13 października 1943 roku zakończyło formalnie sojusz włosko-niemiecki i zamknęło pierwszy etap wyjścia Włoch z wojny, rozpoczęty w lipcu. Militarnie jego znaczenie było skromne: Królestwo Południa nie dysponowało armią, która mogłaby zmienić położenie na froncie, a ciężar walk na półwyspie aż do 1945 roku nieśli alianci. Politycznie było jednak istotne. Włoska flota i lotnictwo walczyły odtąd jako siły państwa prowadzącego wojnę z Rzeszą, monarchia zyskała argument w sporze o prawo do władzy, a alianci – podstawę do stopniowego przekazywania rządowi włoskiemu administracji wyzwolonych prowincji.
Kilka tygodni później, 30 października, ministrowie spraw zagranicznych trzech mocarstw ogłosili na konferencji w Moskwie deklarację o Włoszech, zapowiadającą całkowite wykorzenienie faszyzmu i demokratyzację rządu. W listopadzie powstała Sojusznicza Komisja Kontroli, a w grudniu 1943 roku włoscy żołnierze stanęli do pierwszej walki pod Monte Lungo. Spór o monarchię rozstrzygnięto kompromisem: na wiosnę 1944 roku, po zwrocie komunistów Palmira Togliattiego, partie antyfaszystowskie weszły do rządu Badoglia, a po wyzwoleniu Rzymu w czerwcu 1944 roku Wiktor Emanuel III przekazał władzę synowi Humbertowi jako namiestnikowi królestwa, Badoglio zaś ustąpił miejsca Ivanoe Bonomiemu. W lipcu 1945 roku Włochy wypowiedziały wojnę także Japonii.
Status państwa współwojującego nie przyniósł Włochom tego, na co liczyli ich przywódcy. W referendum 2 czerwca 1946 roku Włosi wybrali republikę, a traktat pokojowy podpisany w Paryżu 10 lutego 1947 roku potraktował ich kraj jako pokonanego członka Osi: Włochy straciły kolonie, Istrię i Dodekanez, musiały płacić reparacje i ograniczyć siły zbrojne. Udział Włochów w walce z Niemcami w latach 1943–1945 – marynarzy, żołnierzy armii współwalczącej, partyzantów i setek tysięcy internowanych, którzy odmówili służby Rzeszy – stał się natomiast jednym z fundamentów tożsamości powojennej republiki.
Źródła
W tym samym czasie
(04)Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.
- 14 października 1943 · PolskaPowstanie w Sobiborze14 października 1943 więźniowie obozu zagłady w Sobiborze zabili kilkunastu esesmanów i strażników. Około 300 zbiegło do lasu, wojnę przeżyło kilkudziesięciu.
- 10 października 1943 · PolitykaCzang Kaj-szek przewodniczącym rządu10 października 1943 w Chongqingu Czang Kaj-szek złożył przysięgę jako przewodniczący Rządu Narodowego Chin, urzędu, któremu nadano realną władzę.
- 9 października 1943 · Front zachodniVII Korpus w Wielkiej BrytaniiW październiku 1943 do Anglii przybyło dowództwo amerykańskiego VII Korpusu. Był to element budowy sił USA na Wyspach Brytyjskich przed inwazją na Francję.
- 18 października 1943 · DyplomacjaKonferencja moskiewska ministrów spraw zagranicznych18 października 1943 Hull i Eden przylecieli do Moskwy. Obrady z Mołotowem dały zapowiedź ONZ, Europejską Komisję Doradczą i deklarację o karaniu zbrodniarzy.
Powiązane wydarzenia
(04)Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.
- 12 września 1943 · Morze ŚródziemneUwolnienie Mussoliniego12 września 1943 niemieccy spadochroniarze uwolnili Mussoliniego z hotelu na Gran Sasso. Sławę zebrał Skorzeny, a Hitler postawił go na czele republiki Salò.
- 8 września 1943 · Morze ŚródziemneOperacja AchseWieczorem 8 września 1943, kilka minut po ogłoszeniu kapitulacji Włoch, Niemcy uruchomili operację Achse i w kilka dni rozbroili włoską armię.
- 3 września 1943 · Morze ŚródziemneRozejm w Cassibile3 września 1943 gen. Castellano i gen. Bedell Smith podpisali na Sycylii tajny „krótki rozejm”. Włochy skapitulowały, lecz ogłoszono to dopiero 8 września.
- 6 sierpnia 1943 · Morze ŚródziemneNiemcy wkraczają do WłochOd końca lipca 1943 przez Alpy wchodziły do Włoch kolejne dywizje Wehrmachtu. 6 sierpnia w Tarvisio obaj sojusznicy zapewniali się o wierności i obaj kłamali.