TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Zatopienie USS Corvina

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Pacyfik
Data:
16 listopada 1943
Autor:
Łukasz
Tagi:
Stany Zjednoczone, Japonia, US Navy, Chester Nimitz

W nocy z 16 na 17 listopada 1943 roku, kilkaset kilometrów na południe od atolu Truk, japoński okręt podwodny I-176 wystrzelił trzy torpedy do amerykańskiego okrętu podwodnego, który w świetle księżyca ładował akumulatory na powierzchni. Dwie trafiły, cel eksplodował i poszedł na dno z całą załogą. Był to USS Corvina – jedyny amerykański okręt podwodny w całej wojnie zatopiony przez japoński okręt podwodny. Zginęło 82 ludzi. Amerykanie przez wiele tygodni nie wiedzieli, co się z nim stało; pewność dały dopiero japońskie dokumenty przejęte i przeanalizowane po wojnie.

Nowy okręt na pierwszym patrolu

„Corvina” należała do typu Gato – dużych oceanicznych okrętów podwodnych, które stanowiły trzon amerykańskiej floty podwodnej na Pacyfiku. Stępkę położono 21 września 1942 roku w stoczni Electric Boat w Groton w stanie Connecticut, wodowanie nastąpiło 9 maja 1943 roku, a 6 sierpnia okręt wszedł do służby pod dowództwem komandora porucznika (Commander) Rodericka S. Rooneya. Po szkoleniu na Atlantyku „Corvina” opuściła New London 18 września i 14 października dotarła do Pearl Harbor.

4 listopada 1943 roku wyszła w swój pierwszy patrol bojowy. Dwa dni później uzupełniła paliwo na atolu Johnston, ostatnim amerykańskim przyczółku przed rozległym, japońskim środkowym Pacyfikiem. Zadanie było trudne: patrolować jak najbliżej Truku, wielkiej bazy Połączonej Floty na Karolinach, i przechwytywać japońskie okręty, które mogłyby wyjść stamtąd przeciw zbliżającej się amerykańskiej ofensywie na Wyspy Gilberta. Admirał Chester Nimitz, głównodowodzący Floty Pacyfiku, rozstawił w tym celu wokół Truku i Wysp Marshalla kilka okrętów podwodnych – miały być oczami i pierwszą zaporą przed japońską flotą. Z Johnston „Corvina” zameldowała się po raz ostatni; potem już nikt jej nie usłyszał.

Japoński myśliwy

I-176 był okrętem z doświadczeniem. Zbudowany w arsenale Kure, w październiku 1942 roku storpedował i ciężko uszkodził amerykański krążownik ciężki USS „Chester” na południe od Wysp Salomona – w okresie, gdy japońskie okręty podwodne odnosiły na tych wodach największe sukcesy, czego najgłośniejszym przykładem było zatopienie lotniskowca USS Wasp przez I-19 we wrześniu 1942 roku. Potem, jak wiele japońskich okrętów podwodnych, I-176 przerobiono na transportowiec: zdjęto działo, a okręt woził żywność i amunicję dla odciętych garnizonów na Guadalcanalu i Nowej Gwinei. W marcu 1943 roku pod Lae amerykańskie bombowce B-25 ostrzelały go podczas wyładunku, raniąc dowódcę.

Na początku listopada 1943 roku I-176 operował z Rabaulu, który od miesiąca znajdował się pod ciężkimi nalotami alianckiego lotnictwa. 2 listopada, wysłany na ratunek rozbitkom z krążownika „Sendai”, zatopionego w nocnej bitwie w Zatoce Cesarzowej Augusty u wybrzeży Bougainville, został zaatakowany bombami głębinowymi przez amerykańską łódź latającą Catalina; uszkodzenia kadłuba zmusiły dowódcę, komandora podporucznika Kōzaburō Yamaguchiego, do przerwania misji. Po prowizorycznej naprawie w Rabaulu okręt 13 listopada wyszedł do Truku, skąd miał płynąć do Japonii na remont.

Pojedynek w świetle księżyca

Amerykański wywiad radiowy odczytał japońskie depesze o trasie I-176. Komunikat z serii Ultra trafił 16 listopada do trzech amerykańskich okrętów podwodnych w rejonie Truku – „Corvina”, „Drum” i „Blackfish” – z rozkazem przechwycenia Japończyka. Jak pokazał rozwój wypadków, to myśliwy stał się zwierzyną.

Przebieg starcia znamy wyłącznie z japońskich zapisów, bo po stronie amerykańskiej nie ocalał nikt. Według dziennika I-176 wieczorem 16 listopada, około 300 mil morskich (ok. 550 km) na południe od Truku, japońscy obserwatorzy dostrzegli w jasnym świetle księżyca ciemny kształt w odległości około 8 km. Po kilku minutach rozpoznali w nim okręt podwodny, najpewniej ładujący akumulatory na powierzchni. Yamaguchi zanurzył się, przeszedł na cichy bieg i zaczął podchodzić. Kilkakrotnie zmieniał plan – rozważał nawet wynurzenie i atak artyleryjski – bo amerykański okręt w pewnej chwili zawrócił w jego stronę. Wreszcie, już po północy czasu tokijskiego, a więc według tej rachuby 17 listopada, wystrzelił z dziobowych wyrzutni trzy torpedy. Po około 25 sekundach na I-176 usłyszano dwie silne eksplozje, które wstrząsnęły też samym japońskim okrętem. Gdy pół godziny później wynurzył się na miejscu ataku, jego załoga zobaczyła tylko plamę ropy i szczątki. Według japońskiego zapisu okręt został zatopiony w punkcie 5°50′ N, 151°10′ E.

Amerykańska oficjalna historia okrętów US Navy (Dictionary of American Naval Fighting Ships) podaje datę 16 listopada i tę datę przyjmuje się zwykle jako dzień zatonięcia. Japończycy dostrzegli „Corvinę” jeszcze 16 listopada, lecz torpedy wystrzelono już po północy, więc ściśle biorąc okręt zatonął w nocy z 16 na 17 listopada. Wbrew skrótowemu sformułowaniu „w pobliżu Truku” miejsce zatonięcia leżało kilkaset kilometrów od samej bazy, na podejściach do niej od strony Rabaulu.

I-176 dotarł do Truku 18 listopada. Załogę przywitano jak bohaterów, a dowódca 6 Floty (sił podwodnych) wydał na jej cześć bankiet. Dwa dni później okręt odpłynął do Kure na remont. Japończycy zgłosili zatopienie amerykańskiego okrętu podwodnego, ale po stronie amerykańskiej panowała cisza: „Corvina” nie odpowiadała na wezwania radiowe i nie wróciła z patrolu. 23 grudnia 1943 roku uznano ją za zaginioną i prawdopodobnie straconą, a 14 marca 1944 roku marynarka ogłosiła jej utratę. Dopiero powojenne zestawienie japońskich dokumentów pozwoliło przypisać ją I-176.

Wyjątek w wojnie podwodnej

Zatopienie „Corviny” było wydarzeniem wyjątkowym. Japońska marynarka miała w 1941 roku jedną z najsilniejszych flot podwodnych świata, z dużymi, szybkimi okrętami i doskonałymi torpedami tlenowymi, ale używała jej przede wszystkim przeciw okrętom wojennym, a od 1943 roku coraz częściej do zaopatrywania odciętych wysp. Starcia okrętu podwodnego z okrętem podwodnym były w tej wojnie rzadkie i zwykle kończyły się sukcesem strony amerykańskiej, która dzięki radarowi i nasłuchowi radiowemu częściej widziała przeciwnika pierwsza. W listopadzie 1943 roku role się odwróciły: Amerykanie wiedzieli o I-176 z rozszyfrowanych depesz, ale to Japończyk pierwszy dostrzegł wroga.

Tymczasem amerykańska wojna podwodna przeżywała przełom. Przez prawie dwa lata dowódców okrętów podwodnych prześladowały wady standardowej torpedy Mark 14: biegła głębiej, niż ją nastawiono, jej zapalnik magnetyczny eksplodował przedwcześnie, a zapalnik uderzeniowy często nie działał przy trafieniu pod kątem prostym. Dzięki uporowi kontradmirała Charlesa Lockwooda, dowódcy okrętów podwodnych Floty Pacyfiku, który zlecał własne próby wbrew stanowisku Biura Uzbrojenia, usterki usunięto w zasadzie do września 1943 roku. Jednocześnie od początku 1943 roku Amerykanie czytali japoński szyfr statków handlowych, więc mogli kierować okręty prosto na konwoje. Efekt był widoczny w liczbach: według powojennej amerykańsko-japońskiej komisji JANAC amerykańskie okręty podwodne zatopiły w 1942 roku około 180 japońskich statków handlowych (ok. 725 tys. ton), a w 1943 roku już około 300 (ok. 1,3–1,5 mln ton, zależnie od zestawienia). Dla Japonii, która nie nadążała z budową nowych statków, było to początkiem katastrofy żeglugowej.

Miejsce w wojnie

Utrata „Corviny” przypomniała, że wojna podwodna wymagała ceny także od zwycięskiej strony. W ciągu całej wojny US Navy straciła 52 okręty podwodne – z czego zdecydowaną większość na Pacyfiku – i około 3,5 tysiąca marynarzy, co czyniło służbę na nich najbardziej niebezpieczną w amerykańskiej marynarce. Tego samego miesiąca, 19 listopada, w pobliżu Truku zginął kolejny okręt rozstawiony na osłonę ofensywy na Wyspach Gilberta – USS Sculpin, zatopiony przez japoński niszczyciel. Kilka dni później Amerykanie wylądowali na Tarawie i Makinie, rozpoczynając ofensywę na środkowym Pacyfiku, dla której „Corvina” miała pełnić straż.

I-176 nie przeżył swojej ofiary długo. Po remoncie w Japonii wrócił do zadań transportowych, a 16 maja 1944 roku amerykańskie niszczyciele „Franks”, „Haggard” i „Johnston” wytropiły go i zatopiły bombami głębinowymi u wybrzeży wyspy Buka w archipelagu Salomona. Zginęła cała załoga. Według oficjalnej historii US Navy „Corvina” pozostała jedynym amerykańskim okrętem podwodnym zatopionym przez okręt podwodny przeciwnika.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.