TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Bitwa pod Cisterną

Kategoria:
Działania zbrojne
Front:
Morze Śródziemne
Data:
30 stycznia 1944
Autor:
Łukasz
Bitwa:
Bitwa o Anzio
Tagi:
Włochy, Stany Zjednoczone, Wehrmacht, jeńcy wojenni

Przed świtem 30 stycznia 1944 roku dwa bataliony amerykańskich Rangersów wyszły z przyczółka pod Anzio i rowem melioracyjnym zaczęły się przekradać w stronę miasteczka Cisterna. Miały je zająć z zaskoczenia i utrzymać do nadejścia głównych sił 3 Dywizji Piechoty. O świcie, na otwartym polu przed miastem, wpadły na silne niemieckie oddziały z czołgami. Po kilku godzinach walki z 767 Rangersów do własnych linii wróciło sześciu. Pozostali polegli lub – w zdecydowanej większości – trafili do niewoli. Klęska pod Cisterną była najcięższym ciosem w historii amerykańskich Rangersów i symbolem niepowodzenia pierwszej próby wyjścia z przyczółka.

Wbrew często powtarzanemu skrótowi, według którego z jednego z czterech batalionów wróciło 6 z 767 ludzi, liczba 767 obejmuje łącznie dwa bataliony – 1 i 3 Batalion Rangersów. Trzeci batalion, 4, nacierał za nimi i również poniósł ciężkie straty, a wraz z nim w natarcie poszła cała amerykańska 3 Dywizja.

Spóźnione natarcie

Tydzień po lądowaniu pod Anzio VI Korpus gen. mjr. Johna Lucasa wciąż stał na przyczółku. Lucas, zgodnie z własnym rozumieniem rozkazów, najpierw gromadził siły: do 29 stycznia na przyczółek dotarły amerykańska 45 Dywizja Piechoty i część 1 Dywizji Pancernej. Pod naciskiem gen. Marka Clarka i dowódcy wojsk alianckich we Włoszech gen. Harolda Alexandra wyznaczył natarcie na 30 stycznia. Brytyjska 1 Dywizja Piechoty, wsparta przez amerykańskie czołgi, miała uderzyć szosą z Anzio na północ, na stację w Campoleone, i dalej w Góry Albańskie. Amerykańska 3 Dywizja Piechoty gen. mjr. Luciana Truscotta miała zdobyć Cisternę i przeciąć szosę nr 7 – starożytną Via Appia, jedną z dróg zaopatrzenia niemieckich wojsk na linii Gustawa.

Natarcie przyszło jednak za późno. Niemcy mieli już wokół przyczółka ponad 70 tysięcy ludzi – więcej niż alianci – a dowództwo 14 Armii gen. Eberharda von Mackensena szykowało własne kontrnatarcie. Rejon Cisterny wybrano na miejsce koncentracji niemieckich odwodów. Amerykański wywiad, opierając się na rozpoznaniu sprzed kilku dni, sądził, że przed miastem są tylko słabe placówki, a główna linia obrony leży za nim.

Zasadzka

Rangersi płk. Williama Darby’ego byli formacją do zadań specjalnych: rajdów, nocnych wypadów, opanowywania portów i baterii nadbrzeżnych. Od Afryki Północnej przez Sycylię po Salerno zbudowali sobie legendę. Pod Anzio, gdzie 22 stycznia zajęli port, coraz częściej używano ich jednak jak zwykłej piechoty. Straty uzupełniano rekrutami bez doświadczenia weteranów, co osłabiało oddziały właśnie w tym, w czym miały być najlepsze – w cichym przenikaniu przez linie nieprzyjaciela.

1 Batalion mjr. Jacka Dobsona i 3 Batalion mjr. Alvaha Millera, razem 767 ludzi, ruszyły około pierwszej w nocy z 29 na 30 stycznia. Szły kolumną wzdłuż kanału melioracyjnego, omijając niemieckie stanowiska, niekiedy w odległości kilkudziesięciu metrów. Według relacji przytaczanych w amerykańskich opracowaniach jeszcze przed natarciem do amerykańskich linii przeszedł polski poborowy z Wehrmachtu, który ostrzegał przed koncentracją wojsk pod Cisterną, lecz jego wiadomość nie dotarła na czas.

O świcie Rangersi byli wciąż około kilometra przed miastem i musieli przejść otwarte pole. Tam zaatakowały ich oddziały dywizji pancernej „Hermann Göring” i 715 Dywizji Piechoty, wsparte czołgami i działami samobieżnymi. Według amerykańskiej historii oficjalnej Niemcy najpewniej wykryli marsz i przygotowali zasadzkę. Lekko uzbrojeni Rangersi, bez ciężkiej broni przeciwpancernej, bronili się w rowach i domach. Zniszczyli kilka czołgów, m.in. granatami i pociskami z bazook, ale okrążeni na płaskim terenie nie mieli szans. Miller zginął na początku walki. Około południa, gdy Niemcy pędzili przed czołgami wziętych do niewoli Rangersów i wzywali resztę do poddania się, opór zaczął się załamywać. Darby, słuchając przez radio ostatnich meldunków swoich ludzi, nie mógł im pomóc.

Na pomoc ruszył 4 Batalion Rangersów mjr. Roya Murraya i pułki 3 Dywizji. Natarcie natrafiło na silny ogień i nie przebiło się do okrążonych; 4 Batalion poniósł przy tym ciężkie straty. Z 767 żołnierzy 1 i 3 Batalionu sześciu wróciło do własnych linii; 761 poległo, zostało rannych i zaginęło lub dostało się do niewoli – zdecydowana większość, ponad 700 ludzi, trafiła do niemieckich obozów jenieckich.

Cisterna i Campoleone

Główne natarcie 3 Dywizji, wsparte przez 504 Pułk Spadochronowy, trwało do 1 lutego. Amerykanie posunęli się o około 5 kilometrów na odcinku szerokości około 11 kilometrów, ale Cisterny nie zdobyli – miasto pozostało w niemieckich rękach aż do maja. 3 Dywizja poniosła w tych dniach ciężkie straty. Niemieckie kontrnatarcia 1 i 2 lutego, prowadzone przez dywizję „Hermann Göring” i 71 Dywizję Piechoty, również niewiele dały i kosztowały Niemców sporo krwi.

Równolegle na północy, wzdłuż szosy z Anzio, nacierała brytyjska 1 Dywizja. Brytyjska piechota – najpierw gwardziści, potem 3 Brygada – wbiła się klinem aż pod stację Campoleone, lecz nie zdołała jej zdobyć. Amerykańskie czołgi z 1 Dywizji Pancernej, które miały obejść stację od zachodu, ugrzęzły w rozmokłym terenie poprzecinanym wąwozami. Brytyjczycy zostali na końcu długiego, wąskiego występu, narażeni na ogień z trzech stron – w lutym ten występ stał się pierwszym celem niemieckiego kontrnatarcia.

Dla Kesselringa i Mackensena amerykańsko-brytyjskie natarcie miało mimo wszystko pewien skutek: pochłonęło część sił przeznaczonych do kontrnatarcia i opóźniło je o kilka dni. Dla aliantów oznaczało koniec nadziei na szybkie wyjście z przyczółka. Od tej chwili VI Korpus musiał się bronić.

Jeńcy na ulicach Rzymu

Wziętych pod Cisterną i w pierwszych walkach pod Anzio jeńców Niemcy wykorzystali propagandowo. W lutym 1944 roku kolumny amerykańskich i brytyjskich żołnierzy przepędzono ulicami Rzymu, który Niemcy zajęli we wrześniu 1943 roku, m.in. obok Koloseum. Zdjęcia i kroniki filmowe miały pokazać Włochom i światu, że inwazja się nie powiodła. Część gapiów – głównie faszystów – lżyła i obrzucała jeńców, inni okazywali im współczucie. Wystawianie jeńców na publiczną ciekawość zabraniała konwencja genewska z 1929 roku. Po wojnie amerykańska komisja wojskowa skazała za ten przemarsz niemieckiego komendanta Rzymu gen. Kurta Mälzera.

Miejsce w wojnie

Bitwa pod Cisterną była pierwszą i ostatnią próbą wyjścia z przyczółka pod Anzio przed wiosną 1944 roku. Jej niepowodzenie przesądziło o tym, że desant, pomyślany jako szybkie obejście linii Gustawa, zamienił się w długie oblężenie. Już w pierwszych dniach lutego Niemcy przeszli do kontrnatarcia, a w dniach 16–20 lutego operacja „Fischfang” postawiła przyczółek na krawędzi upadku. Lucas, obwiniany o powolność po lądowaniu i o rzucenie lekko uzbrojonych Rangersów na czele natarcia, 22 lutego stracił dowództwo VI Korpusu na rzecz Truscotta. Cisterna padła dopiero 25 maja 1944 roku, gdy 3 Dywizja, przebijając się z przyczółka, zdobywała ją dom po domu.

Dla Rangersów był to koniec pierwszego rozdziału ich historii. Batalionów rozbitych pod Cisterną nie odtworzono we Włoszech; ocalałych odesłano do kraju albo przydzielono jako uzupełnienia do amerykańsko-kanadyjskiego 1 Oddziału Służb Specjalnych, walczącego na przyczółku. Darby dowodził później pułkiem 45 Dywizji pod Anzio, a w 1945 roku, jako zastępca dowódcy 10 Dywizji Górskiej, zginął w północnych Włoszech na kilka dni przed kapitulacją Niemców we Włoszech; pośmiertnie awansowano go na generała brygady. Inne bataliony Rangersów, 2 i 5, szkoliły się w tym czasie w Wielkiej Brytanii; w czerwcu 1944 roku wylądowały w Normandii, gdzie ich udział w zdobyciu Pointe du Hoc stał się nową legendą tej formacji. Lekcja spod Cisterny – że oddziałów lekkich, wyszkolonych do zadań specjalnych, nie wolno używać jako szpicy zwykłego natarcia – na długo pozostała w amerykańskich podręcznikach.

W tym samym czasie

(04)

Gdzie indziej, w ciągu tygodnia.

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.