TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Wybory parlamentarne we Włoszech w 1924 roku

Kategoria:
Polityka
Data:
6 kwietnia 1924
Autor:
Łukasz
Tagi:
Włochy, faszyzm, Benito Mussolini

6 kwietnia 1924 roku Włosi wybierali nową Izbę Deputowanych. Były to pierwsze wybory od czasu, gdy Benito Mussolini został premierem po marszu na Rzym, i pierwsze przeprowadzone według nowej ordynacji, nazwanej od nazwiska jej autora ustawą Acerbo. Rządowa Lista Narodowa, zwana „wielką listą” (listone), zdobyła wraz z pomocniczą listą faszystowską około 65 procent ważnych głosów i 374 z 535 mandatów. Opozycja, choć podzielona i zastraszona, zebrała mimo wszystko prawie trzy miliony głosów, a na północy kraju łącznie przewyższyła listę rządową. Kampania i samo głosowanie przebiegały w atmosferze przemocy bojówek faszystowskich, nacisku administracji i fałszerstw, które kilka tygodni później wyliczył w parlamencie socjalista Giacomo Matteotti. Były to ostatnie wybory wielopartyjne we Włoszech przed 1946 rokiem.

Premier z mniejszością w parlamencie

Gdy pod koniec października 1922 roku król Wiktor Emanuel III powierzył Mussoliniemu misję utworzenia rządu, Narodowa Partia Faszystowska, założona zaledwie rok wcześniej, miała w Izbie Deputowanych tylko 35 posłów, a sprzymierzeni z nią nacjonaliści około dziesięciu. Pierwszy rząd Mussoliniego był więc koalicją: obok faszystów zasiadali w nim liberałowie, demokraci, ludowcy, czyli katolicy z partii założonej przez księdza Luigiego Sturza, a także wojskowi bez przynależności partyjnej. Izba, wybrana w 1921 roku, udzieliła mu zaufania i pełnomocnictw w sprawach podatków i administracji, ale Mussolini wiedział, że ta większość jest krucha. Wystarczyło, by liberałowie i ludowcy się od niego odwrócili, a król mógłby go odwołać tak samo, jak go powołał.

Jednocześnie trwała przemoc. Bojówki faszystowskie, czyli squadre, nadal napadały na lokale socjalistów, związków zawodowych i katolickich spółdzielni, a w styczniu 1923 roku przekształcono je w państwową Ochotniczą Milicję Bezpieczeństwa Narodowego, opłacaną z budżetu i podległą bezpośrednio premierowi. W sierpniu 1923 roku w Argencie zabito księdza Giovanniego Minzoniego, w kraju dochodziło do kolejnych mordów politycznych. Mussolini zapewniał, że chce „normalizacji”, ale już w pierwszym przemówieniu jako premier, 16 listopada 1922 roku, przypomniał posłom, że mógł zrobić z „tej głuchej i szarej sali” obozowisko dla swoich oddziałów, i dał do zrozumienia, że wciąż może. Ta podwójna gra, legalizm wobec króla i elit przy przemocy na ulicach, była istotą faszystowskiej drogi do władzy.

Ustawa Acerbo

Rozwiązaniem miała być nowa ordynacja. Projekt przygotował podsekretarz stanu w kancelarii premiera, baron Giacomo Acerbo. Zachowywał on proporcjonalny system z 1919 roku, ale dodawał do niego premię większościową: lista, która w skali kraju zdobędzie najwięcej głosów, a zarazem co najmniej 25 procent, dostaje automatycznie dwie trzecie mandatów, czyli 356 z 535. Pozostała jedna trzecia miała być rozdzielona proporcjonalnie między pozostałe listy. Ludowcy próbowali podnieść próg do 40 procent, potem do jednej trzeciej głosów, a premię zmniejszyć, ale bez skutku.

21 lipca 1923 roku Izba Deputowanych przyjęła ustawę stosunkiem głosów 223 do 123. Za głosowali faszyści, większość liberałów, w tym byli premierzy Antonio Salandra i Vittorio Emanuele Orlando, oraz część ludowców, którzy złamali dyscyplinę partyjną. Przeciw byli socjaliści, komuniści, lewica liberalna i ludowcy wierni Sturzowi, którego Watykan, pod presją rządu, skłonił wcześniej do ustąpienia z kierownictwa partii. Wielu posłów głosowało pod wrażeniem obecności uzbrojonych faszystów w galeriach i na korytarzach. Część liberałów liczyła, że Mussolini, mając pewną większość, przestanie potrzebować bojówek i sam je ukróci. Senat zatwierdził ustawę 14 listopada, a król podpisał ją 18 listopada 1923 roku. Historycy nazywają to głosowanie „samobójstwem” liberalnej klasy politycznej: dawni gospodarze państwa sami dali faszystom narzędzie do zdobycia parlamentu.

Pod koniec stycznia 1924 roku król rozwiązał Izbę i rozpisał wybory na 6 kwietnia.

Wielka lista

Mussolini nie zawierał sojuszy z innymi partiami. Ogłosił, że przyjmie na swoją listę ludzi gotowych do „aktywnej i bezinteresownej współpracy”, ale tylko jako osoby, nie jako przedstawicieli ugrupowań. Na Listę Narodową, której symbolem były rózgi liktorskie, weszli obok faszystów liczni liberałowie, m.in. Salandra i Orlando, ludowcy wyrzuceni ze swojej partii, demokraci z Południa i miejscowi notable, którzy przynosili własne zaplecze wyborcze. Kandydować miał też przewodniczący Izby Enrico De Nicola, ale przed wyborami się wycofał. Giovanni Giolitti, pięciokrotny premier, nie przyłączył się do listy, ale wystawił w Piemoncie własną, życzliwą rządowi. Dzięki temu było pewne, że lista Mussoliniego przekroczy próg 25 procent. W kilku okręgach faszyści wystawili ponadto drugą, pomocniczą listę złożoną z najbardziej radykalnych członków partii. Miała ona odebrać opozycji część mandatów z tej jednej trzeciej, która opozycji przypadała.

Opozycja szła do wyborów rozbita na wiele list. Socjaliści byli podzieleni na trzy partie: maksymalistyczną Włoską Partię Socjalistyczną, reformistyczną Unitarną Partię Socjalistyczną (PSU), wyrzuconą z niej w październiku 1922 roku, której sekretarzem był Matteotti, oraz komunistów, którzy odłączyli się już w 1921 roku. Komuniści proponowali wspólny „proletariacki front”, ale na warunkach, których reformiści nie przyjęli. Ludowcy, kierowani już przez Alcide De Gasperiego, szli sami. Liberalni przeciwnicy faszyzmu, skupieni wokół Giovanniego Amendoli, wystawili listy tak zwanej opozycji konstytucyjnej. Głosować mogli tylko mężczyźni. Podoficerowie i żołnierze zostali na czas wyborów pozbawieni prawa głosu.

Kampania przemocy

Kampania była najbrutalniejszą w dziejach zjednoczonych Włoch. 28 lutego 1924 roku w Reggio nell’Emilia faszyści uprowadzili z domu i zamordowali socjalistycznego kandydata Antonia Piccininiego, drukarza i działacza związkowego. Jego ciało podrzucili przy torach kolejki, którą dojeżdżali do miasta robotnicy. Matteottiego przegnano z wiecu w Cefalù na Sycylii, Amendoli nie pozwolono przemawiać w Neapolu. Bojówki rozbijały zebrania, paliły gazety opozycji, atakowały drukarnie i niszczyły plakaty, a kandydatów i agitatorów bito. Policja i prefekci rzadko interweniowali. Prefekci dostali za to polecenie, by przeciwdziałać absencji i kierować głosy na listę rządową.

Nowa ordynacja wprowadziła po raz pierwszy jednolitą kartę do głosowania z symbolami list, na której wyborca stawiał znak. W wielu okręgach, zwłaszcza na Południu, nie dało się jednak głosować swobodnie. Faszyści stali w lokalach wyborczych, a czasem i przy kabinach, sprawdzali, kto jak głosuje, w niektórych miejscowościach głosowano za innych. Na Północy, gdzie organizacje robotnicze i katolickie były silniejsze, nacisk był mniej skuteczny.

Wynik

W głosowaniu wzięło udział około 64 procent uprawnionych. Lista Narodowa dostała 4 305 936 głosów, czyli 60,1 procent ważnych głosów, a pomocnicza lista faszystowska jeszcze 347 552, czyli 4,8 procent. Razem dało to około 65 procent. Ponieważ wielka lista znacznie przekroczyła próg, otrzymała całą premię: 356 mandatów (po śmierci jednego z wybranych jego miejsce przypadło ludowcom, więc ostatecznie 355), a lista pomocnicza zdobyła jeszcze 19 miejsc z części przeznaczonej dla mniejszości. Lista dysydentów faszystowskich, przeciwnych Mussoliniemu, wprowadziła jednego posła. Obóz rządowy miał więc 374 mandaty, około 70 procent Izby. Według zestawień włoskich historyków samych członków partii faszystowskiej było wśród nich około 275, czyli więcej, niż wynosiła bezwzględna większość.

Opozycja dostała około 161 mandatów. Ludowcy zdobyli 9 procent głosów i 39 miejsc wobec 108 w poprzedniej Izbie, unitarni socjaliści Matteottiego niespełna 6 procent i 24 mandaty, maksymaliści 5 procent i 22 mandaty, komuniści 3,7 procent i 19 mandatów, a różne listy liberalne, demokratyczne i republikańskie po kilka do kilkunastu miejsc. Pomimo przemocy wynik opozycji był znaczący. W północnych okręgach jej listy zebrały razem więcej głosów niż lista rządowa. Przewagę Mussoliniemu dały Południe i wyspy, gdzie lokalni notable wraz z prefektami „robili” wybory, a przemoc i fałszerstwa były największe.

Lista rządowa dała więc faszystom większość dwóch trzecich, o której pisze się zwykle, mówiąc o tych wyborach. Trzeba to jednak uściślić. Dwie trzecie mandatów listone dostała z mocy ustawy Acerbo. Głosów wszystkie listy rządowe razem zdobyły około 65 procent, nieco mniej niż dwie trzecie, a sama wielka lista 60 procent. Paradoksalnie przy takim wyniku premia okazała się niepotrzebna: w systemie proporcjonalnym lista Mussoliniego i tak miałaby wyraźną większość. Ustawa Acerbo spełniła swoje zadanie wcześniej, w czasie kampanii. To ona zachęciła liberałów i notabli, by wsiąść do pociągu, który na pewno wygra, a wyborców przekonała, że głos na opozycję jest stracony.

Protest Matteottiego

Nowa Izba zebrała się pod koniec maja 1924 roku. 30 maja, gdy zatwierdzano wybór posłów, Matteotti wystąpił z wnioskiem, by nie zatwierdzać mandatów listy rządowej en bloc i odesłać sprawę do komisji wyborczej. W trwającym kilka godzin przemówieniu, przerywanym wrzaskami i obelgami faszystowskich posłów, wyliczał przypadki przemocy, zastraszania i fałszerstw okręg po okręgu i dowodził, że żaden wyborca nie mógł głosować swobodnie, a wynik jest nieważny. Jego wniosek odrzucono 285 głosami przeciw 57 przy 42 wstrzymujących się. Według relacji jego kolegów po zakończeniu przemówienia Matteotti powiedział do siedzącego obok posła: „Swoje przemówienie wygłosiłem. Teraz przygotujcie mowę na mój pogrzeb”. 10 czerwca został porwany w Rzymie przez faszystowską bojówkę i zamordowany.

Znaczenie

Wybory z 6 kwietnia 1924 roku nie były jeszcze wyborami w państwie jednopartyjnym. Startowało w nich kilkanaście list, opozycja miała swoich posłów i gazety, a jej głosy policzono. Pokazały jednak, jak faszyzm przekształca demokrację parlamentarną od wewnątrz: ordynację zmieniono za zgodą starych elit, przeciwników zastraszono, aparat państwa zaprzęgnięto do kampanii, a wynik nadał tej przemocy pozór legalności. Gdy kilka tygodni później zbrodnia na Matteottim wywołała największy kryzys rządu, Mussolini mógł się oprzeć na posłusznej większości wybranej w kwietniu. Ta większość zatwierdziła potem ustawy z lat 1925–1926, które zlikwidowały wolną prasę i partie opozycyjne, a w 1928 roku nową ordynację, która zamieniła wybory w plebiscyt nad jedną listą ułożoną przez Wielką Radę Faszystowską. Następne wybory w 1929 i 1934 roku nie dawały już żadnego wyboru.

Bez parlamentu, który mógłby go powstrzymać, Mussolini sam decydował o wojnie i pokoju. Ten sam system, który w 1924 roku dał mu większość, pozwolił mu w 1935 roku napaść na Etiopię, w 1936 roku wysłać wojsko do Hiszpanii i zbliżyć się do Hitlera, a w maju 1939 roku zawrzeć z Niemcami pakt stalowy. Droga, którą Włochy przeszły od marszu na Rzym przez ustawę Acerbo do dyktatury, była zarazem przykładem dla innych. W Niemczech, gdzie Adolf Hitler siedział w tym czasie w więzieniu po nieudanym puczu, uznał on, że władzę trzeba zdobyć drogą legalną, przez wybory, a dopiero potem rozprawić się z przeciwnikami. Wolne wybory wróciły do Włoch dopiero 2 czerwca 1946 roku, razem z referendum, w którym Włosi odrzucili monarchię.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.