TheSecondWar.pl
en
← Oś czasu

Bitwa na George Square

Kategoria:
Społeczeństwo
Data:
31 stycznia 1919
Autor:
Natalia
Tagi:
Wielka Brytania, ruch robotniczy, komunizm, Emanuel Shinwell

W piątek 31 stycznia 1919 roku na George Square, głównym placu Glasgow, przed ratuszem miejskim zebrało się około 20–25 tysięcy strajkujących robotników. Czekali na odpowiedź rządu na swoje żądanie skrócenia tygodnia pracy do 40 godzin. Około południa policja ruszyła z pałkami na tłum, który próbował zatrzymać tramwaje na placu. Doszło do bijatyki, która z placu przeniosła się na sąsiednie ulice i trwała do późnego wieczora. Szeryf hrabstwa Lanarkshire odczytał akt o zamieszkach (Riot Act), a następnie zwrócił się o pomoc do wojska. Przywódców strajku, wśród nich Emanuela Shinwella, Williama Gallachera i Davida Kirkwooda, aresztowano. Nocą do miasta zaczęli przyjeżdżać żołnierze, a trzy dni później sześć czołgów. Wydarzenia tego dnia, nazwane przez lewicę „krwawym piątkiem”, przeszły do historii jako bitwa na George Square. Z czasem obrosły legendą tak bujną, że do dziś trzeba ją oddzielać od tego, co naprawdę się stało.

Czerwone nad Clyde

Glasgow było w 1919 roku drugim co do wielkości miastem imperium brytyjskiego i jednym z największych ośrodków przemysłowych świata. Stocznie i zakłady mechaniczne nad rzeką Clyde budowały okręty, odlewały działa i toczyły pociski. W czasie wojny pracowały na pełnych obrotach, ale robotnicy płacili za to wysoką cenę: przeludnione i zrujnowane kamienice, rosnące czynsze, ustawę o amunicji, która zabraniała wykwalifikowanym robotnikom zmieniać pracodawcę, i wprowadzanie do zakładów niewykwalifikowanej siły roboczej, także kobiet, co związki zawodowe nazywały „rozwadnianiem” (dilution) zawodu.

Z tych sporów wyrósł ruch, który prasa zaczęła nazywać, najpierw z niechęcią, „czerwonym Clydeside” (Red Clydeside). W 1915 roku tysiące lokatorów, prowadzonych głównie przez kobiety, odmówiły płacenia podwyżek czynszów i zmusiły rząd do ich zamrożenia. Tego samego roku powstał Komitet Robotników Clyde (Clyde Workers’ Committee), skupiający mężów zaufania z zakładów, a nie oficjalne władze związków. Przewodniczył mu Gallacher, a jedną z czołowych postaci był Kirkwood, główny mąż zaufania w kuźni Parkhead koncernu Beardmore. W 1916 roku władze rozprawiły się z komitetem na podstawie wojennej ustawy o obronie królestwa: Gallachera skazano na więzienie za artykuł przeciw wojnie, a Kirkwooda i kilku innych przywódców wysiedlono z Glasgow.

Koniec wojny przyniósł nowe obawy. Zamówienia wojskowe się kończyły, a z armii i floty wracały setki tysięcy zdemobilizowanych mężczyzn. Na Clydeside, które żyło z przemysłu zbrojeniowego, groziło masowe bezrobocie. Na przełomie 1918 i 1919 roku związki w przemyśle maszynowym i stoczniowym wynegocjowały na szczeblu krajowym skrócenie tygodnia pracy z 54 do 47 godzin. Radykałowie z Glasgow uznali, że to za mało. Jeśli każdy będzie pracował krócej, pracy wystarczy dla wszystkich, także dla wracających żołnierzy. Komitet Robotników Clyde chciał początkowo żądać 30 godzin, ale po porozumieniu ze szkockim kongresem związków zawodowych i Radą Związków Zawodowych w Glasgow (Glasgow Trades Council) stanęło na 40 godzinach. Na czele wspólnego komitetu strajkowego stanął Shinwell, przewodniczący rady związkowej miasta i działacz związku marynarzy.

Strajk o czterdzieści godzin

Strajk ogłoszono bez zgody władz krajowych związków zawodowych, był więc nieoficjalny. Zaczął się w poniedziałek 27 stycznia 1919 roku. Stanęły stocznie i zakłady mechaniczne Glasgow i okolic, organizatorzy zapowiadali też wyłączenie miejskich elektrowni, a w następnych dniach strajk objął, według różnych szacunków, kilkadziesiąt tysięcy ludzi. Organizatorzy stosowali masowe pikiety: tłumy liczące po kilka tysięcy osób stawały przed bramami zakładów, które jeszcze pracowały, i nakłaniały, a nieraz zmuszały, robotników do porzucenia pracy. Prawdziwą słabością strajku byli tramwajarze miejskich linii, którzy w większości nie przyłączyli się do protestu. Tramwaje wciąż jeździły, a strajkujący widzieli w nich symbol łamistrajków.

Napięcie było wtedy w Glasgow ogromne także z innych powodów. 23 stycznia w porcie, na dziedzińcu biura werbunku marynarzy przy James Watt Street, biali marynarze zaatakowali czarnoskórych marynarzy z kolonii, w których widzieli tanią konkurencję. Kilka godzin wcześniej do zebranych tam marynarzy przemawiał Shinwell, który protestował przeciw zatrudnianiu na brytyjskich statkach Chińczyków. Część historyków, między innymi Jacqueline Jenkinson, uważa, że jego retoryka przyczyniła się do zamieszek, w których ofiarami padli czarnoskórzy marynarze, a policja aresztowała właśnie ich, a nie napastników. To przemówienie dołączono później do zarzutów, które postawiono mu po 31 stycznia.

29 stycznia delegacja strajkujących udała się do ratusza i przedstawiła swoje żądania lordowi prowostowi, czyli burmistrzowi Glasgow, Jamesowi Watsonowi Stewartowi. Prowost zgodził się przekazać do Londynu prośbę, by rząd wymusił na pracodawcach 40-godzinny tydzień pracy. W telegramie do zastępcy premiera, Andrew Bonara Lawa, zaznaczył, że jeśli rząd nie podejmie działań, strajkujący sięgną po „inne metody”, ale zgodzili się poczekać do piątku. Przed ratuszem Shinwell i Gallacher zapowiadali tłumowi, że jeśli odpowiedź będzie niezadowalająca, zatrzymają wszystkie tramwaje, wyłączą światło i sparaliżują miasto. Po tym spotkaniu szeryf Lanarkshire, Alastair Oswald Morison Mackenzie, ustalił, czy w razie potrzeby mógłby liczyć na pomoc wojska.

30 stycznia sprawą Glasgow zajął się w Londynie Gabinet Wojenny pod przewodnictwem Bonara Lawa. Premier David Lloyd George przebywał w Paryżu, gdzie od kilkunastu dni trwała konferencja pokojowa. Rząd postanowił, że nie będzie interweniował w spór między robotnikami a pracodawcami ponad głowami oficjalnych związków. Bonar Law ostrzegał jednak, że jeśli ruch w Glasgow się rozrośnie, ogarnie cały kraj, a w mieście musi być dość sił, by utrzymać porządek i ochronić elektrownie. Ministrowie mieli przed oczami Europę, w której od Berlina po Budapeszt wrzało: zaledwie kilka tygodni wcześniej w Berlinie wybuchło i zostało krwawo stłumione powstanie Spartakusa, a w Rosji bolszewicy walczyli o władzę nad całym byłym imperium. Dowództwo w Szkocji otrzymało rozkaz, by trzymać oddziały w gotowości na wypadek, gdyby władze cywilne o nie poprosiły. Odpowiedź odmowną wysłano do prowosta wieczorem. Rano 31 stycznia mogli ją przeczytać w gazetach wszyscy, także strajkujący.

Krwawy piątek

W piątek przed południem na George Square zaczęły napływać pochody z dzielnic robotniczych i okolicznych miast. Według ówczesnych gazet i samego Gallachera, który posłużył się tą liczbą w czasie procesu, zebrało się 20–25 tysięcy ludzi. W późniejszych relacjach i wspomnieniach liczba ta urosła do 60, 90, a nawet ponad 100 tysięcy, ale nie ma na to dowodów. Na placu stało około 140 policjantów, kilku konnych i rezerwa ukryta na wewnętrznym dziedzińcu ratusza. Około południa delegacja przywódców strajku weszła do ratusza i czekała w bibliotece na prowosta, który obradował z radnymi.

Mniej więcej o 12.20 policja przypuściła szarżę z pałkami na tłum po południowej stronie placu. Bezpośrednią przyczyną była próba zablokowania przez strajkujących tramwajów, ale do dziś trwa spór, kto zawinił. Strajkujący utrzymywali, że atak był zaplanowany, policja, że musiała utorować drogę tramwajom. Historyk Gordon Barclay, który przebadał akta procesu i dokumenty rządowe, uważa najbardziej prawdopodobną wersję, w której przyczyną była nadmierna reakcja zbyt słabych sił policyjnych wobec ogromnego tłumu. Słysząc odgłosy walki, przywódcy wybiegli z ratusza. Kirkwood, wychodząc z ratusza, został uderzony pałką od tyłu i upadł nieprzytomny na ziemię. Zatrzymano go razem z pobitym Gallacherem. Fotografia leżącego Kirkwooda stała się jednym z najbardziej znanych zdjęć tego dnia.

Przed ratuszem doszło do drugiej szarży. Część tłumu uzbroiła się w butelki z porzuconej ciężarówki i obrzucała nimi policjantów i władze miejskie. Szeryf Mackenzie uznał, że trwa „zbiegowisko i rozruchy”, i wyszedł przed budynek, by odczytać proklamację z ustawy o zamieszkach z 1714 roku. Zgodnie z prawem po jej odczytaniu ci, którzy nie rozeszli się w ciągu godziny, popełniali przestępstwo zagrożone surową karą. Szeryfa trafiła butelka, a tekst wyrwano mu z rąk. Uderzeni zostali także komendant policji, jego zastępca i sekretarz miasta. Gallacher i poseł Partii Pracy Neil Maclean, choć już zatrzymani, mogli przemówić do tłumu i wezwali go, by przeszedł na Glasgow Green, wielki park nad Clyde, gdzie od pokoleń odbywały się wiece robotnicze. Na krótko zrobiło się spokojniej, ale bójki z policją, w tym konną, przeniosły się na ulice centrum i trwały do późnego wieczora. Tłum demolował tramwaje, wybijał szyby wystaw i plądrował sklepy. Według ówczesnych zestawień rannych zostało kilkudziesięciu ludzi, cywilów i policjantów. W dzielnicy Saltmarket butelka trafiła w głowę konstabla Williama McGregora. Zmarł z powodu odniesionych ran 1 czerwca 1919 roku. Shinwell w zamieszaniu wymknął się z placu, ale wkrótce także został aresztowany.

Wojsko w mieście

Po odczytaniu aktu szeryf, prowost i komendant policji uznali, że siły miasta nie wystarczą do utrzymania porządku, i Mackenzie zwrócił się o pomoc wojska. Tylko on mógł to zrobić: w Szkocji prawo wezwania wojska do pomocy władzy cywilnej miał szeryf hrabstwa, a rząd nie mógł wysłać żołnierzy przeciw obywatelom bez ogłoszenia stanu wojennego, czego nie zrobiono. O godzinie 15.00 zebrał się w Londynie Gabinet Wojenny. Minister do spraw Szkocji Robert Munro oświadczył, że nazywanie sytuacji w Glasgow strajkiem to nieporozumienie, bo to „powstanie bolszewickie”. Wojskowi zameldowali, że rozkazy wysłano już do Szkocji, a do Glasgow można szybko skierować około 12 tysięcy żołnierzy. Zastępca szefa Imperialnego Sztabu Generalnego zapowiedział, że jeszcze tej nocy na północ wyruszy koleją sześć czołgów i sto ciężarówek.

Pierwsze oddziały przyjechały na stację Queen Street około dziesiątej wieczorem, gdy zamieszki już ucichły. Przez całą noc i następne dni przybywały kolejne pociągi. Według prasy w mieście znalazło się blisko 10 tysięcy żołnierzy. Byli to w większości Szkoci z batalionów rezerwowych Royal Scots, Seaforth Highlanders, Gordon Highlanders oraz Argyll and Sutherland Highlanders, a także żołnierze z jedynego angielskiego batalionu stacjonującego w Szkocji, East Surrey, i żołnierze lekkiej piechoty z Durham, jedyni przysłani z Anglii. Żołnierze obsadzili ratusz, pocztę, dworce, mosty i elektrownie. Na dziedzińcu ratusza stanęły karabiny maszynowe. Sześć czołgów dotarło z bazy w Bovington w Dorset w poniedziałek 3 lutego i zatrzymało się na targu bydlęcym w dzielnicy Gallowgate. Nic nie wskazuje na to, by je stamtąd wyprowadzano. Wojsko nie starło się ze strajkującymi, nie oddało ani jednego strzału i nikogo nie zraniło. Miało pilnować ważnych obiektów i odciążyć policję.

Koniec strajku i proces

Strajk nie przetrwał tej próby. Przywódcy siedzieli w areszcie, masowe pikiety ustały, a robotnicy wracali stopniowo do pracy. 10 lutego komitet strajkowy odwołał strajk, a 12 lutego pracę podjęli ostatni strajkujący. Żądania 40-godzinnego tygodnia nie spełniono, a w przemyśle utrzymał się 47-godzinny tydzień, wywalczony jeszcze przed strajkiem. Ostatni żołnierze opuścili Glasgow 17 lutego.

7 kwietnia 1919 roku przed Wysokim Trybunałem Sprawiedliwości w Edynburgu stanęło dwunastu oskarżonych, wśród nich Shinwell, Gallacher i Kirkwood. Zarzucano im podżeganie tłumu do zamieszek i udział w rozruchach. Proces trwał jedenaście dni. Większość oskarżonych, w tym Kirkwooda, uniewinniono. Kluczowe znaczenie miała dla niego fotografia, na której było widać, że policjant uderzył go od tyłu, bez żadnej prowokacji. Shinwella skazano na pięć miesięcy więzienia, Gallachera na trzy miesiące. Według części relacji krótkie kary więzienia dostali też dwaj inni oskarżeni.

Legenda i rzeczywistość

Bitwa na George Square stała się jednym z mitów założycielskich szkockiej lewicy, a później także szkockiego ruchu niepodległościowego. W najpopularniejszej wersji Winston Churchill wysłał na plac angielskich żołnierzy i czołgi przeciw szkockim robotnikom, a szkockich żołnierzy zamknięto w koszarach Maryhill, bo bano się, że przejdą na stronę strajkujących. Barclay, który porównał tę opowieść z protokołami Gabinetu Wojennego, aktami procesu, wojskowymi wykazami stanu wojsk i ówczesną prasą, wykazał, że prawie każdy jej element jest fałszywy. Winston Churchill, wtedy minister wojny, nie był członkiem Gabinetu Wojennego i na posiedzeniu 30 stycznia przestrzegał przed przesadną oceną zagrożenia, choć mówił też o aresztowaniu przywódców. Wojsko wezwał szeryf, a nie rząd. Większość żołnierzy była Szkotami. Czołgi nie wjechały na plac. Wersja o Churchillu jako sprawcy pojawiła się po raz pierwszy dopiero w 1973 roku, we wspomnieniach Shinwella. Opowieść o „zamkniętych” żołnierzach w Maryhill pochodzi od Gallachera, który w 1936 roku twierdził, że zamiast iść na Glasgow Green, trzeba było pójść do koszar, przekonać żołnierzy, a Glasgow byłoby w rękach robotników. Barclay nie znalazł żadnych dowodów, że batalion z Maryhill był zamknięty lub że ktokolwiek obawiał się jego buntu. Wiadomo jedynie, że przynajmniej w jednym batalionie przed wyjazdem odsunięto żołnierzy z Glasgow, by nie musieli stawać naprzeciw krewnych i znajomych.

Większość historyków wątpi też, by w styczniu 1919 roku Glasgow było bliskie rewolucji. Strajk miał cel polityczny, bo chodziło o zmuszenie rządu do regulowania czasu pracy, ale jego przywódcy myśleli raczej o związkowej walce niż o przejęciu władzy. Sam Gallacher przyznawał później z goryczą, że „prowadzili strajk, gdy powinni byli robić rewolucję”. Zupełnie inaczej patrzył na to rząd. W Londynie bano się, że po Piotrogrodzie, Berlinie i Monachium przyjdzie kolej na Glasgow, a policyjne raporty o „organizacjach rewolucyjnych” podsycały te obawy. Stąd rozmiary wysłanych sił, nieproporcjonalnie duże wobec realnego zagrożenia.

Znaczenie

Klęska strajku nie oznaczała końca Red Clydeside. Ruch robotniczy Glasgow przeszedł od strajków do polityki parlamentarnej. W wyborach w 1922 roku Partia Pracy zdobyła w Szkocji 29 mandatów, a do Izby Gmin weszła grupa „Clydesiders” z Niezależnej Partii Pracy, wśród nich Shinwell i Kirkwood. Ich wyjazd z Glasgow do Londynu, żegnany przez tłumy, stał się symbolem nowej epoki. W styczniu 1924 roku powstał pierwszy rząd Partii Pracy. Gallacher wybrał inną drogę: w 1920 roku pojechał do Moskwy na kongres Kominternu, spotkał się z Leninem i stał się jednym z przywódców Komunistycznej Partii Wielkiej Brytanii.

Strach przed bolszewizmem, który tak wyraźnie widać w protokołach z końca stycznia 1919 roku, na długo naznaczył brytyjską politykę. Rząd tworzył plany na wypadek strajków generalnych i rozbudowywał inwigilację lewicy. Ruch robotniczy z kolei w 1920 roku sam wpłynął na politykę zagraniczną. W maju londyńscy dokerzy odmówili załadunku broni dla Polski na statek „Jolly George”, a w sierpniu, gdy Armia Czerwona stała pod Warszawą, Partia Pracy i związki zawodowe zagroziły strajkiem generalnym, jeśli Wielka Brytania przystąpi do wojny z Rosją Radziecką. Strach przed czerwonymi miał swój udział w kampanii wyborczej w 1924 roku, gdy prasa opublikowała list przypisywany Grigorijowi Zinowjewowi, i w twardej reakcji rządu na strajk generalny w 1926 roku. W latach trzydziestych niechęć wielu konserwatystów do Związku Radzieckiego była jednym z czynników, które utrudniały porozumienie z Moskwą przeciw Hitlerowi i sprzyjały polityce ustępstw.

Ludzie z George Square przeszli długą drogę. Gallacher w 1935 roku został jedynym komunistycznym posłem w Izbie Gmin i przemawiał przeciw polityce appeasementu. Shinwell, który odsiedział wyrok w więzieniu Calton w Edynburgu, w czasie drugiej wojny światowej należał do najostrzejszych krytyków rządu Churchilla z ław Partii Pracy, a po wojnie zasiadł w rządzie Clementa Attleego: w 1947 roku został ministrem wojny, a w 1950 roku ministrem obrony. Człowiek, którego strajk w 1919 roku sprowadził do Glasgow wojsko, trzydzieści lat później odpowiadał za brytyjską armię w pierwszych latach zimnej wojny i w czasie wojny koreańskiej.

Źródła

  1. gordon-barclay.net · mythologies 2 churchill sent english troops and tanks into george square glasgow in 1919 to crush a strike stop a revolution
  2. spartacus-educational.com · TUkirkwoodD

Powiązane wydarzenia

(04)

Ta sama bitwa, ci sami ludzie lub temat.